niewyspany77 26.03.09, 14:11 ... na zmywaku w Polsce. tiny.pl/bsrw Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 26.03.09, 20:13 A coz to za magistrowie: absolwenci gender studies, polonistyki, historii, europeistyki, pedagogiki itp. kierunkow, po ktorych z gory wiadomo, ze pracy nie bylo, nie ma i nie bedzie... Tyle, ze studia na tych kierunkach sa lekkie, latwe i przyjemne... Odpowiedz Link
alba.alba Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:08 Ale żeś mu dowalił - akurat niewyspany77 ma doktorat z pedagogiki i chyba jest bezrobotny. Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:22 No co, ja sie nie wstydze mego doktoratu z nauk politycznych (Monash) i dwoch magisteriow z ekonomii (SGPiS i Melbourne). I (so far) na brak pracy nie narzekam... Pozdr. :) lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:41 a powinieneś, powinieneś... Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:51 Niby czego mam sie wstydzic? Dyplomu z najlepszej polskiej uczelni ekonomicznej (SGPiS/SGH), czy moz edyplomow z najlepszych uczelni w Australii (uniwerytety Melbourne i Monash)? A ty czym sie chwalisz? Swym PRLowskim dyplomem z socjalistycznego prawa pracy, a la prezydęt Katchynsky? Doktoratem z ekonomii politycznej socjalizmu, a la Balcerowicz? lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link
charioteer1 Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:56 herrkagan napisała: > A ty czym sie chwalisz? > Swym PRLowskim dyplomem z socjalistycznego prawa pracy, a la > prezydęt Katchynsky? Doktoratem z ekonomii politycznej socjalizmu, a > la Balcerowicz? Dla Lecha czas stanal w miejscu... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 13:59 ale nie jak dla Pana Tadeusza w Beniowskim... ;-) Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 18:04 Masz na moim tle fixum-dyrdoom... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 21:54 po prostu polubiłem cię, lesiu Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 22:22 Nawzajem! adept44_ltd napisał(a/o): po prostu polubiłem cię, lesiu. Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 18:04 Dla mnie nie - po zmianach w roku 1990 poszedlem na studia od nowa, tyle, ze na Zachodzie... Odpowiedz Link
herrkagan Re: nie ma to jak byc magistrem... 26.03.09, 20:41 A co oni skonczyli? Gender studies? Historie? Etnologie? Europeistyke wschodnioslowianska? Filologie bialoruska? Polonistyke - specjalnosc literatura polska i język polski w cywilizacji europejskiej? Afrykanistyke? Egiptologie? Mongolistyke? Stosunki międzykulturowe? Studium Europy Wschodniej i Azji Środkowej? A moze specjalnosc: integracja europejska? (kierunkistudiow.pl/component/option,com_bookmarks/Itemid,204/ task,detail/catid,172/navstart,0/mode,0/id,45/search,*/) Pytam sioe wiec, ilu absolwentow tychze kierunkow ma dzis szanse na prace w swym wyuczonym zawodzie ? Rozumiem, ze studiowanie takiej np. specjalnosci jak "studia filologiczno-kulturoznawcze Europy Zachodniej" jest lekkie, latwe i przyjemne, ale trzeba byc bardzo naiwnym, aby uwierzyc, ze jest gdziekolwiek praca dla absolwentow tegoz kierunku na UW (na zachodzie Europy maja przeciez swych wlasnych absolwentow, na dodatek bedacych "native speakers" jezykow tam uzywanych i np. absolwentow Oxbridge czy tez innego Heidelrbergu)... Odpowiedz Link
flamengista i prawidłowo 27.03.09, 18:56 skoro tytuł g. warty, to niech się biorą za pracę fizyczną. Przecież żadna praca nie hańbi, a zmywanie naczyń to zajęcie pożyteczne (bez ironii). Może to skłoni niektórych młodych ludzi, których predyspozycje intelektualne są niezbyt wysokie rezygnacji z wymęczenia papierku w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie i Nakładania Tipsów. Niech się wezmą za naukę porządnego rzemiosła w zawodówce czy technikum. Na kiepskie studia szkoda czasu i pieniędzy. Odpowiedz Link
herrkagan Re: i prawidłowo 28.03.09, 13:28 Otoz to: lepsze dobre pomaturalne technikum (np. TAFE w Australii) niz marna szkola wyzsza... Odpowiedz Link
wycofany Re: i prawidłowo 28.03.09, 19:20 A kim ty do grzyba jesteś żeby oceniać które studia są marne a które nie? Naprawdę chcesz komuś wmówić, że tylko po prywatnych nie ma pracy? Że jak ktoś kończy prestiżową uczelnię to na 100% znajdzie super pracę? Ja zauważyłem, że studia raczej nie są zawodówką i pracy nie uczą. Wiedza wiedzą, a w robocie najlepiej nie radzą sobie prymusi, ale wygadani/zaradni/cwaniacy/ze znajomościami itd. Odpowiedz Link
herrkagan Re: i prawidłowo 28.03.09, 22:26 Skonczylem trzy wyzsze uczelnie a pracowalem w kilku oraz w sektorze prywatnym i administracji panstwowej, w PL i za granica. I zgoda: studia raczej nie są zawodówką i pracy nie uczą. Wiedza wiedzą, a w robocie najlepiej nie radzą sobie prymusi, ale wygadani/zaradni/cwaniacy/ze znajomościami itd. Stad oceniam studentow nie wedlug tego, co sie nauczyli na studiach, ale pod katem tego, jak sie potrafia uczyc i jakie maja zdolnosci zjednywania sobie ludzi... Pozdr. :) Odpowiedz Link
giov-anni Re: i prawidłowo 29.03.09, 00:10 lesio ma ciekawy rodzaj dowcipu: Stad oceniam studentow nie wedlug tego, co sie nauczyli na studiach, ale pod katem tego, jak sie potrafia uczyc i jakie maja zdolnosci zjednywania sobie ludzi... Pozdr. :) jeszcze sie nie zagryzli? Odpowiedz Link
herrkagan Re: i prawidłowo 29.03.09, 18:51 A niby czemu mieli by mnie zagryzc, skoro oceniam ich sprawiedlwie i liberalnie? Mnie przciez za oblewanie studentow nie placa! Nie musze swych kompleksow wyladowywac na studentach; po pierwsze mam tych kompleksow grubo ponizej przecietnej, a po drugie znam inne sposoby ich rozladowywania, ktore nie krzywdza innych ludzi... Odpowiedz Link
flamengista ja nie jestem od oceniania! 29.03.09, 10:45 Od tego są pracodawcy. Skoro mówią, że ci absolwenci nic nie wiedzą i nie zatrudniają ich - to chyba powinno dać przyszłym studentom do myślenia. W większości problem dotyczy właśnie żenująco słabych uczelni prywatnych (bo są też dobre - w mniejszości). Ale oczywiście też PWSZtów oraz dziesiątków tysięcy absolwentów socjologii, psychologii i kulturoznawstwa produkowanych taśmowo przez renomowane uczelnie. Podobnie jak speców od "zarządzania". Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: ja nie jestem od oceniania! 29.03.09, 16:03 masz racje ale tylko czesciowo. ciekaw jestem gdzie i za ile dostana prace swietni fachowcy po renomowanych uczelniach, bo co z tego ze ich jest chmara mlodych zdolnych wypasionych, skoro etatow brak. Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 29.03.09, 18:54 Rozumiem, ze piszesz 'niewyspany' na podstawie wlasnych doswiadczen. No coz, zawsze mozesz zrobic drugie studia i drugi doktorat... Powodzenia i nie daj sie! :) Kagan Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 08:32 nie zrozumiales mnie i nawet nie wiem dlaczego. przeciez odpowiadalem flamengiscie, czemu nie ma racji. nie da sie wszystkiego zla zrzucic na stado prywatnych fabryk dyplomow, to tylko uproszczenie. wezmy takich ekonomistow po dobrych uczelniach - kto im teraz da prace a tym bardziej za z sufitu wzieta kase? zmywak ksztaltuje nie tylko g* wyksztalcenie ale tez i niestety brak etatow. Odpowiedz Link
