17.09.24, 11:11
Drodzy Koledzy, mam takie praktyczne pytanie: co robicie na seminariach (magisterskich, inne chyba nie istnieją)? Nawet nie chodzi mi o samą pracę z magistrantem, ale takie początkowe seminarium dla 1 i 2 semestru studiów II stopnia? I co jest celem takiego seminarium? Czy może trafiłem kulą w płot, tj. seminaria są jeden na jeden, z braku tłumów studentów?
Pytam bardzo praktycznie, niby toranagologia leży na antypodach fizyki, ale wciąż mam z tym przedmiotem problem, więc może coś odgapię od Was.
Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: Seminaria 17.09.24, 12:43
      Hmm. Ostatni raz miałem takie coś kilkanaście lat temu. Wtedy się jakiś prezentacji od studentów słuchało i patrzyło w okno oraz dzieliło swoimi mądrościami. Teraz chyba nie ma takiego przedmiotu, albo jak jest to w ramach pracy dyplomowej jest to zwykła fikcja. Jak jest dwóch studentów to cięzko chyba takie coś zrobić.
      Są inne przedmioty o podobnym charakterze (nie będe zdradzał detali), sprowadza się do słuchania co studenci
      zrobili i jakiś prezentacji. Całkiem fajne zajęcia, jedne z najlepszych. Studenci dostają piątki, i na zasadzie wzajemności dają piątki w ankiecie. Nie to co jakieś laborki na pierwszych latach, gdzie się przerzucamy dwójami.
      • behavior_science2 Re: Seminaria 26.09.24, 10:11
        dobrycy napisał:

        > ci dostają piątki, i na zasadzie wzajemności dają piątki w ankiecie. Nie to co
        > jakieś laborki na pierwszych latach, gdzie się przerzucamy dwójami.

        Nie zawsze da się "przerzuć dwójami" niektórzy wykładowcy tak bardzo boją się studentów, że na starcie sieją pożogę i zniszczenie, objawiając własną "prawdę objawioną", że: "...Pan na lab. nie tłumaczy ?" lub "moja grupa lab. jest znacząco lepsza" (przerabiam pytania egzaminacyjne, które utajniłem przed prowadzącymi pozostałe grupy), czuję się dowartościowany. Po takiej "prawdzie objawionej" prowadzący lab-y mogą na głowie stawać, no jak to, złego wskazano! Kryteria oceny takie same, powiedzieć można wszystko, nie trzeba się trudzić, walczyć na lab. z muzealnym kapryśnym sprzętem, sprawdzać, wymagać itd., piątka się należy.
        • pan.toranaga Re: Seminaria 26.09.24, 16:11
          Trochę nie rozumiem. Czego się boją, ocen, czy tego, że studenci ich złapią na błędzie?
          Co do pierwszego, rozumiem, chociaż akurat tu "obrona przez atak" to najgłupsza strategia. Co do drugiego: zapytam: no i co z tego. Tj. doktorant czy świeżutki adiunkt może uważać, że ma obowiązek być nieomylny, na szczęście habilitacja wyzwala z tego przekonania.
          • behavior_science2 Re: Seminaria 26.09.24, 19:29
            pan.toranaga napisał:

            > Trochę nie rozumiem. Czego się boją, ocen, czy tego, że studenci ich złapią na

            Przyznam, że też tego nie rozumiem, gdybym na własne oczy nie zobaczył, ciężko wylęknionych nie uwierzyłbym.
            • pan.toranaga Re: Seminaria 26.09.24, 19:45
              Nie żebym nie wierzył, sam się kiedyś zwyczajnie bałem zajęć, tj. miałem ciężką tremę. Ale pytam czego się boją?
    • pan.toranaga Re: Seminaria 17.09.24, 14:06
      co kraj to obyczaj, jak widać.
      • dobrycy Re: Seminaria 17.09.24, 15:38
        a jak to wygląda w toranagologii?
    • trzy.14 Re: Seminaria 17.09.24, 23:49
      Oczywiście, że istnieją seminaria licencjackie, inżynierskie, magisterskie i chyba też doktoranckie (na pewno istniały w czasach przed szkołami doktorskimi).

      Najtrudniejsze w nich jest wymyślenie, co na nich robić. Podejrzewam, że pomysł tych zajęć wziął się z potrzeb wydziałów, na których rocznie jeden "samodzielny" promuje 10+ dyplomantów, głównie 1. stopnia. Wtedy mogę sobie wyobrazić taką małą trzódkę dyplomantów przypisanych do jednego prowadzącego i te zajęcia mają sens. W praktyce jednak zdarzało mi się już prowadzić te zajęcia ze studentami, wśród których nikt nie pisał u mnie pracy dyplomowej.

      W tej sytuacji 1. zajęcia są organizacyjne, ostatnie - zaliczeniowe i zostaje do zagospodarowania 13 spotkań. Ja przydzielam po 2 studentów na tydzień - mają przedstawić prezentację na temat związany ze swoją pracą dyplomowa. Przy okazji sprawdzam, czy każdy ma opiekuna, temat, z 20 minut omawiam strukturę pracy dyplomowej, jak wygląda egzamin, gdzie są odpowiednie dokumenty i na koniec informuje, że przepisy zmienne są i ostateczną wiedzę w tym temacie ma dziekanat.
      W ten sposób może minąć z 7-8 tygodni, przy pełnym obłożeniu grupy (ok. 15 osób), chyba że gdzieś mniej studentów. Jeśli sporo mniej, to sprawa prosta, kolejna seria seminariów po dwie osoby. Można też przyspieszyć i zaplanować w drugim rzucie po 3 prezentacje na seminarium. Mnie się zdarzało w drugim cyklu prosić o prezentacje związane z tematami, jakie mogą pojawić się na egzaminie dyplomowym (o ile istnieje sztywna lista pytań).

      A potem, jak pisał Dobrycy, studenci w ankietach wystawiają 5,0, czasami 4,5, a prowadzący nie musi się w ogóle wysilać. Piękne zajęcia.

      Aha - to ważne. Prezentacja ma mieć związek z pracą dyplomową, ale nie musi dotyczyć konkretnie pracy dyplomowej. Wtedy zajęcia są ciekawsze i bardziej pożyteczna dla reszty słuchaczy. Np. ktoś na historii mógłby pisać pracę o jakimś aspekcie związków Polski z Rusią, a student mógłby zrobić fascynującą prezentację o ewolucji cyrylicy. Albo skąd u Putina et consortes idee fixe, że Rosja jest prawowitym dziedzicem i kontynuatorem Rusi kijowskiej.
      • pan.toranaga Re: Seminaria 18.09.24, 14:30
        Dziękuję za (p)odpowiedzi. Pytanie wzięło się stąd, że jeden ze studentów w ocenie wpisał mi, że prowadzący jakoś nie do końca ma pomysł po co jest seminarium. Niestety było to boleśnie prawdziwe. Ale widzę, że nie jestem tak bardzo osamotniony ;-)
        A odpowiadając na pytanie Dobrycego: z grubsza tak, jak to opisuje Trzy.14. Może z małą przewagą patrzenia w okno + studentami, którzy mają zaplanowany referat i w ostatniej chwili mówią, że jednak dzisiaj przyjść nie mogą. Od paru lat mamy zwyczaj, że prowadzący seminarium zmienia się co semestr. Chodzi o to, żeby studenci, którzy nas nie znają zorientowali się czym się poszczególni ludzie zajmują i z kim chcieliby robić magisterium. Studentom II roku II stopnia daję święty spokój, proszę tylko, żeby opowiedzieli o swojej pracy magisterskiej pierwszakom, żeby ci się zorientowali jakie tematy chodzą.
        Wiem, że na sąsiednich kierunkach bywa tak, że w 4 a nawet i już 3 semestrze seminarium odbywa się "w trybie konsultacji", czyli jest usankcjonowaniem wpisania opieki nad magistrantami w pensum. Oczywiście wtedy tworzy się grupę seminaryjną na 4 semestry z góry. NB za prowadzenie magisteriów żadnego dodatkowego wynagrodzenia na moim wydziale nie ma. Podobno u ściślejszych u nas bywa.
        • dobrycy Re: Seminaria 18.09.24, 15:28
          pan.toranaga napisał:

          > Dziękuję za (p)odpowiedzi. Pytanie wzięło się stąd, że jeden ze studentów w oce
          > nie wpisał mi, że prowadzący jakoś nie do końca ma pomysł po co jest seminarium
          > . Niestety było to boleśnie prawdziwe. Ale widzę, że nie jestem tak bardzo osam
          > otniony ;-)

          No beż przesady. Trzeba było mu odpowiedzieć, że seminarium jest przywilejem starszych plecami pracowników
          aby odbębnili lekko, łatwo i przyjemnie godziny z pensum. Hmm, czyżby student to
          wiedział i miał inne oczekiwania w stosunku do tego co zastał ?
          • pan.toranaga Re: Seminaria 18.09.24, 15:39
            Dobryc, Twój cynizm mnie jednak dobija :-)
            NB po polsku cynizm powinien się nazywać psizmem, bo to od greckiego kyon, dopełniacz: kynos czyli pies.
        • trzy.14 Re: Seminaria 24.09.24, 11:49
          Wydaje mi się, że u nas seminarium dyplomowe jest tylko na ostatnim semestrze i grupy są mniej więcej 10-15-osobowe (jeśli tylu studentów dotrwa do ostatniego semestru).
          • pan.toranaga Re: Seminaria 24.09.24, 18:40
            Jescze raz dziękuję! Przy okazji: czy prezentację to po prostu zreferowanie artykułu, czy coś bardziej twórczego, czyli np. opowiedz o ewolucji cyrylicy, ale sam poszukaj materiałów i wymyśl strukturę? Pytam, bo ja stosuję to pierwsze ale nie wiem, czy nie zaniżam poprzeczki.
            • dobrycy Re: Seminaria 24.09.24, 21:34
              W odniesieniu do tego typu przedmiotów - prezentacja swojej pracy doktorskiej, inżynierskiej, projektu itp. Tematy ogólne tylko na początku na rozruch i raczej rzadko.
              • trzy.14 Re: Seminaria 24.09.24, 22:55
                dobrycy napisał:

                > W odniesieniu do tego typu przedmiotów - prezentacja swojej pracy doktorskiej,
                > inżynierskiej, projektu itp. Tematy ogólne tylko na początku na rozruch i racze
                > j rzadko.


                No ale jeżeli studentów jest nawet 10, a prezentacje będą 2 na spotkanie, to bardzo szybko skończą się tematy, a powtarzanie tego samego w kółko jest po prostu śmiertelnie nudne.
            • trzy.14 Re: Seminaria 24.09.24, 22:53
              Artykuły to może przy doktoracie, ale tam jest takie rozstrzelenie tematyk i zainteresowań, a jednocześnie te artykuły zwykle są tak specjalistyczne, że nikt jeszcze nie wpadł na ten pomysł. Jak to napisałem, to pomyślałem, że zreferowanie czegoś z przeglądówki tak, by inni doktoranci coś z tego zrozumieli, miałoby sens, ale nikt na to nie wpadł.

              Więc nie. Artykuły są za trudne i zbyt specjalistyczne. No i to by wymagało gigantycznej pracy prowadzącego :-) ? Czyli raczej coś związanego z tematyką pracy dyplomowej. Jeżeli student ma ją jeszcze w powijakach, to może opowiedzieć o zjawisku, które będzie badał, metodzie badawczej, technikach badawczych (np. jak działa jakaś aparatura) itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka