szolesteczka
23.03.15, 19:17
Czy mój chłopak postępuje grzecznie? Na początku lutego zaczęliśmy razem mieszkać. Jesteśmy ze sobą od roku, mamy po 27 lat. Przed decyzją o wspólnym wynajęciu mieszkania ustaliliśmy wszystko jak ma wyglądać. Umówiliśmy się, że co tydzień w piątek sprzątamy dokładnie całe mieszkanie: mycie podłogi, odkurzanie, ścieranie kurzów, mycie łazienki i kuchni oraz pranie i prasowanie. W jednym tygodniu ja, w następnym on i tak na zmianę. Czyli jedna osoba ma na głowie całe mieszkanie raz na dwa tygodnie, dwa razy w miesiącu. Oboje się na to zgodziliśmy. Pierwszy tydzień po przeprowadzce ja wszystko dokładnie sprzątnęłam. W kolejnym tygodniu wyszłam rano do pracy, gdy przyszłam mieszkanie było również dokładnie sprzątnięte, pranie zrobione, poprasowane itp. Nie można było się przyczepić. Gdy wrócił mój chłopak (on pracuje 12-20 ja do 8-16), pochwaliłam go, że tak ładnie i porządnie sprzątnął i że wywiązuje się z umowy. Tymczasem on mi powiedział, że pochwała należy się Tatianie - pięćdziesięcioletniej Ukraińce, której zapłacił 100 zł za zrobienie tego wszystkiego i która sprzątała od 8 do 11:30, gdy mnie nie było i zanim on nie wyszedł do pracy, tymczasem on grał sobie na komputerze. Powiedziałam, że mi się to nie podoba a on na to, że umawialiśmy się, że mieszkanie sprząta każde z nas, ale w jaki sposób to robi, nie powinno mieć dla drugiej strony znaczenia. Od tamtej pory on zawsze płaci tej pani za sprzątanie, gdy jest jego kolej. Czy uważacie, że to co robi jest niegrzeczne wobec mnie, czy powinien to wcześniej skonsultować, czy to on ma rację?