Dodaj do ulubionych

prof. Jajszczyk sprzedał dom

17.03.17, 12:10
a wy?, sprzedajecie?, dla dobra polskiej nauki...,
tak na marginesie, zastanawiające jest, jak łatwo ci ściśli geniusz potrafią robić z siebie idiotę, i jak łatwo swoją ignorancję zamieniają w cnotę... (to ostatnie w związku z polską humanistyką za "komunizmu"!, co to ponoć została odcięta od świata..., pech chce, że nie dość, że nie została, to świat jeszcze się sporo uczył od nas wtedy).

krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21508912,prof-jajszczyk-bez-mobilnosci-nie-ma-fermentu-intelektualnego.html?disableRedirects=true
Obserwuj wątek
    • kragon Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 12:25
      No tak, mielismy wybitnych marxistow swiatowej slawy....
      • adept44_ltd Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 14:09
        widzę, że też cierpisz na konieczność zabrania głosu w nieznanym temacie, to jednak powszechne schorzenie...
        • kragon Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 15:35
          a Kołakowski?
          • adept44_ltd Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 16:15
            akurat w okresie rozstania się z marksizmem ;)
            • kragon Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 17:09
              Byl wszakze polskim marksista swiatowej slawy.
              Leszek Nowak... moze nie az tak slawny jak Kolakowski, ale jednak:-)
              Materialista Kotarbinski...
              • adept44_ltd Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 18.03.17, 11:54
                eee :), marksizm na Zachodzie poszedł w zupełnie inną stronę; mieliśmy znakomitą historiografię, uczyli się od nas Francuzi; mieliśmy literaturoznawstwo na światowym poziomie; coś jeszcze by się znalazło.
    • zitterbewegung Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 13:54
      "Spójrzmy tak – milion Polaków mieszka w Wielkiej Brytanii. Oni jakoś mogli się przenieść nawet nie do innego miasta, ale do innego kraju. Cóż to więc za problem dla naukowców? Ten argument do mnie po prostu nie trafia."

      Święte s£££owa. Nie trafia.

      "Podobnie jak w Niemczech, gdzie przez lata był z mobilnością ogromny problem."

      Wykrywam pewną niespójność. Organizacja ma być anglosaska, finansowanie polskie, a wymogi niemieckie. Daj li bóg, aby wybrano system niemiecki i to w całości.

      Co ciekawe polscy doktoranci nie mają problemu z wyjazdem do tamtego systemu złowrogiej mobilności, bo tam... stypendium starcza na czynsz i nie tylko.

      "W USA formalnych zakazów nie ma, a panuje ogromna mobilność. Własnych się raczej nie zatrudnia, bo wiadomo, że świeża krew jest na ogół lepsza"

      Zależy gdzie. W SFSU tak (i nie). Na Ivies panuje raczej zasada one you're in, you're in and we care for you. Mobilność z nich jest wymuszona przez: brak pozycji postdoków, brak etatów. Ale gdy zachodzi np taka sytuacja, że ktoś coś większego jednorazowo wymyślił ciekawego, a następne 7 lat nic nie może i mało co publikuje, to się go trzyma i pomaga bardzo długo.

      "i jest większa pula kandydatów do wyboru."

      200 na 1 miejsce.

      "Bo jak się chce, to można. [...] Mówiąc serio, warto pamiętać, że wymuszona mobilność, a nawet sama chęć niełatwej przecież pracy naukowej, wymaga, poza pasją, także odpowiednio atrakcyjnych warunków zatrudnienia."

      Wybitny profesor mówi serio. Serio to my mamy bardzo poważny problem z czyjąkolwiek chęcią, co dopiero z mobilnością. Warto zwrócić uwagę, że to jedyna część wypowiedzi profesora na serio.

      "Tam pieniądze publiczne przeznacza się tylko, z pewnymi wyjątkami, na badania podstawowe."

      W podobnej strukturze, jak w Polsce sie przeznacza tylko na badania podstawowe przez NCN, z pewnymi wyjątkami z 3x większym budżetem NCBiR. Jajszczyk se jaja robi. Budzet NSF: $5 mld, a całość budżetu federalnego na r&d (bez stanowych): $70 mld z wyłączeniem armii i NASA (choć i DARPA i NASA fundują i podstawowe i stosowane). Oczywiscie National Laboratories tez realizuja i podstawowe i stosowane, a z NSF tez idzie, np na zastosowania matematyki.

      "Reforma, choć będzie bolesna, jest nam potrzebna. [...] poniesiemy klęskę [...] urządzona w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawa [...] mocno skojarzyła mi się [z reformatorami (przyp. zitt.)] [...] Zadowolenie z siebie [...] niewiele się [...] zmieniło"

      Tylko mnie sie tak naprawde skojarzyla, z graficznym serialem o [a="en.wikipedia.org/wiki/The_Knick"]bolesnych operacjach[/a] 19-wiecznej medycyny, co mi się skojarzyło ze skutecznością pijawek, leczenia ołowiem i kultów kargo.
      Rozumiem, kultura wysoka, profesorze, ale w telewizji samo życie.
      • adept44_ltd Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 14:11
        przy czym, dla jasności, ja jestem akurat zwolennikiem mobilności, tylko może nie à la Polonaise...
        • zitterbewegung Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 14:18
          Nie rozumiem dlaczego zwolennicy rynku usług nie pozostawią tej mobilności naturalnemu wymuszeniu. A jeśli nie są zwolennikami, czemu nie zapatrzą się w system niemiecki nieco głębiej.
        • sendivigius Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 15:14
          adept44_ltd napisał:

          > przy czym, dla jasności, ja jestem akurat zwolennikiem mobilności, tylko może n
          > ie à la Polonaise...
          >

          Ja tez jestem zwolennikiem mobilnosci, dokladnie to chce aby prof Marian wreszcie sie gdzies wyniosl.....
          • adept44_ltd Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 17.03.17, 16:16
            z przyjemnością się z tobą zgodzę!
          • profesorant Re: prof. Jajszczyk sprzedał dom 18.03.17, 01:20
            akurat prof. Marian jest mobilny
            zasiada w Warszawie i w Krakowie, piastuje we Wrocławiu i w Gdańsku, namaszcza w Poznaniu i w Ałma Atcie, inicjuje w Białymstoku i w Batumi, nie mówiąc o 3 etatach w PSW

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka