dala.tata 04.04.15, 09:38 Nie ma co komentowac. Po prostu elegancja Francja, dyskrecja Grecja. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotrek-256 Re: Salon 04.04.15, 11:16 Elegancja srancja za przeproszeniem. Ja rozumiem, że profesor zachował się źle itd. ALE... biorąc poziom frustracji na uczelniach wcale mnie to nie dziwi. I nie znam akurat tego profesora, zdaje się, że to nie jest mój ideał, ale ja też miewam krwawą mgłę na oczach w kontaktach z administracją. Profesor krewki, miał zły dzień i do k... nędzy nie mógł zrobić ksero, zwykłego ksero. Szkoda, że prądu o 15 nie wyłączają na uniwersytecie bo wtedy ktoś kończy pracę. To akurat nie o administracji, ale myślę, że dobrze oddaje klimat Chyba każdy zna... Odpowiedz Link
dobrycy Re: Salon 04.04.15, 11:49 No jak to, to kolega nie wie że wzorowy polski naukowiec jak mu plują w twarz to mówi że deszcz pada. Tyle lat wychowanie, profesor, i to wszysko na marne Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Salon 04.04.15, 14:01 No a nie wyłączają? Nabiłem się w 2012 tak na drzwi nacinając łuk brwiowy. Szedłem póżną ciemną nocą, bo tuż po 20 całkkowicie ciemnym korytarzem nowowybudowanego instytutu matematyki UJ i nabiłem się na nonszalancko rozwarte na korytarz drzwi z litego klonowego drewna z ostrymi kantami. UJ ma też historię wyłączania katalogu bibliotecznego on-line o 16, bo informatyk Jagiellonki wychodził z pracy. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Salon 05.04.15, 15:03 Nie jest na ten sam temat. Jest na temat komisji, ktora uznala, ze wyzwanie sekretarki od ku.ew je....nych jest czyms akceptowalnym na UMCS. Naotmiast powala mnie na kolana gadanie o frustacji pracownika. skoro wyzwanie od kurew jest akceptowalne, to moze oplucie tez? strzal w ryja tez? tak tylko pytam. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Salon 05.04.15, 20:40 Widzisz nie zrozumieliśmy się. Profesor powinien ponieść odpowiedzialność za swoje zachowanie. Wariat i furiat nie może pracować na uczelni. Ja mówię, nie dziwi mnie, że ktoś mógł zwariować i mieć wszystkiego dosyć. Odpowiedz Link
pisiarz Re: Salon 07.04.15, 12:17 Ja znam - nie osobiście, ale, powiedzmy, korespondencyjnie - pewnego profesora, który był łaskaw na ten temat wyrazić się jak następuje ze sie mi zdarza powiedziec 'o kurwa'. oj zdarza. i co? no po prostu straszne! odebrac mi obie profesury! i polska i brytyjska! i to juz! Link do jego wypowiedzi i wątku w którym się tak wyraził - tu: tutaj Aczkolwiek trzeba przyznać, że profesor ów uważał przeklinanie i wulgarne słownictwo w ustach profesorów za bardziej niewłaściwe, niz w ustach studentów. Ale ogólnie OK. Nie wiem, co ów Pan myślał o strzelaniu po ryju, bo nie spytałem. Może będzie okazja. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Salon 07.04.15, 12:36 A niech sobie profesorowie czy sekretarki przeklinaja, ile tylko chca. Mnie to absolutnie rybka. Czym innym jest jednak uzywac 'brzydkich slow', a czym innym wyzwac kolezanke z pracy od kurew. To mi sie nie zdarza i uwazam, ze ktos, kto to robi, powinien poniesc powazne konekwencje. Bo dla mnie to niedaleko do rekoczynow. a zatem kolego pisiarzu, czytajcie, qrwa, ze zrozumieniem, co? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Salon 04.04.15, 11:59 Komisje dyscyplinarne na uczelniach sa niewydolne. Komisja pozbywa sie sprawy, bo nie chce miec tego na swoim koncie. Standard. Pod tym wzgledem nie dziwi ani troche. Z drugiej strony, to kolejny odcinek lubelskiego serialu. Konflikt personalny na linii rektor, dziekan z jednej strony, a obwiniony z drugiej, wszedl w kolejna faze. O tym, ze tam sie gotuje od kilku lat, pewnie wiedza wszyscy na uczelni. Tam jest drugie dno w tej calej historii. Fakty, o ktorych wiemy w tej calej sprawie sa takie: rektor zwleka ze skierowaniem wniosku do rzecznika, rzecznik zwleka z wszczeciem postepowania i lawiruje. To czego oczekiwac od dwoch pan profesor z komisji? Jakos mi sie zdaje, ze gdyby sprawa byla czysta i jednoznaczna, to terminow by dotrzymali. Odpowiedz Link
flamengista chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 16:23 niemniej pragnę zauważyć, że jest drugie dno tej sprawy - konflikt między dwiema frakcjami. Sprawę opisywano wcześniej i komentowaliśmy ją na tym forum. Wyzywanie podwładnych to przegięcie, wyzywanie kobiet to jazda po bandzie i dla tego Pana zero szacunku. Moim zdaniem powinien był dostać upomnienie na komisji, zamiatanie sprawy pod dywan tylko pogarsza sprawę i pogrąża Lublin w mediach (który to już raz?). Ale też należy się zastanowić jakim cudem profesor nie może kserować sobie materiałów służbowych (btw: chodziło ponoć o materiały do wniosku o belwederskiego!) po godzinie 15tej? Dlaczego sekretarka nie mogła zostawić mu kluczy i na portierni powiedzieć, że za pokój od tej pory odpowiedzialny jest prof. M? Możliwe wyjaśnienia są 2 i nie są nawzajem się wykluczające: a) bo Pani się nie chciało, a wolała pokazać "kto tutaj rządzi" b) bo Pani się właśnie "chciało" - tzn. w tym konflikcie była bo przeciwnej stronie Dla mnie sytuacja, w której pracownik uczelni nie może skorzystać ze służbowego sprzętu po godzinie 15 jest też przegięciem i to grubym. Akurat pod tym względem moja uczelnia jest sensownie zorganizowana - pracować można tak długo jak się chce, niektórzy siedzą w swoich pokojach do 2 w nocy i nikt ich stamtąd nie wypędza. Odpowiedz Link
nobooks Re: chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 16:37 > Dla mnie sytuacja, w której pracownik uczelni nie może skorzystać ze służbowego > sprzętu po godzinie 15 jest też przegięciem i to grubym. > > Akurat pod tym względem moja uczelnia jest sensownie zorganizowana - pracować m > ożna tak długo jak się chce, niektórzy siedzą w swoich pokojach do 2 w nocy i n > ikt ich stamtąd nie wypędza. Heh... u mnie pracownik (profesor czy nie) nie moze kserować nic na służbowym sprzęcie, niezależnie od godziny, chyba że za to zapłaci (wykupi abonament). Wiec i tak xeruje sie na mieście. Aby coś wydrukować, musi sobie kupić papier. Aby mieć czym napisać na tablicy - pisak. Kreda jest za darmo na portierni, ale tablice wymieniono na białe śliskie, więc słabo widać. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 18:23 Rozumiem, że inni mają gorzej i się nie skarżą, więc o co chodzi? Tylko zawsze mi się wydawało, że wkurzanie się na to, że coś działa źle, jest jedną z rzeczy, które wspierają postęp. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 18:02 Nie wiadomo, o co tam wlasciwie chodzilo. Jezeli o to, ze kurwami rzucal, to wystarczyloby upomnienie. Kare upomnienia naklada rektor, nie ma potrzeby angazowania do tego komisji dyscyplinarnej. To jest kara dyscyplinarna, jest wpisana do akt. Jezeli chodzilo o mobbing, to jednorazowy skandaliczny wyskok w dziekanacie pod to nie podpada. Przy tym nie wiadomo do konca, kto tam wlasciwie kogo mobbowal. Jak chca dowodzic mobbingu, to niech ida z tym do sadu. O ile dobrze pamietam, byly prorektor odgrazal sie skierowaniem sprawy o mobbing wlasnie do sadu pracy. Wyglada na to, ze druga strona postanowila sie bronic kierujac sprawe do komisji dyscyplinarnej. Skalkulowali, ze jak beda miec na niego haka w postaci orzeczenia dyscyplinarnego, to nic im nie zrobi. Nie dziwie sie, ze wladze uczelni i komisja dyscyplinarna nie chcialy sie w tym babrac. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 18:09 flamengista napisał: > Ale też należy się zastanowić jakim cudem profesor nie może kserować sobie mate > riałów służbowych A czy tu nie chodziło o to, że to sekretarka miała zostać po godzinach pracy i te materiały profesorowi kserować? CytatŻądał wykonania kserokopii, twierdząc, że to polecenie służbowe Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 04.04.15, 18:27 To jest niejasne, jak wyglądała rozmowa. Polecenie służbowe, mogło polecieć w toku bluzgania. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 15:04 polecenie sluzbowy w toku bluzgania jest po prostu cudne. ciekawe, co jeszcze wymyslisz. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 19:12 Dala nigdy nie słyszałeś pana prezesa, czy nie czytałeś o panu ministrze, który przeplatał bluzgi, grożenie sądem, bluzgi ,grożenie swoimi znajomościami, machanie immunitetem, wydawaniem poleceń służbowych, bluzgi itd. Ja kiedyś byłem świadkiem człowieka, który w rozmowie z policją przeplatał bluzgi z błaganiem żeby go puścili, grożeniem że pójdzie do sądu i napisze skargę itd. wszystko zapętlone. Co więcej w pewnym sensie moralnie miał rację tylko był mega zdenerwowany i plótł 3 po 3. Nie wiem jak wyglądała rozmowa Pana profesora. To mogło być : -Proszę mi to skserować! - Wychodzę proszę przyjść jutro. - Kukuku polecenie słuzbowe kukuku ty szmato. Albo -Proszę mi to skserować! - Wychodzę proszę skserować sobie samemu. - Pani chyba żartuje. - To proszę przyjść jutro. - Kukuku polecenie słuzbowe kukuku ty szmato. Albo Jeszcze parę innych możliwości... Jak pisałem ten człowiek to mój bohater, ale byłbym ostrożny w sądach, co się tam stało, kto co powiedział i w jakiej kolejności. Istnieje spora różnica pomiędzy morderstwem, morderstwem w afekcie i morderstwem w samoobronie... Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 19:38 rozumiem, ze skoro jestem sfrustrowany, mam teraz powiedziec, ze jestes poje...nym ch..jem? No i gratuluje bohatera. Odpowiedz Link
nullified Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 19:50 dala.tata napisał: > rozumiem, ze skoro jestem sfrustrowany, mam teraz powiedziec, ze jestes poje... > nym ch..jem? ulżyj sobie, poczuj się prawdziwym profesorem o! Co to za profesor co bez k*wy gada? > > No i gratuluje bohatera. Jak z tym kingkongiem Mleczki - kazdy ma takiego na jakiego sobie zasłużył ;) Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 20:26 Ups miało być NIE mój bohater. Tak to jest jak się pisze posty w pośpiechu. Co do twojej frustracji, to nie wiem jaki jest jej poziom. Jasne, że jeśli nazwiesz kogoś poje..nym ch..jem to świadczy źle o tobie i o tym, że nie panujesz nad emocjami. I tego nikt nie neguje. Z drugiej strony, nie znasz stanu psychicznego tego człowieka nie wiesz co musiał załatwić, nie znasz przebiegu kłótni. Może przez to, że sekretarka poszła do domu i nie wykonała kopii wydział stracił dotacje na milion złotych, albo nie udało się złożyć czyiś dokumentów w konkursie na adiunkta, albo tak zwyczajnie studenci mający pisać poprawkę z jakiegoś egzaminu nie mogli do niego przystąpić bo testy nie były odbite. Nie znamy sprawy więc nie wydajmy sądów zbyt pochopnie... Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 20:36 I jeszcze nie chodzi mi o usprawiedliwianie, czy o to, żeby profesor nie został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny i słowa. Chodzi o to, że wcale mnie to nie dziwi, że taka sytuacja miała miejsce, bo widziałem dużo gorsze rzeczy na uczelniach niż zbluzganie sekretarki, żeby rozładować swoje emocje, ot np. uwalenie i zniszczenie psychiczne studenta. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 20:46 No wiec, mi sie wydaje, ze sekretarki nie sa od tego, zeby je zbluzgac. Oczywiscie, gdyby sekretarka zbluzgala jasnie wielmoznego pana profesora od chujow, to by wyleciala z robity tego samego dnia. Jesli sekretarka, czy ktokolwiek inny, nie wykonuje swoich obowiazkow, to nalezy ja zdycyplinowac zgodnie z procedura, a nie zbluzgac. Co wiecej, ja najnizej klanaim sie paniom sprzatajacym, w polsce zdarzylo mi sie calowac je w reke. Wlasnie dlatego, ze dzieli nas przepasc instytucjonalna i mi duzo bardziej zalezy na tym, co te panie mysla o mnie niz jakis profesorski buc I mowiac szczerze profeosor blizgajacy na sekretarke jest prymitywnym ch..jem, wyzywajqcym sie na kims, kto mu nie moze podskoczyc. Zdarzyla sie gratka, pijanego pobil dziadka. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 21:06 Ja widziałem, jak wprawdzie nie sekretarka, ale Pani z administracji powiedziała, profesorowi, że według mniej podróże służbowe nie przewidują pojechania na konferencje swoim samochodem i żadnych pieniędzy za benzynę nie dostanie, a jak mu się nie podoba to niech sobie idzie do rektora, a teraz może wyjść bo ona jest zajęta. Pani pracy nie straciła. Wprawdzie bluzgów nie było, ale administracja raczej nie kłania się profesorom, widziałem też sprzątaczkę, która zataczała się w pracy i waliło od niej na kilka metrów wódą, regularnie przez kilka lat. Więc to nie jest tak, że pracownicy nie naukowi to takie popychadła, a przynajmniej nie dostrzegałem nigdy dużej przepaści instytucjonalnej... Jasne, że paniom sprzątającym należy się kłaniać, choćby dlatego, żeby czuły się ważne i w ramach rewanżu nie siusiały do kwiatka w twoim pokoju. Ogólnie dobre, życie z ludźmi jest pożądane, tak zwyczajnie pragmatycznie, pomijając nawet całą otoczkę kulturową i kulturalną, z którą też się zgadzam. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 21:17 I niech sobie sekretarka mowi, co chce. choc w tym wypadku podejrzewam, ze ona wdrazala polityke rektora. I skoro jej kazali, no to wdraza. to jest dosc proste. moze tez, gdyby profesorowie nie zachowywali sie wobec sekretarek jak udzielni ksiazeta, to by byli traktowani inaczej. widzisz, ty myslisz, ze panie sprzatajace sikaja ci do kwiatka. ja sie im zwyczajnie klaniam. nie mam pojecia, czy sikaja. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 21:39 Raczej nie sikają, ale umiem sobie wyobrazić wiele sposobów, na które mogą uprzykrzyć mi życie, widzę też, że jeśli będą docenione to jest szansa, że będą wykonywać swoją pracę lepiej. Ale nie ważne, ty próbujesz mi wykazać, że istnieją wyższe pobudki dla, których należy okazywać szacunek innym. Ja się z tym zgadzam. Chciałem tylko podkreślić, że czasem bycie dobrym dla innych ludzi zwyczajnie opłaca się, nie tylko w wymiarze egzystencjalno duchowym. Odpowiedz Link
nobooks Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 21:54 > Raczej nie sikają, ale umiem sobie wyobrazić wiele sposobów, na które mogą uprzykrzyć mi > życie Idąc tym tokiem, sekretarki mają o wiele większy potencjał uprzykrzania życia (ważne dokumenty mogą zginąć, prawda...?), dlatego sekretarki, a już zwłaszcza takie zatrudnione z wyboru dziekana po kolesiowsku, mogą trząść wydziałem i śmiać się profesorom w żywe oczy. Niestety, nie opisuję teraz świata hipotetycznego, a boleśnie realny. Odpowiedz Link
nullified Re: chamstwa bronić nie chcę 07.04.15, 15:35 nobooks napisał(a): > > Raczej nie sikają, ale umiem sobie wyobrazić wiele sposobów, na które mog > ą uprzykrzyć mi > > życie > > Idąc tym tokiem, sekretarki mają o wiele większy potencjał uprzykrzania życia ( > ważne dokumenty mogą zginąć, prawda...?), dlatego sekretarki, a już zwłaszcza t > akie zatrudnione z wyboru dziekana po kolesiowsku, mogą trząść wydziałem i śmia > ć się profesorom w żywe oczy. > Niestety, nie opisuję teraz świata hipotetycznego, a boleśnie realny. to sa osoby zależne, jesli tak postepują - znaczy to tyle, że ktoś dostatecznie wysoko postawiony "zasugerował im" takowe postępowanie. Udzielne księżne na dziekanatach i sekretariatach, niezniszczalne "panie specjalistki" (to zawsze były "panie" bo i pensje zawsze były "na rozmiar baby") to zasadniczo przeszłość. Jak Ci personel techniczny (i ogólniej - osoby zależne) "robi wbrew" się zastanów kto wyrobił w nim przeświadczenie, że z Tobą konkretnie to nie tylko mogą, ale i powinni. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 20:38 Dlatego cie pytan, czy jelsi stan psychiczny tego pana byl naprawde okropny, to moglby zlapac pania za kudly i strzeluc micha o kolano. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 20:43 Tak, wariat może to zrobić. Tak wariata należy zamknąć, a nie trzymać na uczelni. Czy mnie to dziwi, że profesor zwariował? Nie zupełnie mnie nie to dziwi... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 22:44 Dala, zbluzgana sekretarka dobrze wyglada w gazecie i tak jakos od razu za serce lapie, a tam wcale o sekretarke nie chodzilo. Sprawa dyscyplinarna dotyczyla mobbingu w stosunku do czlonkow zakladu. Tzn. obwiniony najpierw zostal pozbawiony wszelkich funkcji, wykladu i licho wie, czego jeszcze, a potem mobbowal wszystkich w zakladzie. Dokladnie w takiej kolejnosci. Odpowiedz Link
podworkowy Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 23:32 dala ma serce po lewej stronie i zawsze będzie bronił ludu pracującego miast i wsi przed zdegenerowaną elitą... Może gdyby Go przekonać, że to pracownicy naukowi są klasą wyzyskiwaną przez pasożytniczy aparat biurokratyczny, to uznałby rzucanie kurwami za zdrowy odruch rewolucyjny. Oczywiście mój post trzeba czytać z przymrużeniem oka. Jednak naprawdę rozczuliła mnie wizja dali dot. relacji prof-adm. Otóż w kontaktach z administracją ja się nauczyłem jednego: trzeba być generalnie stanowczym i rozmawiać ostro (oczywiście z zachowaniem reguł kultury). Była to dla mnie bolesna lekcja, bo ja z natury jestem dość spokojnego usposobienia i generalnie nie lubię niepotrzebnych napięć. Jednak od czasu tej zmiany paradygmatu, problemy dotąd nieprzezwyciężalne stały się przezwyciężalne. I naprawdę - jak chyba każdy - jestem w stanie przytoczyć mnóstwo przykładów. P.S. A jedno z moich pierwszych pytań w tej sprawie to, czy aby na pewno Pani Sekretarka była punktualnie o 7 w pracy, by o 15 odmawiać wykonania polecenia służbowego z uwagi na upływ czasu pracy. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 23:40 jestem dosc pewny, ze pani sekretarka nie byla punktualnie w pracy. podejrzewam, ze tak jak i pan profesor nie zawsze jest punktualnie na zajeciach. i nie brobie ludu pracujacego miast i wsi, tylko sprzeciwiam sie kompletnemu skurwysynstwu. bo ja to bybym jeszcze kurwy rzucane sekretarce wytrzymal, ale tylko pod warunkiem, ze pan profesor wyzywa od chu.ow rektora. Odpowiedz Link
podworkowy Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 23:52 cóż, akurat tego ostatniego bym nie wykluczał, sądząc po treści artykułów;) I oczywiście wyzywanie kogokolwiek od kurew jest niedopuszczalne. Ja tylko kwestionuję obraz relacji między prof. a adm. jako relacji udzielni książęta - lud P.S. A tak na marginesie - u nas w administracji ogólnej do dziś pracuje osoba b. dobrze umocowana jeszcze w minionym systemie, która potrafi witać przychodzących pracowników słowami "Czego, kurwa, chce?",a tych,których już zna, uroczym "O, cześć chujku, znowu przylazłeś?". I nikt jej z pracy nie zwalnia,bo Pani baardzo dużo wie... Dlatego m.in. Pańska klasowa analiza do mnie nie przemawia. Odpowiedz Link
dala.tata Re: chamstwa bronić nie chcę 06.04.15, 00:02 Skoro niedopuszczalne, to niedopuszczalne. i juz. co do udzielbych ksiazat, no coz, widac, obracamy sie wsrdo innych profesorow. niestety, mnie zawsze fascynuja tezy o tym, ze ktos wie za duzo. no ale jesli wie, to wie. i moze gdyby wprowadzic, prosze wybaczyc, odrobine profesjonalismu w stosunkach pracowniczych, to byloby wam latwiej. panie nie beda wyzwane od kurew, a panowie nie beda chujkami. wiem, ze to radykalna mysl, ale moze warto ja rozwazyc. Odpowiedz Link
podworkowy Re: chamstwa bronić nie chcę 06.04.15, 00:11 trudno się z tym nie zgodzić. Jednak problem profesjonalizmu na polskich uczelniach - z perspektywy najzupełniej zwyczajnej tj. na poziomie zarządzania i relacji wewnątrz kilkutysięcznych często instytucji, profesjonalizmu organizacyjnego, prawnego, finansowego itp. - to temat rzeka - mobbing, molestowanie, wyzwiska to naprawdę margines problemu w zestawieniu z ogólnie skandalicznym sposobem funkcjonowania uczelni jako jednostek organizacyjnych; i niestety ja nie mam żadnego wpływu na rzeczywistość w tym kontekście. Odpowiedz Link
czlowiek.z.makulatury Re: chamstwa bronić nie chcę 06.04.15, 11:15 O, zgadzam się jak nigdy. Zasadniczo problem udzielnych księstw nie występuje, poza administracją właśnie - generalnie pozycja profesora jak i ogólnie samodzielnych pracowników strasznie spadła na rzecz dziekana i administracji, zwłaszcza odkąd zasadniczo tacy pracownicy się nie opłacają rektorowie. Odpowiedz Link
nullified Re: chamstwa bronić nie chcę 05.04.15, 19:52 piotrek-256 napisał: "Kowalski nie jest wymówką dla rządu ni rząd dla Kowalskiego" jak mawiali kiedyś uczeni prowincjonalni ;p wiesz piotrek, to straszne jak ja się czuję osobiście "obsolete" >.> Odpowiedz Link
pisiarz Re: Salon 07.04.15, 12:18 Powiedziała tak sekretarka. I przedstawiciel studentów. I w gazecie opisali. To musi być prawda - na pewno tak było. Odpowiedz Link