Dodaj do ulubionych

Ewaluacja 2022

19.06.22, 10:34
"Cisza na morzu bałwan śpi, kto się odezwie będzie nim..."
Co jest? 15.06 miała być ogłoszona uchwała Komisji, ani widu, ani słychu...
Pozdrawiam wszystkich strapionych serdecznie
Obserwuj wątek
    • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 20.06.22, 06:58
      Czarnek ostatnio w jakimś wywiadzie już zapowiedział, że będą zmieniać system oceny uczelni, aby walczyć z mafiami punktowymi tworzącymi się dla nabijania 200-punktowców i generalnie z patologią punktozy jaka się utworzyła. Pewnie nie ogłaszają, bo "właściwe" uczelnie nie wypadły najlepiej.

      Ale z drugiej strony, coś jest na rzeczy. W mojej dziedzinie najlepiej publikacyjne w ostatnim roku wypadały te uczelnie, które miały wysokie budżety na opłacenie w CHF publikacji w czasopismach MDPI.
      • pierwsze.wrazenie Re: Ewaluacja 2022 20.06.22, 08:58
        "Ale z drugiej strony, coś jest na rzeczy. W mojej dziedzinie najlepiej publikacyjne w ostatnim roku wypadały te uczelnie, które miały wysokie budżety na opłacenie w CHF publikacji w czasopismach MDPI".

        Teraz urzędnicy bohatersko rozwiązują problemy, które sami stworzyli. Ale masa publicznych pieniędzy ("budżety na publikacje") poszła na "wykazanie się działalnością naukową", czyli została wyrzucona w błoto.
        • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 21.06.22, 10:50
          > Ale masa publicznych pieniędzy ("budżety na publikacje") poszła na "wykazanie się działalnością naukową", czyli została wyrzucona w błoto.

          Bądźmy szczerzy: wyrób krajowy, czyli czasopisma, a szczególnie monografie też tanie nie są. Na pewno znacznie tańsze (por. wątek Stachanowiec), ale w skali kraju to są znaczące pieniądze.
        • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 24.06.22, 06:26
          Publiczne pieniądze to jedno, ale nakłady pracy, które można było wykorzystać na odkrycie czegoś sensownego są nakierowywane na produkcję naukowo-podobnych produktów.

          Mam okazję recenzować trochę artykułów (średnio tak z dwa na miesiąc) dla dobrych i bardzo dobrych journali ze swojej dziedziny. Na podstawie swoich ocen oraz opinii innych recenzentów (tam, gdzie journal je udostępnia pozostałym recenzentom) bardzo często widzę publikacje bez sensownej myśli przewodniej i uzasadnienia dla publikacji. Jest to jeden z głównych czynników, który rzutuje na ocenę publikacji, tzn. czy w ogóle problem który jest poruszany ma sens i rzeczywiście jest problemem?
          To co widzę obecnie w masowej produkcji publikacji z Polski do MDPI itp., to właśnie brak sensownego celu badań i publikacji. Celem jest publikacja sama w sobie, zdobycie punktów.
    • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 21.06.22, 17:27
      Na wyniki ewaluacji jakości działalności naukowej uczelni i instytucji badawczych trzeba będzie jeszcze poczekać do 15 czerwca.

      Blisko 1/5 uczelni może stracić możliwość m.in. prowadzenia studiów doktoranckich i istotną część finansowania.


      Źródło:
      www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/uczelnie-obawiaja-sie-wynikow-ewaluacji-ale-jeszcze-bardziej-braku-kadr,379829.html
      • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 24.06.22, 06:39
        O kadry się nie powinni bać, bo najlepsi już na uczelniach nie będą zostawać, jeśli chodzi o młodych. Tego się już nie zmieni. Płace i standardy między uczelnią a typową przemysłową korporacją tak się już rozjechały, że tej przepaści nie da się zasypać.

        Kończąc studia w wieku np. 24 lat, jeśli zostaniesz na uczelni, dopiero w wieku 35, parę lat po doktoracie może w końcu przestajesz być "popychlem" z którym nikt się nie liczy i może dobijesz do średniej krajowej jeśli chodzi o finanse. Za to po 10 latach w korporacji możesz być starszym/głównym specjalistą z którego wiedzą wiele osób się liczy i możesz zarabiać od 8k do 20k zł (zależy od branży i firmy).

        Kolejna kwestia to jakich kadr poszukuje uczelnia. Standardem nadal jest pozostawienie na studia doktoranckie jakiegoś świeżego magistra, który jak dobrze pójdzie, do emerytury w ramach chowu wsobnego na tej uczelni pozostanie. Migracja kadr między uczelniami to fikcja. Podobnie migracja kadr z przemysłu do nauki. W Niemczech czy UK całkiem normalnym jest sytuacja, gdy ktoś po 10-20 latach pracy zawodowej w przemyśle przychodzi nauczać studentów (choćby na część etatu). U nas to nadal ewenement.
        • sendivigius Re: Ewaluacja 2022 26.06.22, 21:30
          dystansownik napisał:


          > W Niemczech czy UK całkiem normalnym jest sytuacja, gdy ktoś po 10-20 latach pr
          > acy zawodowej w przemyśle przychodzi nauczać studentów (choćby na część etatu).
          > U nas to nadal ewenement.

          Majac na uwadze jaki jest polski przemysl to moze nawet lepiej.
          • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 27.06.22, 07:00
            Przemysł jako całość może i tak, ale kadry techniczne w przemyśle na pewno mniej odbiegają od poziomu kadr w przemyśle na zachodzie Europy niż nasze kadry naukowe od ich kadr naukowych. Nie bez powodu lubią podbierać nam inżynierów. Naukowców już mniej...

            W kontekście nauczania jest to o tyle ważne, że w krajach takich jak Niemcy, co najmniej część kadry to praktycy, którzy przepracowali kilka czy kilkanaście lat pracy w branży o której nauczają. W Polsce bywa tak, że teoretyk, który przez 20 lat pracy (na uczelni) nic nie zaprojektował, uczy projektowania o którym nie ma tak naprawdę pojęcia.
            • sendivigius Re: Ewaluacja 2022 27.06.22, 17:40
              dystansownik napisał:

              > Przemysł jako całość może i tak, ale kadry techniczne w przemyśle na pewno mnie
              > j odbiegają od poziomu kadr w przemyśle na zachodzie Europy niż nasze kadry nau
              > kowe od ich kadr naukowych. Nie bez powodu lubią podbierać nam inżynierów. Nauk
              > owców już mniej...

              W istocie. Ulamek moze byc maly z powodu licznika albo mianownika. Przeczytaj swoje zdanie uwaznie i sie zastanow.

              >
              > W kontekście nauczania jest to o tyle ważne, że w krajach takich jak Niemcy, co
              > najmniej część kadry to praktycy, którzy przepracowali kilka czy kilkanaście l
              > at pracy w branży o której nauczają. W Polsce bywa tak, że teoretyk, który prze
              > z 20 lat pracy (na uczelni) nic nie zaprojektował, uczy projektowania o którym
              > nie ma tak naprawdę pojęcia.

              Ty zyjesz w rzeczywistosci lat 60-tych. Dzis jest inaczej. Dzis praca inzyniera polega na tym ze gdy sie zapali czewone swiatelko to ma wcisnac czerwony guzik i zawolac serwis. Nawet nie wie co sie stalo. Wciaz to lepiej bo widzialem polskickh "inżynierów" co katy w trojkacie liczyli na aplikacji na telefon.

              Teoretyk przez 20 lat nic nie zaprojektowal bo nic do zaprojektowania nie mial. Ot i co. Ale inzyniera z 20 letnim stazem w przemysle tez nie znajdziesz. Jest grupa dzis juz staruszkow co jakos przezyla "reforme Balcerowicza" potem przez 20 lat wszyscy mowili że produkcja jest dla robotow i chinczykow za miske ryzu, wiec inzynierowie to byli "inzynierowie sprzedazy" a potem gdy znow sie pojawila to przyjmowali już tylko samych "mlodych ambitnych i dynamicznych" co umieja tyle co powyzej (w koncu swoi przyjmowali swoich to co sie dziwic).

              No wiec kto ma wykladac?
              • piotrek786 Re: Ewaluacja 2022 04.08.22, 13:06
                Przemysł jest rożny. Są np w Polsce całkowicie zrobotyzowane linie produkcyjne jakich nie ma gdzie indziej. Są firmy technologiczne, w których symulacja prototypowego urządzenia w programie do symulacji z uwzględnieniem wszystkich procesów istotnych z punktu widzenia projektowania i optymalizacji to jest tydzień max dwa. I to jest symulacja na poziomie, jakiego nie uświadczysz na żadnej uczelni. Są projektanci, którzy swobodnie projektują dla największych firm na całym świcie. Technolodzy projektujący całe linie czy instalacje procesowe nowych materiałów, których karty materiałowe zawierają 90 % "no data" a ci technolodzy liczą ich parametry i projektują recepturę oraz jak to wykonać i gdzie. W tym i w zupełnie nowych urządzeniach. Są firmy wykonujące linie produkcyjne , roboty przemysłowe itd itp. Widzę tutaj naprawdę brak świadomości jak to poszło do przodu i właściwie brak kontaktu z rzeczywistością.
            • dobrycy Re: Ewaluacja 2022 27.06.22, 19:22
              dystansownik napisał:

              > Przemysł jako całość może i tak, ale kadry techniczne w przemyśle na pewno mnie
              > j odbiegają od poziomu kadr w przemyśle na zachodzie Europy niż nasze kadry nau
              > kowe od ich kadr naukowych. Nie bez powodu lubią podbierać nam inżynierów. Nauk
              > owców już mniej...
              >
              > W kontekście nauczania jest to o tyle ważne, że w krajach takich jak Niemcy, co
              > najmniej część kadry to praktycy, którzy przepracowali kilka czy kilkanaście l
              > at pracy w branży o której nauczają. W Polsce bywa tak, że teoretyk, który prze
              > z 20 lat pracy (na uczelni) nic nie zaprojektował, uczy projektowania o którym
              > nie ma tak naprawdę pojęcia.

              W technikum do którego chodziłem ćwierć wieku temu przedmioty zawodowe wykładali inżynierowie
              z przemysłu. Ci, którzy chciałbyś aby wykładali na uczelniach. 50% przedmiotów
              u nich polegało na tym że dawali podręcznik do czytania i dyktowania jakiemuś uczniowi aby reszta
              przepisywała do zeszytu. Reszta miała to gdzieś, ale nawet na tle kiepskich nauczycieli
              przedmiotów ogólnych (po uniwersytecie), ci z przemysłu jawili się jako przypadkowe
              ciecie którym kazano popilnować dzieci (i np żebrać od nich na flaszkę).
              Myślę, że nie zmieniło sie na lepsze. Za te pieniądze nikt nie będzie wykonywał
              rozsądnej pracy. Nauczyciel czy zwykły czy akademicki ma jakiś etos, i przyzwyczaił
              sie do pracy za darmo. Inżynier ma to w dupie i nawet jakby coś umiał to sie nie będzie wysilał.
              Ale na ogół nie umie. Tylko mu sie wydaje że umie. Jednym z podstawowych
              rzeczy których się nauczyłem w życiu, jest że jak ktoś parafrazując Marka Twaina
              mówi że jest uczciwy to trzeba trzymać portfel. Jak ktoś co chwile powtarza
              jaki jest zajebisty, a reszta to nieuki to sam jest imbecylem. Jak ktoś stale mówi
              że cięzko pracuje to znaczy że nic nie robi. Ta reguła nie sprawdza sie może w 10%
              przypadków, które łatwo zdiagnozować.


            • piotrek786 Re: Ewaluacja 2022 04.08.22, 12:27
              Moim zdaniem problemy rozwiązywane przez pierwsza lepsza firmę technologiczna w Polsce swoją intensywnością, zakresem i ilością zagadnień o charakterze naukowym obdzieliłyby kilka PL instytucji naukowych. A mam punkt odniesienia.
        • piotrek786 Re: Ewaluacja 2022 27.06.22, 10:54
          U nas to już było inie wróci więcej (np w inż. chemicznej normą w latach 60tych było zatrudnianie ludzi z przemysłu). Teraz okopani ieczni naukowcy strzegą stołków.
    • trzy.14 Re: Ewaluacja 2022 26.06.22, 23:50
      Nie ma się czym przejmować. Cel jest niczym, ruch - wszystkim. Ważne, że wszyscy naiwni przez te 5 lat dziarsko zapierdalali, teraz można przygotować nowe zasady ewaluacji, pod bardziej właściwe "elity".

      Tak poważnie, to odkąd Czarnek ogłosił, że to on a nie KEN podejmie ostateczne decyzje, zeszło ze mnie całe ciśnienie a nawet napięcie. Naprawdę nie ma się czym przejmować. Może poza co najmniej milionem godzin pracy, jakie w Polsce poświęcono kleceniu tego bambusowego samolotu linii lotniczych "ewaluacja".


      naukowczyni1975 napisała:

      > "Cisza na morzu bałwan śpi, kto się odezwie będzie nim..."
      > Co jest? 15.06 miała być ogłoszona uchwała Komisji, ani widu, ani słychu...
      > Pozdrawiam wszystkich strapionych serdecznie
        • trzy.14 Re: Ewaluacja 2022 04.07.22, 11:19
          pan.toranaga napisał:

          > Dla niego akurat te gowiki były tylko kłopotem.

          Prawda, że to bardzo ciekawa opinia?

          Może polskie H nie publikują masowo w The Top International Journal of History nie dlatego, że są leniwe, niekumate, wredne, tylko dlatego, że TAM, w tym Najlepszym Świecie nikogo to, co napiszemy ze swojej i tylko swojej perspektywy, tak naprawdę nie interesuje, dlatego jeśli już nam TAM coś przyjmą, to w czasopismach na dorobku i bez "prestiżu"? Albo jeśli TAM robiliśmy doktorat, przepracowaliśmy z 10 lat i nasiąknęliśmy Pierwszą Kulturą i potrafimy napisać te artykuły czy książki tak, by trafiały do mentalności Pierwszych Nacji? A stąd już tylko krok do wzajemnych uprzedzeń i kompleksików na linii HS-ST lub zawsze-krajowcy - powracający-z-postdoków?

          Załóżmy, że w Polsce, np. na prestiżowym UJ-cie, znajduje się redakcja wszechświatowo najprestiżniejszowego naukowego czasopisma historycznego. No i redaktor dostaje artykuł od jakiegoś, za przeproszeniem Papuasa. Albo nawet i Północnego Macedończyka albo Południowego Marokańczyka. Kto to zrecenzuje? Kto przeczyta, skoro to Polska Kultura panuje w świecie nauki od oceanu do oceanu (inaczej czasopismo nie kapałoby wszechświatowym prestiżem). Artykuł o historii zamku w Kamieńcu Podolskim chętnie przyjmiemy, o ile coś tam jest o Polakach, a opublikujemy, jeśli zgodne jest z aktualnym polskim stanem świadomości w tej sprawie, no ale ci Papuasi? Zaprawdę, tylko kłopot.

          Inaczej: w ST każdy temat interesujący dla Polaka, np. konstrukcja wydajnych ogniw FV, jest też przynajmniej potencjalnie interesujący dla reprezentanta każdej innej nacji, z wyjątkiem ministrów finansów. Łatwo utworzyć jedną wspólnotę. W S-ach utworzenie takiej wspólnoty zapewne jest znacznie trudniejsze (socjologia, pedagogika) lub praktycznie niemożliwe (prawo inne niż międzynarodowe pod kontrolą Pierwszych Nacji). Zapewne podobnie jest z H.

          W związku z tym próba rozwiązania problemu kultu cargo poprzez wciśnięcie HS w gorset ST skazana jest na porażkę już na samym wejściu - z bambusa nie da zrobić się batata, w przypadku ST można zaś latami łudzić się, że skoro z bambusa można odtworzyć kształt kadłuba samolotu, to idziemy w dobrym kierunku.
          • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 05.07.22, 12:38
            Zacznijmy od pytania jaki towar ma dostarczyć szkielet z bambusa pokryty wysokoimpaktową makulaturą. Do dowozu prestiżu nadaje sie znakomicie. Do podnoszenia kompetencji kadr naukowych też. Gorzej, że wielu z nas, uczonków wierzy, ze jak sie bambus pokryje odpowiednio grubą warstwą makulatury to ten samolot przywiezie "polski pfeizer" i "milion samochodów elektronicznych".
        • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 01.08.22, 10:20
          Prof. Stec popiera Pana Toranagę
          w rankingu SCIMAGO polska teologia zaliczyła pokaźny skok, przynajmniej jeśli chodzi o liczbę tekstów. To może znaczyć, że reforma Gowina miała przynajmniej jeden pozytywny skutek – oparcie wykazu czasopism na kilku bazach referencyjnych ułatwiło także HST wejście w obieg międzynarodowy, a przynajmniej stanowiło solidną zachętę do publikowania poza domem.
          • dobrycy Re: Ewaluacja 2022 01.08.22, 14:32
            pan.toranaga napisał:

            > Prof. Stec popiera
            >
            Pana Toranagę
            > w rankingu SCIMAGO polska teologia zaliczyła pokaźny skok, przynajmniej jeśl
            > i chodzi o liczbę tekstów. To może znaczyć, że reforma Gowina miała przynajmnie
            > j jeden pozytywny skutek – oparcie wykazu czasopism na kilku bazach referencyjn
            > ych ułatwiło także HST wejście w obieg międzynarodowy, a przynajmniej stanowiło
            > solidną zachętę do publikowania poza domem.

            Czyli można powiedzieć, że reforma 2.0 się udała. Teraz pora na 3.0, które sprawi
            że polscy teologowie wejdą na jeszcze wyższy poziom umiejętności, co jest niezbędne
            w świetle wyzwań stojących przed naszym krajem.
          • trzy.14 Re: Ewaluacja 2022 06.08.22, 13:15
            pan.toranaga napisał:

            > Prof. Stec popiera
            >
            Pana Toranagę
            > w rankingu SCIMAGO polska teologia zaliczyła pokaźny skok, przynajmniej jeśl
            > i chodzi o liczbę tekstów. To może znaczyć, że reforma Gowina miała przynajmnie
            > j jeden pozytywny skutek – oparcie wykazu czasopism na kilku bazach referencyjn
            > ych ułatwiło także HST wejście w obieg międzynarodowy, a przynajmniej stanowiło
            > solidną zachętę do publikowania poza domem.


            Bardzo Źli Ludzie już się śmieją, że większość KUL-owatych tekstów indeksowanych na Scupusie pochodzi z dwóch czasopism wydawanych na KUL-u.

            Podobno w 2017 też udało się komuś zdobyć A+ na tekstach z własnego, uczelnianego wydawnictwa. Tak więc systemowo obecna ewaluacja nie "odkryła" niczego nowego. To tylko lekka rotacja aktorów w nieco odświeżonych dekoracjach do tej samej groteski.
            • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 07.08.22, 10:27
              > Podobno w 2017 też udało się
              Zdziwił bym się gdyby było inaczej, to wynikało z logiki systemu. W humanistyce punktacja była tak ustawiona, żeby sztucznie obniżyć punktację czasopism w stosunku do książeczek. Wygrać się dało tylko dzięki monografiom. A gdzie miały być drukowane, jak nie w wydawnictwie uczelnianym? W końcu po to ono jest.
              W tym kontekście ustawa 2.0 nawet w obecnej wersji 2.1.2 w humanistyce jest rewolucją.
    • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 08.07.22, 11:35
      Może polskie H nie publikują masowo w The Top International Journal of History nie dlatego, że są leniwe, niekumate, wredne, tylko dlatego, że TAM, w tym Najlepszym Świecie nikogo to, co napiszemy ze swojej i tylko swojej perspektywy, tak naprawdę nie interesuje, dlatego jeśli już nam TAM coś przyjmą, to w czasopismach na dorobku i bez "prestiżu"
      Oczywiście w humanistyce jest mnóstwo tematów ściśle międynarodowych (archeologia śródziemnomorska, orientalistyka itd), ale popatrzmy na rzeczy dotyczące Polski.
      W topowych żuralach humanistycznych artykuł o Papuasach ma takie same szanse jak o Amerykanach. Tam się drukuje tylko to, co zmienia "Ogólną teorię całego świata" albo daje nowe narzędzia. Co prawda niektórzy twierdzą, że redakcje lubią żeby było albo o Papuasach albo Amerykanach, Polacy - ani "amerykanie" ani "dzicy" są mniej interesujący.
      Ale przejdźmy do niższej półki, bo większość uczonków w dowolnej dziedzinie nie robi rewolucji i nie zmienia paradygmatu. Czy zachęta, żeby humaniści publikowali trochę bardziej międzynarodowo to naprawdę kult cargo? Kiedyś Pan napisał, że nawet śląc papier do Acta Physica Polonica spodziewa się Pan recenzji kogoś z zagranicy. Ludziom zajmującym się tematyką polską poboksowanie się od czasu do czasu z zagranicznymi recenzentami i redaktorami dobrze zrobi. Piszę to smutny, bom sam nie bez winy, zdecydowanie za rzadko wyściubiający nosa z krajowego publikacyjnego grajdołka.
      To była prawda ekranu, a teraz prawda czasu. Jeśli popatrzymy na scimago, to okaże się, że kraje, które mają wyraźnie wyższą pozycję w humanistyce, niż nauce jako całość, bądź w "historii naturalnej" to kraje skandynawskie, Holandia, a jeszcze bardziej Irlandia, Nowa Zelandia, Australia. Widać jakim dopalaczem jest europejskość, a zwłaszcza anglojęzyczność. No i dominacja USA w światowej humanistyce (znów wg Scimago) jest silniejsza niż w STEM.
      • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 09.07.22, 09:45
        Czy zachęta, żeby humaniści publikowali trochę bardziej międzynarodowo to naprawdę kult cargo? Kiedyś Pan napisał, że nawet śląc papier do Acta Physica Polonica spodziewa się Pan recenzji kogoś z zagranicy. Ludziom zajmującym się tematyką polską poboksowanie się od czasu do czasu z zagranicznymi recenzentami i redaktorami dobrze zrobi.
        To niestety prawda, nie tylko w humanistyce. Smutnym obrazem tego jak wygląda publikowanie nawet w naukach technicznych jest to, że obecnie jedną z najważniejszych funkcji jakie można pełnić w polskiej nauce to być editorem w jakimś journalu z min. 100 pkt. Z jednej strony i sam sobie coś opublikujesz, a z drugiej rozdzielasz miejsca na artykuły w wydaniach przed-ewaluacyjnych. Nie znam nikogo z Polski, kto opublikował coś w międzynarodowym journalu pod polskim przewodnictwem bez zarezerwowania sobie tam miejsca wcześniej u editora. Recenzenci zwykle też są ustaleni jeszcze zanim artykuł wpłynie.

        To, że zdecydowana większość tego co wypuszczą Polacy nie ma szans przejść w uznanych zagranicznych journalach do których nie ma się "wejścia" to wcale nie jest przypadek. To po prostu lata zaniedbań.
        • sendivigius Re: Ewaluacja 2022 15.07.22, 20:16
          dystansownik napisał:

          . Nie znam nikog
          > o z Polski, kto opublikował coś w międzynarodowym journalu pod polskim przewodn
          > ictwem bez zarezerwowania sobie tam miejsca wcześniej u editora. Recenzenci zwy
          > kle też są ustaleni jeszcze zanim artykuł wpłynie.

          Objaśnij proszę. Co to jest "zarezerwowanie miejsca"?
          • dystansownik Re: Ewaluacja 2022 16.07.22, 21:49
            sendivigius napisał:
            > Objaśnij proszę. Co to jest "zarezerwowanie miejsca"?

            Idziesz parę pokoi obok, gdzie siedzi zacny edytor danego "międzynarodowego" journala, zwykle na początku ostatniego roku liczącego się do ewaluacji, tłumaczysz się tym, że jeszcze nie wyrobiłeś narzuconego normatywu punktów i dogadujesz się z nim, że przytrzyma ci miejsce na artykuł w wydaniu, które jeszcze w danym roku się ukaże. Zwykle możesz też od razu dogadać recenzentów, choć często dla pozorów przynajmniej jednego będą chcieli z zagranicy (choćby Polaka, ale na obcej afiliacji). Ustalacie tylko termin do którego artykuł musi wpłynąć, żeby rzeczywiście zdążył wyjść w danym roku. W zależności od personalnych preferencji i potrzeb edytora, rewanżujesz się przez:
            - Cytowania;
            - Dopisanie do innego artykułu jako współautora;
            - Pomoc w przepchnięciu doktoratu/habilitacji komuś znajomemu edytora;
            - Załatwienie udziału w grancie, itd.
            Edytor dopilnuje, że artykuł ukazuje się w dogadanym numerze. Tam, gdzie "ulica" musi czekać niekiedy 9-12 miesięcy na akceptację a nawet do 2 lat na przypisanie artykułu do numeru, "swoich" potrafią opublikować w 6 miesięcy.

            Choć proceder nie zawsze odbywa się tylko wśród ludzi z własnej uczelni, to wtedy najłatwiej go zaobserwować. Popatrz na journale w swojej dziedzinie, które mają 100-140 pkt i kogoś z Polski jako decyzyjnego edytora, sprawdź jego afiliację, a następnie przejrzyj numery danego czasopisma z Q3/4 w 2021, czyli ostatnim roku ewaluacyjnym, gdzie było największe parcie na "dopchanie" wyników. Jeśli ktoś z autorów artykułu ma tą samą afiliację co edytor, na 70% to ustawka. Zwykle te numery będą miały zauważalnie więcej publikacji "lokalnych" niż rzeczywiście międzynarodowych.

            W mojej dziedzinie są tylko trzy journale mające 100+ pkt i jakiś IF, jednocześnie z polskimi edytorami, a o ile wiem we wszystkich trzech ten proceder jest praktykowany. Sam nie miałem potrzeby korzystać, bo jednak większość pisałem z ludźmi z zagranicy i zwykle to oni wybierali docelowe miejsce publikacji.
      • trzy.14 Re: Ewaluacja 2022 15.07.22, 16:28
        Ja się zgadzam, że polskim HS-om nie zaszkodziłoby nieco więcej otrzaskania w świecie, podobnie jak ST - prac popularyzatorskich. Problem widzę jednak gdzie indziej: to, czy jakiś pedagog opublikuje swoje badania w prestiżowym zagranicznym czasopiśmie, czy u siebie w garażu nie ma i nie będzie miało żadnego znaczenia poza wąskim gronem znajomych tego pedagoga. Ten doskonały brak przełożenia działalności badawczej na działalność praktyczną, od administracji po przemysł, jest powszechny, demoralizujący, zatrważający.

        Spróbuję wymyślić na poczekaniu praktyczne zastosowanie jednej z nauk humanistycznych - historii. Jest pewne, że po wojnie na Ukrainie wzrośnie tam znaczenie "kultu" Bandery. Jak Polska jest na to przygotowana? A co bez własnych historyków (i nie tylko) bylibyśmy w stanie przeciwstawić twierdzeniom nauki III Rzeszy, że Piastowie to dynastia germańska, Kopernik był Niemcem i w ogóle bez cywilizowanych Niemiec Polska byłaby takimi jednym wielkim Dzikim Polem? Okazuje się, że rozwinięty własny społ-hum, jako część kultury, jest częścią soft-power kraju, który te społ-humy finansuje.  Kto w rządzie ma świadomość, że wydatki na "bezproduktywną" działalność badawczą to nie tylko wpis po stronie "winien", ale i "ma"?

        Kult Cargo nie ma nic wspólnego z językiem, w jakim się go uprawia. Jest za to esencją mentalności elit rządzących (które z kolei są odzwierciedleniem stanu świadomości społeczeństwa).

        Mądry Czarnek dążyłby do opartej na wspólnocie interesów **europeizacji** tych części H-S-ów, dla których ma to sens (np. dla nauk prawnych w zasadzie nie ma żadnego, poza prawem międzynarodowym). Co najmniej socjologia. Historia. Etnografia. Muzykologia, Demografia. Tego musi być dużo. Do tego celowane programy europejskie. Dlaczego w Polsce wyludnia się Podlasie i Kotlina Kłodzka, gdzie w Europy występowały / występują podobne procesy, jakie metody przeciwdziałania tego rodzaju procesom zadziałały, a jakie nie? Podobnie z demografią, klimatem. Jest mnóstwo obszarów badań, które są jednocześnie lokalne, krajowe, a które, jeśli tylko pojawi się masa krytyczna takich lokalnych danych, można próbować przekuć w nową, zgeneralizowaną jakość. Wyobrażam sobie nawet takie czasopismo, albo serię, w których artykuł główny pisze się w EN, ale obok, w trybie Open Acces, pojawia się tłumaczenie w języku narodowym, sponsorowane przez UE.

        Chodzi o to, że taka Chorwacja czy Litwa z wybiciem się ze swoją lokalnością, tutejszością ma jeszcze większy problem niż Polska. Niemniej, gdy się spojrzy na to rozdrobnienie i różnorodność z lotu ptaka, to widać w tym siłę a nie słabość Europy.

        Brakuje tylko jednego: przekonania, że to ma sens i że wszyscy na tym skorzystają.
        • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 21.07.22, 22:04
          Nauka jako element soft power - o tym nie pomyślałem, ale to bardzo słuszna myśl. I to nauka dowolna, takim elementem soft power, doskonale sobie wyborażam w tej roli np. matematykę. Inna rzecz, że soft power ma najwiecej pałeru jak za nią stoi hard power...
        • pan.toranaga Re: Ewaluacja 2022 21.07.22, 22:36
          > Spróbuję wymyślić na poczekaniu praktyczne zastosowanie jednej z nauk humanistycznych - historii. Jest pewne, że po wojnie na Ukrainie wzrośnie tam znaczenie "kultu" Bandery. Jak Polska jest na to przygotowana?

          Oj, tu już blisko do wyników (nie tematów) "zamawianych" przez polityków, w stylu "Kopernik nie tylko nie był Niemcem, ale nie umiał po niemiecku i jest najprawdopodobniej autorem zaginionego traktatu o reparacjach jakie powinna zapłacić I Rzesza Królestwu Polskiemu". I szczerze mówiąc już wolę kult cargo.

          Teraz będzie wypracowanie nt. "co poeta Gowin miał na myśli". Otóż jeśli uczonkowie już muszą robić naukę, to niech ją robią dobrze, cutting edge. Czy to kult cargo?
          • trzy.14 Re: Ewaluacja 2022 26.07.22, 00:52
            Jak to się stało, że to my kupujemy technologię wojskową z Korei? W jakim stanie była Korea po wojnie koreańskiej i wcześniejszej okupacji japońskiej?

            Nauka, badania, wdrożenia, rozwój, jak zwał, tak zwał. Komuś to musi być do czegoś potrzebne. No choćby do organizacji szkolnictwa wyższego. Czy do czegoś więcej?
            • sendivigius Re: Ewaluacja 2022 28.07.22, 21:23
              trzy.14 napisał:

              > Jak to się stało, że to my kupujemy technologię wojskową z Korei? W jakim stani
              > e była Korea po wojnie koreańskiej i wcześniejszej okupacji japońskiej?

              Wiesz dobrze mily PI. To pokolenia chowu wsobnego i feudalnej struktury akademickiej.

              Gdy (milion lat temu) wyjechalem do USA bylo tam wciaz wielu studentow koreanskich. Wszyscy planowali wrocic po doktoratach, bo tam na nich czekali. Mowili raczej o przemyslowym R&D, bo w akademii, jak wspominali, to aby dostac robote trzeby bylo byc od topowej grupy z najlepszego uniwersytetu i miec swietna liste publikacji. Po prostu. (Nota bene "mozna dostac robote" a nie "zostac na uczelni")

              Ja tez podjalem taka probe powrotu. Spotkalem sie jedynie z szyderstwem i tlumaczeniem ze nauka amerykanska jest nic nie warta a ich uniwersytety niczego nie ucza. Ano. Nie mowie ze to ja taki bylem genialny, ale ilosc przechodzi w jakosc. Polskich naukowcow w Stanach bylo wtedy ok. 2000. Z wieloma rozmawialem, wielu by rozwazylo powrot gdyby im cokolwiek zaproponowano sensownego. Bo jak sam wiesz po sobie w tej dziedzinie pieniadze nie sa najwiekszym napedem, ale z koniem kopac sie nie warto.

              Teraz juz niby jest inaczej ale raczej w bok niz do przodu. Wpakowano w uniwersytety pieniadze. W tym w sute stypendia oraz w staze i wyjazdy. Ale w istniejacym systemie dalo to tylko tluszczyk tym, ktorzy i tak nigdy nie byli Schwarzeneggerami.

              Co wiec robic? Nie wiem. Okienko historii otwiera sie raz na kilka pokolen. Polska nauka zaslonila je ciezką kotarą aby czasem swieze powietrze nie wlecialo. Teraz juz moze odslonic. A za nim zobaczy nie Amerykanow i Francuzow ale Koreanczykow, Chinczykow i Turków. Mam nadzieje że nie dozyje jak po nastepnej okazji kupi czolgi od Ugandy i drony od Bangladeszu.


              • dobrycy Re: Ewaluacja 2022 02.08.22, 19:20
                sendivigius napisał:

                > trzy.14 napisał:
                >
                > > Jak to się stało, że to my kupujemy technologię wojskową z Korei? W jakim
                > stani
                > > e była Korea po wojnie koreańskiej i wcześniejszej okupacji japońskiej?
                >

                Odpowiedź na tą kwestię leży w tym jak wyglądał RFN i NRD w latach 80 tych.
                Jak wyglądało np Drezno. Jak zaczęło wyglądać po zjednoczeniu i co działo się
                z nauką w nim. Odpowiedź leży w sposobie zarządzania ale i pieniądzach.


                > Wiesz dobrze mily PI. To pokolenia chowu wsobnego i feudalnej struktury akademi
                > ckiej.
                One są co najwyżej skutkiem a nie przyczyną takiego traktowania nauki jak u nas.


                >
                > Gdy (milion lat temu) wyjechalem do USA bylo tam wciaz wielu studentow koreansk
                > ich. Wszyscy planowali wrocic po doktoratach, bo tam na nich czekali. Mowili ra
                > czej o przemyslowym R&D, bo w akademii, jak wspominali, to aby dostac robote tr
                > zeby bylo byc od topowej grupy z najlepszego uniwersytetu i miec swietna liste
                > publikacji. Po prostu. (Nota bene "mozna dostac robote" a nie "zostac na uczeln
                > i")
                >
                W pl nikt na nikogo nie czeka. Trzeba mieć plecy i kogoś (kiedyś np kierownika zakładu)
                który pilnuje etatu aby było gdzie wracać. Inaczej jest jak w dniu świra w scenie z autobusem.



                > Ja tez podjalem taka probe powrotu. Spotkalem sie jedynie z szyderstwem i tluma
                > czeniem ze nauka amerykanska jest nic nie warta a ich uniwersytety niczego nie
                > ucza. Ano.

                I słusznie. Jak ktoś nie dał rady, używając terminologii gier komputerowych
                w trybie easy, to nie ma co szukać w trybie hard (lub nightmare na prowincji).
                Zasługuje jedynie na szyderstwo, bo wydaje mu się że jak coś osiągnął w USA
                to i tu da rady, a lokalsi z PL nic nie osiągają bo to debile.
                Jest dokładnie na odwrót. Tylko największy debil, o za dużym ego będzie wracał
                do grajdoła gdzie sam sobie musi środki do pracy kupować, musi non-stop walczyć z patologią itp.
                Tylko solidny debil myśli, że jest lepszy i po powrocie da rade lepiej
                nurkować w szambie niż lokalsi.



                Nie mowie ze to ja taki bylem genialny, ale ilosc przechodzi w jakos
                > c. Polskich naukowcow w Stanach bylo wtedy ok. 2000. Z wieloma rozmawialem, wie
                > lu by rozwazylo powrot gdyby im cokolwiek zaproponowano sensownego. Bo jak sam
                > wiesz po sobie w tej dziedzinie pieniadze nie sa najwiekszym napedem, ale z kon
                > iem kopac sie nie warto.

                Otóż to. Myślałeś że powitają Cie jak mesjasza. Może by i tak było, gdybyś przekupił
                lokalnego prof Mariana i decydentów jakimiś fruktami, np współpracą (dopisywaniem)
                przez znajomych z USA. Ale Ty pewnie chciałeś wrócić po to aby się tylko mądzrzyć
                i naśmiewać z ludzi którzy muszą żyć w tym chlewie.


                >
                > Teraz juz niby jest inaczej ale raczej w bok niz do przodu. Wpakowano w uniwers
                > ytety pieniadze. W tym w sute stypendia oraz w staze i wyjazdy. Ale w istniejac
                > ym systemie dalo to tylko tluszczyk tym, ktorzy i tak nigdy nie byli Schwarzene
                > ggerami.
                >
                Pieniądze, największe wpakowano w betony. Mniejsze, w kapitał ludzki,
                w doktorantów/milenialsów którzy znaleźli się we właściwymn miejscu, we właściwym
                czasie i wiedzieli jak sie zachować i co komu wylizać.


                > Co wiec robic? Nie wiem. Okienko historii otwiera sie raz na kilka pokolen. Pol
                > ska nauka zaslonila je ciezką kotarą aby czasem swieze powietrze nie wlecialo.
                > Teraz juz moze odslonic. A za nim zobaczy nie Amerykanow i Francuzow ale Korean
                > czykow, Chinczykow i Turków. Mam nadzieje że nie dozyje jak po nastepnej okazji
                > kupi czolgi od Ugandy i drony od Bangladeszu.
                >
                Proszę nie obrażać Ugandy i Bangladeszu.

                • sendivigius Re: Ewaluacja 2022 03.08.22, 20:28
                  dobrycy napisał:


                  > > Wiesz dobrze mily PI. To pokolenia chowu wsobnego i feudalnej struktury a
                  > kademi
                  > > ckiej.
                  > One są co najwyżej skutkiem a nie przyczyną takiego traktowania nauki jak u nas.

                  Tu z tematyka wykroczylibysmy poza ramy forum. Bo to temat polityczny. Tym niemniej demokracja jest nie od wczoraj, ale to juz 33 lata. Juz nie sa jacys "oni" ale "my", a wciaz slysze argumenty ze to rozbiory, potop szwedzki, Hitler, Stalin, i tak dalej. Come on!


                  > I słusznie. Jak ktoś nie dał rady, używając terminologii gier komputerowych
                  > w trybie easy, to nie ma co szukać w trybie hard (lub nightmare na prowincji).
                  > Zasługuje jedynie na szyderstwo, bo wydaje mu się że jak coś osiągnął w USA
                  > to i tu da rady, a lokalsi z PL nic nie osiągają bo to debile.
                  > Jest dokładnie na odwrót. Tylko największy debil, o za dużym ego będzie wracał
                  > do grajdoła gdzie sam sobie musi środki do pracy kupować, musi non-stop walczyć
                  > z patologią itp.
                  > Tylko solidny debil myśli, że jest lepszy i po powrocie da rade lepiej
                  > nurkować w szambie niż lokalsi.

                  Jestes bardzo krytyczny. Nie rozumiem dlaczego Polak urodzony i wychowany w Polsce ma sie tlumaczyc i przepraszac za to ze chce w Polsce mieszkac i pracowac. Poniewaz "robie w nauce" wiec szukalem roboty w nauce, a nie w branzy eventowej. Obawiam sie, Dobrycy, ze to co piszesz to jest mechanizm obronny znanny w psychologii jako "projekcja". Przypisujesz cechy wlasnego srodowiska wszyskim. Jak zlodziej co uwaza ze wszyscy kradna jesli tylko moga. Ja tylko mialem, bledne jak sie okazalo, przekonanie ze po pierwsze demokracja jakies zmiany poczynila, a po drugie szczegolnie dlatego ze srodowisko akademickie i wczesniej okreslalo sie jako krynicę cnot wszelakich ale jedynie podly ustroj nie pozwalal im sie ucielesnic.


                  > Otóż to. Myślałeś że powitają Cie jak mesjasza. Może by i tak było, gdybyś prze
                  > kupił
                  > lokalnego prof Mariana i decydentów jakimiś fruktami, np współpracą (dopisywani
                  > em)
                  > przez znajomych z USA. Ale Ty pewnie chciałeś wrócić po to aby się tylko mądzrz
                  > yć
                  > i naśmiewać z ludzi którzy muszą żyć w tym chlewie.

                  To znowu projekcja. Bylem podowczas zywym transferem technologii i wiedzy. Mala i krotkotrwala jest radosc z nasmiewana sie, natomiast zbudowanie czegos istotnego i trwalego daje radosc duza i dlugoterminowa. Mialem wszelkie parametry aby to osiagnac.

                  Podadto, juz nieskromnie ale musze, przypuszczalem tez, ze jestem transferem pewnej kultury akademickiej, ktorej jedna z cech jest to ze jest merytoryczna a nie emocjonalna lub nawet kibolska. Przeniesienie takich 500 sztuk mogloby byc zaczatkiem nowych obyczajow. Pewnie, ze nie mierze sie do zadnych geniuszy i noblistow ktorych spotkalem w Stanach cała plejade; wedle stawu grobla, to tez nie o to chodzilo, ale tym niemniej te bardzo potrzebna cegielke pod nowy fundament bym wniosl.

                  Ale to wszyskto bylo dawno. Moge juz isc na emeryture i oddac sie ulubionym dywagacjom czemu zwierciadlo odwraca z prawa na lewo a soczewka z gory na dol, a nie odwrotnie.
                  • dobrycy Re: Ewaluacja 2022 04.08.22, 08:37
                    sendivigius napisał:

                    > dobrycy napisał:

                    > > One są co najwyżej skutkiem a nie przyczyną takiego traktowania nauki ja
                    > k u nas.
                    >
                    > Tu z tematyka wykroczylibysmy poza ramy forum. Bo to temat polityczny. Tym niem
                    > niej demokracja jest nie od wczoraj, ale to juz 33 lata. Juz nie sa jacys "oni"
                    > ale "my", a wciaz slysze argumenty ze to rozbiory, potop szwedzki, Hitler, Sta
                    > lin, i tak dalej. Come on!

                    Społeczeństwo jeszcze z 2 pokolenia temu ( gnieniegdze do niedawna)
                    mieszkało po małych wsiach, i ma stosowny do tego światopogląd i obraz świata.
                    Naukowcy, których poprzedni ustrój wyrwał z roli, stosują ten model świata który znali
                    w nauce. Polska społecznie była zapóżniona za zachodem 2 stulecia, i tego sie nie da
                    nadrobić szybko. Jak ktoś próbował, w dekade czy dwie zmienić ludzi, i przystosować
                    do społeczeństw o wiele bardziej rozwinietych to go odrzucili. I tyle, teraz cofamy sie
                    do naszego tradycyjnego zaścianka. Problem dużej części Polski i Polaków polega
                    na zrozumieniu że nie są pępkiem swiata, i że warto się od innych czegoś uczyć.
                    I problem drugiej częsci polega na tym, że w ten świat bardziej cywilizowany
                    jest totalnie bezkrytycznie zapatrzona, i wydaje się jej że prostą i na skróty drogą, albo na
                    siłe idzie w pare lat zmienić to co zmieniało sie na zachodzie przez stulecia.
                    Nie przyjmowali do wiadomości, że świadomość i zwyczaje zmieniają się powoli,
                    i zbyt szybkie zmiany bez tłumaczenia są odrzucane i prowadzą do rewolucji.
                    W społeczeństwach azjatyckich (Japonia, Korea, Chiny) takie zmiany są możliwe
                    dzięki autorytetowi władzy. U nas władza nie ma autorytetu.


                    > > Tylko solidny debil myśli, że jest lepszy i po powrocie da rade lepiej
                    > > nurkować w szambie niż lokalsi.
                    >
                    > Jestes bardzo krytyczny. Nie rozumiem dlaczego Polak urodzony i wychowany w Pol
                    > sce ma sie tlumaczyc i przepraszac za to ze chce w Polsce mieszkac i pracowac.
                    > Poniewaz "robie w nauce" wiec szukalem roboty w nauce, a nie w branzy eventowej
                    > . Obawiam sie, Dobrycy, ze to co piszesz to jest mechanizm obronny znanny w psy
                    > chologii jako "projekcja". Przypisujesz cechy wlasnego srodowiska wszyskim. Jak
                    > zlodziej co uwaza ze wszyscy kradna jesli tylko moga. Ja tylko mialem, bledne
                    > jak sie okazalo, przekonanie ze po pierwsze demokracja jakies zmiany poczynila,
                    > a po drugie szczegolnie dlatego ze srodowisko akademickie i wczesniej okreslal
                    > o sie jako krynicę cnot wszelakich ale jedynie podly ustroj nie pozwalal im sie
                    > ucielesnic.

                    Może troche tak, ale i nie. Nawet w tych kilku zdaniach teraz przez Ciebie napisanych
                    widać gdzie jest u Ciebie problem i czemu nikt Cie nie chce. Ty chcesz
                    wrócić na prowincję, pokazać pastuszkom światło. A pastuszki
                    same się uważają za mądrzejszych i Cie nie chcą. Tak jak ogólnie
                    nie chcą zachodnich nowości i trendów, może poza gadzetami i samochodami.
                    Gdyby cały świat był taką Polską, to nikt nie mielibyśmy ognia, koła i kiszonych ogórków.
                    Nie dlatego, że nikt by ich nie odkrył, ale dlatego że tradycja jest u nas ważniejsza.



                    Ale Ty pewnie chciałeś wrócić po to aby się tylko
                    > mądzrz
                    > > yć
                    > > i naśmiewać z ludzi którzy muszą żyć w tym chlewie.
                    >
                    > To znowu projekcja. Bylem podowczas zywym transferem technologii i wiedzy. Mala
                    > i krotkotrwala jest radosc z nasmiewana sie, natomiast zbudowanie czegos istot
                    > nego i trwalego daje radosc duza i dlugoterminowa. Mialem wszelkie parametry ab
                    > y to osiagnac.

                    Bez jaj. Zająłbyś miejsce na które ktoś tu czekał. Zabrałbyś cukierek dziecku.
                    Ktoś kto tu chodził lata za prof. Marianem, zostałby zamieniony
                    przez Ciebie, który nie odstał swojego w kolejce. I jeszcze był z tego dumny.

                    >
                    > Podadto, juz nieskromnie ale musze, przypuszczalem tez, ze jestem transferem pe
                    > wnej kultury akademickiej, ktorej jedna z cech jest to ze jest merytoryczna a n
                    > ie emocjonalna lub nawet kibolska. Przeniesienie takich 500 sztuk mogloby byc z
                    > aczatkiem nowych obyczajow. Pewnie, ze nie mierze sie do zadnych geniuszy i nob
                    > listow ktorych spotkalem w Stanach cała plejade; wedle stawu grobla, to tez nie
                    > o to chodzilo, ale tym niemniej te bardzo potrzebna cegielke pod nowy fundamen
                    > t bym wniosl.
                    >
                    > Ale to wszyskto bylo dawno. Moge juz isc na emeryture i oddac sie ulubionym dyw
                    > agacjom czemu zwierciadlo odwraca z prawa na lewo a soczewka z gory na dol, a n
                    > ie odwrotnie.

                    No widzisz. I tym sie ciesz. Gdybyś wylądował w polsce wizja emerytury spędzała by Ci
                    sen z powiek. Chciałbyś za wszelką cenę zostać profesorem, aby móc
                    pracować i brać emeryture, aby mieć przyzwoite pieniądze.
            • piotrek786 Re: Ewaluacja 2022 04.08.22, 02:07
              Powiedzmy sobie szczerze, 90 procent populacji polskich naukowców najbardziej płodne lata życia traci nie na tworzeniu nowych bytów, idei, rozwiązań, technologii, lecz na pisanie wniosków o granty i przyg. publikacji. Czasem sprawozdań z tychże grantów. Nie to nie miejsce na jakikolwiek rozwój :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka