Dodaj do ulubionych

Parametryzacja puka do drzwi

05.12.15, 01:05
My tu o jakiejś polityce, a tu trzeba na gwałt dostosowywać się do nowej parametryzacji - został niecały rok!
ekulczycki.pl/warsztat_badacza/punkty-za-publikacje-z-lat-2013-2016-aktualnie-obowiazujace-rozporzadzenie-parametryzacyjne/
Obserwuj wątek
    • nullified Re: Parametryzacja puka do drzwi 05.12.15, 16:51
      ford.ka napisał:

      nie spieszcie się - tyle się jeszcze może zmienić ^^
      • petrucchio Re: Parametryzacja puka do drzwi 05.12.15, 17:49
        nullified napisał:

        > nie spieszcie się - tyle się jeszcze może zmienić ^^

        Ale na razie wszystko biegnie zwykłym torem. Może trafił się nam minister, który poprzestanie na nicnierobieniu, pozostawiając bieżące sprawy przyuczonym urzędnikom, odziedziczonym po poprzednikach. Jakoś przez ostatnie tygodnie nic nie było słychać o Gowinie i jego planach. Rząd ma ważniejsze rzeczy na głowie
        • sambor7 Re: Parametryzacja puka do drzwi 05.12.15, 18:18
          ja czekam na nową kategorię 1000 punktów za artykuł w monografii pokonferencyjnej zespołu smoleńskiego :-p
        • nullified Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 00:00
          petrucchio napisał:

          > nullified napisał:

          czeka nas jeszcze chyba repeta z lustracji, ostatnim razem nie wyszło, teraz może się uda. Oj przyda się ta Pańska łaska jak już zaczną lustrować na prawo i lewo po smoleńsku i na odwyrtkę ^^

          inna rzecz, że trudno o coś tak zmiennego jak "prawda" czy tam "przeszłość" ;)
        • trzy.14 Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 01:08
          Musicie to zobaczyć:
          mon.gov.pl/
          (konkretnie: wiadomości dzisiejszego dnia:
          mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2015-12-05-oswiadczenie-mon/
          mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2015-12-05-uroczystosci-w-toruniu/
          a to tylko jeden, weekendowy dzień!)


          petrucchio napisał:

          > Rząd ma ważniejsze rzeczy na głowie
          • petrucchio Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 11:09
            Wyłania się z tego jasny obraz naszych planów strategicznych.

            (1) Odstraszanie nuklearne: coś przebąkujemy na ten temat, nazajutrz dementujemy, następnego dnia mimochodem wracamy do sprawy, potem znów zaprzeczamy. Przeciwnik jest zdezorientowany, a wyborca wniebowzięty.

            (2) Potajemne utworzenie elitarnego korpusu kapelanów szturmowych im. księdza Ignacego Skorupki, uzbrojonych w krucyfiksy najnowszej generacji (produkcja krajowa, owoc synergii przemysłu zbrojeniowego z potencjałem badawczo-rozwojowym WSKSiM).
            • kardla Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 20:05
              Asz dziennik uzyskał najnowsze informacje na ten temat:
              aszdziennik.pl/115903,mon-uspokaja-swiat-w-sprawie-broni-atomowej-potrzebna-jest-jedynie-do-uzytku-wewnetrznego


              :)
              • whiteskies Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 20:30
                A na bombie w celach edukacyjnych usiądzie Minister. Teraz już rozumiem dlaczego szkoła ma być od 7 lat, sześciolatki nie dojrzały do tego żeby mieć takie przysposobienie wojskowe.
              • nullified Re: Parametryzacja puka do drzwi 06.12.15, 20:49
                kardla napisała:

                > Asz dziennik uzyskał najnowsze informacje na ten temat:
                > aszdziennik.pl/115903,mon-uspokaja-swiat-w-sprawie-broni-atomowej-potrzebna-jest-jedynie-do-uzytku-wewnetrznego
                >
                >

                aż się boję zgadywać - mamy połykać?
                w iniekcji?
                czy może, em... będą dżemder ruskich agentów i michników-innych tepić atomowo w czopkach? x.x
            • herr7 Re: Parametryzacja puka do drzwi 07.12.15, 08:23
              To prawda. Nauka przesunęła się z "trzeciorzędnej" na "czwartorzędną" pod względem ważności dla nowej władzy.
    • nobooks Re: Parametryzacja puka do drzwi 07.12.15, 07:48
      Czy Wam też od kilku dni nie działa PBN?
      • xylan A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 09:02
        Jak w propozycji:
        forumakademickie.pl/fa/2015/10/czy-polska-nauka-moze-dogonic-swiat/
        • js.c Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 09:19
          Nie widzę związku. Jest tam sugestia, żeby finansować przez agencje grantowe tylko niektóre wybrane kierunki badań. Jeśli nie byłoby parametryzacji (czyli nie byłoby BSt?), to zdecydowana większość naukowców nie miałaby żadnego finansowania. Czy o to chodzi?

          Owszem, reguły te są kiepskie i mają liczne luki, zachęcają bez sensu do produkcji masowej makulatury. Owszem, parametryzacja słabo wpływa na wysokość BSt (a dorobek - wcale). Warto to poprawić. Ale nie likwidować.
        • sendivigius Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 16:12
          xylan napisał:

          > Jak w propozycji:
          > forumakademickie.pl/fa/2015/10/czy-polska-nauka-moze-dogonic-swiat/

          Moze - ale po co?

          Bo wicie-rozumicie towarzysze naukowcy, dogonienie swiata - to nie bedzie za darmo.

          Czy jestescie gotowi za to zaplacic?
          • trzy.14 Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 16:38
            sendivigius napisał:
            > Bo wicie-rozumicie towarzysze naukowcy, dogonienie swiata - to nie bedzie za da
            > rmo.
            >
            > Czy jestescie gotowi za to zaplacic?

            Podejrzewam, że jedna z poniższych odpowiedzi jest bardziej prawidłowa niż inne:

            1) nie jesteśmy
            2) nie jesteśmy, ale i tak już płacimy (zwłaszcza jak jesteśmy młodzi)
          • dobrycy Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 20:58
            sendivigius napisał:

            > xylan napisał:
            >
            > > Jak w propozycji:
            > > forumakademickie.pl/fa/2015/10/czy-polska-nauka-moze-dogonic-swiat/
            >
            > Moze - ale po co?
            >
            > Bo wicie-rozumicie towarzysze naukowcy, dogonienie swiata - to nie bedzie za da
            > rmo.
            >
            > Czy jestescie gotowi za to zaplacic?
            No przecież całe dekady nauka w polsce rozwijała sie na tej samej
            zasadzie co zlecenia dla naiwnego studenta - najpierw zrób co chcemy
            a potem może ci zapłacimy. Tak samo system w którym wnioskuje
            sie o granty na badania które już sie ma zrobione jest de facto konsekwencją
            tego rodzaju strategii działania. Taka strategia pozwala rabunkowo obniżyć
            koszty i może mieć nawet niezłą efektywność, ale tylko w formach aktywności
            które nie tworzą wielkiej wartości dodanej. Oczywiście że nikt nie chce płacić
            na polską naukę więcej. Po co dawać marchewkę jak można przyłożyć kijem.
            A głupie uczonki sie jeszcze cieszą, że kijem dostał sąsiad a nie oni.
            • sendivigius Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 21:27
              dobrycy napisał:

              > A głupie uczonki sie jeszcze cieszą, że kijem dostał sąsiad a nie oni.

              Tak jak najszczesliwszy dzien w zyciu Ivana Denisowicza. Pod blokiem zatrzymala sie Wolga ale to sasiada zabrali....

              Dobrycy, ja na serio zadaje powazne pytanie. Bo w swiatowej nauce gdzie chcecie byc nie ma "dąktorątek", pan doktor od picia kawy i plotek, profesorow Marianow, konferencji o odczytywaniu Ygregowskiego, towarzystw adoracji wszelakiej, publikacji "krajowych" i dluuugiej listy zjawisk ktore zajely juz kazde po 10 watkow na tym forum.

              I na koncu cena Dobrycy to jest twoj stolek, ktory przypadnie komu lepszemu, albo co jeszcze bardziej prawdopodowne zostanie zlikwidowany. Tak ci zle na nim sie siedzi?

              I co dalej VIII klaso? Kariera w kiosku RUCHu?
              • dobrycy Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 21:45
                sendivigius napisał:

                > dobrycy napisał:
                >
                > > A głupie uczonki sie jeszcze cieszą, że kijem dostał sąsiad a nie oni.
                >
                > Tak jak najszczesliwszy dzien w zyciu Ivana Denisowicza. Pod blokiem zatrzymala
                > sie Wolga ale to sasiada zabrali....
                >
                > Dobrycy, ja na serio zadaje powazne pytanie. Bo w swiatowej nauce gdzie chcecie
                > byc nie ma "dąktorątek", pan doktor od picia kawy i plotek, profesorow Mariano
                > w, konferencji o odczytywaniu Ygregowskiego, towarzystw adoracji wszelakiej, pu
                > blikacji "krajowych" i dluuugiej listy zjawisk ktore zajely juz kazde po 10 wat
                > kow na tym forum.
                Aż tak dobrze w tym lepszym ze światów też nie jest. Takie bajki to możesz opowiadać
                prof. Marianowi który najdłużej zagranicą to był 2 tygodnie pod Moskwą.
                Pewnych patologi nie ma, albo są dużo mniejsze ze względu na inne warunki brzegowe
                i inną "kulture"
                >
                > I na koncu cena Dobrycy to jest twoj stolek, ktory przypadnie komu lepszemu, al
                > bo co jeszcze bardziej prawdopodowne zostanie zlikwidowany. Tak ci zle na nim s
                > ie siedzi?
                To bardzo możliwe że zostanie zlikwidowany. Może nawet razem z dobrycym
                I co z tego? Myślisz że refomatolstwo i robienie wszystkiego jak w USA
                pomoże ocalić mój stolik ? Bo ja myśle że na odwrót. W dużych labach rządowych
                w hameryce już kasują pracusiów od badań podstawowych, bo szkoda na nich hajsu.
                I co - to że nie pili kawy i nie plotkowali ocaliło ich stołki ?


                >
                > I co dalej VIII klaso? Kariera w kiosku RUCHu?
                • profesor_marian Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 09.12.15, 11:26
                  Panie Doktorze, bywałem w wielu krajach bloku wschodniego, ostatnio nawet byłem na zdalnej konferencji w Charkowie, tam gdzie umieją docenić DOŚWIADCZONEGO BADACZA I DYDAKTYKA!
                  • dobrycy Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 09.12.15, 18:33
                    profesor_marian napisał(a):

                    > Panie Doktorze, bywałem w wielu krajach bloku wschodniego, ostatnio nawet byłem
                    > na zdalnej konferencji w Charkowie, tam gdzie umieją docenić DOŚWIADCZONEGO BA
                    > DACZA I DYDAKTYKA!
                    >
                    Ależ ja nie o mówię o Panu Panie Profesorze, tylko o Pańskim imienniku z wiadomej opcji. Nigdy bym nie pomyślał
                    aby kwestionować liczne wykłady, które przedstawiał Pan Profesor
                    zagranicą. Przecież te wszystkie dyplomy wiszące u profesora na ścianie potwierdzające członkostwo w szacownych gremiach i wizyty
                    zagraniczne są najlepszym dowodem autorytetu Profesora i jego wyjątkowych predyspozycji do kierowania zakładem.

              • trzy.14 Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 07.12.15, 22:52
                sendivigius napisał:

                > I na koncu cena Dobrycy to jest twoj stolek, ktory przypadnie komu lepszemu, al
                > bo co jeszcze bardziej prawdopodowne zostanie zlikwidowany. Tak ci zle na nim s
                > ie siedzi?

                Odpowiadam za Dobrycego:
                Ja niestety zdaję sobie z powyższego sprawę. Na szczęście to nie grozi, bo Gowin nie dostanie nawet złamanej złotówki ponad to, co wynika z inflacji, a kto by przyszedł na moje miejsce do mojego warsztatu badawczego i za moje wynagrodzenie, jeśli nie woźny lub uczonek smoleński?

                Jest całkowicie pewne, że jeżeli chcemy zarabiać dużo jako warstwa społeczna a nie członkowe uprzywilejowanej wewnętrznej partii profesorskiej, to musimy
                a) przywitać się z accountability, znajdując temu słowu ładny polski odpowiednik, głęboko imprintując go sobie w naszą psychikę (co zajmie jedno pokolenie)
                b) pożegnać się ze stabilnością zatrudnienia
                • sendivigius Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 08.12.15, 15:28
                  trzy.14 napisał:

                  > sendivigius napisał:
                  >
                  > > I na koncu cena Dobrycy to jest twoj stolek, ktory przypadnie komu lepsze
                  > mu, al
                  > > bo co jeszcze bardziej prawdopodowne zostanie zlikwidowany. Tak ci zle na
                  > nim s
                  > > ie siedzi?
                  >
                  > Odpowiadam za Dobrycego:
                  > Ja niestety zdaję sobie z powyższego sprawę. Na szczęście to nie grozi, bo Gowi
                  > n nie dostanie nawet złamanej złotówki ponad to, co wynika z inflacji, a kto by
                  > przyszedł na moje miejsce do mojego warsztatu badawczego i za moje wynagrodzen
                  > ie, jeśli nie woźny lub uczonek smoleński?
                  >
                  > Jest całkowicie pewne, że jeżeli chcemy zarabiać dużo jako warstwa społeczna a
                  > nie członkowe uprzywilejowanej wewnętrznej partii profesorskiej, to musimy
                  > a) przywitać się z accountability, znajdując temu słowu ładny polski odpowiedni
                  > k, głęboko imprintując go sobie w naszą psychikę (co zajmie jedno pokolenie)
                  > b) pożegnać się ze stabilnością zatrudnienia

                  PI & Dobrycy - trick jest w tym ze jesli jest nauka swiatowa to twoj stolek nie pojedzie do twojego sasiada ktory i tak za taka kase nie ma na niego ochoty ale do prowincji Ping-Pong, gdzie i owszem wezma z pocalowaniem reki, tak jak wzieli przemysl elektroniczyny, wlokienniczy i co tam jeszcze bylo.

                  Uniwersytet jako taki zostanie, bo ma tez inne role niz nauka (na szczescie, bo juz by go nie bylo, tak wielu hut i przedzalni). Nie dobijajcie sie wiec bez szans na wielka nauke, ale wypracujcie stabilny system, ktory jest stabilny od metod naboru nowej kadry, poprzez kolejne awanse. System do ktorego mozna wejsc choc mozna tez wyleciec.

                  Bo to co ja widze w dyskusjach (od lat wiecej nie wielu uczesniktow tego forum ma) ze haslo "wielka nauka" jest jak magiczne zaklecie rzucane od czasu do czasu i zamyka wsyzskim usta i paralizuje wszelka dyskusje. Glownym tematem dyskusji sie robi "jak zrobic wielka nauke w Polsce" czyli tematem dyskusji robi sie cos czego sie zrobic nie da. Wiec wszelkie dyskusje o reformach nauki i systemu uniwersyteckiego w Polsce z oddali przypominaja zjazdy poszukiwaczy UFO albo budowniczych perpetum mobile. Trudno brac w nich udzial jak sie nie podziela wiary w istnienie UFO.
                  • js.c Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 08.12.15, 15:36
                    Podoba mi się. Też tak myślę. Dobry system powinien być stabilny. "System do którego można wejść choć można tez wylecieć". Dodałbym: system, w którym lepszym wiedzie się (finansowo i etatowo) dobrze, a słabszym czy leniwszym - gorzej. To nawet nie musi być wielka różnica. Byle ustawiona na stałe i we właściwą stronę.
                  • dobrycy Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 08.12.15, 16:48
                    sendivigius napisał:

                    > PI & Dobrycy - trick jest w tym ze jesli jest nauka swiatowa to twoj stolek nie
                    > pojedzie do twojego sasiada ktory i tak za taka kase nie ma na niego ochoty al
                    > e do prowincji Ping-Pong, gdzie i owszem wezma z pocalowaniem reki, tak jak wzi
                    > eli przemysl elektroniczyny, wlokienniczy i co tam jeszcze bylo.
                    Trick polega na tym że ping-pong od dawna zarabia więcej ode mnie. Co więcej
                    ping-pong często ma motywacyjny charakter wynagrodzenia. Realnym zagrożeniem
                    dla mnie nie jest ping-pong ani Kali (swoją drogą ciekawe jak sie dogada z polskimi studentami)
                    tylko władza która stwierdzi że stosuje metodę sołtysa z Wąchocka oduczania świni jedzenia.
                    Albo po prostu ubije świnie.

                    >
                    > Uniwersytet jako taki zostanie, bo ma tez inne role niz nauka (na szczescie, bo
                    > juz by go nie bylo, tak wielu hut i przedzalni). Nie dobijajcie sie wiec bez s
                    > zans na wielka nauke, ale wypracujcie stabilny system, ktory jest stabilny od m
                    > etod naboru nowej kadry, poprzez kolejne awanse. System do ktorego mozna wejsc
                    > choc mozna tez wyleciec.
                    Kiedyś były zachęty aby wejść. Głównie stabilność i czy się lezy... . Teraz
                    zachęt nie ma. Myśle że jest coraz mniej, zwłaszcza wśród młodych ( a weź pod uwagę
                    że studentów jest coraz mniej na ścisłych kierunkach, u nas często wystarczą palce obu rąk
                    aby ich policzyć) chętnych do przykuwania się do tej tonącej łajby i terminowania
                    u profesora Mariana. Inaczej mówiąć praca na uczelni nie jest atrakcyjna, o ile
                    cokoliwek trzeba sie wysilać, a pokolenie stypendiów unijnych na wysiłek inny
                    od pobierania pieniędzy z konta nie ma wielkiej ochoty. Więc jeżeli zastąpią mnie na moim stołku
                    to nie będzie to dla nauki polskiej (ani światowej) zmiana na lepsze.

                    >
                    > Bo to co ja widze w dyskusjach (od lat wiecej nie wielu uczesniktow tego forum
                    > ma) ze haslo "wielka nauka" jest jak magiczne zaklecie rzucane od czasu do czas
                    > u i zamyka wsyzskim usta i paralizuje wszelka dyskusje. Glownym tematem dyskusj
                    > i sie robi "jak zrobic wielka nauke w Polsce" czyli tematem dyskusji robi sie c
                    > os czego sie zrobic nie da. Wiec wszelkie dyskusje o reformach nauki i systemu
                    > uniwersyteckiego w Polsce z oddali przypominaja zjazdy poszukiwaczy UFO albo bu
                    > downiczych perpetum mobile. Trudno brac w nich udzial jak sie nie podziela wiar
                    > y w istnienie UFO.
                    Ja cały czas pisze że wielkiej nauki w polsce nie będzie. Bo nie ma na to piniendzy.
                    Może być co najwyżej kult cargo i lepsze lub gorsze pozorowanie.


                  • trzy.14 Re: A może w ogóle bez parametryzacji? 09.12.15, 11:57
                    sendivigius napisał:

                    > PI & Dobrycy - trick jest w tym ze jesli jest nauka swiatowa to twoj stolek nie
                    > pojedzie do twojego sasiada ktory i tak za taka kase nie ma na niego ochoty al
                    > e do prowincji Ping-Pong, gdzie i owszem wezma z pocalowaniem reki, tak jak wzi
                    > eli przemysl elektroniczyny, wlokienniczy i co tam jeszcze bylo.

                    Tak, zwłaszcza odkąd Chińczycy weszli w elektronikę użytkową i nie są już tylko manufakturami składającymi za misję ryżu to, co im Zachód podeśle.

                    > Uniwersytet jako taki zostanie, bo ma tez inne role niz nauka (na szczescie, bo
                    > juz by go nie bylo, tak wielu hut i przedzalni).

                    To jest jego GŁÓWNA rola, imho. Ale wypełniamy ją dość marnie, kilkadziesiąt tysięcy młodych Polaków spitala na studia za granicę i dobrze robi.

                    > Nie dobijajcie sie wiec bez s
                    > zans na wielka nauke, ale wypracujcie stabilny system, ktory jest stabilny od m
                    > etod naboru nowej kadry, poprzez kolejne awanse. System do ktorego mozna wejsc
                    > choc mozna tez wyleciec.

                    Tylko co ma być celem systemu? Tego od 25 lat nikt nie wie.

                    > Bo to co ja widze w dyskusjach (od lat wiecej nie wielu uczesniktow tego forum
                    > ma) ze haslo "wielka nauka" jest jak magiczne zaklecie rzucane od czasu do czas
                    > u i zamyka wsyzskim usta i paralizuje wszelka dyskusje. Glownym tematem dyskusj
                    > i sie robi "jak zrobic wielka nauke w Polsce" czyli tematem dyskusji robi sie c
                    > os czego sie zrobic nie da. Wiec wszelkie dyskusje o reformach nauki i systemu
                    > uniwersyteckiego w Polsce z oddali przypominaja zjazdy poszukiwaczy UFO albo bu
                    > downiczych perpetum mobile. Trudno brac w nich udzial jak sie nie podziela wiar
                    > y w istnienie UFO.

                    Dlatego moim zdaniem celem powinno być dobre nauczanie z nadzieją, że za 20 lat przyniesie to owoce. W chwili obecnej widać, że "wielka polska nauka" po przekroczeniu pewnego progu wielkości jest tylko drenem dla publicznych pieniędzy. Zamiast na kolejną konferencję na Honolulu dla wielkiej nauki lepiej byłoby wysłać młodego adiunkta na szkolenie, które da mu konkretny certyfikat, który z kolei przyda mu się w w zajęciach dydaktycznych i - być może - pracy naukowej, albo dołożyć się na laboratorium ale nie naukowe, tylko dydaktyczne. Zresztą - jedno bez drugiego jest bez sensu i na odwrót też.
      • czlowiek.z.makulatury Re: Parametryzacja puka do drzwi 07.12.15, 13:42
        Nie działa.

        Miał nie działać z końcem roku i się zgadza.
        • nullified Re: Parametryzacja puka do drzwi 07.12.15, 20:10
          czlowiek.z.makulatury napisał(a):

          > Nie działa.
          >
          > Miał nie działać z końcem roku i się zgadza.
          >

          czyli wreszcie coś działa
        • flamengista nareszcie dotrzymali 09.12.15, 08:31
          jakiegoś terminu. To wielki postęp:)
        • nobooks Re: Parametryzacja puka do drzwi 09.12.15, 16:21
          Jakos przeoczylem - to koniec PBN, czy prace konserwacyjno-wdrożeniowe?
          • czlowiek.z.makulatury Re: Parametryzacja puka do drzwi 09.12.15, 17:16
            Miał być koniec PBN, a kolejna parametryzacja miała się dokonać w lepszym systemie.

            Pewnie ktoś pamiętał, żeby stary system wyłączyć, a o nowym zapomniano, OLE!
            • nobooks Re: Parametryzacja puka do drzwi 13.12.15, 23:19
              Chyba uwierzę w życie pozagrobowe ;-)
              Wczoraj dostałem niespodziewanie taki email-komunikat z PBN:

              From: no-reply@pbn.nauka.gov.pl
              Subject: Wiadomości z systemu PBN
              Date sent: Sat, 12 Dec 2015 07:44:48 +0100 (CET)

              Lista wiadomości z systemu PBN

              -------------------------------------------------

              Wiadomość z dnia 2015-12-06, godzina 15:15, dotyczy zmian w metadanych publikacji:

              Szanowna Pani / Szanowny Panie,
              informujemy o wprowadzeniu zmian dotyczących publikacji, której jest Pan/Pani (współ)autorem.
              Aktualne dane w/w publikacji są dostępne na stronie: pbn.nauka.gov.pl/works/XXXXXX [tu 6-cyfrowy identifikator]

              -------------------------------------------------

              Wiadomość wygenerowana automatycznie przez system Polskiej Bibliografii Naukowej: pbn.nauka.gov.pl, prosimy nie odpowiadać.
              • nobooks Re: Parametryzacja puka do drzwi 19.12.15, 11:32
                PBN już znowu działa. Wygasł certyfikat, teraz jest nowy.
    • loleklolek_pl Re: Parametryzacja puka do drzwi 08.12.15, 08:32
      Rzuciłem okiem tak szybko i niedokładnie. Wyszło mi, że:
      - doktorat jest wart 100 tys. PLN*
      - przygotowywana na kolanie około tygodnia publikacja do Annals of Plagiaten & Makulaturen nawet 750 tys. PLN.

      Zadzwoniłem do znajomego z biznesu, że jak chce ze mną pogadać godzinkę nt. współpracy nauki z biznesem, to musi mi odpalić 18 750 PLN, bo inaczej wyjdzie, że nie jestem efektywny kosztowo.

      Tyle w temacie promowanej od lat współpracy między nauką, a biznesem. Rozpisałbym się bardziej, ale wicie, rozumicie, mój czas jest niemalże bezcenny ;-p. Wracam płodzić diamentowe myśli do "poważniejszych" journali.

      ---
      * Doktorat wyceniono na 5 godzin 20 minut pracy. Drodzy doktoranci, każda minuta dłużej, to czyste marnotrawstwo ;-p.
      • js.c Re: Parametryzacja puka do drzwi 08.12.15, 15:38
        Czyli skąd te sumy? Fundusz płac jednostki podzielony przez homeopatyczne dawki efektów?
        • loleklolek_pl Re: Parametryzacja puka do drzwi 08.12.15, 19:37
          js.c napisał(a):

          > Czyli skąd te sumy? Fundusz płac jednostki podzielony przez homeopatyczne dawki
          > efektów?

          Nie no skąd. Jeden punkcik dają za sprzedaż usług (komercjalizację) o wartości 50 tys. PLN. Za doktorat dają dwa punkty, a za bublikację impresji nt. dwóch właśnie przeczytanych artykułów nawet 15 pkt. Ja wiem, że pomiędzy tymi punktami nie ma pełnej kompensowalności (m.in. chyba ciągle liczy tylko ograniczona liczba publikacji na pracownika, także jest jakiś maks. punktowy), ale do potrollowania na forum wystarczy, bo jednak trochę pokazuje najbardziej opłacalne kierunki kopania kudryków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka