Dodaj do ulubionych

Organizacja pracy

10.12.14, 21:14

www.rp.pl/artykul/600895.html?p=1
Obserwuj wątek
    • w11mil Re: Organizacja pracy 10.12.14, 21:50
      Artykuł niegłupi ale kiedy słyszę słowo reforma odbezpieczam rewolwer.
      Z punktu widzenia prostego pracownika nauki w szkole wyższej, wystarczająca byłaby likwidacja Rektoratu (o likwidacji Ministerstwa nie śmiem nawet myśleć).
      • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 11.12.14, 09:00
        Artykuł sprowadza się do myśli, że z polską nauką nie jest źle, bo Polak nie jest głupszy niż dajmy na to Anglik czy Niemiec. Inny pogląd byłby skrajnie rasistowski, zatem dziwnym nie jest, że łatwo go Pani Doktor udowodnić. Tym bardziej, że była tu i ówdzie, więc pewnie widziała w całości rozkład normalny umiejętności ludzki, którego końcami tj. idiotami i geniuszami świat obdzielony jest mniej więcej równomiernie pod względem geograficznym.

        Autorka coś tam, coś tam marudzi o badaczach tu i tam, zupełnie tego nie rozumiem (poranek z bełkotem) oraz stwierdza, że winien brak pieniędzy. Oczywiście, ja też pieniążki lubię, więc widzę z Panią Doktor nić porozumienia i już rączki złożyły się do oklasków... ALE!

        Następnie padają sakramentalne słowa o "specyfice" społhumów oraz "reformie". Obie kwestie nie są w żaden sposób rozwinięte, ba, nie są zdefiniowane, pomimo zajęcia przez Panią Doktor całej szpalty "Rz". Nic dziwnego zatem, że w warstwie wniosków Pani Doktor zachęca do... no właśnie. Nie wiadomo. Do czujności rewolucyjnej chyba.

        Dla mnie jest to nic więcej jak zawoalowana prośba o więcej pieniędzy. Ale górnicy, stoczniowcy palą opony, a humaniści piszą makulaturę. Oczywiście to pierwsze jest skuteczniejsze.
        • piotrek-256 Re: Organizacja pracy 11.12.14, 09:04
          Człowieku, może czas iść w ślady braci chłopskiej i wysypać makulaturę przed sejmem :D. Choć oni tam też jej dużo produkują i może ich nie ruszyć. :/
          • dobrycy Re: Organizacja pracy 11.12.14, 16:57
            Prosciej byłoby w sekcji Acknowledgements po podziękowaniach
            dla grantu czy współpracwoników dopisać też bluzgi czy liste żali pod adresem tych których winimy za nasze niepowodzenia. Jakby w antypodziękowaniach znajdowali się politycy (po wsze czasy, w różnych bazach) to by ich to zmartwiło bardziej niż 10 listów otwartych z polskim jojczeniem. Jakby ktoś kto napisał do Nature umieścił w stopce, antypodziekowania wraz ze szczególami dla np premiera, to taki premier
            mógłby mieć utrudnioną ewakuacje na synekure do brukseli.


            piotrek-256 napisał:

            > Człowieku, może czas iść w ślady braci chłopskiej i wysypać makulaturę przed se
            > jmem :D. Choć oni tam też jej dużo produkują i może ich nie ruszyć. :/
            • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 11.12.14, 20:23
              Dziwne.

              Zaglądam do "Przeglądu ZIelonogórskiego", "Osiedlowego przeglądu socjologicznego", "Waprozow donetskiej ekonomiki" oraz do "Ziemniaka Polskiego" i nigdzie nie ma sekcji "Acknowledgements".
              • dobrycy Re: Organizacja pracy 11.12.14, 21:02
                Ojej, co za wstyd. Zdekonspirował mnie kolega - nie mam pojęcia o prawdziwej nauce, a nawet jeżeli coś publikowałem, to tylko i wyłącznie w brukowcach.

                czlowiek.z.makulatury napisał(a):

                > Dziwne.
                >
                > Zaglądam do "Przeglądu ZIelonogórskiego", "Osiedlowego przeglądu socjologiczneg
                > o", "Waprozow donetskiej ekonomiki" oraz do "Ziemniaka Polskiego" i nigdzie nie
                > ma sekcji "Acknowledgements".
                >
                • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 12.12.14, 09:00
                  W "Nowym Życiu Podlasia"? Tak właśnie myślałem. To strasznie nieuczciwe pismo. Kazali mi coś poprawiać w mojej makulaturze i musiałem dzwonić do redaktora grożąc zabraniem pieniędzy z parametryzacji ministerialnej, żeby mi bez zmian opublikowali.

                  Dziś dodam ;), bo być może podwórkowi profesorowie nie zrozumieją ironii.
                  • dobrycy Re: Organizacja pracy 12.12.14, 16:13
                    czlowiek.z.makulatury napisał(a):


                    > Dziś dodam ;), bo być może podwórkowi profesorowie nie zrozumieją ironii.
                    >
                    To wszystko przez to że kolega pewnie jeżdzi na konferencje krajowe żeby śłuchać
                    referatów, zamiast jak uczciwy człowiek (niektórzy prawnicy) chlać wódę.
                    Nie to że dobrycy unika alhoholu (chociaż wódy nie lubi) - ale ma taki przesąd że na konferencje
                    to sie jedzie jak do pracy a nie jak na wycieczke na grzyby.
                    • flamengista ale tu nie ma sprzeczności 12.12.14, 23:31
                      w czasach wczesnej asystentury miałem "przyjemność" pojechać na mega-peryferyjną konferencję, na których byli tacy co przyjechali, chlali wódę i słuchali referatów.

                      I w sumie całkowicie ich rozumiałem, bo tych referatów na trzeźwo to trudno było wysłuchać.
      • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 11.12.14, 09:55
        Tak mnie zaciekawiła chęć reformowania Pani Doktor Izabeli Wagner, że aż mnie zaciekawiło, gdzie upatruje ona problemów. Otóż upatruje ona głównego problemu polskiej nauki w "grantozie" (rzekomo pisane wnioski się do niczego nie przydają i są przyznawane przez urzędników, którzy nie wiedzą o co chodzi). Tak zdefiniowany problem jak zwykle pozwala swobodnie przejść do różnego rodzaju bajań o niedofinansowaniu humanistyki w Polsce.

        Jako fachowy socjolog, który co prawda dużo podróżuje, ale nic z tego nie wynika w sensie międzynarodowej nauki, Pani Doktor operuje twardymi naukowymi pojęciami "poczuciem wewnętrznym", "zasłyszaną plotką" oraz "krążącymi opowieściami". Aż dziw bierze, że wiodące żurnale socjologiczne na świecie nie zabijają się o tę "specyficzną" polską naukę.
    • flamengista pewnie trochę racji w tym jest ale... 10.12.14, 22:46
      proponuję stosować się do zasady:

      Publicystykę dotyczącą reformy polskiej nauki zacznijmy od tego, że publicyści znają się na tym, co chcą reformować. Ergo, publicyści mają prawo do zabierania głosu w debacie, pod warunkiem że prowadzą badania na światowym poziomie. Wtedy będą mogli też wypowiadać się o tym, co jest "europejskie" a co nim nie jest.

      Autorka o ile mi wiadomo od lat świetnie radzi co należy robić, ma na koncie staże i pobyty naukowe w prestiżowych uczelniach (o czym chętnie wspomina w swoich tekstach publicystycznych) a na koncie w WOS okrągłe zero. To trochę jednak osłabia argumentację, nieprawdaż?

      To ja już wolę posłuchać dali, z którym w 90% się nie zgadzam, ale przynajmniej wie o czym pisze.
      • nullified Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 11.12.14, 00:19
        flamengista napisał:

        > proponuję stosować się do zasady:

        tak ogólnie i wogólnie to zgoda, ale fla, naprawde chciałbyś żeby polonista Ci reformował fizykę a ornitolog historię sztuki? ;) Tylko filozofowie w końcu znają się na wszystkim (a przynajmniej lubią do tego przekonywać) a teolodzy obcują z Niewidzialnym, więc wsyćko mogą.

        Wniosek? (aż się boję :D )
        • czlowiek.z.makulatury Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 11.12.14, 07:28
          Ale w praktyce tak właśnie jest. Masz czapki one size fits all, czemu znowu nie zrobić jakiejś reformy? Proponuję taką reformę ze strategią kija i marchewki, ale marchewki nie dowieźli, więc proponuję jak każdy szczery reformista strategię samego kija. Jak wiedzą nawet górale, koń stale bity szybciej podjeżdża na Morskie Oko.
          • nullified Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 12.12.14, 14:50
            czlowiek.z.makulatury napisał(a):

            > Ale w praktyce tak właśnie jest. Masz czapki one size fits all, czemu znowu nie
            > zrobić jakiejś reformy? Proponuję taką reformę ze strategią kija i marchewki,
            > ale marchewki nie dowieźli, więc proponuję jak każdy szczery reformista strateg
            > ię samego kija. Jak wiedzą nawet górale, koń stale bity szybciej podjeżdża na M
            > orskie Oko.
            >

            To ja proponuję Wacusia zrobić Królem Nauki. On Wie Co Zrobić.
      • piotrek-256 Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 11.12.14, 08:06
        Fle nie zgadzam się z tobą w jakiś 50% :)

        Ale masz rację, że ta Pani bredzi i też bardziej ufam ludziom z forum.
      • chilly Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 11.12.14, 16:50
        flamengista napisał:
        > To ja już wolę posłuchać dali
        Masochista...
      • dala.tata Re: pewnie trochę racji w tym jest ale... 11.12.14, 21:43
        Te 90 proc. mnie ubodlo!
    • dala.tata Re: Organizacja pracy 11.12.14, 10:42
      A ja widzac nazwisko p. Wagner, ktorej wynurzenia juz czytalem, a i tu omawialismy, postanowilem zakonczyc lekture artykulu przed jej rozpoczaciem na dobre.
      • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 11.12.14, 12:19
        Mnie tylko fascynuje, jak można karierę naukową rozpocząć od tekstu "Jak należy nauczać socjologii"? Przecież ja w życiu nie poważyłbym się na takie wynurzenia, pomimo iż moje liczne cenione makulatury i tytuły na przestrzeni dekad sugerują, że ktoś przynajmniej kilkukrotnie uznał, że coś niecoś na temat mojej dyscypliny wiem.

        Opublikowanie takiego tekstu jako pierwszego w życiu sugeruje w mojej opinii albo egocentryzm, albo zwyczajną arogancję. Pomijam przy tym fatalny angielski i w zasadzie niejasne grono odbiorców takiego tekstu.
        • whiteskies Re: Organizacja pracy 11.12.14, 13:16
          Ja tam prawie nic o organizacji pracy nie wyczytałem, a problem tej organizacji jest naprawdę poważny....
          • charioteer1 Re: Organizacja pracy 11.12.14, 13:48
            whiteskies napisał:

            > Ja tam prawie nic o organizacji pracy nie wyczytałem, a problem tej organizacji
            > jest naprawdę poważny....

            A no wlasnie. Tekst nb. z 2011 roku.

            Tekst wyglada na podwojnie autocenzurowany. Autorka gdzies miedzy wierszami probuje cos przemycic, ale udaje sie to z mizernym skutkiem, jak chocby w tym zdaniu: Prowadzenie prac naukowych w Polsce jest zdecydowanie trudniejsze niż w USA czy w Niemczech, wymaga niesłychanego samozaparcia i wręcz szalonej energii i optymizmu w pokonywaniu rozmaitych przeszkód. Zostalo jedno wielkie wolanie o wiecej pieniedzy, bo to bezpieczne i nikomu sie nie narazi w ten sposob, a mowiac o organizacji pracy trzeba by zaczac od osob, ktore te prace organizuja.

            Z perspektywy czasu, pieniedzy w systemie jest calkiem sporo, tylko nie tam, gdzie trzeba, a to, co jest, jest przepierniczane z mniejszym raczej niz wiekszym sensem. Efektywnosc tej dzialalnosci jest szczatkowa.
        • dobrycy Re: Organizacja pracy 11.12.14, 17:00
          czlowiek.z.makulatury napisał(a):

          > Mnie tylko fascynuje, jak można karierę naukową rozpocząć od tekstu "Jak należy
          > nauczać socjologii"?


          To proste, przy pierwszym tekscie pamietasz jeszcze czego Cie uczyli.
          I co robili źle. Jak długo sam uczysz, to krytycyzm wobec innych
          słabnie u każdego wobec własnego lenistwa i tego że odwala się zajęcia jeszcze gorzej niż poprzednicy
          • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 11.12.14, 20:35
            Sypię głowę popiołem. Tak właśnie jest.
            • chilly Re: Organizacja pracy 11.12.14, 22:50
              Pracę nam organizują KRK, systemy zapewnienia jakosci kształcenia, system oceny systemu zapewnienia jakości kształcenia itd. Jeszcze się nie wygrzebałem z tegorycznej dokumentacji a już słyszę, że od nowego roku będą obowiązywały całkiem inne schematy. Ale to tylko na chwilę, bo trwają prace nad kolejnymi, jeszcze lepszymi! Ale w 2018 roku ma być zmienione prawo o szkolnictwie wyższym (ministerstwo zauważyło, że może nie mieć kto pracować na uczelniach?) więc może lepiej poczekać?
              • czlowiek.z.makulatury Re: Organizacja pracy 12.12.14, 09:21
                Nie będę ukrywał, że wprowadzenie KRK nic nie zmieniło zarówno w moim podejściu do dydaktyki jak i do studentów. Ale to absolutnie nic. Jest to dla mnie tylko uciążliwe utrudnienie, które wypełniam losowym bełkotem.
                • flamengista towarzyszu 12.12.14, 09:35
                  z takim bumelanckim podejściem nie zbudujemy w polskiej nauce i szkolnictwie wyższym dobrobytu!
                  • piotrek-256 Re: towarzyszu 12.12.14, 09:54
                    Droga komisjo uprzejmie donoszę, że kolega.....

                    No co też muszę kogoś odspawać od stołka, żeby kiedyś móc się przykleić ;)
                    • chilly Re: towarzyszu 12.12.14, 12:18
                      Na pewno nie ma tu mowy o bumelce! Człowiek z M na pewno z wielkim zaangażowaniem zapełnia papier tym bełkotem. A że odbiera to jako uciążliwość... Wolno mu.
                      • chilly Re: towarzyszu 12.12.14, 12:19
                        P.S. Ale sedno tkwi w czym innym: w nieustannych zmianach zmuszających nas do ciagłego przeredagowywania tekstów. Po co?
                        • flamengista bo masz ciągle zajęcie 12.12.14, 12:24
                          tak samo jak ci, którzy muszą cię kontrolować. A mający zajęcie naukowiec jest bezpieczniejszy dla administrujących systemem.
                          • chilly Re: bo masz ciągle zajęcie 12.12.14, 17:42
                            flamengista napisał:
                            > A mający zajęcie naukowiec jest bezpieczniejszy dla administrujących systemem.
                            Na przykład nie ma czasu na porównywanie swoich zarobków z mniej zdolnymi kolegami z roku, którzy nie mieli szans na etat na uczelni. Albo na zastanawianie się, dlaczego uczeni koledzy z mało wydajnych naukowo kierunków buduja domy, a naukowców-ścislaków nie stać na kupno zwykłego M.
                      • flamengista ja nie wiem czy wolno 12.12.14, 12:23
                        na pewno jako nieuświadomiony marksista towarzysz M nie wie, jakim dobrodziejstwem dla ludu pracującego uczelni jest KRK, którego światłość ma prowadzić wykładowców i studentów do nieuchronnego postępu.

                        Ja to składam na karb drobnych wypaczeń, braku świadomości i niestety podszeptów wrogich KRK agentów, którym nasz kolega uległ. Ale jest jeszcze dla niego szansa, jeśli zgłosi konstruktywną samokrytykę.
                        • piotrek-256 Re: ja nie wiem czy wolno 12.12.14, 12:57
                          Heh no tak, widzę że osłaniacie się nawzajem :/ kolega kolegi odspawać nie da. Jak żyć, jak żyć się pytam jak wszystkie stołki zajęte (poczuwam się do bycia głosem straconego pokolenia ;) ).
                          • dobrycy Re: ja nie wiem czy wolno 12.12.14, 16:17
                            To proste - trzeba zespawać sobie samemu stołek na którym bedzie sie siedziec i nie dać się od niego odspawać.
                            Wiele osób jest jednak tylko przylutowana i gdy się robi gorąco to odpadają


                            piotrek-256 napisał:

                            > Heh no tak, widzę że osłaniacie się nawzajem :/ kolega kolegi odspawać nie da.
                            > Jak żyć, jak żyć się pytam jak wszystkie stołki zajęte (poczuwam się do bycia g
                            > łosem straconego pokolenia ;) ).
                        • chilly Re: ja nie wiem czy wolno 12.12.14, 17:45
                          flamengista napisał:
                          > Ja to składam na karb drobnych wypaczeń, braku świadomości i niestety podszeptów wrogich KRK agentów, którym nasz kolega uległ.
                          Kiedy u nas tak już jest, że jedne wypaczenia płynnie przechodzą w kolejne...
    • dr_pitcher Re: Organizacja pracy 12.12.14, 18:10
      Boston jakompepek swiata badan nad rakiem?
      akurat jest to albo Texas (MD Anderson) albo Nowy York (Memorial Sloan).
    • eeela Re: Organizacja pracy 13.12.14, 00:32
      Dziś natknęłam się na o taki głos z przeciwnej strony:

      kaminski.liberte.pl/prawie-polowa-polskich-naukowcow-nic-nie-publikuje/
      • flamengista dyskusja o tym tutaj 13.12.14, 08:19
        forum.gazeta.pl/forum/w,87574,155869693,155869693,ciekawostka_.html
        ale faktycznie, tekst ważny
        • eeela Re: dyskusja o tym tutaj 13.12.14, 16:53
          Właśnie przeczytałam z niejaką zgrozą. Czy wizje roztaczane przez Profesora z Makulatury rzeczywiście odzwierciedlają stan faktyczny?
          • chilly Re: dyskusja o tym tutaj 13.12.14, 18:18
            Rzeczywiście to musi być znacznie gorzej. Choćby dlatego, że we wszystkich znanych mi wuzach pisze się "artykuły" z szybkością wichru. Żeby te kilka (dlaczego aż kilka?) papierów rocznie wyprodukować i zdobyć tyle kudryków, ile pozwala czuć się znośnie w danej uczelni ( a właściwie - na wydziale).
      • prawdziwam2011 Re: Organizacja pracy 13.12.14, 09:31
        Przywołany przez Ciebie artykuł tylko potwierdza fatalną organizację pracy. W myśl zasady "czy się stoi, czy się leży...".
        • chilly Re: Organizacja pracy 13.12.14, 16:05
          prawdziwam2011 napisała:
          > Przywołany przez Ciebie artykuł tylko potwierdza fatalną organizację pracy. W myśl zasady "czy się stoi, czy się leży...".

          Z moich obserwacji wynika, że dziś już mało kto leży. Pytanie tylko, na co pożytkuje swoją aktywność. Często na kolekcjonowanie godzin dydaktycznych, bo te są podstawą zarobków. No ale co się dziwić - skoro nawet strażnicy miejscy mogą zarabiać ponad 8 kzł (przeczytane dziś w necie - nie pamiętam gdzie). A zatem - organizujemy swoją pracę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka