Dodaj do ulubionych

maszynistka - typist

16.05.14, 00:57
www.slu.cz/opf/en/structure/departments/department-of-foreign-languages-and-communication
proszę bardzo, katedra 5 osób, a do tego sekretarka to jedna osoba a "typist" do druga osoba
Obserwuj wątek
    • chilly Re: maszynistka - typist 16.05.14, 08:23
      Na moim uni było zasadą, że do utworzenia zakładu wystarczą trzy osoby. W praktyce jego utworzenie i liczebność zależały od stosunków "samodzielnego" z dyrekcją. Ta może łatwo się powołać na problemy finansowe uczelni (250 zł miesięcznie dla kierownika) i odmówić, pomimo ewidentnej potrzeby.
      Z katedrami to całkiem inna sprawa. Dla mnie katedra to twór organizacyjny obejmujący kilkoro "samodzielnych" z profem belwederskim na czele. Ci ostatni wymusili jednak tworzenie katedr, nawet gdy prócz belwedera w katedrze nie było żadnego "samodzielnego" (również zdarzały się katedry trzyosobowe). Ot, taka próżność, chęć podkreślenia swego znaczenia...
      • mn7 Re: maszynistka - typist 16.05.14, 08:51
        Klasycznie rozumiana katedra, to jeden profesor ze współpracownikami. Dziś już mało kto pamięta, że tak było.
        • chilly Re: maszynistka - typist 16.05.14, 11:42
          mn7 napisała:
          > Klasycznie rozumiana katedra, to jeden profesor ze współpracownikami. Dz
          > iś już mało kto pamięta, że tak było.
          Klasycznie tak było. Ale też katedra pełniła inne funkcje. Dziś też je niekiedy pełni. Ale czasami jest tylko oznaką prestiżu szefa.
      • piotrek-256 Re: maszynistka - typist 16.05.14, 08:52
        Mam śmieszne pytanie. Po co właściwie są zakłady i katedry? Pytam serio bo na moim wydziale właściwie ich nie ma.
        • mn7 Re: maszynistka - typist 16.05.14, 08:59
          A co jest?
          • piotrek-256 Re: maszynistka - typist 16.05.14, 09:25
            No najniższą strukturą organizacyjną jest instytut Informatyki, czyli duże kilkadziesiąt pracowników.
            Matematycy mają chyba formalnie zakłady, ale jak patrzyłem na stronie wydziału, to niektórzy profesorowie nie są w żadnym zakładzie.
        • dobrycy Re: maszynistka - typist 16.05.14, 15:39
          Idea chyba była taka, że kiedyś profesor to był mistrz, który
          do okoła miał uczniów i w tym rozumieniu mistrz wraz z grupą stanowił
          katedre, zajmującą sie określoną subdziedziną nauki. Ale z czasem
          profesorzy zaczeli się rozmnażać przez podział i pączkowanie i zaczeli stanowić zakłady w których było kilku teoretycznie równorzędnych
          uczonych.


          piotrek-256 napisał:

          > Mam śmieszne pytanie. Po co właściwie są zakłady i katedry? Pytam serio bo na m
          > oim wydziale właściwie ich nie ma.
          • piotrek-256 Re: maszynistka - typist 16.05.14, 17:58
            Ale czy poza potrzebą nazwania grupy ludzi, którzy pracują nad podobnymi zagadnieniami, katedra i zakład spełniają jakieś funkcje organizacyjne w sposób bardziej efektywny niż gdyby była jedna duża komuna?

            Czy katedry i zakłady to tylko element feudalizmu wydziałowego?
            • chilly Re: maszynistka - typist 16.05.14, 22:40
              piotrek-256 napisał:
              > Ale czy (...) katedra i zakład spełniają jakieś funkcje organizacyjne w sposób bardziej efektywny niż gdyby była jedna duża komuna?
              > Czy katedry i zakłady to tylko element feudalizmu wydziałowego?
              Od feudalizmu do komunizmu? A tu kapitalizm...
              A poważnie - tak, są bardziej efektywne (a przynajmniej powinny być). Choć może informatyków dotyczy to w mniejszym stopniu.
              • dobrycy Re: maszynistka - typist 17.05.14, 09:23
                Wszedzie tworzy się piramidy wladzy i moga one byc
                tym plytsze im system zarzadzania jest efektywniejszy, a sa tym wyzsze
                im tarcie na szczeblach jest wieksze. Jako ze polska nauka efektywnoscia
                nie grzeszy to rozsadne sa maksymalnie wysokie piramidy, dzieki czemu
                prawie kazdy moze przystawic swoja pieczatke (albo i nie) i na chwile poczuc sie wazny. W efektywnym systemie z jasnymi regulami taka piramida
                moze byc splaszczona i tak na ogol jest na zachodzie.


                chilly napisał:

                > piotrek-256 napisał:
                > > Ale czy (...) katedra i zakład spełniają jakieś funkcje organizacyjne w s
                > posób bardziej efektywny niż gdyby była jedna duża komuna?
                > > Czy katedry i zakłady to tylko element feudalizmu wydziałowego?
                > Od feudalizmu do komunizmu? A tu kapitalizm...
                > A poważnie - tak, są bardziej efektywne (a przynajmniej powinny być). Choć może
                > informatyków dotyczy to w mniejszym stopniu.
            • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 09:17
              W czasach przechodzenia na tworzenie zespołów raczej zadaniowych niż trwałych - elastyczna struktura jest z pewnością lepsza.
              Poza tym klasyczna struktura katedralna prowadzi do wielu innych, często nawet dość niespodziewanych, skutków. Na przykład katedry stają się "właścicielami" określonych przedmiotów kształcenia (co utrudnia elastyczne dopasowywanie programu do potrzeb), powstają absurdalne kwasy typu "on się zajmuje czymś, na czym się nie zna" (choć akurat na tym się zna, tyle, że trafił kiedyś do innej katedry), dubluje się sprzęt, który mógłby służyć kilku jednostkom, ale każda "musi" mieć swój. I tak dalej.
              • piotrek-256 Re: maszynistka - typist 17.05.14, 10:31
                A czy ktokolwiek słyszał o innej jednostce w której, nie ma zakładów/katedr? Czy gdzieś były próby wprowadzenia, ale się nie udało?
                • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 12:08
                  Ja słyszałem, a nawet widziałem. W krajach anglosaskich ;-))

                  Z naszego podwórka: znam wydział podzielony na kilka duuużych katedr, dzielących się na zakłady. Zakłady istnieją tylko i wyłącznie na papierze, wszystko dzieje się w ramach katedr.
                  Jesteś absolutnie pewien, że Twój instytut nie dzieli się na jakieś papierowe zakłady?
                  • piotrek-256 Re: maszynistka - typist 17.05.14, 15:44
                    Tak. 3 strona.

                    senat.uw.edu.pl/files/Materialy_2011/czerwiec/organizacyjne/wmim.pdf
                    Wydaje mi się, że na matmie zakłady są właściwie tylko na papierze (tak jak piszesz, pojęcie katedry nie występuje).
                    • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 15:51
                      Te duuuże katedry o których wspomniałem to jakby małe instytuty. Więc się wszystko zgadza.
    • pan.toranaga Re: maszynistka - typist 16.05.14, 09:45
      ckq napisał:

      Nie sekretarka (=piszpanna) tylko sekretarz katedry, taki jak sekretarz zarządu, równocześnie z-ca kierownika. Po czesku "tajemník útvaru", i wszystko jasne... Dopiero Petra BALÁŽOVÁ jest Sekretářka útvaru.

      > proszę bardzo, katedra 5 osób, a do tego sekretarka to jedna osoba a "typist" d
      > o druga osoba
      • asqr Re: maszynistka - typist 16.05.14, 11:53
        Zarówno kierownik jak i zastępca kierownika nie mają ani profesury ani habilitacji a nawet nie zawsze mają doktorat
        • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 09:12
          Bycie zastępcą to zastępuje.
          • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 13:02
            Tak swoją drogą: to jest piękne.
            Jednostki po 6-7 osób a w każdej kierownik, zastępca i sekretarz. A co ze skarbnikiem?
            • chilly Re: maszynistka - typist 17.05.14, 16:40
              Zaraz tam skarbnik! Jak potrzeba, to robi się zrzutę i leci najmłodszy...
              • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 16:42
                Ktoś tę zrzutę musi zrobić. U was tym zajmuje się zastępca? To kiedy ma czas na uprawianie nauki? Skarbnik musi być.
                • nullified Re: maszynistka - typist 17.05.14, 17:25
                  a spowiednik? To wazna funkcja, ktoś musi w końcu tego wszystkiego wysłuchiwać... ;)
                  • spokojny.zenek Re: maszynistka - typist 17.05.14, 17:29
                    Z oczywistych powodów to musi być załatwione na poziomie wydziału. Pokój zwierzeń powinien się znajdować bezpośrednio przy gabinecie dziekana.
                    • nullified Re: maszynistka - typist 17.05.14, 17:31
                      hmmm good point!
                    • chilly Re: maszynistka - typist 17.05.14, 21:57
                      spokojny.zenek napisał:
                      > Z oczywistych powodów to musi być załatwione na poziomie wydziału. Pokój zwierz
                      > eń powinien się znajdować bezpośrednio przy gabinecie dziekana.
                      Z magnetofonem w szafie. Na wypadek gdyby dziekan był akurat zajęty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka