flamengista
25.03.15, 16:46
Tekst linka
CytatW organizowanych przez Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ „Jagiellońskich spotkań dyplomatycznych" gościliśmy m. in. ambasadorów Iraku, Korei Południowej, Maroko czy Węgier. Organizator zakłada, że podczas tych spotkań, każdy z przedstawicieli swojego państwa przedstawia swój punkt widzenia. A czy my się z nim zgodzimy, to zupełnie inna sprawa. Także w tym konkretnym przypadku wydaje się, że warto podjąć spokojną, merytoryczną debatę, gdyż wszyscy jesteśmy zaniepokojeni sytuacją na Ukrainie – mówi Adrian Ochalik, rzecznik prasowy Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Wszystko pięknie, tylko żadnej debaty nie będzie. Ambasador Andriejew powie tradycyjnie, że na Ukrainie walczą powstańcy z nazistowskimi banderowcami, a Rosja miłuje pokój.
Równie dobrze można zapraszać ambasadora Arabii Saudyjskiej by wygłosił referat o prawach kobiet albo ambasadora KRLD by opowiedział o pluralizmie religijnym.
Kto odpowiada za tak kompromitującą organizację na UJ, nie mam pojęcia...