darek12345
22.07.18, 08:43
Dziwi mnie to, że społeczeństwo oczekuje od naukowców pełnej niezależności i nie podlegania wpływowi znajomym, rodziny, pieniędzy, itp.
W tym przypadku prof. Tryjanowski miał pecha, że jego znajomy stoi za kontrowersyjnymi inwestycjami. Być może zabrakło mu asertywności i niestety nie odmówił przygotowania raportu oddziaływania na środowisko a teraz z tego są problemy:
oko.press/raport-ktory-pozwolil-wybudowac-zamek-w-puszczy-jakby-napisano-go-pod-inwestora/
oko.press/zamek-w-stobnicy-za-raport-zaplacono-sianem-dla-koni-i-dopisano-do-niego-badaczy-bez-ich-wiedzy/
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach, gdy ktoś z rodziny, znajomych, itp. (np. żona, mąż) prosi o wykorzystanie waszego autorytetu naukowego do kontrowersyjnych działań?
Często trudno przewidzieć, jak to się rozwinie w przyszłości i czy nie będzie z tego jakiegoś problemu.