Dodaj do ulubionych

cuda się zdarzają, w naukometrii

08.01.15, 23:53
doktrynalia.wordpress.com/2015/01/07/czasopismo-prawnicze-za-10-punktow/
Przeglądając wykaz czasopism dopiero teraz zwróciłem uwagę, że istnieje czasopismo prawnicze, które na listach z lat 2013 i 2014 ma 10 punktów. Czasopismem tym jest „Prawo kanoniczne” wydawane przez UKSW.

Jak się udało uzyskać 10 punktów?

Oczywiście ‑ jak na branżę przystało ‑ za pomocą cudów.

Pierwszy cud polega na tym, że „Prawo kanoniczne” jest jedynym w Polsce czasopismem prawniczym, które dostało 1 punkt za indeks cytowań (ewentualnie za Polski Współczynnik Wpływu). Jest to oczywisty cud, gdyż ani indeksu cytowań, ani PWW jeszcze nie ma.

Drugi cud polega na tym, że „Prawo kanoniczne” dostało punkt za język publikacji, mimo że w ankiecie wskazało, że tylko 1% artykułów naukowych opublikowanych w czasopiśmie w latach 2011-2012 stanowiły artykuły w języku angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim lub włoskim. Według zasad punkt należał się, jeśli było to przynajmniej 5% artykułów, więc to zaiste kolejny cud.

powyższe to cytat z artykułu - cały wpis na blogu doktrynalia
doktrynalia.wordpress.com/2015/01/07/czasopismo-prawnicze-za-10-punktow/
Obserwuj wątek
    • flamengista mam proste pytania 09.01.15, 08:53
      czy dla przeciętnego prawnika publikacja w rzeczonym żurnalu jest nobilitacją i ukoronowaniem kariery naukowej? czy publikacja tamże znacząco zwiększa szanse przy procedurze habilitacyjnej bądź profesorskiej?

      Bo jeśli odpowiedź na oba pytania brzmi nie, to chyba nie ma o czym specjalnie dyskutować...

      Ładnie, że ktoś to sprawdził - najwyraźniej w redakcji "podrasowano" sprawozdanie, którego nikt nie zweryfikował. Liczę, że w ministerstwie ktoś zadziała i nastąpi korekta.

      Takie Państwo i Prawo jest za 6 punktów. Czy te 4 punkty różnicy warte są zażartej akademickiej dyskusji? Raczej świadczą o tym, że w szacownej redakcji nie przejmują się specjalnie parametryzacją ministerialną.
      • spokojny.zenek Re: mam proste pytania 09.01.15, 09:02
        flamengista napisał:

        > czy dla przeciętnego prawnika publikacja w rzeczonym żurnalu jest nobilitacją i
        > ukoronowaniem kariery naukowej?

        Nie, bo przeciętny prawnik zajmuje się prawem a nie prawem kanonicznym - to inna działka po innych studiach i inni autorzy.

        > czy publikacja tamże znacząco zwiększa szanse
        > przy procedurze habilitacyjnej bądź profesorskiej?

        W mojej pod-działce - tak. Na rozbawienie komisji.

        > Takie Państwo i Prawo jest za 6 punktów.

        I to jest prawie najwięcej w dziedzinie. Jest jeszcze EPS i RPEiS za 7.
        Z drugiej strony, Palestra, PS i Pr i PR też za 6. Czyli spłaszczenie absolutne, ale w innym znaczeniu, niż tu używane.

        • flamengista drogi Zenku 09.01.15, 13:12
          to były pytania retoryczne:)

          Ale zgadzam się z tobą, szczególnie w kontekście rozbawienia komisji.

          Spłaszczenie nie ma tu nic do rzeczy - generalnie oceniający wnioski habilitacyjne z pewnością zwracają uwagę na nazwę i prestiż czasopisma, a nie jego punkty.
          • spokojny.zenek Re: drogi Zenku 09.01.15, 13:47
            flamengista napisał:

            > Spłaszczenie nie ma tu nic do rzeczy - generalnie oceniający wnioski habilitacy
            > jne z pewnością zwracają uwagę na nazwę i prestiż czasopisma, a nie jego punkty
            > .

            A to bez wątpienia, zwłaszcza że te punkty zmieniają się z roku na rok w dość niezwykły sposób. Zaznaczyłem przecież jednak, że chodzi o spłaszczenie w innym nieco rozumieniu.
      • anfa05 Re: mam proste pytania 09.01.15, 12:55
        konkretny przypadek jest oczywiście mało istotny. ale jeśli cała lista B tak wygląda? to znaczy punkty przyznane czasopismom nie mają żadnego związku z ich rzeczywistą jakością? problem chyba jednak istnieje - powinien zostać opracowany mechanizm weryfikacji radosnej twórczości redakcji czasopism przy wypełnianiu ankiet na podstawie których odbywa się ocena. w przeciwnym razie lista B nie ma racji bytu.
        • pisiarz Re: mam proste pytania 09.01.15, 13:12
          Czasopisma z listy B służą generalnie dwóm celom:

          1. Żeby doktorant się otrzaskał z publikowaniem, zanim pośle pracę do jakiegoś poważniejszego miejsca. Tu jest miło, lekko, łatwo, po polsku i sami swoi wśród recenzentów ;-)
          2. Był grant, miała powstać publikacja, ale wyniki "nie wyszły".

          Kruszenie kopii o kudryki dla tych czasopism to trochę dzielenie włosa na czworo...
          • flamengista no właśnie 09.01.15, 13:13
            to miałem na myśli:

            Cytat Kruszenie kopii o kudryki dla tych czasopism to trochę dzielenie włosa na czworo...
          • podworkowy Re: mam proste pytania 09.01.15, 13:17
            nie wiem, ale się wypowiem....typical:)
          • spokojny.zenek Re: mam proste pytania 09.01.15, 13:50
            pisiarz napisał:

            > Czasopisma z listy B służą generalnie dwóm celom:
            >
            > 1. Żeby doktorant się otrzaskał z publikowaniem, zanim pośle pracę do jakiegoś
            > poważniejszego miejsca.

            Taaa. Zwłaszcza w dziedzinach, gdzie najpoważniejsze miejsca są na B :-)
            Przypomina się wypowiedź z jakiejś dyskusji ongiś - że przecież wysyłanie czegokolwiek do pisma poniżej 10 punktów to strata czasu i nikt poważny przecież tego nie robi ...

            Niestety podworkowy trafnie to podsumował.

            • trzy.14 Re: mam proste pytania 10.01.15, 18:14
              Polecam artykuł tylko pozornie niezwiązany z tematem bieżącej dyskusji:

              wyborcza.pl/magazyn/1,143014,17232720,Tesknie_za_panem__doktorze.html
            • pan.toranaga Re: mam proste pytania 11.01.15, 15:00
              >wysyłanie czegokolwiek do pisma poniżej 10 punktów to strata czasu i nikt poważny przecież tego nie robi .
              10?! Chyba 20! W każdym razie u niektórych ściślejszych nie należy w sprawozdaniu rocznym podawać publikacji poniżej tego progu.
          • doktrynalia Re: mam proste pytania 10.01.15, 21:18
            W przypadku nauk prawnych lista B ma decydujący wpływ na wyniki oceny parametrycznej jednostki i w efekcie - na to, jakie jednostki mają kategorię A, B itd. Z tego punktu widzenia nie jest tak, że dla przeciętnego prawnika Przegląd Kanoniczny nie ma znaczenia, bo naukowcy zajmujący się prawem i naukowcy zajmujący się prawem kanonicznym pracują na wydziałach należących do wspólnej grupy oceny parametrycznej. Zakładając więc, że czasopismo to ma taki sam wysoki poziom jak PiP i RPEiS, i porównując dwóch naukowców, którzy opublikowali po 10 dobrych artykułów, te opublikowane w Przeglądzie Kanonicznym dadzą znacznie lepszy wynik. Wierzę, że dla fizyków, medyków itd. różnica 4 punktów nie ma znaczenia, ale właśnie dlatego we wszystkich publikacjach o parametryzacji podkreśla się, że daje ona poprawne wyniki tylko w zakresie zestawiania porównywalnych jednostek naukowych.
            W moim wpisie chodziło jednak oczywiście o co innego - często podkreślałem, że brak weryfikacji danych wpisywanych w ankietach prowadzi do nadużyć. W przypadku tego czasopisma chodzi o coś więcej, niż nieuczciwość autora ankiety, bo przecież on sam sobie punktów za indeks cytowań nie nadał.
            • czlowiek.z.makulatury Re: mam proste pytania 10.01.15, 22:07
              Ciekawe jaką sankcję przewiduje prawo kanoniczne w przypadku łamania przykazania - "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu świadectwa fałszywego" .
        • nullified Re: mam proste pytania 10.01.15, 18:54
          anfa05 napisał:

          > konkretny przypadek jest oczywiście mało istotny. ale jeśli cała lista B tak wy
          > gląda? to znaczy punkty przyznane czasopismom nie mają żadnego związku z ich rz
          > eczywistą jakością? problem chyba jednak istnieje - powinien zostać opracowany
          > mechanizm weryfikacji radosnej twórczości redakcji czasopism przy wypełnianiu a
          > nkiet na podstawie których odbywa się ocena. w przeciwnym razie lista B nie ma
          > racji bytu.

          O.M.F.G... jasne - najpierw zróbmy coś głupiego, jak już zrobimy, powołamy komisję ekstraordynaryjną cysorsko ministerialną (ministrantowa też się przyda, a co!?) aby sprawdziła jak głupie to jest i czy mogłoby być durniejsze jeszcze nieco bardziej.

          >.>

          ale guuuud, przynajmniej niektórzy mogą się dzieki temu wykazac aktywnością w naukomisjach ;p
          • anfa05 Re: mam proste pytania 11.01.15, 12:25
            powoływać nikogo nie trzeba. Pani Minister posiada zespół, który powołała właśnie w tym celu:
            [url=http://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2014_03/f6006ad5232b1266241d6de8cf52fc9f.pdf]Link[/url]
            jego zadanie to: "prowadzenie oceny czasopism naukowych oraz kontrola prawidłowości procesu oceny"
            • anfa05 Re: mam proste pytania 11.01.15, 12:31
              ups. link się zepsuł.
              Tekst linka
            • nullified Re: mam proste pytania 11.01.15, 17:06
              anfa05 napisał:

              > powoływać nikogo nie trzeba. Pani Minister posiada zespół, który powołała właśn
              > ie w tym celu:
              > [url=http://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2014_03/f6006ad5232b1266241d6de8cf52fc9f.pdf]Link[/url]
              > jego zadanie to: "prowadzenie oceny czasopism naukowych oraz kontrola prawidłow
              > ości procesu oceny"

              oj jak Ty nic nie rozumiesz, tej rozkoszy powoływania, zasiadania, zaszczycania... >.>
        • pan.toranaga Re: mam proste pytania 11.01.15, 01:09
          O ile wiem, kryteria, które naprawdę wpływają na ocenę na liście B to sprawy czysto techniczne, typu strona www, publikowanie listy recenzentów. Umiędzynarodowienie też nie jest przecież problemem. Każdy z nas ostatnio na konferencji w powiedzmy w Portugalii siedział na bankiecie koło (np.) Bułgara, z którym się miło gwarzyło o d... Maryny. Skoro za umiędzynarodowienie redakcji lecą punkty, to piszemy do Bułgara, czy by nie chciał zasiadać w komitecie redakcyjnym. No, każdemu miło siedzieć w komitecie za granicą nawet jeśli ta zagranica to tylko Polska. Bułgar ma swoich doktorantów, czasem zamiast w "Buraku Bułgarskim" opublikują w naszym "Buraku Polskim", w końcu publikacje zagraniczne to jednak także dla nich coś, no nie? Więc i grono autorów jest zagraniczne, kolejne punkty.

          Wiem, że w dziedzinach bardzo polonocentrycznych (typu czasopisma z zakresu historii polski) kooptowano zagranicznych członków w sposób wyżej opisany, chociaż z pożytkiem można by zaprosić do redakcji autentycznych specjalistów z tej dziedziny za zagranicy, ale to już trochę bardziej skomplikowane. W sumie najlepszy sposób umiędzynarodowienia autorów to drukowanie słabych prac byleby afiliacja nie była krajowa.

          Wypracowaliśmy kryteria "obiektywne", to trudno mieć pretensje do redaktorów, że je spełniają. Nie wszyscy mają tyle ikry co ci z Państwa i Prawa, którzy olali ministerialne wymogi, bo wiedzą, że i tak są najlepsi. A zresztą czy to naprawdę z ich strony było rozsądne to nie wiem - czas pokaże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka