le_cardice
10.06.09, 18:20
Prowadzicie zajęcia ze studentami zagranicznymi? Sokratesy,
Erasmusy, anglojęzyczni studenci waszych uczelni itp. Jak oceniacie
ich poziom, przygotowanie? Jak wypadają na tle studentów polskich?
Prowadzę teraz drugi semestr przedmiot właśnie dla studentów
zagranicznych. Kurs autorski, dość "luźny", raczej w formie
dyskusji, oglądania filmów, trochę mojego wykładu, trochę
prezentacji studentów. Celem jest głównie ogólne zapoznanie z
podstawową wiedzą na temat, a nie jakieś głębsze refleksje i
teoretyczne dysputy. Studenci często są z różnych, często nawet
odległych, kierunków, a akurat na wymianie wszyscy trafili na ten
sam wydział (lub po prostu mają możliwość wybierania przedmiotów z
puli z całej uczelni), co od razu sprawia, że muszę zaczynać od
rzeczy baaaardzo podstawowych, ale to jeszcze mały problem. Gorzej
jest z angielskim. Studenci mają problemy z komunikacją w
najprostszych sprawach :/. Często w ogóle nie rozumieją, co się do
nich mówi. Prezentacja w ich wydaniu to skopiowanie do PowerPointa
wikipedii i potem czytanie ze ściany. Praca pisemna - to samo,
skopiowane żywcem z netu. Ci, którzy wysilili się na coś od siebie,
oddali zlepek słów, z których nic nie wynika. Oczywiście są wyjątki -
Kanadyjczyk, Polka (bo i Polacy mi się akurat w tej grupie trafili),
Hiszpan, ale reszta... :/.
Macie takie problemy? Jak sobie z tym radzicie? Z tak ogromnym
rozrzutem w grupie, że z jedną osobą da się rozmawiać bez problemu o
dość zaawansowanych sprawach, a inna nie kuma kompletnie nic. I jak
oceniacie studentów z wymian? Łagodniej niż polskie grupy?