Dodaj do ulubionych

prosze o radę

09.06.09, 13:05
Zamierzam studiować prawo. Ponieważ jestem już
niebezpośredniopomaturze:), w grę
wchodzą wyłącznie studia zaoczne. Oczywiście najpierw pomyślałam o
UW (jestem z Warszawy), niestety, UW takich nie oferuje. Są tylko
studia wieczorowe, które polegają na tym, że wszyscy studiują
razem, a tylko wieczorowi za to płacą. Niby nie ogranicza mnie
praca na etacie, ale mimo wszystko liczba studentów na roku (ok.
1000) i rozpiętość harmonogramu (zajęcia od 8.00 do 200) pozwalają
przypuszczać, że trudno byłoby ułożyć program tak, że zamknąć to w
sensownych godzinach. UW zatem odpada.
Mam teraz dwie możliwości:
- zaoczne na państwowej uczelni: albo w Warszawie Wyszyński
(zaoczne nie są polecane przez znajomych studentów studiów
dziennych), albo dojazdy na UMCS, UMK lub UŁ (malo chętnie, bo
trzeba dlugo dojeżdżać i nocować);
- zaoczne na prywatnej uczelni (w Warszawie jest ich kilka,
niestety faktyczny poziom jest mi nieznany).
Jestem absolutnie świadoma faktu, że uczyć się trzeba samemu, ale
na pewno nie jest źle mieć mądrych wykładowców. Wysoki poziom też
trudno ustanowić samemu, jeśli brak wzorców. Fiku miku typu języki
obce na wysokim poziomie kompletnie mnie nie interesuje. Zachęta w
postaci dwutygodniowego stypendium w Belgii również mnie nie
podnieca.Moim zamiarem jest zdać w przyszłości na aplikację
adwokacką, ale jeśli życie zdecyduje inaczej, będę mogła
wykorzystać zodbytą wiedzę w obecnej pracy i da mi ona perspektywy
rozwoju.
Z jednej strony namniej inwazyjnie od strony technicznej byłoby na
jakimś Koźmińskim albo Łazarskim (nie wiem tak naprawdę, czy warto
tam studiować), ale mam następujący dylemat: skończyłam studia na
UW, również podyplomowe na UW, teraz kończę robić doktorat też na
UW. Boję się, że ukończenie prawa w jakiejś (jak mawiają niektórzy)
Prywatnej Szkole Prawa i Makijażu byłoby pewnym kiksem, zwłaszcza w
sytuacji, jeślibym nie dostała się na aplikację i musiała wszem i
wobec ogłaszać, że prawo skończyłam właśnie tam, a nie na UW. Z
drugiej strony na uczelni, która przyjmuje słabszych studentów (a
tak oceniam uczelnie prywatne, choć może niesłusznie?)
miałabym większą siłę przebicia w uzyskaniu pozwolenia na ITS (co
byłoby dla mnie dość ważne).
Jeśli jest tu ktoś mądry i obeznany z problemem, to będę bardzo
wdzięczna za dobre rady.
Obserwuj wątek
    • flamengista jakiś Koźmiński... 09.06.09, 18:40
      jest jedną z 5 najlepszych uczelni prywatnych w Polsce. Jeśli chodzi o
      zarządzanie czy finanse i rachunkowość, to w Warszawie jest od nich lepsze tylko
      SGH.

      Nie wiem, jak jest z prawem ale na pewno ukończenie studiów na Koźmińskim nie
      jest powodem do wstydu. Śmiem twierdzić, że większą renomę ma Koźmiński niż
      wspomniany przez Ciebie UKSW.

      I jeszcze w kwestii "wstydu" za ukończone studia: masz za chwilę doktorat, a
      miałabyś się wstydzić DODATKOWYCH studiów? Żartujesz chyba. To powód do dumy,
      nie wstydu.
    • dala.tata Re: prosze o radę 09.06.09, 18:54
      skoro zalezy ci na reputajci uczelni, to

      a. zezygnuj z pracy
      b. zajzyj do rankingow.
      c. nie marudz o stypendium w Belgii - bo wyobrazam sobie gorszy los.

      mam wrazenie ze chcesz miec ciastko i je zjesc. ty sama musisz sie zecydowac
      czego tak naprawde chcesz.

      a Kozminski nie jest taki zly, jak ci juz fla powiedzial.
    • tocqueville Re: prosze o radę 09.06.09, 19:31
      najlepiej studiować na Koźmińskim i mieć dyplom z UW :) - ale tak się nie da
      musisz wybrac co dla ciebie jest ważniejsze - jakoś studiowania i wiedza
      praktyczna czy tylko papierek
      • 4nakin Re: prosze o radę 09.06.09, 19:40
        jato może nie jestem głupi, ale na prawie się nie znam więc chętnie się dowiem:
        czy bycie prawnikiem bez kogokolwiek za plecami z prawniczej rodziny ma w ogóle
        sens?
        • bogema Re: prosze o radę 10.06.09, 09:29
          Serdeczne dzięki za odzew, cenię sobie Wasze opinie.
          Jeśli Koźmiński ma taką dobrą reputację, to rozwiązuje to właściwie
          mój problem. A nie wiecie nic przypadkiem o prawie na Łazarskim?
          Pytam na tym forum, bo nie szukam informacji od studentów I i II
          roku, ale od osób doświadczonych i obytych w środowisku.
          Co do ostatniego pytania, czy ma sens bycie prawnikiem bez pleców:
          jeśli o mnie chodzi, to mam już swój kawałek do zaorania, a gdyby
          nawet aplikacja mi nie wyszła, wiedza prawnicza znacznie (tak śmiem
          sądzić) podniesie moją wartość rynkową. A tak generalnie i
          oderwawszy od mojej sytuacji, to uważam że jeśli się jest bardzo,
          bardzo bardzo dobrym, to absolutnie jest sens. Jeśli sie jest
          kiepskim i mało pracowitym, to i plecy nie pomogą. Ocvzywiście
          najlepiej jest być świetnym i mieć plecy:.)Znam osoby z
          kompletnie "bezplecowych" rodzin, które dostały się na aplikacje i
          znam takie, które mimo "plecowości" egzamin oblały i czaka je
          kariera wyrobniczego "absolwenta prawa" (po UW i UMCS, niezależnie
          od uczelni). Bez wątpienia kryterium jest tu potencjał do zdania
          egzaminu.
          Jeszcze się dopytam: sądzicie, że nie ma sensu porywać się na
          państwowe uczelnie pozawarszawskie, bo prywatne warszawskie są
          dosdtatecznie dobre i poważane, także w środowisku uczelni
          państwowych? I którą Wy byście wybrali?
          • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 12:42
            oczywiście, że prywatne nie zawsze są poważane, co widać także na tym forum
            (jest tu nawet taki, co chce zlikwidować wszystkie uczelnie prywatne)
            jeśli dla ciebie głównym atutem jest poważanie to idź na UW
            ale powoli najlepsze prywatne wyrabiają sobie markę - i już nikogo nie śmieszy w
            środowisku np. dyplom psychologii z SWPS, a wręcz przeciwnie
            • charioteer1 Re: prosze o radę 10.06.09, 14:32
              Nie obrazajac nikogo, ale chyba dwa razy sie pomyliles.
              • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 14:36
                Cóż, każdemu może się zdarzyć... to i tak dobrze, że jak dotąd tylko dwa razy
                się pomyliłem
            • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 15:38
              to prawda, ten jeden dyplom nie śmieszy!!! muszę się zgodzić ;-)
              • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 15:51
                widzisz nie doceniasz dyplomów, a u nas zrobić doktorat wcale nie jest łatwiej
                niż na większości uczelni państwowych - całkiem niezłe jest sito i wcale obrona
                nie jest fikcją
                ciekawe jak będzie z habilitacją :)
                • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 15:57
                  brniesz...,ale podziwiam wierność poglądom, nawet oddalonym od rzeczywistości,
                  to zdaje się nazywa się romantyzmem albo jakoś tak... ;-)
                  • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 16:00
                    nie brnę - sam widziałem padające doktoraty
                    • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:04
                      akurat o coś innego mi chodziło... ;-)
                • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:01
                  Tocq...
                  zgodnie z danymi z baz OPI w twojej szkole nie mają prawa odbywać się obrony
                  doktoratów (że nie wspomnę o habilitacjach), ponieważ nie ma kierunku, na którym
                  istniałaby odpowiednia ilość samodzielnych pracowników dla takich imprez...
                  • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 16:04
                    adept, ale ty na 90% nie wiesz z jakiej ja jestem szkoły

                    ale jeśli jednak posiadłes tę wiedze, to nie ujawianiaj jej publicznie na forum

                    mamy na 100% wystarczającą liczbę samodzielnych na hab. zapewniam cię
                    • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:08
                      ok, ale zastanawia mnie, jak to jest, że na stronie szkoły jest x razy więcej
                      pracowników niż w bazach opi - i odpowiedź jest prosta, tylko bazy opi wykazują
                      pracujących na etacie, ale część z nich pracuje na 2. etacie, więc tym bardziej
                      nie liczą się... ich specjalności są różne... więc??? jakaś tajemnica??? no
                      chyba, że nie trafiłem w szkołę, ale myślę, że trafiłem... pozostaje cud...
                      • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 16:12
                        a ilu potrzeba do habilitacji? zaraz policze
                        u mnie w instytucie jest 11 samodzielnych na pierwszym etacie
                        (plus dochodzą z innych instytutów w ramach wydzialu)
                        • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:14
                          hm, z tego wynika, że albo nie trafiłem - albo macie opi niezaktualizowane...
                          chyba 12 to minimum (w ramach specjalności)
                        • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:16
                          na stronie OPI jest 10..., część z UJ, UŚ... no i są z 4 specjalności
                          • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 16:27
                            ok, już wiem, nałożyły mi się jakoś dwie szkoły, twoja ma rzeczywiście koło 40
                            samodzielnych, choć zestaw bywa egzotyczny ;-)
                            • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 18:15
                              Odpowiadam tylko za swój wydział, w innych dane, jak widzę, nieaktualne
                        • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 16:46
                          do uprawnien hablitacyjnych potrzeba nie tylko kadry ale rowniez 'dorobku'
                          doktorskiego, wiec sprawa daleka.
                          • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 18:14
                            a w przepisach jest coś o tym dorobku?
                            • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 18:18
                              w przepisach jest, że muszę być dwa prawa doktorskie na wydziale
                              • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 18:30
                                Adept ty coś twórczo interpretujesz ustawę
                                - nic w niej nie ma o 12 samodzielnych ze specjalnością (tylko dziedziną)
                                - ani o dwóch uprawnieniach dotktorskich
                                - ani o dorobku doktorskim

                                2. Uprawnienie do nadawania stopnia doktora habilitowanego może otrzymać
                                jednostka organizacyjna, która zatrudnia w pełnym wymiarze czasu pracy co
                                najmniej dwanaście osób posiadających tytuł profesora lub stopień doktora
                                habilitowanego, reprezentujących dziedzinę nauki lub dziedzinę sztuki, w
                                zakresie której jednostka organizacyjna ma otrzymać uprawnienie, w tym co
                                najmniej sześć osób posiadających tytuł profesora.
                                • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 18:33
                                  podejrzewam ze sa do tego rozporzadzenia. ale klocic sie nie chce.
                                  • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 18:40
                                    i jest jeszcze praktyka, np. przy prawach doktorskich jest napisane 8 z
                                    dyscypliny... dr hab., ale w praktyce wymagani są tytularni i w praktyce patrzy
                                    się na dorobek promocyjno-recenzencki...
                                • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 18:38
                                  Tocq, no tylko i wyłącznie zamień sobie specjalność na dziedzinę, bo o tym
                                  myślałem i wszystko będzie.... co do reszty, to ja to znam z praktyki, bo wiem
                                  jak mój wydział ma zamiar starać się o prawa hab...; o dorobku doktorskim nie
                                  pisałem, ale wiem skądinąd, że te kwestie są brane pod uwagę przez recenzentów
                                  wniosków... tyle, chyba... zbytnią twórczością się nie wykazałem ;-)
                            • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 18:30
                              ja tych przepisow nie czytalem, powoluje sie na rozmowe z dziekanem, ktorego
                              traktuej jako powaznego czlowieka. podobnie jest zrszta z przyznawaniem
                              uprawnien doktorskich. najpierw musisz wypromowac ilus tam mgr (przepisy nie
                              okraslaja), a ptem dopiero mozesz sie starac o uprawnienia.

                              tocqueville napisał:

                              > a w przepisach jest coś o tym dorobku?
                              >
                              >
                              >
                              • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 19:09
                                domyślam się, że nie czytałeś :):):)
                                z tymi magistratami to też nic nie ma w ustawie
                                Uprawnienie do nadawania stopnia doktora może otrzymać jednostka
                                organizacyjna, która zatrudnia w pełnym wymiarze czasu pracy co najmniej osiem
                                osób posiadających tytuł profesora lub stopień doktora habilitowanego,
                                reprezentujących dziedzinę nauki lub dziedzinę sztuki, w zakresie której
                                jednostka organizacyjna
                                ma otrzymać uprawnienie.
                                • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 20:36
                                  no wiem, haha. natomiast wiem, ze rozporzadzenia ministra sa w tym wypadku
                                  kluczowe. znam na przyklad dobrze przepisy o przyznawaiu stopni doktorskich i to
                                  co kluczowe znajduje sie w rozporzadzeniach. zanim zatem obwiescisz tryumf,
                                  zachecam do zagladaniecia do przyepisow wykonawczych.

                                  otoz, jelsi idzie o doktorantow, to praktyka jest taka jaka mowilem. niedawno
                                  bylem aktywnie zaangazowany w przygotowanie wniosku o uprawnienia doktorskie i
                                  bardzo watpie ze wydzial czekal z jego zlozeniem na obronionych magistrantow, bo
                                  komus sie przywydzialo.
                              • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 19:10
                                a ten dziekan to też twórczo interpretuje przepisy?:)
                                • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 20:38
                                  tocq, powtarzam, zagladnij do przepisow w rozporzadzeniach. a co do zlosliwosci,
                                  pusczam je mimo uszu, nie chce mi sie w te pyskowke wdawac.
                                • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 21:05
                                  a tu wyjatkowo madry tocqevillu masz cos co znalazlem w guglu po 2 minutach
                                  szukania - przeznaczylem dla ciebie 5.

                                  www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/47/38/47384/Uchwala_Nr_353.pdf
                                  otoz negatywne opinie znajduja sie tam, pomimo spelnienia FORMALNYCH WARUNKOW.
                                  rozumiesz teraz, o co chodzi? pewnie nie i zaraz znow bedziesz obrazal ludzi,
                                  ktorych nie znasz, a ktorzy swoim dorobkiem naukowym i administracyjnym
                                  spowodowaliby twoje omdlenie.

                                  ale wytlumacze: otoz ustawa okresla warunek konieczny, nie precyzuje jednak, czy
                                  jest to warunek wystarczajacy. w praktyce okazuje sie, ze wystarczajacy nie jest.

                                  koncze te wymiane, majac nadzieje, na twoje nastepne wynurzenia na temat
                                  tworczosci w interpretowaniu przepisow.
                                  • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 22:21
                                    przeznacz dla mnie jeszcze 1 minutę i znajdź mi te przepisy wykonawcze
                                    • dala.tata Re: prosze o radę 10.06.09, 23:47
                                      tocqueville, to zdaje sie ze tobie na nich zalezy, to ty twierdzisz ze jest
                                      inaczej niz mowie. mnie naprawde nie zalezy na tym, zeby cie przekonac.
                                  • tocqueville Re: prosze o radę 10.06.09, 22:41
                                    nie chciałem w wątku nikogo obrazić.
                                    Jeśli kogoś uraziły moje słowa, to przepraszam.
                                    • adept44_ltd Re: prosze o radę 10.06.09, 22:55
                                      Tocq, co z tobą???
                          • tocqueville Re: prosze o radę 03.11.09, 17:27
                            > do uprawnien hablitacyjnych potrzeba nie tylko kadry ale rowniez 'dorobku >
                            doktorskiego, wiec sprawa daleka.


                            a jednak nie taka daleka. Stało się
                            • charioteer1 Re: prosze o radę 03.11.09, 17:50
                              tocqueville napisał:

                              > a jednak nie taka daleka. Stało się

                              To znaczy, ze czas najwyzszy zniesc habilitacje. Zanim bedzie za pozno.
                              • tocqueville Re: prosze o radę 03.11.09, 18:20
                                myślałem, że to dobrze, że prywaciarze aspirują wyżej niż stukanie
                                licencjatów... was chyba nic nie zadowoli :)
                              • tocqueville Re: prosze o radę 03.11.09, 18:20
                                myślałem, że to dobrze, że prywaciarze aspirują wyżej niż stukanie
                                licencjatów... was chyba nic nie zadowoli :):)
                                • charioteer1 Re: prosze o radę 03.11.09, 18:45
                                  Jest wystarczajaco duzo slabych wydzialow, ktore maja prawo habilitowania, nie
                                  ma potrzeby dodawania kolejnych.
                                  • tocqueville Re: prosze o radę 03.11.09, 19:10
                                    ale nasz nie jest słaby - jest silny, z nazwiskami z górnej półki (polskiej)
                                    • charioteer1 Re: prosze o radę 03.11.09, 19:15
                                      Tocq, nie chce mi sie z takimi argumentami dyskutowac. Na gornej polce mam
                                      ksiazki, z ktorych nie korzystam.
          • stokrotka_polna3 Re: prosze o radę 12.06.09, 09:04
            Witam. Wybierz taką uczelnię, która zagwarantuje Ci dobry poziom nauki.
            Ukończenie studiów na dobrej uczelni w praktyce będzie oznaczało m.in. mniej
            nauki na aplikację (ale przy wytężonym wysiłku podczas studiów - przemyśl, czy
            dasz rade połączyć z doktoratem), kontakt z dobrymi praktykami z branży (którzy
            tam wykładają). Dobry poziom studiów prawniczych ułatwi Ci tez później - po
            pozytywnie zdanym egzaminie na aplikacje - zaliczanie kolejnych sprawdzianów na
            aplikacji. Na aplikacji nie ma czasu na naukę "bazy" z danych przedmiotów, Ty to
            musisz już bardzo dobrze znać. Radziłabym, abyś sprawdziła kadrę, w tym, kto
            uczy z dobrych praktyków. Z mojego doświadczenia wynika, a jestem czynnym
            prawnikiem, że zajęcia z prawnikami-praktykami były lepsze, bardziej konkretne i
            praktyczne. Nauczysz sie nie tylko przykładów podręcznikowych, ale tez poznasz
            sytuacje "z życia wzięte", co potem zaprocentuje na aplikacji i w dalszym
            zawodowym życiu. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka