zapirdalają na piechotę pająki wielkości połowy dłoni, szczypawki, skorki,
żuczki, ćmy,, komary z półmetrowymi nogami i stada mrówek. A w łazience nadal
mieszka ten ogromny pająk, który jest znajomym mojego męża....
Boże mój, komu ja coś zrobiłam, że muszę się z tym kurestwem zaprzyjaźniać? Ja
mam owadofobię!
Ale zauważyłam postęp, właśnie z beznamiętną miną obserwowałam wędrówkę przez
salon wielkiego pająka z grubymi włochatymi kopytami

Ja chcę, k.....a do bloku!