Dodaj do ulubionych

O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkty...

10.02.09, 12:34
"Jak dowiedziała się „Rz”, o rozpoczęciu ubiegania się o stopień doktora
habilitowanego zdecyduje liczba punktów za osiągnięcia naukowe, badawcze bądź
artystyczne. Punkty zbierać się będzie po doktoracie. Ich liczbę potrzebną do
otworzenia przewodu habilitacyjnego ustali minister."

tiny.pl/v83p
Obserwuj wątek
    • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 12:50
      Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką habilitacji, ale jeśli już musi być, to
      chyba w takiej formie jest lepsza - tylko otwiera to cały szereg następnych
      problemów pt. ile punktów za co i dlaczego.
      • niewyspany77 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 12:53
        > Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką habilitacji

        rozwin plis
        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:07
          Uważam to za zbędny blichtr, anachronizm, jak posiadanie kości ogonowej.
          Naprawdę są o wiele praktyczniejsze rozwiązania kontroli rozwoju badacza niż
          nadawanie kolejnych tytułów. Mnie się bardzo podoba brytyjski system, w którym
          po doktorze nie ma nic - a wspinaczka po kolejnych szczeblach awansu wiąże się
          po prostu ze staraniem się i otrzymywaniem konkretnych posad, na które
          obowiązuje konkurs i przy rekrutacji na nie sprawdza się cały dotychczasowy
          dorobek kandydata. Prosta sprawa, dostałeś posadę
          asystenta/wykładowcy/profesora, znaczy, że na nią zasłużyłeś. To, gdzie ją
          dostałeś (na Oxfordzie czy w Wyższej Szkole Przędzenia Włóczki w Derry), też
          daje jakiś obraz. Przyznawanie kolejnych tytułów (czy tam stopni, ja cholera
          nigdy nie wiem co one są) po doktoracie jest po prostu niepotrzebne, tylko się
          wydaje pieniądze na dodatkowe procedury, no i ogranicza prawa wolnego rynku w
          kwestii zatrudniania na etaty wyżej niż asystenckie.
          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:49
            tak byłoby prościej, ale trzeba by zwolnić wszystkich i zacząć od nowa...
            stąd w naszych warunkach pozostaje póki co hab.
            • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:20
              Nie wiem, dlaczego. Nie to, żeby się specjalnie orientowała - za gówniarz byłam,
              jak wyjeżdżałam, żeby się tym głębiej wówczas interesować. No ale dlaczego tak
              uważasz? Dlaczego miast cackania się jak ze śmierdzącym jajkiem, nie można tego
              wszystkiego drastycznie uciąć? Habilitacji, dożywotności etatów, brania się za
              prowadzenie 30 magisterek na raz? Dlaczego nie można wprowadzić przejrzystszych,
              uczciwszych reguł i po prostu zacząć je stosować?
              • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:24
                no część można - np. dożywotność stanowisk, co do 30 magisteriów - to wręcz się
                zaleca, w związku z oszczędnościami...
                a co do reszty - bo moim zdaniem w branży pracuje 60% osób nienadających się...
                i kto to posprząta??? myślę, że albo potrzebna jest rewolucja (zatopić,
                zamurować i zacząć od nowa, no ale tego chyba się nie da), albo stopniowa
                przemiana...
                a hab. jednak (co by nie mówić o jej mankamentach) zatrzymuje pewną ilość
                nienadających się...
                • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:51
                  Ilość nienadających się powinny zatrzymywać mechanizmy rynkowe, a nie
                  habilitacja. I co z tego, jak jeden z drugim zostaną wykładowcą profesorem
                  Wyzszej Szkoły Umiejętności Społecznych i Technik Marktingowych w Wieluniu, to
                  nic się od tego złego nie stanie. Niechże będzie tym profesorem, co to szkodzi?
                  • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:55
                    eeela, mam jedno pytanie: a nie jesteś czasem zwolenniczką likwidacji uczelni
                    prywatnych?
                    • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:57
                      Nie. Jestem zwolenniczką sprywatyzowania uczelni państwowych ;-P
                      • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 11:06
                        wklejam tu, bo nie mogę znaleźć, gdzie to było, ale chyba pisałaś, że nie ma
                        pism hist. na LF, właśnie trafiłem na Almanach Historyczny
                        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 13:08
                          Nie pisałam, że nie ma. Pisałam, że nic to nas, historyków, nie obchodzi, bo
                          figurowanie na LF nie jest oficjalnym wyznacznikiem jakości pisma ;-)
                          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 13:13
                            aaa, to twardziele z was...
                  • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:03
                    w pełni się zgadzam!!!

                    tylko (ożesz, jak zwykle, to tylko)

                    u nas nie ma rynku- 1) nie jest istotne, jaki masz dyplom, by dostać pracę,
                    istotne jest kogo znasz (oczywiście, przesadzam, ale to jest reguła), 2) w
                    efekcie nie ma rynku edukacji, obojętne co skończysz, a najlepiej najszybciej,
                    najłatwiej... 3) w efekcie uczelniom też nie zależy na kadrze - najtaniej i masz
                    obraz...
                    dopóki nie ma rynku, trzeba regulować... (zresztą nauka i edukacja nie jest do
                    końca rynkowa, ale to inna sprawa)
                    • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:11
                      Ja też nie postuluję całkowitego uwolnienia się akademii od centralnych
                      regulacji, bo to mogłoby się okazać bardzo szkodliwe. Zresztą ja tak ogólnie to
                      lewak raczej jestem, a nie zwolenniczka zbyt uwolnionego rynku bez zabezpieczeń.
                      Ale habilitacja jest marnym narzędziem sterowania po prostu. No i jednak nie
                      sądzę, żeby było tak zupełnie wszystko jedno, jaką uczelnię się kończy -
                      oczywiście, kandydatka na sekretarkę nie musi mieć dyplomu filologii klasycznej
                      na UW, wystarczy jej coś szybszego, prostszego i na mniej renomowanej uczelni.
                      Ale dobre uczelnie się obronią. Z jakichś powodów np. kierunki humanistyczne na
                      UW mają każdego roku o wiele większe wzięcie niż Wyższa Szkoła Humanistyczna w
                      Pułtusku - która, swoją drogą, zdaje się że jak na szkołę prywatną to nie jest
                      taka zła.
                      • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:17
                        Eeela !
                        "Z jakichś powodów np. kierunki humanistyczne na
                        UW mają każdego roku o wiele większe wzięcie niż Wyższa Szkoła Humanistyczna w
                        Pułtusku - która, swoją drogą, zdaje się że jak na szkołę prywatną to nie jest
                        taka zła".

                        przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się nad słowami "z jakichś powodów" :) no
                        jakie to są powody i co mają wspólnego z wolnym rynkiem
                        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:20
                          Jeśli wydaje ci się, że te powody to darmowe studia, to źle ci się wydaje.

                          Darmowe studia w Warszawie są o wiele droższe niż płatne studia w Pułtusku. W
                          ogólnym rozrachunku.
                          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:24
                            coś w tym jest, ale jest też to, że do Pułtuska idą ci, którzy sobie nie poradzą
                            na UW... i nawet dojeżdżają z Warszawy...
                          • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:25
                            Eeela, jeśli masz do wyboru dwa dobre bochenki chleba, ale pierwszy robiony w
                            prywatnej piekarni kosztuje 10 zł, a drugi w państwowej piekarni rozdawany jest
                            za darmo to który weźmiesz?

                            Mnie chodzi tylko o jedno i wiem, że grzęznę z monotematyczności:
                            AH w Pułtusku jest obecnie skazana na gorszych studentów-nie dlatego, że tak
                            sobie zaplanowała, że ma gorszą kadrę, że nie prowadzi badań, że ma gorsze
                            warunki itd. Dlatego, że na starcie rywalizacji o świetnych absolwentów nie
                            startuje z równej linii.


                            I jeszcze dodam: może się okazać, że AH w Pułtusku padnie wcześniej niż Wyższa
                            Szkoła Gotowania na Gazie - dlatego, że ta pierwsza miała ambicje.
                            • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:32

                              > Eeela, jeśli masz do wyboru dwa dobre bochenki chleba, ale pierwszy robiony w
                              > prywatnej piekarni kosztuje 10 zł, a drugi w państwowej piekarni rozdawany jest
                              > za darmo to który weźmiesz?

                              Hmmm, ale my tu nie mówimy o takich samych jakościowo bochenkach, tylko jednym
                              wedle zdrowej receptury i na prawdziwym zakwasie, a drugim na sztucznych
                              spulchniaczach. Ja oczywiście wezmę ten na zakwasie, choćby kosztował 10 zł. I
                              wiem, że jest sporo ludzi, którzy wybraliby podobnie. I do takich ludzi powinna
                              być skierowana oferta renomowaej uczelni.
                            • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:32
                              no dobra, to powiem to - bo w AH w Putusku profesorowie z UW puszczają to, czego
                              by nie puścili na UW, dość proste...
                              a zyski z kilkunastu tłustych lat można było zainwestować tak, by nie było
                              żadnego dystansu... ale te zyski idą do prywatnych kieszeni...
                              • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:36
                                a dlaczego puszczają? Bo muszą dostosować poziom do studentów, żeby im choć
                                grupa została. dlaczego? Bo studenci są słabsi. A dlaczego są słabsi? No i koło
                                się zamyka :)

                                • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:40
                                  ??? bo tam studiują ci, którzy się nie nadają na studia... poza kilkoma pewnie
                                  przypadkami, tak odpowiedź jest prosta...
                                  • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:43
                                    a dlaczego w AH nie studiują ci, którzy bardziej nadawaliby się na studia? :)
                                    • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:47
                                      bo studiują tam, gdzie mają lepszą ofertę...
                                      • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:52
                                        a dlaczego mają lepszą ofertę? (jakość/cena)
                                        Z czego to wynika?
                                        • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 23:05
                                          bo inwestują w naukę... a nie w biznes, tocq ja już nie chcę wracać do tych
                                          debat, znam z autopsji dwie prywatne szkoły, jedną tu wymienianą i wiem, co mówię...
                        • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:20
                          no ja ci powiem Tocq, a wiem, co mówię... bo ta druga (Akademia zresztą) to lipa...
                      • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:17
                        no może w centrach tak jest... ale na obrzeżach jest inaczej... ponadto do tych
                        dobrych idzie najlepsza młodzież (ale sądzę, że w skali kraju to jest 10 %
                        najwyżej...), później przy staraniu się o pracę, to raczej (w 80%) nie ma
                        znaczenia dyplom...
                        masz rację co do jednego nie wszyscy muszą mieć dyplom UJ... ale...
                        co do reszty,powtórzę - gdyby zwolnić 60 % nierobów, może nie być hab. i mogą
                        funkcjonować inne mechanizmy, ale póki tego się nie zrobi potrzebna jest hab.,
                        ale wg mnie o wiele bardziej ostra niż teraz....
                        drobny przykład - bez hab. do władz wybierałaby się większość spośród doktorów,
                        a tę ciągle (nie mówię o najlepszych uczelniach, tych jest mało) reprezentują
                        ci, którzy się dekują
                        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:22
                          Zamiast głupiego hab. opartego na punktach, wystarczyłyby same punkty -
                          kontrolowane CAŁY CZAS, a nie tylko pod kątek hab. Jeśli liczba punktów za dany
                          okres jest zbyt niska - wypad z posady. Wydawało mi się zresztą, że niedawno
                          dyskutowano na starym forum, że takie rozwiązania są już wprowadzane.
                          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:27
                            eeela to jest świetny pomysł, ale posłuchaj, co mówię od kilku postów- trzeba by
                            natychmiast usunąć ponad połowę kadry wyższych uczelni... a tego nikt nie zrobi
                            (zresztą wg mnie szkoda, że nie...)
                            natomiast też nie widzę powodów rozdzierania szat, jeśli hab. jest po prostu
                            wynikiem badań, którymi się zajmujesz i twojego dorobku...
                            • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:36
                              Ja nie rozdzieram szat. Mnie kwestia hab. jest doskonale obojętna, po prostu mam
                              na jej temat swoje zdanie :-) A co do usuwania połowy kadr, jeśli taka by była
                              potrzeba, to ja nie rozumiem, dlaczego nie. To dążymy do tych wyższych
                              standardów czy udajemy? W takich właśnie przypadkach potrzebna jest cenralna
                              władza i kontrola, żeby się towarzystwo wzajemnej adoracji nie ukisiło we
                              własnym nieróbstwie albo klepaniu po pleckach - i nie chodzi tu tylko o część
                              polskiej edukacji wyższej, ale też lekarzy, prawników i innych cechów, którym
                              naprawdę przydałaby się większa doza kontroli.
                              • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:39
                                eeela to musisz wrócić i zrobić to, a ja ci postawię pomnik (w ostatnim słowie
                                nie żadnych aluzji) ;-))))
                                • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:48
                                  Ja bym chętnie wróciła, gdybym widziała szanse, że mogłabym się z tym pomysłem
                                  przepchnąć, ale nie widzę, więc pozostaje mi ufać, że w końcu znajdzie się ktoś,
                                  kto się przepchnie albo już przepchnął, i to zrobi :-)
                      • niewyspany77 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:20
                        > Ale habilitacja jest marnym narzędziem sterowania po prostu.

                        Dobrze, ale co z cienkimi doktorami, z cienkim dorobkiem, ktorzy ni stad ni
                        zowad wygrywaliby konkursy na profesorow uczelnianych? Ja rozumiem Twoje
                        intencje, one sa mmi bliskie, ale jak to zrobisz, bardziej - jak wymusisz
                        stosowanie standardow wykluczajacych chow wsobny i nepotyzm?
                        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:25
                          Wyobrażam to sobie jako zwiększoną kontrolę nad procedurami. Jeśli nie ma
                          jasnych kryteriów oceniania i nie są one dokładnie i co do joty wypełnione,
                          osoba zainteresowana a pokrzywdzona powinna móc zwrócić na to uwagę centralnego
                          organu kontrolnego, i w razie nieprawidłowości proces powinien zostać powtórzony.
      • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:36
        no to musi być sensownie ustalone - różnie dla różnych dyscyplin...

        co do niechęci do hab... chyba nie ma szans na nic innego. Zwróć uwagę nie
        rozmawiamy o poziomie doktoratów... jakby było tu przyzwolenie na wszystko... bo
        dzięki temu uczelnie przetrwają niż...Zresztą, co ciekawe, nie ma też mowy o
        poziomie hab. - tylko o tym,że będzie łatwiej...
        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:41
          Ja, szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem, jak to ma być, że dzięki doktorantom
          uczelnie mają przetrwać niż. Przecież choćby nie wiem co robić, werbować na
          siłę, i tak doktorantów będzie bardzo niewielki procent w stosunku do całej masy
          studenckiej. Przy czym przynajmniej część z nich nie płaci, a część jeszcze na
          dodatek pobiera stypendia.
          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:51
            przykład:

            polonistyka UW przyjęła na 1 rok doktoranckich prawie tyle osób, co na 1
            dziennych... (z pełną świadomością, że to lipa... z wielu powodów). Men płaci
            chyba 3 razy więcej za doktoranta niż za zwykłego (to chyba wiążę się z tym, że
            może nawet więcej, w każdym razie nie mniej), stypendiów prawie nikt nie
            dostaje... wystarczy?
            • niewyspany77 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 14:19
              adept44_ltd napisał:

              > przykład:
              >
              > polonistyka UW przyjęła na 1 rok doktoranckich prawie tyle osób, co na 1
              > dziennych... (z pełną świadomością, że to lipa... z wielu powodów).

              Doktoranci sluza takze do wypelnienia godzinami pensum.
            • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:22
              > polonistyka UW przyjęła na 1 rok doktoranckich prawie tyle osób, co na 1
              > dziennych...

              No aż ciężko uwierzyć, że nie przesadzasz. Znasz jakies orientacyjne liczby? Ja
              pamiętam, że na pierwzy rok polonistyki przyjmowano ok. 200 osób rocznie, jakoś
              trudno mi sobie wyobrazić 200 doktorantów...
              • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:26
                orientacyjna kwota... to ponad 100 osób, na dzienne 200 już się nie przyjmuje...
                • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:52
                  Jak można przyjąć ponad sto osób na studia doktoranckie na jednym wydziale, czy
                  oni poszaleli?
                  • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:59
                    A czemu nie? Skoro uważasz za normalne, ze w jakimś pcimiu ktostam
                    moze ot tak sobie zostać profesorem i to nikomu (Twoim zdaniem) nie
                    szkodzi. Mechanizmy rynkowe tu przecież decydują (a poważasz je-
                    powyższe posty). Gdyby nie było chętnych, nie byłoby kogo przyjmować.
                    • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:05
                      w Polsce nie ma mechanizmów rynkowych
                      Napisałem już o tym 298 postów :)
                      • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:08
                        I napiszesz Kolego kolejne:)
                        A skąd Twoim zdaniem ta wylęgarnia szkół i szkółek wyższych???:)
                        Ale to inna para kaloszy, moja odpowiedź była jedynie w kontekście
                        postu koleżanki.
                        • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:15
                          jeżeli mamy sytuację, w której państwo funduje np. 200 miejsc na kierunku
                          będących kuźnią bezrobotnych państwowej uczelni-widmie (bez własnej kadry), to
                          dla mnie jest to symptomem braku wolnego rynku - ludzie nie ryzykują własnymi
                          pieniędzmi i dokonują nieracjonalnych wyborów
                          • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 17:33
                            I dlatego wlasnie uczelnie powinny byc sprywatyzowane (nie nalezy
                            tego rozumiec jako uwolnione od wszelkiej kontroli).
                            • dala.tata Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 17:39
                              a o swoiom Queens tez bys tak powiedziala?

                              eeela napisała:

                              > I dlatego wlasnie uczelnie powinny byc sprywatyzowane (nie nalezy
                              > tego rozumiec jako uwolnione od wszelkiej kontroli).
                              >
                              • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 19:17
                                Subwencje, jakie otrzymują brytyjskie uniwersytety, nie czynią ich jeszcze w
                                pełni państwowymi uczelniami. Wszystkie uczelnie, w tym Queen's, cieszą się (czy
                                też raczej trudzą w pocie czoła) dużą swobodą ekonomiczną, a subwencje państwowe
                                idą zresztą za wynikami i skutecznością danej uczelni, a nie z automatu.
                                • dala.tata Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 19:50
                                  to sie nazywa sciema. uczelnie brytyjskie sa panstwowe, sa prawie w calosci
                                  utrzymywane przez panstwo, choc moga prowadzic dzialanosc gospodarcza.

                                  dobre subwencje na badania zaleza od wynikow. na dydaktyke nie.
                                  • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 21:40
                                    No ja nie wiem, jak to w szczegółach wygląda na innych uczelniach, ale widziałam
                                    raporty finansowe Queen's za poprzednie kilka lat i wkład z budżetu państwowego
                                    to pokrywa zaledwie małą część kosztów wyedukowania studenta - reszta idzie z
                                    czesnego oraz prywatnych funduszy uczelni. Właśnie na badania procentowo
                                    największy jest wkład państwowy. I na doktorantów :-)
                                    • dala.tata Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 22:44
                                      w NI moze byc inaczej, ale watpie. najwieksza czescia pieniedzy z bdzetu to tzw.
                                      recurrent grant.

                                      tu znajdziesz info: www.hefce.ac.uk/pubs/hefce/2008/08_12/
                                      • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 12.02.09, 23:14
                                        No nic teraz konkretnego nie zacytuję, bo stare raporty już są zdjęte, a strony
                                        'Financial Resources', jak właśnie ze zdziwieniem odkryłam, są dostępne tylko z
                                        sieci campusu (nie rozumiem, dlaczego tak).
                    • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:10
                      ;-)

                      Ale chętni będą - bo nie ma rynku - a tam gdzie uczą gorsi, jest łatwiej
                      pozyskać dyplom... to jak z pieniądzem - zła edukacja wypiera dobrą... nie chcę
                      tu się znowu kłócić z Tocqiem, ale u nas świetnie to widać na prywatnych
                      uczelniach...
                      • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:12
                        Gorszy pieniądz wypiera lepszy:) Brykam między świtną sztuką na
                        Kulturze a forum, dlatego chwilami pojawiają się skróty:)
                    • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:18
                      Mechanizmy rynkowe tu przecież decydują (a poważasz je-
                      > powyższe posty).

                      Hmmm, poważam to nieodpowiednie słowo - uważam, że potrzebne jest, aby się z
                      nimi liczyć - nie bez pewnej kontroli jednakże. Przyjmowanie 100 doktorantów to
                      bardzo głupia rynkowa strategia i po władzach UW spodziewałabym się lepiej.
                      Pieniądz może za każdym doktorantem idzie, ale po wypuszczeniu w świat takiego
                      masowego produktu, uczelnia traci renomę, a co za tym idzie i chętnych. To jest
                      bardzo krótkowzroczna polityka, i nawet jeśli podziałano by tak przez jakiś
                      czas, to ktoś w końcu zorientowałby się, że polityką taką wyniszcza się
                      potencjał uczelni.

                      Ja znów mam przed oczami system w UK (proszę tylko sobie nie wyobrażać, że nie
                      widzę w nim żadnych wad), w którym też przecież nie od początku wszystko było
                      tak idealnie. Powoli system ten zaczyna się sprawdzać, i to mimo ogromnej fali
                      komercjalizacji wyższej edukacji - to są po prostu procesy rozłożone w czasie.
                      • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:22
                        wiesz, ale w PL jest więcej takich gadżetów,które wszystko psują w perspektywie
                        lat, i nikt na to nie patrzy, bo trzeba w tym roku zamknąć budżet... tu jest
                        pies pogrzebany
                        a na UW oni wiedzą, że ich nie wypuszczą...
                      • niewyspany77 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:26
                        Przyjmowanie 100 doktorantów to
                        > bardzo głupia rynkowa strategia i po władzach UW spodziewałabym się lepiej.
                        > Pieniądz może za każdym doktorantem idzie, ale po wypuszczeniu w świat takiego
                        > masowego produktu, uczelnia traci renomę, a co za tym idzie i chętnych.

                        Nie boj zaby. Jakies 50% z nich pewnie nie dotrwa do konca, kolejne 50% z
                        pozostalych nie znajdzie promotora. Boli to, ze kolejni chetni, niestety, sie
                        znadja.
                      • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:36
                        Wszyscy prowadzimy krótkowzroczną politykę (na wszystkich
                        poziomach), nie ma się co obrażać na rzeczywistość. Gorszy pieniądz
                        wypiera lepszy i widać to jak na dłoni. Dlaczego wolny rynek miałby
                        gwarantować jakość? Przeciwnie, raczej poszukiwanie rozwiązań
                        magicznych (troszkę żartuję) jak się odnaleźć w sytuacji taka, jak
                        za oknem. Poza tym, to nie jest tak że pieniądze wędrują za
                        doktorantem z ministerstwa, w każdym razie nie wszędzie, wielu musi
                        płacić za te studia (w rezultacie dostają coś, co każdego dnia traci
                        na wartości - doktorat).
                        • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:38
                          Dlaczego wolny rynek miałby
                          > gwarantować jakość? Przeciwnie, raczej poszukiwanie rozwiązań
                          > magicznych (troszkę żartuję) jak się odnaleźć w sytuacji taka, jak
                          > za oknem.

                          Ja nie jestem zwolenniczką wolnego rynku. Jestem zwolenniczką regulowanego
                          wolnego rynku. To znacząca różnica :-)
                          • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:42
                            "Jestem zwolenniczką regulowanego wolnego rynku".

                            a ja wielbicielem wolności sterowanej :)
                            • eeela Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 11.02.09, 20:01
                              Nie ma innej :-P
                          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:42
                            no to hab. jest takim narzędziem regulacji, a biorąc pod uwagę, że doktoraty idą
                            coraz niżej, to wróżę jeszcze długi los hab.
                          • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:46
                            Doprawdy, w istocie to bez znaczenia, kto jest czego zwolennikiem.
                            Potem odnajdujemy się w jakijś przestrzeni i szukazmy dla siebie
                            rozwiązań, które w tejże sytuacji wydają się nam najbardziej
                            optymalne (np. płacę kasę w szkole prywatnej, ale wiem że
                            studiowanie będzie w miarę bezstresowe, albo dostrzegam, że dyplom
                            nie ma wielkiego znaczenia, albo...). Innymi słowy, każdy kalkuluje
                            co mu się opłaca w danej sytuacji. A rynek sprzyja "upadkowi
                            poziomu", a regulowanie państwa to np. wprowadzenie w pewnym
                            momencie sytemu trzy plus dwa plus cztery. Czemu tu się dziwic.
                            • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:51
                              Powiem tak - byłbym happy gdyby państwo naprawdę zaczęło dbać o poziom. Ukróciło
                              wieloetatowość, zlikwidowało utrzymywane przez siebie uczelnie widma (zaraz się
                              komuś narażę, ale dla mnie takimi są pwszety), kontrolowało wydatki.
                              Ale tego nie robi.
                              • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:58
                                Domagasz się sprawiedliwości od państwa, rozumiejąc ja na swój
                                sposób:) Ktoś inny powie: lepiej by państwo swoich łap nie pchało,
                                rynek zdecyduje, studenci zagłosują nogami i do marnej szkółki nie
                                przyjdą:) I każdy jakąś swoją racje będzie miał. My z Adeptem
                                chcielibyśmy zaostrzenia kryteriów habilitacji, nie przejdzie. Lobby
                                nieudaczników (ale aspirujących do wybitności) jest za silne, za
                                trudnie, niejasne dla nich kryteria. Chcą ułatwienia i ministerstwo
                                mówi to otwartym tekstem. Wymagania trzeba obniżyć (skoro w tym
                                systemie sobie nie mogą poradzić to jak by sobie poradzili przy
                                współzawodnictwie międzynarodowym:).
                              • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 23:04
                                też byłbym happy, tylko państwo woli oszczędzać i godzić się na tandetę, a
                                warunkiem zmian jest niestety pieniądz zainwestowany...
                  • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 22:05
                    oni? nie, oni nawet wiedzą, że nie znajdą promotorów dla nich...
                    poszalało ministerstwo, ograniczając pieniądze dla uczelni... no i do tego niż...
    • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 12:57
      trzeba pamiętać, że zawód akademika ma korzenie bliskie cechom rzemieślniczym.
      Univeritas w średniowieczu oznaczało korporację mistrzów i studentów. Łacińskie
      słowo magister znaczyło to samo co niemieckie majster=mistrz. Aby otrzymać ten
      tytuł należało dokonać pracy popisowej - majstersztyku (czyli pracy
      mistrzowskiej) i analogicznie w univeristas - wykładu popisowego, na podstawie
      którego grono mistrzów decydowało czy przyjąć kandydata do cechu/korporacji.

      Niemniej takie funkcje spełnia już dzisiaj praca magisterska i doktorska i
      jestem za tym, aby habilitacja oparta była na innych zasadach - ocena
      całokształtu dorobku wydaje się optymalna.
      Kontrowersyjna natomiast jest kwestia czy ma się ona wyrażać poprzez punkty i
      kto mate punkty wyliczać.
      • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 13:47
        jestem zwolennikiem punktów tylko z tego powodu, by wyeliminować nierzetelne
        recenzje (w dwie strony na - i na +), ale punkty muszą być sensownie pomyślane,
        bo to, co jest teraz to raczej jaja
        • niewyspany77 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 14:21
          mylisz sie, teraz nie ma nawet jaj. to taki quasi-system do porownywania dorobku
          i wylapywania nierobow tam, gdzie ich sie chce wylapywac.

          niektore uczelnie publikuja dorobek swoich pracownikow juz opunktowany. przyklad
          calkiem fajnego rozwiazania:

          publikacje.uz.zgora.pl
        • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 20:37
          Marzenie o pełnym obiektywizmie. Punkty miałyby to załatwić, nie do
          przeskoczenia moim skromnym zdaniem w naukach społecznych i
          humanistycznych. WArtość rozpraw (artykułów) w tych naukach nie
          poddaje się takiemu punktowaniu.
        • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 20:41
          Ewentualnie to mogłoby być jedno z kryteriów. Teraz młodzi
          pracownicy nauki jak oszaleli jeżdża z konferencji na konferencje,
          gromadzą dorobrek (w psotaci artykułów w książkach wydanycvh po
          konferencji pod redakcja). W tekstach tych właściwie nie ma żadnej
          mysli, autor/ka pize, pisze, pisze i do diabła nic z tego nei
          wynika, żadnej tezy, argumentacji, wniosków. To jest zjawisko
          nagminne. CZy zatem tgo typu teksty miałyby się liczyć (tekstów
          bezmyślnych sztuk 15, dodobek wystarczający)?
          • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 20:52
            1. myślę, że to się ukróci przy nowych zasadach finansowania, kiepskie uczelnie
            nie będę miały na kiepskie konferencje, kiepscy badacze nie będą mieli na
            wyjazdy na kiepskie konferencje,
            2. obecnie te publikacje się nie liczą, choć, jak zwykle, znajduje się wyjście i
            określa się mianem monografii,
            3. z trzeciej strony może punkt 1. doprowadzi do oczyszczenia sytuacji, bo
            pokonferencyjne nie musi być złe, w mojej branży istnieje kilka serii
            pokonferencyjnych i są one prestiżowe i zasłużenie.
            • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:08
              W działaniu ministerstwa nie dostrzegam logiki, jak zatem miałby
              zadziałać punkt 1? Rzecz kolejna, słyszę, że doginansowanie dostaną
              wielkie ośrodki (bez znaczenia, że tam też są obiboki, a w małych
              mogą być ludzie pracowici). To co piszesz, kryteria są natury
              jakościowej a nie ilościowej:):)
              • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:13
                tak, problemem jest wylanie dziecka z kąpielą, bo rozstrzyga ranga wydziału, a
                nie badacza... (acz z tego, co pamiętam, ponoć mają być granty... no ale, jak to
                będzie, nie wiadomo...)
                natomiast co do punktu 1. - no zadziała tak, że prawdopodobnie 60% jednostek nie
                dostanie kasy i to jednak te gorsze nie dostaną...
                pozytywny skutek tego może być (ale nie musi) taki, że ludzie zaczną próbować
                wysyłać do dobrych pism, ale wtedy przeżyją rozczarowanie...
                • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:17
                  Będzie walka środowisk o uznanie wydawnaego przez nich pisma
                  za "dobre":) Ktoś podejmuje takie decyzje, więc będzie nacisk na
                  taką/ie osobę/y. już to widać. Choć są i jaskółki, dostaję do
                  recenzji teksty bez nazwiska autora.
                  • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:21
                    jeśli będzie to walka bardziej na poziomy niż piony to ok...
                    najważniejsze, by były przejrzyste mechanizmy i by ludzie wiedzieli - pracują,
                    to zarabiają, nie pracują - wylatują, a tego ciągle nie ma... i niepracujący
                    patrzą na tych pierwszych, jak na idiotów...
          • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 20:56
            nie wiem czy dobrze rozumuję, ale tekst w takim tomie po konferencji (notabene
            sam taką niedawno wydałem, pod red.) liczony jest jako rozdział w monografii, co
            przekłada się na 3 pkt do dorobku :)
            Co ciekawe, ja, jako redaktor, też mam 3 punkty :)

            Czy to jeszcze obowiązuje?
            www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/29/98/2998/20071017_rozporzadzenie_statutowa.pdf
            • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 20:58
              kiedyś było 2, ale nie nie przyglądałem się ostatnio...
              a ukryłeś info, że to pokonferencyjne ;-)))
              • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:00
                ani słowa nie ma o tym, że to pokonferencyjne :)
                w sumie narobiłem się przy tej książce i jakieś punkty mi się chyba należą? :)
                • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:03
                  w książce jest także mój tekst zatem razem już 6 pkt. - ziarnko do ziarnka i
                  zbierze się miarka, gutta cavat lapidem... :) - to taki żarcik
                • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:07
                  jeśli jeszcze autorzy się narobili ;-)

                  jak pisałem, uważam, że można wydawać dobre pokonferencyjne i wydaje się takie...
                  choć znaleźć recenzenta, który napisze sensowną recenzję (to znaczy nie taką,
                  która przekona, że tom jest na miarę Nobla), graniczy z cudem; raz takiego
                  miałem - recenzja miała 37 stron... z uwagami do każdego tekstu i wyrzucała 1/3
                  tekstów... (większość autorów się obraziła... ale tom miał później pozytywne
                  recenzje)
                • prawdziwamm2009 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:11
                  Właśnie:) Polak potrafi:) Gdy się okazało, że pokonferencyjne są be,
                  inaczej je nazwaliśmy, monografiami. I problem rozwiązany.
                  Monografia brzmi dumnie. A przecież pokonferencyjne są i świetne, i
                  takie, że od razu na śmietnik z nimi. Znowu bez kryterium
                  jakościowego daleko nie zajedziemy. SAm mówisz, że sie napracowales
                  przy redakcji, ja z moich kilku redagowanych też jestem dumna
                  (dopieściłam je, zadbałam o udział gości z zagranicy itd).
                  • adept44_ltd Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:15
                    nie no kryterium musi być jakościowe, a Polak, jak zmuszony do kombinacji, to i
                    bardzo pracowity jest, znam takich, co mają potężny dorobek w publikowanych
                    przez siebie książkach i tyle... a te książki można o kant czegoś tam...
            • wujo_mike Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 10.02.09, 21:27
              > Czy to jeszcze obowiązuje?
              > www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/29/98/2998/20071017_rozporzadzenie_statutowa.pdf

              Jak najbardziej.
    • flamengista o, to dobry pomysł 10.02.09, 22:38
      Jak będzie znany próg i wiadomo za co są punkty, będzie przynajmniej jasność -
      czy dorobek jest "wystarczający", czy też nie.
      • charioteer1 Re: o, to dobry pomysł 10.02.09, 22:48
        flamengista napisał:

        > Jak będzie znany próg i wiadomo za co są punkty, będzie przynajmniej jasność -
        > czy dorobek jest "wystarczający", czy też nie.

        Za to jezeli zostana utrzymane te same zasady co przy ocenie parametrycznej, to
        nie widze tego dobrze.
        • flamengista i o tym trzeba rozmawiać 10.02.09, 23:18
          a więc o sposobie przyznawania punktów.

          Jednak sama filozofia jasno określonego progu punktowego jest bardzo dobra.
          Wykluczy uznaniowość i przyjmowanie "wybranych" kosztem niepokornych.

          Jeśli się te zmiany wprowadzi, nie będziemy dyskutować czy Migalski nadaje się
          czy nie. Jak będzie miał za mało punktów, to nie dopuści się go do habilitacji.
          Ale będzie wiadomo - dlaczego.
          • charioteer1 Re: i o tym trzeba rozmawiać 10.02.09, 23:30
            Tak, tylko obecne zasady punktuja jednakowo nauke i makulature. Wazne, zeby
            publikacja byla po angielsku, a czy ona bedzie w Cambridge University Press, czy
            w University of Zielona Góra, to juz nie ma najmniejszego znaczenia - te same
            punkty.

            Z czasopismami to chyba tylko w naukach scislych i przyrodniczych jest dobrze. U
            nas punktuje sie tylko czolowke listy z wyroznionych w Journal Citation Reports
            i dalej nic, a potem sa krajowe. Publikacja w sredniej klasy czasopismie
            miedzynarodowym z porzadnym procesem recenzyjnym punktuje tak samo jak Zeszty
            WSZ w Suchym Lesie.
            • flamengista zgadzam się 11.02.09, 09:31
              i to należałoby zmienić.

              U nas też jest problem marnych czasopism, za które jest sporo punktów. Dla
              przykładu: 4 artykuły w naszym uczelnianym zeszycie naukowym (po 6 pkt) = 1
              artykuł w American Economic Review (24 pkt).

              Ale jeszcze większym problemem jest kwestia seryjnie produkowanych monografii o
              różnorakiej wartości. Mój wydział jest (dane z 2008, jak opublikowano wyniki
              4-letnich sprawozdań jednostek) bodaj najlepszy w Polsce wśród ekonomicznych w
              kategorii liczba punktów na zatrudnionego. Wyprzedzamy nawet kolegium gś z SGH.

              W ciągu tych 4 lat mieliśmy bodaj... 1-2 publikacje w czasopismach LF (raport
              nie precyzuje ilości publikacji, tylko punkty za nie - tu punktów było chyba
              kilkanaście), za to "nabiliśmy" straszną ilość punktów monografiami.

              Nie mówię, że jesteśmy dramatycznie słabi - co to, to nie. W przypadku ekonomii
              polskiej (niestety słabej w porównaniu do światowej czołówki) jesteśmy w elicie.
              Ale ci z SGH mieli jakieś stokilkadziesiąt punktów za publikacje na LF, co daje
              praktycznie kilkanaście publikacji w tych czasopismach. Nadal bardzo słabo, ale
              o niebo lepiej niż u nas. A w rankingu wypadliśmy podobnie, przy czym w tej ww.
              kategorii ich wyprzedziliśmy.

              Problem w tym, jak wprowadzić zmiany. Bo jasne - można zwiększyć rozpiętość: za
              publikację w AER/Science - 50 punktów. Za ZN/Ziemniak Polski - 1 punkt. Za
              Ekonomistę i Gospodarkę Narodową - 5.

              Ale to może być terapia szokowa, która spowoduje że w następnym rozdaniu grantów
              niektórzy nie dostaną literalnie NIC na badania. Tym samym ambitniejsi badacze z
              takich ośrodków będą albo musieli zmienić pracę, albo zrezygnować z pracy naukowej.
              • ekson69 Re: zgadzam się 11.02.09, 19:27
                Co Ty piszesz! Stokilkadziesiąt punktów na LF za 4 lata w SGH? Coś Ci się chyba, bez obrazy, poprzestawiało. To ja sam na prowincjonalnej politechnice nabiłem kilkadziesiąt pkt na LF.
                • flamengista ależ skąd 11.02.09, 22:29
                  Kolegium GŚ - Publikacja w czasopiśmie wyróżnionym z listy filadelfijskiego
                  Instytutu Informacji Naukowej: 75 punktów.

                  Mój wydział - 10 punktów.

                  Kolegium Analiz Ekonomicznych - 426.

                  Czyli jednak coś pomyliłem - to Kolegium Analiz Ekonomicznych przoduje w tej
                  kategorii.

                  Mój wydział - EFEKTYWNOŚĆ II (wyniki działalności naukowej) = Łączna liczba
                  punktów / Liczba osób: 18,655.

                  Kolegium Analiz Ekonomicznych - EFEKTYWNOŚĆ II = Łączna liczba punktów /
                  Liczba osób: 18,1618.

                  Tak więc ich wyprzedzamy;)

                  PS. ankieta jest z tego co się orientuję za 4 lata, sam możesz wszystko
                  sprawdzić pod adresem:
                  www.nauka.opi.org.pl/ocena_nauka2/ocena_f.htm
    • niewyspany77 szczegioly ministerstwa juz do pobrania 11.02.09, 12:33
      www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/46/59/46591/Model_kariery_10_02__3_.pdf

      o sprawie pisze tez dzisiejsze metro. calkiem fajnie :)
      • prawdziwamm2009 Re: szczegioly ministerstwa juz do pobrania 11.02.09, 17:23
        Dzięki za info:)
        Dość szczegółowo przedstawiona nowa procedura. Wygląda nieźle,
        podobnie jak i obecna. Problem w tym, że nie ma - jak rozumiem na
        razie - jasno określonego minimum (czyli minimalnej liczby punktów,
        jaką należy zgromadzić, by w ogóle wszczęto procedurę). Do tego
        momentu mamy do czynienia z kryterium w dużej mierze ilościowym. Gdy
        procedura zostanie wszczęta, pojawi się kwestia jakości, na tym
        etapie wypowiedzą się specjaliści (głównie recenzenci, trzech,
        obecnie czterech i może to należy utrzymać). Jednym słowem na tym
        poziomie dużo zależy od szczęścia (do kogo trafi dorobek). W
        Krakowie Komisja uznała dorobek Migalskiego za wystarczający, gdy
        gołym okiem widać, że jest on mizerny. Jednym słowem, dużo w tym
        proponowanym systemie zależy od ustawionej przez ministerstwo
        poprzeczki w postaci punktów. Z tym wiąże sieoczywiście cały aparat,
        czy będzie łatwo czy trudno te punkty zgromadzić. Nie mamy na te
        pytania odpowiedzi. Ponownie twierdzę, że ministerstwo wysyła
        sprzecne sygnały i nie do końca można znaleźć logikę w posunięciach.
        • adept44_ltd Re: szczegioly ministerstwa juz do pobrania 11.02.09, 17:27
          gdzieś tam było info, że ilość punktów będzie określona rozporządzeniem
          ministra, pozostaje trzymać kciuki za rozsądek ministra i jego świadomość, że
          istnieją różnie nauki...
        • charioteer1 Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:03
          prawdziwamm2009 napisała:

          > Dość szczegółowo przedstawiona nowa procedura. Wygląda nieźle,
          > podobnie jak i obecna.

          No, jak podobienstwo do obecnej procedury ma byc kryterium dobroci, to chyba
          slow mi nie starczy na zachwalanie <ironia>.

          > W Krakowie Komisja uznała dorobek Migalskiego za wystarczający, gdy
          > gołym okiem widać, że jest on mizerny.

          Dorobek Migalskiego - nie wiem, jak sie liczy wspolautorstwo w tej chwili, jak
          kto wie, niech poprawi:
          prac.us.edu.pl/~europa-srodkowo-wschodnia/migalski.html

          60 pkt. - 5 ksiazek
          15 pkt. - 5 redakcji w jezyku polskim
          5 pkt. - redakcja w jezyku angielskim
          49 pkt. - 7 rozdzialow w jezyku angielskim
          13 pkt. - artykuly w czasopismach

          Razem: 142 pkt.

          > Jednym słowem, dużo w tym
          > proponowanym systemie zależy od ustawionej przez ministerstwo
          > poprzeczki w postaci punktów.

          Nic nie zalezy od wysokosci poprzeczki w humanistyce. WSZYSTKO zalezy od
          SENSOWNOSCI sposobu liczenia punktow.

          Im wyzej ta poprzeczka bedzie ustawiona, tym wieksza bedzie pokusa, by tasmowo
          produkowac makulature, bo szkoda czasu na prace naukowa. Pisac, pisac, pisac,
          chocby na papierze toaletowym, byle wiecej!!!
          • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:11
            cholera, to trzeba się zaopatrzyć w wyżej/niżej wzmiankowany papier przed nową
            ustawą...
          • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:19
            mnie wychodzi, że książka jest jedna (bo doktorat się nie liczy... a w dodatku
            ta jedna pachnie mi skryptem...) ... + hab... czyli ewentualnie dwie, a
            współautor - no jako rozdział w monografii...
            okazuje się, że nawet, jak są punkty, to jest problem...
            • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:26
              Adept, pachniec to ci moze nawet skarpeta. Bez doktoratu beda 4 ksiazki i 6
              redakcji. Poczytaj sobie rozporzadzenie:
              www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/29/98/2998/20071017_rozporzadzenie_statutowa.pdf
              • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:42
                To było finezyjne, ale nie zmienia faktu, że na prezentowanej liście (nb. mam
                wrażenie, że coś się na niej zmieniło ostatnio ;-) Migalski - poza doktoratem i
                poza habilitacją - jest autorem jednej (!) książeczki, a tu masz jej opis ze
                strony wydawnictwa:

                Prezentowana książka jest poświęcona zagadnieniom szeroko rozumianej teorii
                demokracji. Jej głównym tematem jest refleksja nad problematyką funkcjonowania
                ustroju demokratycznego na przełomie XX i XXI wieku. Poszczególne rozdziały
                powstawały jako niezależne od siebie artykuły i część z nich została umieszczona
                w czasopismach naukowych w kraju i zagranicą”. (Wstęp, s. 7).
                Książka jest wyrazem „hobbistycznych” zainteresowań autora, który, na co dzień
                zajmuje się tematyką partii i systemów partyjnych. Znaleźć tu można refleksje na
                temat tak głośnych koncepcji i pojęć, jak „zderzenie cywilizacji”, „koniec
                historii”, „globalizacja” czy też „społeczeństwo otwarte” i „społeczeństwo
                obywatelskie”. Autor prezentuje najgłośniejsze spory politologiczne ostatnich
                dziesięcioleci, ale także, co ważniejsze zajmuje wobec nich odrębne, oryginalne
                i polemiczne stanowisko.


                co sugeruje, że, podobnie jak i w innych przypadkach, publikacja ta powiela
                prace dra Migalskiego i nie powinno się tego podwójnie liczyć...
                • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:48
                  Adepcie, a o jaka ksiazke ci chodzilo?

                  W kazdym badz razie, jak rozumiem, CK dostaje liste publikacji i sprawdza strone
                  formalna aplikacji. Z tego wnioskuje, ze przyjma podobna do mojej metodologie
                  liczenia punktow.
                  • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:54
                    Chario, chodziło mi o tę jedną jedyną, której autorem (poza doktoratem i
                    habilitacją) jest na tej liście Migalski... więc łatwo można znaleźć... w
                    pozostałych przypadkach jest on autorem rozdziału (ów?) w monografii...
                    są tam na liście ponadto hasła słownikowe, też bym ich nie liczył...

                    no i również pozostaję z nadzieją, że ck liczy to formalnie, a więc nie liczy po
                    dwa razy (a pachnie mi ;-) w tym przypadku, że i po trzy razy...) tych samych
                    publikacji, bo wtedy to można by sobie jedną napisać i drukować wiele razy...
                    mówiąc inaczej, tuszę, iż liczyć będzie zgodnie z moją metodologią ;-)
                    • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 18:58
                      Adepcie, tuszyc to ty sobie mozesz :-)

                      Oprocz doktoratu sa 4 ksiazki i 6 redakcji, a ksiazka habilitacyjna to tez
                      dorobek. Spis ksiazek:

                      2. Polska i Republika Czeska. Dekada sąsiedztwa. (współautor W. Wojtasik). Wyd.
                      Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Sosnowcu. Sosnowiec 2004, s. 172.
                      3. Obywatel – Społeczeństwo – Demokracja. Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i
                      Marketingu w Sosnowcu. Sosnowiec 2006, s. 119.
                      4. Polski system partyjny. (współautorzy W. Wojtasik, M. Mazur). Wydawnictwo
                      Naukowe PWN. Warszawa 2006, s. 272.
                      5. Czeski i polski system partyjny. Analiza porównawcza. Wydawnictwo Sejmowe.
                      Warszawa 2008, s. 405.
                      • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 19:04
                        to ja sobie będę dalej tuszył, bo mnie uczono i przyjmuję to, że do stopni nie
                        podaje się tego samego tekstu kilka razy publikowanego... i wielokrotnie
                        słyszałem, że jeśli taka praktyka wychodzi na jaw, to jest i był problem...
                        co do reszty:
                        1. w pierwszym przypadku jest autorem rozdziałów (u?) w monografii
                        2. w drugim - dałem opis książki... powielonej z artykułów (tak się robi, ale
                        nie daje to punktowanego dorobku, tylko posiadanie książki),
                        3. jak w.
                        4. pozostaje ewentualnie hab., ale przypominam - drukowana w połowie w tomie
                        zbiorowym...

                        kłaniam się... (przestałem być pyskaty! ;-)
                        • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 19:07
                          3. jak w 1.

                          :-)
                        • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 19:32
                          Dobra, to ja tez nie pyskuje...

                          Ze spisu publikacji wychodzi 181 punktow. Co tam gdzie bylo powielone i ile
                          rozdzialow we wspolautorskich monografiach by sie naliczylo, to pewnie do rana
                          nie dojdziemy i nie o to chodzilo. Po to sie powoluje recenzentow, zeby o takich
                          sprawach rozstrzygali. Mysle, ze jakbysmy nie przycinali, to i tak kolo 100
                          punktow zostanie, czyli rownowartosc 4 artykulow w topowych czasopismach z listy
                          filadelfijskiej.

                          Mnie raczej chodzilo o pokazanie, ze bezsensem jest punktowanie tak samo prac
                          wydanych w jezyku polskim przez wydawnictwo wyzszej szkoly i przez PWN. W czym
                          praca wydana po angielsku w wydawnictwie wyzszej szkoly jest lepsza od pracy
                          wydanej przez Cambridge University Press albo Springera? Wedlug tej punktacji -
                          w niczym. Czy oplaca sie publikowac w polskim czasopismie za 1 punkt? Po co?
                          Cokolwiek uda sie wlozyc do byle jakiej ksiazki daje 3 punkty po polsku i 7
                          punktow po angielsku. Masz wyjasnienie zagadki zalewu byle jakich tomow
                          pokonferencyjnych. Caly ten obecny system punktowy premiuje ilosc, a nie jakosc,
                          wiec - jak wyzej - publikowac mozna na papierze toaletowym, byle duzo.
                          • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 19:40
                            to ja w takim razie ogólnie przepraszam - choć pachnie mi, że punktów będzie 60...

                            co do reszty, no kurde zgoda...więc punkty muszą być naliczone sensownie i co do
                            tego się pewnie zgadzamy...

                            a ogólnie to ja punktów nie lubię, jestem za nimi tylko po to, by jakoś
                            okiełznać to bagno, a potem może się coś lepszego wymyśli.
                            Ja tu właśnie zaglądam do Kleinera, wielkiego historyka literatury i to w skali
                            światowej jemu współczesnej i on publikował przed wojną po kozich wólkach
                            różnych... i co? no ale teraz rzeczywiście powoli już nie jest problemem brak
                            publikacji, tylko publikacje toaletowe...
                          • niewyspany77 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 20:23
                            > Cokolwiek uda sie wlozyc do byle jakiej ksiazki daje 3 punkty po polsku i 7
                            > punktow po angielsku. Masz wyjasnienie zagadki zalewu byle jakich tomow
                            > pokonferencyjnych. Caly ten obecny system punktowy premiuje ilosc, a nie jakosc
                            > ,
                            > wiec - jak wyzej - publikowac mozna na papierze toaletowym, byle duzo.

                            sluchaj, ale to tylko polowa problemu. gdyby te tomy pokonferenyjne byly
                            recenzowane (mowie o prawdziwej recenzji a nie tym co sie w PL nazywa 'recenzja
                            monografii pokonferencyjnej') to nie byloby potrzeby kombinowania z nazewnictwem
                            i utajania faktu pokonferencyjniaka.
                            • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 22:23
                              niewyspany77 napisał:

                              > sluchaj, ale to tylko polowa problemu. gdyby te tomy pokonferenyjne byly
                              > recenzowane (mowie o prawdziwej recenzji a nie tym co sie w PL nazywa 'recenzja
                              > monografii pokonferencyjnej') to nie byloby potrzeby kombinowania z nazewnictwem
                              > i utajania faktu pokonferencyjniaka.

                              Po pierwsze, jezeli publikuje sie wszystko, to to sa materialy konferencyjne,
                              albo z konferencji, a nie zadna monografia i to nie powinno byc punktowane.

                              Natomiast bywa tak, ze publikuje sie ksiazki o charakterze monograficznym
                              zawierajace referaty z konferencji, ale to juz jest co innego. Opisze w skrocie
                              na przykladzie artykulu, ktory mam w druku:

                              Pierwszy etap to jest selekcja referatow zgloszonych na konferencje. Na ta
                              konferencje bylo ok. 200 zgloszen, przyjeto ok. 100 referatow.

                              Drugi etap to proces recenzyjny - recenzje artykulow zgloszonych do druku po
                              konferencji. Wiem, ze do tego tomu zostalo zgloszonych 30 artykulow z tej
                              konferencji. Nie ma jeszcze spisu tresci na stronie wydawcy, wiec nie wiem ile z
                              tych 30 odpadlo po recenzji.

                              Ksiazka wyjdzie w znanym miedzynarodowym wydawnictwie. Wydawnictwo recenzowalo
                              propozycje calego tomu, za recenzje artykulow i jakosc calego tomu odpowiada
                              redaktor tomu. Kazdy rozdzial byl recenzowany anonimowo, przypuszczam, ze przez
                              roznych recenzentow.
                              • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 22:27
                                no tak...
                                ale problem jest z tym u nas... w polonistyce jest np. jedna seria tak robiona
                                (no może nie tak robi się recenzje) i dostać się do niej, to ho ho... ale
                                reszta? (poza jeszcze kilkoma takimi seriami pokonferencyjnymi), to naprawdę
                                trzeba się wysilić, by wylecieć z tomu...
                                u nas jest problem ze znalezieniem recenzenta, który nie napisze, że wszystko
                                jest na Nobla... ja redagowałem tomy pokonferencyjne i redaguję pismo i muszę
                                sam wywalać... bo recenzent zawsze znajdzie coś w największym g...e i się
                                zachwyci, no koszmar...
                                • charioteer1 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 22:32
                                  No powinno byc odwrotnie - zeby trzeba bylo sie wysilic, zeby do tego tomu wejsc...

                                  Moze ty daj tym swoim recenzentom jakis szablon, zeby oni wiedzieli, co maja
                                  oceniac?
                                  • adept44_ltd Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 22:36
                                    swoją drogą ciekawe, skąd się to bierze... no recenzje wydawnicze mają teraz
                                    precyzyjną poetykę, ale nic z tego, a przede wszystkim jednak ta porażająca
                                    afirmacja faktu, że ktoś coś...
                          • dala.tata Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 20:41
                            i wlasnie dlatego brytyjski RAE oparty jest na ocenie merytoryczenj publikacji.
                            w Polsce to jest jednak tylko sposob na jeszcze wieksza korupcje. i kolko sie
                            zamyka.
                • prawdziwamm2009 Re: Habilitacja za punkty 11.02.09, 20:45
                  Powiem tak: naukowy charakter tej książki (książeczki stoi pod
                  znakiem zapytania), raczej książka popularno-naukowa, ewentualnie
                  skrypt (kompilacja znanych ustaleń naukowych). A szerzej: wydawałoby
                  się, że ta przynajmniej faza nie powinna budzić wątpliwości, a a
                  okazuje się że wątpliwości tu masa. Należałoby zatem przewidzieć
                  fazę weryfikowania ilości zgromadzonych punktów, ktoś za to musiałby
                  być odpwiedzialny.
          • charioteer1 Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 18:41
            48 pkt. - 4 ksiazki
            15 pkt. - 5 redakcji w jezyku polskim
            5 pkt. - redakcja w jezyku angielskim
            49 pkt. - 7 rozdzialow w jezyku angielskim
            51 pkt. - 17 rozdzialow w jezyku angielskim
            13 pkt. - artykuly w czasopismach

            Razem: 181 pkt.
            • charioteer1 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 18:42
              Errata:

              Powinno byc:

              51 pkt. - 17 rozdzialow w jezyku polskim
              • prawdziwamm2009 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 21:00
                Jeśli Tobie wyszło z punktacji (przy naszych wątpliwościach odnośnie
                zasadności) około 180 punktów, to być może należałoby wprowadzić
                zróżnicowanie ze względu na charakter dorobku:
                np 500 punktów (gdy nie ma publikacji w liczących się wydawnictwach
                zagranicznych)
                300 gdy są w dorobku.
                Wtedy być może wymusiłoby się parcie na jakość.
                Ja jestem za jakością i źle widzę to punktowanie. Dwie osoby
                zabierały głos i dwa różne stanowiska odnośnie ilości punktów. A co
                będzie jak weźmie dorobek do łapy recenzent i stwierdzi jak np
                Zyblikiewicz (tu się powtarza, tu wątpliwy charakter naukowy, tu
                publicystyka, itd).
                • charioteer1 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 21:22
                  Ja proponuje kolezance przeliczyc na punkty wlasny dorobek miedzy doktoratem a
                  habilitacja.

                  Proponuje tez pamietac, ze prof. Zyblikiewicz mowil calkiem powaznie, ze dorobek
                  Migalskiego wyglada na oszalamiajacy.
                  • prawdziwamm2009 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 22:51
                    Wyglądał Kolego, wyglądał!!! A to różnica.

                    Aha, na dorobki będziemy się licytować:) Daj Bóg Waść byś miał
                    porównywalny z moim. Być może masz większy. Prawdę mówiąc dla mnie
                    to nie problem, zwłaszcza gdy widzę jak punktujesz dra Migalskiego.
                    Żałosne.
              • prawdziwamm2009 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 21:07
                Jeszcze jedna sprawa i się zamykam. Niepokoi mnie to (w kontekście
                tej budzącej kontrowersje książeczki), że nie ma wymogu napisania
                porządnej warsztatowo książki (a taką w zamyśle w myśl obwiązującego
                prawa jest książka na stopień). Może sieprzecież zdarzyć, ze
                szczególnie w naukach społecznych przestaną powstawać wartościowe
                merytorycznie i warsztatowo książki. Skoro będą liczone i będą
                przechodziły te w rodzaju wzmiankowanej wyżej.
                • charioteer1 Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 21:14
                  Mnie raczej martwi to, ze ksiazke z brakami warsztatowymi latwiej opublikowac
                  niz porzadna ksiazke. Ksiazki z brakami warsztatowymi nie powinny byc w ogole
                  publikowane, bo ksiazka nie jest po to, zeby pokazac warsztat. Warsztat powinien
                  byc w doktoracie. Mozna miec warsztat i tluc plastikowe krasnalki.
                  • adept44_ltd Re: Dorobek Migalskiego - korekta 11.02.09, 21:31
                    właśnie o tym myślałem...obecny rynek pozwala wydać wszystko i to jest problem.
    • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 11.02.09, 22:41
      a właściwie- ile tych punktów trzeba będzie mieć do habilitacji
      jak obstawiacie
      ja nie mam żadnego tekstu na IF i na razie nie zapowiada się,abym miał
      szybko:)-ale u nas IF to rzadkość
      • charioteer1 Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 11.02.09, 22:46
        A Uniwersytetu Medycznego w Lodzi. Na dole zalacznik do pobrania z liczba punktow:

        www.umed.lodz.pl/pl/?dir=inf&mn=uchwaly/uchwala_7_08
        • tocqueville Re: O otrzymaniu habilitacji decydować będą punkt 11.02.09, 22:50
          60 pkt.?
          To niewiele
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka