Dodaj do ulubionych

Po moim domu

10.09.09, 22:12
zapirdalają na piechotę pająki wielkości połowy dłoni, szczypawki, skorki,
żuczki, ćmy,, komary z półmetrowymi nogami i stada mrówek. A w łazience nadal
mieszka ten ogromny pająk, który jest znajomym mojego męża....
Boże mój, komu ja coś zrobiłam, że muszę się z tym kurestwem zaprzyjaźniać? Ja
mam owadofobię!
Ale zauważyłam postęp, właśnie z beznamiętną miną obserwowałam wędrówkę przez
salon wielkiego pająka z grubymi włochatymi kopytami big_grin
Ja chcę, k.....a do bloku! wink
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Po moim domu 10.09.09, 22:14
      Pa, arachnofobio big_grin
      • wilma1970 Re: Po moim domu 10.09.09, 22:23
        A na ogródku, na każdym krzaku krzyżaki wielkości dłoni.
        I, jak zawsze, to całe robactwo ląduje na mojej głowie. Kilka dni temu
        przeglądałam filmy na kamerze a na mojej dłoni wylądował gigantyczny zielony
        pasikonik, siedmiocentymetrowy, że ja tej kamery nie pizdnęłam w powietrze?
        sama się dziwię - rzuciłam ją tylko na ziemię, ale działa.
        • mathiola Re: Po moim domu 10.09.09, 22:36
          to nie pasikonik, to szarańczak! Jesteś trzecią osobą, która mi taki rewelacje w
          ciągu tygodnia opowiada! A ja się oglądam wciąż za siebie, czy gdzie u mnie nie
          zagościł. Umarłabym jak nic.
          • wilma1970 Re: Po moim domu 10.09.09, 22:42
            pl.wikipedia.org/wiki/Plikbig_grinixi-Tettigonia_Viridissima.jpg
            To było to bydle.
            • mathiola a może jednak to?? 10.09.09, 22:59
              digart.img.digart.pl/data/img/vol4/80/30/download/2272438.jpg
              • wilma1970 Re: a może jednak to?? 10.09.09, 23:10
                Nie miał tego czerwonego połysku na pleckach.
                Wiem, bo spędziłam godzinę czekając na męża, żeby usunął takiego samego z drzwi
                tarasu, przyjrzałam mu się dokładnie z dzieckiem w ramach lekcji poglądowych o
                cudach natury.
          • annabetka Re: Po moim domu 10.09.09, 22:54
            Ja wymienię swój inwentarz:
            ok 5-6 krzyżaków (pająki) ,na moim oknie w kuchni(na szczęście na zewnątrz-boję
            się wyjść do ogródka ,czekam aż chłop w łikend porządek zrobi)
            2 szczury rudy-Stefan i czarrrna Eulalia(w życiu tak czarnego szczura nie
            widziałam!!!)
            zając-może królik? (imienia nie zdradzętongue_outtongue_out)
            jeż Bonifacy,na codzień go nie widać(tak jak szczurków) ale wystaw tylko śmieci
            to "mumentalnie" się pojawi.
            Kot"Rudy" sąsiadów ale u nas się stołuje...chociaż ostatnio chyba Stefan i
            Eulalia go przegonilitongue_outtongue_out
            no i krowy(nie moje!).......które systematycznie mi obgryzają wszystko co
            zielone zza mojego płota wystaje.
            Inwazja os normalka!(a tych suk to się boję strrasznie!) Skorki czy tam
            szczypawice i w ogródku i w domu mnóstwo tego dziadostwa łazi...nie wiem czemu
            zawsze sobie upatrują moje ubraniasad( i zawsze włażą w moje bluzki suszone w
            ogródkusad
            w wewnątrz domu inwazja pajęczaków...no skąd tych ciuli tyle to ja nie wiemsad
            No współczuję Ci bardzo..ja też chodzę ciągle z "oczami wokół głowy" sad
    • deela Re: Po moim domu 10.09.09, 22:19
      aaaaaaaaaaa
      a co ty kurwa myslisz ze ja w bloku tego nie mam???????????????
      • tedesca1 Re: Po moim domu 10.09.09, 22:30
        u mie to przynajmniej te pająki to chuderlaki są, a jak byłam kiedyś
        w nysie to m szczęka opadła, tam to takie tłuściutkie, wypasione,
        czarnonogie, ble, na witrynach sklepowych, wszędzie brrr
        • morepig Re: Po moim domu 10.09.09, 22:37
          tedesca to zes miasto zareklamowala big_grin
          • tedesca1 Re: Po moim domu 10.09.09, 23:05
            hehe cóż świętą prawdę napisałam tongue_out
            spaliśmy u kumpla w mieszkaniu, a jedną noc sama byłam, bo se chłopaki wyszły,
            a te gnidy zaczęły zza szafy wyłazić, na sufit mi nad łóżko!
            dzizas spać nie mogłam, bo już widziałam oczami wyobraźni jak mi taki na twarz
            spada big_grin
            a co do nysy to żeby nie było, że antyreklamę zrobiłam to całkiem
            nienajgorsze jeziorko z plażą tam mają tongue_out
            • grave_digger Re: Po moim domu 11.09.09, 13:06
              tedesca, no gdzież ty te pająki na witrynach w nysie widziała?? jakożem 32 lata
              w tym mieście żyję, może o czymś nie wiem... a pająków się boję tongue_out
              • tedesca1 Re: Po moim domu 11.09.09, 14:02
                kurde w prawie każdej smile jak sie idzie od takiej wieży do rynku, ulic już nie
                pamiętam, na wystawy sie nie mogłam patrzeć, bo wszędzie widziałam te pająki big_grin
                • grave_digger Re: Po moim domu 11.09.09, 21:24
                  o rany, od wieży ziębickiej do rynku powiadasz. aż z ciekawości sprawdzę tongue_out a
                  może ty dawno w tej nysie byłaś wink co?
    • zuzia36 Re: Po moim domu 10.09.09, 22:26
      na mrówki polecam proszek do pieczenia, moje nie bardzo go lubiły i poszły do
      sąsiadów. Na pająki skuteczny jest odkurzacz big_grin wiem wiem nie wolno ale jak one
      mi po całej chłupie sieci tkają to musze te sieci odkurzać i tak niechcacy
      pajączka tez wciągam. Komary wybijam i to tak ze pozostają slady uncertain
      • kowalowa Re: Po moim domu 10.09.09, 22:37
        wilma...tem długi i duży konik polny to podobno szarańcza.. tak mnie
        ktoś kiedyś uświadomił.. i potwierdzam..obrzydliwe to jak nie wiem
        cowink
      • mathiola Re: Po moim domu 10.09.09, 22:40
        taaak, wiem, na mrówki dobry proszek do pieczenia, cynamon, pieprz ziołowy....
        ale na krótko, bo jedne wygonię, zioło zwietrzeje, a następne już lezą do
        chrupek porozsypywanych przez gównażerię sad
      • mathiola Re: Po moim domu 10.09.09, 22:40
        a odkurzacz mi się właśnie był i zepsuł. I ze szczotką latam sad
    • pszczolaasia Re: Po moim domu 10.09.09, 22:45
      ale to ponoc oznaka ze zdrowy dom jest jak pajaki w nim popierdalajasmile
      znaczy mury zdrowe masuspicious takze..nie narzekaj! ja sie zaprzyjaznilam z pajakami.
      trudno. wybic ich wszytskich nie wybije...
      • nutka07 Re: Po moim domu 11.09.09, 16:14
        To nie prawda tongue_out im wszystko jedno wink
    • wimperga Re: Po moim domu 10.09.09, 23:02
      Mamy tak samo a nawet więcej zwierzaków - niedawno mieliśmy w przedpokoju żabę
      (Ada chciała ją całować - to przez bajki o królewiczachtongue_out), dawno temu była
      jaszczurka, kot przyniósł martwą nornicę i mysz. O stadach mrówek, pająków
      (jeden, wielgachny mieszkał w łazience przez kilka dni), komarów i jakichś
      muszek nie ma co wspominać. Ślimaki nie opuszczają raczej ogrodu. Tutaj, gdzie
      teraz mieszkam jestem zdecydowanie bliżej natury niż w moim rodzinnym mieściewink.
      • mathiola Re: Po moim domu 10.09.09, 23:20
        akurat jaszczurki są codzienną atrakcją młodych. Szczególnie starszego, który
        potrafi polować na taka jaszczurkę, czającą się w krzakach nawet i pół dnia.
        Ostatnio miał straszny problem, bo złapał jaszczurkę i "pożyczył" ja koleżance
        zza płotu. A ona wzięła patyka i przecięła ją na pół. A miała ją tylko obejrzeć.
        Przeżywał to ze dwa dni. Jak ona mogła, przecież ta jaszczurka TEZ CHCIAŁA ŻYĆ.
    • karra-mia Re: Po moim domu 10.09.09, 23:26
      mat ty mnie nie denerwuj dobra?
      stan w tym tygodniu:
      1 tłusty pajak spuszczony w kiblu, malz spuszczal, ja miałam zawał
      komary, ale na nie działa raid
      mrówek na szczęście niet, ale jak se paliłam w oknie, to widziałam
      po drugiej stronie ulicy zaiwaniającego szczura...na parterze
      mieszkam cholera nouncertain
    • ez-aw Re: Po moim domu 10.09.09, 23:29
      Na pająki, komary, ćmy i inne takie polecam kota. Mój wytępił wszystko. Kota już nie mam, ale pająka w tym domu nie widziałam od wielu lat.
      Na mrówki kupuje się takie różowe (może czerwone) w kulkach w sklepie ogrodniczym. U mnie podziałało.
      No i trzeba przerwać przyjaźń męża z tym pajączkiem wink
      • agik82 Re: Po moim domu 10.09.09, 23:35
        eh, u mnie to samo towarzystwo zamieszkujesmile dodatkowo kilka dni temu małż eksmitował gniazdo szerszeni, ale coby nudno nie było, zjawiły się myszy- poczęstowałam je odżywką, ale są nadalsad
        • dlania Re: Po moim domu 11.09.09, 08:49
          U mnie w chałupie na wsi, oprócz zwierzyny wyżej wymienionej, były jeszcze
          szerszenie i wyrajające sie mrówki - czy cokolwiek one robiły. W każdym razie co
          jakis czas wchodze do kuchni, a tam podłoga cała, i szafki w mrówkach, po częsci
          ze skrzydełkami. pani w wiejskim kiosku polecała na to magiczna krede made in
          china, ale lepiej skutkował odkurzaczwink
          A na szerszenie to normalnie pułapki musielismy zastawiać. najpierw była
          obserwacja: jeden np. zamieszkał w daszku ganku. Obczailismy, że co kilka minut
          wylatuje stamtąd na pola. Zmierzylismy ze stoperem w ręku, że zanim wróci mija
          od 30 do 45 sekund. Więc tyle czasu mamy na ustawienie drabiny i zapchanie mu
          dziury , gdzie wlatywał, kawałkiem plastiku (zwykłego, nie chodzi mi o materiał
          wybuchowy). No i potem w pełnym rynsztunku (kurtki z kapturem i długie spodnie)
          przeprowadzalismy z małzonem akcje: szerszeń wylecial to my od razu: drabina,
          plastik, zejśc z drabiny i spierdalac do domu. I potem taki skurczysyn 2 dni
          latach koło tego gniazda i sie próbował dostac. A potem jeszcze zaglądał od
          czasu do czasu.
          A na strychu biegały jakies tuptusie. Ech, ale mi sie ckni do wiejskiego zycia...
          • pszczolaasia Re: Po moim domu 11.09.09, 08:55
            taaa szerszenie...wspominam z rozrzewnieniem. i pszczoly . zwlaszcza wtedy, jak
            moj super inteligentny maz chcial sprobowac czy sie pali wysuszony ul po
            pszczolachsuspicious
            a sa u was jeze i dziki? u nas full. psy w nocy dostaja kociokwiku... to z tych
            przyjemniejszych gadzin. jaszczirek i wezy z przykroscia stwierdzam nie
            notuje...myszy i szcury zostaly skutecznie wytepione z okolicy dzieki bandzie
            kotow pod przywodztwem rudej dziwki moich rodzicow.
          • mathiola dlania 14.09.09, 21:54
            akcja z szerszeniem mnie zabiła big_grin
            wy zdecydowanie na wieś się nadajecie, gdzie wy w tym bloku kwitniecie, jak
            rany... wink
    • arachnela Re: Po moim domu 11.09.09, 08:58
      Ktoś tu ma arachnofobię?? smile

      W bloku mieszkam i pająków nie brakuje ale dopóki są w kącie to ich nie ruszam
      bo wyłapują muchy, których nie znoszę.
      • arachnela Re: Po moim domu 11.09.09, 09:02
        Zapomniałam dodać, że pająki to dla mnie nic w porównaniu do karaluchów.
        Mieszkałam kiedyś w takim mieszkaniu, jak z czajnika mi rano wylazły karaluchy
        to spakowałam się i kazałam chłopu szybko znaleźć inne mieszkanie.
        • pszczolaasia Re: Po moim domu 11.09.09, 09:05
          dokaldnie tak. pajaki to pikus przy karaluchach. to jest dopiero obrzydlistwo...
          wytrzymalam 3 miesiace w mieszkaniu z karaluchami. wyprowadzilsmy sie potem do
          domku gdzie bylo przykurwiscie zimna bo zima mozna bylo go dogrzac do 14 stopni
          maks ale byla przeszczesliwa bo nie znalazlam ani jednego karalucha. i tak mam
          do dzis. jak zobacze toto w sklepie to wychdoze. nie jestesm w stanie opanwoac
          obrzydzenia.
          • zales239 Re: Po moim domu 11.09.09, 09:21
            U nas to samo,pająki w domu,to wielkie zielone też
            przychodzi,przylatuje lub skaczesuspiciousżmije,dziki-na porządku dziennym
            łażą i wywracaja trawę na lewą stronę.
            Wszystkie drzewka na ogrodzie pięknie połączone pajęczynami
            oczywiście zawsze muszę w to wleżć.
            Ale dopiero teraz się zacznie jak zimno się zacznie robic na dworze-
            pajączki zapukają do naszych drzwi ,będa się pchać drzwiami i
            oknamisuspicioussmile
    • osa551 Re: Po moim domu 11.09.09, 14:19
      Kot u nas załatwia te sprawy. On też nie znosi tego cholerstwa, ale on się nie
      brzydzi.
      • schiraz Re: Po moim domu 11.09.09, 15:40
        Ostatnio u mnie w domu, w progu salonu zastałam pająka, na początku myślałam, że
        to zabawka młodego, taka gumowa z odpustu, bo przecież w naszej strefie
        klimatycznej nie bytują tak duże pająki. Ale okazało się, że to całkiem żywy
        okaz, powiem tyle, chciałam go złapać do słoika po musztardzie, takiej kamisa i
        odwłok nie zmieścił się w szyjce, złapałam w słoik po dżemie. Bałam się jak
        cholera ale autentycznie nie wierzyłam, że dam radę to utłuc kapciem, chyba by
        wytrzymał parę rund a moje serce nie. Myszy już polubiłam, często jak otwieram
        drzwi do ogrodu to mijamy się w progu, mój kot załatwia te tematy, choć mi
        zawsze szkoda tych myszy, bo on je łowi dla zabawy a nie z głodu i zamęcza na
        śmierć.
        • anmar123 Re: Po moim domu 11.09.09, 16:04
          Pająki w mieszkaniu ponoć zżerają roztocza, których my nie widzimy!
          • e.logan Re: Po moim domu 11.09.09, 16:19
            Gdzie wymieszkacie ze TAKIEEEE pajaki sa?.. Pytam powaznie bo ja
            ostra arachnofobiczka i na sama mysl rozglada sie do okola i mna
            trzesie. No i nie boicie sie ze was ukasi taki pajak?? I one tak
            bezwolnie daja sie zapakowac do sloika??!11111

            brrrrrrrrrrrr

            No to ja wam opowiem.Dzieci moje i ich koledzy nie pozwalaja mi sie
            nudzic.Wiec dzis wioze mlode do szkoly i nagle z tylu okropny krzyk--
            pajak , mamo ratuj pajak!!
            Zjechalam na pobocze wlaczylam awaryjki i lece do tylu..
            Patrze a tam owszem spory o obrzydliwy pajak lasie. Wzielam co
            mialam pod reka i wyrzucilam. Ale jak oni rykneli mi wtedy z tylu to
            ja pomyslalam ze co najmniej tarantule wioze. Malo tego kasa ich tam
            wszystkich i je.

            Tia jeszcze trocjhe dzien bez afery bedzie dniem straconym..
            • bei Re: Po moim domu 11.09.09, 16:24
              ja znalazłam sposób- painka z raida robię ramkę wokoł drzwi, wokol
              okien- raz an dwa tygodnie wystarczy, tylko przy drzwiach tarasowych
              od strony tarasu po akzdym myciu podłogi- żadne mrówki, skorki i
              inne biegajace nie włażą.
            • schiraz Re: Po moim domu 11.09.09, 18:34
              Na szczęście ten był wyjątkowo wielki za to w jednym egzemplarzu puki co, nie
              wiem skąd był, na moje z tropikalnej dżungli bo w Polsce takie duże nie
              istnieją, za to mąż stwierdził, że upasł się na naszym strychu, tam są stuletnie
              pajęczyny jeszcze gdzieniegdzie więc i pająki w spokoju ducha mogą sobie rosnąć.
              Jak to bezwolnie???? ganiałam go z tym słoikiem po całym salonie, wreszcie udało
              mi się nakryć go, potem dłuuugo zastanawiałam się co podłożyć pod spód coby
              słoik podnieść i obrócić, a potem już tylko zakręciłam nakrętką i wyniosłam z domu.
          • mathiola w dupie mam 14.09.09, 21:56
            roztocza, przynajmniej ich nie widzę!!! wink
    • agni71 Re: Po moim domu 11.09.09, 20:08
      najgorsze, jak taki pająk sobie przystanie i patrzy na mnie! serio!

      Dzisiaj bylismy na grzybach - u mnie wyglada to tak, że macham przed
      soba kijem, zeby zrywac pajeczyny, a i tak co chwilę trafiam w nie
      twarzą, bleee
      • agni71 Re: Po moim domu 12.09.09, 00:25
        A w ogródku mamy jaszczurki - dzieci je próbuja łapać, zaskrońce,
        osy i pszczoły oczywiście. Ostatnio mąz likwidowal gniazdo szerszeni
        na stryszku. Wiosną żaby próbuja z tarasu wskoczyc do domu.
    • madame_edith Re: Po moim domu 12.09.09, 09:27
      Dziewczyny dzięki!!!!!
      Wyleczyłyście mnie w jednej sekundzie z marzeń o domu, które są i tak nierealne
      z powodów finansowych. Ale ponieważ nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by się
      pająków bał bardziej ode mnie, to mogę Wam teraz powiedzieć, że domu nie
      chciałabym nawet za darmo.
      Mówię bardzo serio, uciekłabym na zawsze na widok pająka opisanego przez Shiraz.
    • lolinka2 Re: Po moim domu 12.09.09, 14:29
      Żegnajcie owady smile
    • totorotot Re: Po moim domu 12.09.09, 22:31
      przyzwyczaisz sie.
      Ja po 3. latach umiem juz zlapac dlugonozka za noge i wywalic za okno. Fakt, z one w ramach obroy same sobie te nogi wyrywaja i skacza na podloge...
    • anorektycznazdzira Re: Po moim domu 14.09.09, 22:29
      Chciałam nieśmiało zauważyć, że pająki to nie owadywink
      co pewnie w niczym Ci nie pomaga?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka