Dodaj do ulubionych

dwie dyscypliny

01.09.18, 09:45
Czy może mnie ktoś uświadomić jaki sens może kryć się za deklaracją dyscyplin naukowych, a raczej ograniczeniem do dwóch i do tego określeniem procentowego udziału w dyscyplinie?
Obserwuj wątek
    • js.c Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 09:52
      Wydaje mi się, że dyscypliny w buchalterii parametryzacyjnej przejmują rolę wydziałów, zatem deklaracja oznacza jakby przyjęcie etatu na takim "wydziale/dyscyplinie". Dlaczego nie można 3? Nie mam pojęcia, jaka tu mogłaby być motywacja. Ale mam wrażenie, że nawet deklarowanie dwóch dyscyplin jest ryzykowne (bo niekorzystne dla macierzystej jednostki/wydziału/instytutu), chyba, że jednostka organizacyjna uczelni obejmuje te dwie dyscypliny.
      • whiteskies Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:04
        Ja posprawdzałem wielu kolegów na 'jednorodnym" wydziale fizyki. Znakomita część ma istotne publikacje w czasopismach klasyfikowanych w 3 lub 4 dyscyplinach....
        • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:15
          whiteskies napisał:

          > Ja posprawdzałem wielu kolegów na 'jednorodnym" wydziale fizyki. Znakomita częś
          > ć ma istotne publikacje w czasopismach klasyfikowanych w 3 lub 4 dyscyplinach..
          > ..

          Ja posprawdzałem, ile publikacji nie ma większych szans na przyporządkowanie do dyscypliny podstawowej. Poniżej 10%.
    • p-tau Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 11:33
      sądzę, że poprawna interpretacja jest inna: to nie jest ograniczenia, a rozszerzenie możliwości zgłoszenia aż dwóch zamiast jednej, żeby nie karać za interdyscylinarność.

      Czemu nie trzy? Potencjalne wyjaśnienia:
      Ustawodawca nie przewidział takiej możliwości, albo uznał to za marginalne zjawisko, albo takie, które jest niepożądane, i komunikuje (świadomie, czy nie) rekomendację, żeby niepotrzebnie się nie rozdrabniać, bo stopnie otrzymuje się w dyscyplinie (l.p.).
      • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 12:07
        p-tau napisał(a):

        > sądzę, że poprawna interpretacja jest inna: to nie jest ograniczenia, a rozszer
        > zenie możliwości zgłoszenia aż dwóch zamiast jednej, żeby nie karać za interdys
        > cylinarność.

        W pełni popieram tę interpretację kopenhaską.

        Aksjomatem obecnej parametryzacji jest odejście od parametryzacji wydziałów, która w przypadku, jak sądzę co najmniej 1/4 z nich po prostu daje jawnie fałszywe wyniki, co zapewne zaobserwowano w odwołaniach. Chodzi tu o praktycznie każdy wydział niejednorodny: historycy + pedagodzy + filozofowie albo matematycy + informatycy + fizycy.

        No i teraz doradcy ministra stanęli przed problemem: co z badaniami interdyscyplinarnymi? Moim zdaniem trudno sobie wyobrazić, by możliwość deklarowania 2 dyscyplin + bezpiecznik 20% + redukcja liczby dyscyplin i rozszerzenia zakresu każdej z tych, które zostają, naprawdę zahamowały badania interdyscyplnarne. Dużo będzie zależeć od przypisania czasopism do (wielu) dyscyplin.
        • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 12:10
          Na przykład pozytywnym skutkiem tak oprotestowywanego włączenia astronomii do fizyki jest to, że astronom publikujący w w jakimś phys rev nie będzie się martwił, czy mu się to wliczy; podobnie fizyk-astrofizyk będzie swobodnie publikował w każdym czasopiśmie astronomicznym. Czyli chociaż jeden plus dodatni.
    • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 12:14
      whiteskies napisał:

      > Czy może mnie ktoś uświadomić jaki sens może kryć się za deklaracją dyscyplin n
      > aukowych, a raczej ograniczeniem do dwóch i do tego określeniem procentowego u
      > działu w dyscyplinie?

      Ale w praktyce tego nie widzę. U was np. jest geofizyka. Jak swoją działalność rozdzielić a priori między "nauki o Ziemi" a "nauki fizyczne"? Przecież nie wiemy dziś, do jakiego czasopisma wyślemy artykuł za rok, anie kiedy nam go opublikują.
      • dystansownik Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 12:41
        trzy.14 napisał:
        > Ale w praktyce tego nie widzę. U was np. jest geofizyka. Jak swoją działalność
        > rozdzielić a priori między "nauki o Ziemi" a "nauki fizyczne"? Przecie
        > ż nie wiemy dziś, do jakiego czasopisma wyślemy artykuł za rok, anie kiedy nam
        > go opublikują.

        A nie daj Boże ktoś wpadnie na jeszcze głupszy pomysł połączenia geofizyki z jakąś nietechniczną herezją jak np. archeologią, jak te głupki na zachodzie Europy (np. www.cost.eu/COST_Actions/ca/CA17131 ) co się nie znają na prawdziwej czystości dziedzinowej. Potem zaczną nam zaśmiecać journale archeologiczne geofizyką, a geofizyczne archeologią i co to będzie?
        • p-tau Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:12
          takie akcesy nie są Polsce potrzebne, żeby eksplorować nieczyste dyscyplinarnie obszary. Wszystko co jest wychodzi poza margines jest złe.

          "
          Ale w praktyce tego nie widzę. U was np. jest geofizyka. Jak swoją działalność rozdzielić a priori między "nauki o Ziemi" a "nauki fizyczne"? Przecież nie wiemy dziś, do jakiego czasopisma wyślemy artykuł za rok, anie kiedy nam go opublikują.
          "
          Proszę się nie martwić. Jeśli czasopismo będzie dobrze przyporządkowane do dyscyplin...
          Po drugie wg projektu geofizyka (dziedzina nauk fizycznych) to teraz nauki o Ziemi i środowisku i nie trzeba nic rozdzielać.
      • whiteskies Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:22
        Gorzej, sporo naszych prac "ląduje" w naukach o środowisku, a częśc instrumentalna czy teoretyczna (mechanika plynow) często w inżynierii. Zdziwiłbyś sie jak wile fizyki ciała stałego laduje w chemii czy inzynierii. O biofizycze i fizyce medycznej nie wspomnę hdzie mozna je spotkać.
        • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:47
          whiteskies napisał:

          > Gorzej, sporo naszych prac "ląduje" w naukach o środowisku, a częśc instrumenta
          > lna czy teoretyczna (mechanika plynow) często w inżynierii.

          Widziałem niedawno habilitację z silną komponentą mechaniki płynów, o której recenzent (chyba nawet inżynier) wyraził opinię, że to żadna fizyka tylko mechanika i że na wydziale mechanicznym spokojnie by przeszła. Co więcej, analizując tytuły czasopism i ich przynależność dyscyplinarną (sic! przed Gowinem!) udowodnił, że to nie jest habilitacja z fizyki, ale dobrotliwie machnął na to ręką.

          Jaja nieziemskie.
        • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 01.09.18, 14:49
          whiteskies napisał:

          > Zdziwiłbyś sie jak wile fizyki ciała stałego laduje w chemii czy inzynierii.

          Na szczęście - o ile się orientuję - najczęściej na pograniczu.
    • loleklolek_pl Re: dwie dyscypliny 03.09.18, 18:25
      W całej tej parametryzacji chodzi o to, żeby ministrowi poprawić nastrój przez wprowadzenie go w błędne przekonanie, że coś tam uporządkował i rozumie. Tak sugerują te wszystkie dokumenty „wyjaśniające” reformę. Ot czwarta generacja parametryzacji stała się już w całości parametryzacją dla parametryzacji, a nie jakimś tam narzędziem, przy pomocy którego osiągane są inne cele związane z nauką.
      • bob-budowniczy Re: dwie dyscypliny 04.09.18, 11:49
        Trafne!
      • trzy.14 Re: dwie dyscypliny 04.09.18, 15:43
        loleklolek_pl napisał:

        > W całej tej parametryzacji chodzi o to, żeby ministrowi poprawić nastrój przez
        > wprowadzenie go w błędne przekonanie, że coś tam uporządkował i rozumie.

        Chyba jednak jest nawet trochę gorzej: chodzi o wprowadzenie ministra w przekonanie, że jest do czegoś potrzebny. W tym celu minister musi coś robić. Cokolwiek, byle był ruch. Już Kudrycka na to cierpiała, a że ruch nie na wszystko jest lekarstwem, zwłaszcza jak się siedzi z kuflem piwa przed telewizorem, oglądając olimpiadę, kolejne reformy mamy jak w banku.

        • bob-budowniczy Re: dwie dyscypliny 06.09.18, 17:38
          Zgoda, już klasyk Włodzimierz L. mawiał: "Nie ważny kierunek, ważny ruch!".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka