em_i3
22.05.09, 14:19
Tak mi zaświtało a propos wątku o "ważnych rodzicach" na uczelni:
czy pochodzicie z tzw. inteligenckich rodzin?
Ostatnio w rozmowie z moim szefem wyszło, że on ma kilku profesorów w rodzinie
a wszyscy inni mają co najmniej studia wyższe.
Po informacji, że mój dziadek był analfabetą, mój ojciec mechanikiem a mama ma
tylko maturę - co opowiedziałam jako ciekawostkę, moje notowania chyba spadły.
Co za bezmyślność z mojej strony!
Jestem jedynym doktorem w mojej dużej rodzinie (w sensie pokrewieństwa). Ale
za to mam męża doktora.
:-)