flamengista kto da pracę ekonomiście? 30.03.09, 09:31 Ależ ktoś da. Jest praca w urzędach, ciągle jest praca w firmach konsultingowych, a nawet w bankach! Problem w tym, że jest praca dla najlepszych, nie dla średniaków nie mówiąc już o przeciętnych. Zatrudniani są ci, którzy: - podczas studiów robili praktyki; - działali w organizacjach studenckich; - świetnie znają języki obce i częściowo studiowali za granicą. Wszystkich niestety zatrudnić nie można, bo jest nadprodukcja, nawet na najlepszych wydziałach. A co do oczekiwań finansowych - zawsze weryfikuje je życie. Jak ja zaczynałem szukać pracy, czytałem że statystycznie oczekuję pracy za minimum 2,5 tys złotych. Ja stąpałem twardo po ziemi i oczekiwałem, że dostanę 1,5 tys. I taką pensję dostałem na uczelni... Teraz jest dokładnie tak samo. Młodzi ludzie mają prawo marzyć i oczekiwać pensji po 5 tys. brutto. Ale większość i tak będzie zadowolona, jak to będzie 2 tys. Odpowiedz Link
herrkagan Re: kto da pracę ekonomiście? 30.03.09, 09:42 W urzedach nie ma pracy, a tylko sa jej pozory, choc jest tam jak najbardziej realna kasa. A prace po studiach znajduja albo ci, co maja znajomosci, albo ci, co ja juz maja (mowa o studentach 'zaocznych')... Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 09:39 Zgadzam soie z toba, ze mamy dzis nadprodukcje ekonomistow, politologow, filologow itd. Pisalem przeciez, ze nalezy raczej rozwijac siec dobrych, pomaturalnych tchnikow (podobnych do australijskiego TAFE) niz tzw. PWSZ, ktore tylko marnuja pieniadze podatnikow. I nalezy wreszcie pozamykac te pseudouniwersytety w tych roznych Rzeszowach czy Opolach. W Polsce jest miejsce na uniwersytety tylko w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wroclawiu, Poznaniu, Gdansku, Szczecinie, Lublinie i Toruniu! Te prowincjonalne pseudouniwersytety w Rzeszowie, Opolu, Olsztynie czy innej Bydgoszczy produkuja bowiem tylko pseudospecjalistow, ale za jak najbardziej realne pieniadze jak najbardziej realnych podatnikow. Pozdr. :) Odpowiedz Link
niewyspany77 pseudospecjalisci 30.03.09, 10:01 obawiam sie jednak, ze wyteoretykowany specjalista po Wypasionej Uczelni bedzie takie samo g* wart jak magister regionalnej szkolki, jezeli chodzi o doswiadczenie praktyczne. jezeli olewamy zasade laczenia teorii z praktyka to ja roznicy nie widze. Odpowiedz Link
herrkagan Re: pseudospecjalisci 30.03.09, 11:17 Dobra uczelnia powinna zapewniac dla swych studentow conajmniej roczne praktyki pomiedzy licencjatem a 'magistratem'... I dobre uczelnie powinny zatrudniac mniej teoretykow, ktorzy nigdy poza uczelnia nie pracowali, a wiecej praktykow. Odpowiedz Link
giov-anni Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 13:12 lesiu,czyzbys mial nieprzyjemne wspomnienia np. z Rzeszowa?Tam chyba dali ci pierwsza szanse po exmisji z antypodow,nieprawdaz? Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 13:17 1. Nie bylo zadnej eksmisji z antypodow, a tylko reemigracja z przyczyn czysto ekonomicznych (recesja w Australii i zwiazany z tym brak pracy) oraz z powodu rasizmu, ktory zawsze podnosi swa glowe podczas recesji. 2. W Rzeszowie dorabialem przy okazji zatrudnienia na UMCS i AE w Krakowie. Zrezygnowalem z powodu niskiego poziomu tamtejszej "Sorbony", klopotliwych dojazdow i nieciekawych warunkow w hotelu tamtejszej "Sorbony". 3. Daj sobie spkoj z tymi atakami ad personam - ten typ argumentacji dowodzi tylko tego, ze nie masz argumentow ad rem. Odpowiedz Link
giov-anni Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 13:39 lesiu,jesli juz wtedy wiedziales o recesji swiatowej to przy dobrej woli mogles przynajmniej Europe uratowac od zgubnych skutkow tego okropnego kapitalizmu,jakis majateczek zrobiles choc dla siebie? Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 13:49 Pisalem o tym od lat, ale wtedy (przelom XX i XXI wieku) nikt z ortodoksyjnych ekonomistow (a ci dzis kontroluja na calym swiecie katedry ekonomii) nie bral na powaznie mych tez... Przyklady ponizej: antyracjonalista.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?4,2005 en.scientificcommons.org/lech_keller catalogue.nla.gov.au/Record/2573084 www.wneiz.pl/content/view/1318/694/ I nie jest moim celem robienie majatku - gdybym chcial byc bogaty za wszelka cene, to zostal bym w RPA. Pozdr. :) Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 13:55 Takze: ismuw.risp.pl/sm32.php Odpowiedz Link
giov-anni Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 14:41 z linkow ktore podales 1.jest copy z The Age o aktualnym zadluzeniu Australii,2. jest juz platny(nie warto),a reszta nie na temat jak zwykle,o jakichkolwiek twoich przemysleniach o recesji ani slowa lesiu,znow SF;) Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 30.03.09, 14:48 Chyba krasnoludki ci pokrecily linkami... Poszukaj wiec sam, moze na PoP. Odpowiedz Link
flamengista jest kryzys, więc nie ma etatów 30.03.09, 09:26 Ale jeszcze w zeszłym roku absolwent dobrej uczelni po kierunku informatyka czy finanse i rachunkowość mógł bez problemu znaleźć pracę. Natomiast po zarządzaniu czy socjologii pracę dostają tylko najbardziej zaradni i przedsiębiorczy. Reszta albo bierze byle co, albo wyjeżdża. Tyle że to nie wina pracodawców. Owszem, mamy niedopasowany rynek pracy do systemu edukacji (np. za mało miejsc pracy w sferze B+R), ale przede wszystkim system edukacji jest niedopasowany do rynku pracy. I nie mówię tu, żeby każdy uniwersytet zamieniał się w pośredniaka lub zawodówkę. Ale warto uwzględniać potrzeby pracodawców w procesie kształcenia tam, gdzie jest to możliwe. Współczuję tym młodym ludziom, ale spora część może mieć pretensje tylko do siebie. Zamiast ciężkiej pracy chcieli mieć lekko, łatwo i przyjemnie. To beztroskie przedłużanie młodości będzie ich teraz sporo kosztować... Odpowiedz Link
herrkagan Re: jest kryzys, więc nie ma etatów 30.03.09, 11:21 No coz, jeski ktos nie ma tatusia-milionera z kolekcja dziel sztuki, a studiuje historie sztuki, to chyba sam jest sobie winien (chyba, ze jest przystojna panienka z dobrego domu, szukajaca na studiach malzonka z kasa)... Ksiegowych i prawnikow mamy zas za duzo, a za malo dobrych inzynierow.. Odpowiedz Link
herrkagan Re: ja nie jestem od oceniania! 29.03.09, 18:53 Otoz to. Ja zawsze tlumacze studentom, aby nie wyciagali zbyt daleko idacych wnioskow z tego, ze dostali ode mnie zaliczenie czy zdali u mnie czy o kogos innego egzamin, gdyz ich dyplomy i oceny na nich zweryfikuje zycie, czyli glownie ich pracodawcy... Odpowiedz Link
ford.ka Re: nie ma to jak byc magistrem... 28.03.09, 14:18 Co mówi magister, który ma pracę do magistra, który jej nie ma? Może frytki do tego? Odpowiedz Link