Dodaj do ulubionych

perypetie miłosne mojego exa

15.09.09, 13:17
ponad miesiąc temu mu się zakochało do szaleństwa i związku z tym opuścić
postanowił wyrozumiałe rodzinne łono (znaczy ze moje) i ruszyć na spotkanie
szczęścia z miłością swego życia.
niestety z uwagi na zaistniałe utrudnienia (pałetajaca sie pod nogami roczna
córeczka, kwestia finansowo-lokumowa) ostał sie na starych smieciach do dzis.
zyskałam w jego ustach zaszczytne miano współlokatorki, przyjaciółki i kilka
juz mniej zaszczytnych przy okazji tez. ogólnie nie da sie nudzić.
mimo pozostawnia pod jednym dachem pan poczuł ozywczy powiew wolnosci i zaczal
realizowac swoje pasje - to jest uszczesliwiac swym towarzystem rozliczne
wyczekujace z utesknieniem kolezanki.
kolezanka nr jeden była oczywsicie Kasia - jego wielka i prawdziwa milosc
jednak okrutny los stanął na drodze szczęścia naszego księcia. okrutny los
wyraził swa okrutna wole ręką matki naszego bohatera, która to okrutnie
zadzwoniła była do matki jego wybranki, co okrutnie zaowocowało okrutnym
zerwaniem z biednym księciem.
czy okrutne zerwanie było pod publikę czy nie nigdy se nie dowiemy, jako ze
okrutny książę pocieszenie znalazł u drogiej koleżanki swej wybranki, z którą
był się przylizał po pijaku. wieść ta dotarła do ślicznych uszu wybranki,
która serce w głaz zmieniła i wypierdalać księciu kazała. ale nic to książę w
międzyczasie zdążył se trzecia przygruchać smile i jak wieść gminna niesie
spotyka się z nią w czwartek pod pretekstem wizyty u dziekana. ciąg dalszy
nastąpi kiedy znów zostawi komórkę na widoku. i po co mi tv? ja wiem ze
czytanie mezowych smsow to zło, ale ani mi on maz ani ja juz dobra i ufna nie bede
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 13:19
      toż to lepsze niż serial brazylijski big_grin
      • ciociacesia dodam wiecej szczegółów i jeszcze na tym kase 15.09.09, 13:22
        zrobie. zobaczycie. a jak juz bede sławna to sie bedziecie mogły chwalic ze mnie
        znałyscie ja byłam nikim i chlipałam w poduszki smile
    • sabek81 Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 13:20
      to tylko sie cieszyc, ze to juz ex.
    • carrymoon Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 13:20
      czytanie TAKICH smsów ma jedną zaletę:
      odziera ze złudzeń i daje z reguły pożądnego kopa do podjęcia
      konkretnych działań.
      Teraz już przynajmniej nie możesz sobie wmawiać, że może jednak,
      może kocha, może się pogubił, może, może............

      powodzenia na nowej drodze życia smile
      wcale nie jest taka trudna
      • ciociacesia brak ci wiary kobieto! 15.09.09, 13:28
        ja sobie nie moge wmawiac? ja?
        ja sobie moge wszystko wmówic. nawet nie wiesz jak mi łatwo wmówic. ja wprawdzie
        w wmawianiu dobra nie jestem, ale to nic przy mojej skłonnosci do wierzenia w
        niewiarygodne.
        miałam tydzien otrzezwienia a teraz znów sie snuje i snuje wizje ja to on sie
        zmini, wróci i wszyscy zyli długo i szczsliwie. i czuje sie usprawiedliwiona po
        rozmowie z kumpela która wcina garsciami antydepresanty, a jest bezdzietna i
        mieszkanie ma smile moze ja mam wiecej przyziemnych problemów i dlatego nikt mi nie
        przepisze 'tych fajnych niebieskich, co naprawde działaja' smile no ale
        przynajmniej nie czuje sie tak tragicznie z tyjm ze wystarczy ze ksiaze rzuci
        usmiechem czy miłym słowem a wszystkie moje stanowcze 'lepiej mi bez niego' sie
        rozsypuja jak wampiry w swietle dnia, kolana miekna a serce wypełnia sie
        miłoscia i poczuciem straty ze juz mnie nie kocha. kurwa, przeciez to jest
        nieuleczalne. niech on wypiepsza do tej panamy, to nabiore dystansu
        • bsl Re: brak ci wiary kobieto! 15.09.09, 13:29
          po roku ci przejdzie smile
        • zebra51 Re: brak ci wiary kobieto! 15.09.09, 13:31
          a weź mu powiedz, żeby spier.dalał!
          Trzymam kciuki za Ciebie!
        • moninia2000 Re: brak ci wiary kobieto! 15.09.09, 13:31
          Niezla jestessmile Opis czad! Tak trzymaj, nie daj sie, super, ze
          jestes silna i oby tak dalej.
          W koncu najlepsze, aby sie wyprowadzil, ale mozna i na taki "uklad"
          isc...
          • ciociacesia troche lipa z ta wyprowadzka 15.09.09, 13:33
            bo mieszkanie nie nasze. i nie bardzo mam dokad isc. szukam, ale wez tu znajdz
            cos w warszawie w przyzwoitej cenie, samotna matko. jemu za to dobrze, ja nie
            koledzy geje, to kolezanki go z checia pod dach przyjmą
            • cudko1 Re: troche lipa z ta wyprowadzka 15.09.09, 13:41
              > cos w warszawie w przyzwoitej cenie, samotna matko. jemu za to
              dobrze, ja nie
              > koledzy geje, to kolezanki go z checia pod dach przyjmą


              to jeszcze jacyś koledzy geję są suspicious toż to nie serial brazylijski a
              sodoma i gomora pod Twoim zacnym okiem tongue_outtongue_outtongue_out

              nie wmawiaj nic sobie kobieto, tak będzie lepiej, marzenia piękna
              rzecz, ale marzenia anie złudzenia, a niech ten skurczybyk
              wypier.... na zbity pysk, nie wart Ci sznurówek całowac ot co smile

              to powiedział cudak głupi i naiwny uncertain
              • ciociacesia a ze stefanem 15.09.09, 13:56
                to on sie chyba nawet całował. bo jak wymieniał kolezanki z pracy z którymi mnie
                zdradził to Stefan tez był grany. mała wredna szmata
                • anorektycznazdzira wymieniał? 16.09.09, 19:15
                  Jak "wymieniał"?
                  Jeśli facet w odpowiedzi na pytanie, z kim zdradził, musi ułozyć
                  dłuższą wypowiedź to się on nadaje wyłącznie do wyperdolenia na pysk!
                  To towar nienadający sie do recuklingu,
                  kochana, jak najszybciej go won i NIE DAWAJ SIĘ. Ani jego
                  ewentualnym gadkom ani własnym myślom (które się ogą pojawiać, to
                  naturalne!)
                  • ciociacesia no przeciez pocałunek to nie zdrada 16.09.09, 23:04
                    zreszta ja sama dziwie sie swojej wtedy reakcji, i on sie chyba tez nadziwic nie
                    mogl, bo chyba chodzilo o to zebym sie odwalila wreszcie a ja glupia do
                    czestochowy bym poszla zeby wrocil do mnie. teraz chyba do koluszek chociaz bym
                    pociagiem podjechała, ale wtedy cala droge bylam gotowa na kolanach isc smile no
                    ostatnio bylo mi z nim tak dobrze i tak go brak jak go nie bylo. fak
        • carrymoon Re: brak ci wiary kobieto! 15.09.09, 13:45
          ciociacesia napisała:

          > ja sobie nie moge wmawiac? ja?
          > ja sobie moge wszystko wmówic. nawet nie wiesz jak mi łatwo
          wmówic. ja wprawdzi
          > e
          > w wmawianiu dobra nie jestem, ale to nic przy mojej skłonnosci do
          wierzenia w
          > niewiarygodne.

          myśle, że nei jesteś jedyna big_grin
          wiele kobiet ma niewyobrażalny talent do tego. Ja również żeby nie
          było wink

          > po rozmowie z kumpela która wcina garsciami antydepresanty, a jest
          bezdzietna i
          > mieszkanie ma smile moze ja mam wiecej przyziemnych problemów i
          dlatego nikt mi ni
          > e
          > przepisze 'tych fajnych niebieskich, co naprawde działaja' smile

          choć to oklepany tekst to Ty masz motywacje by się uśmiechnąć, wstać
          i żyć. Jest nią Twoja córeczka. Uwierz, że takie małe serduszko jest
          więcej warte i silniej działające niż najlepsza tabletka smile


          > przynajmniej nie czuje sie tak tragicznie z tyjm ze wystarczy ze
          ksiaze rzuci
          > usmiechem czy miłym słowem a wszystkie moje stanowcze 'lepiej mi
          bez niego' sie
          > rozsypuja jak wampiry w swietle dnia, kolana miekna a serce
          wypełnia sie
          > miłoscia i poczuciem straty ze juz mnie nie kocha. kurwa, przeciez
          to jest
          > nieuleczalne. niech on wypiepsza do tej panamy, to nabiore dystansu

          BSL dobrze napisała
          za rok Ci przejdzie smile
          • ciociacesia serduszko 15.09.09, 13:52
            > choć to oklepany tekst to Ty masz motywacje by się uśmiechnąć, wstać
            > i żyć. Jest nią Twoja córeczka. Uwierz, że takie małe serduszko jest
            > więcej warte i silniej działające niż najlepsza tabletka smile

            zaiste prawde napisałaś. zeby ona tylko przestała byc taka do taty podobna.
            szkoda mi jej, bo jak juz sie poczuwa to jest swietnym ojcem i był z nas zgrany
            duet - ja pierdolnięta matka kwoka i on luzak i fajny tata. bez odpowiedniej
            przeciwwagi wyhoduje córce kompleksy i psychozę smile

            ale spoko. za rok mi przejdzie smile moja mantra. za jakis rok mysle zaczac sie
            spotykac z facetami i znalezc prawdziwego ksiecia smile
            • carrymoon Re: serduszko 15.09.09, 13:58
              > ale spoko. za rok mi przejdzie smile moja mantra. za jakis rok mysle
              zaczac sie
              > spotykac z facetami i znalezc prawdziwego ksiecia smile


              jakby Ci to powiedzieć nie odzierając zbytnio ze złudzeń.
              Księcia (wink) już wygineli albo miejmy nadzieje, że są gatunkiem
              ginącym. Ani to to skarpetek uprac nie umie ani się ubrać. Do
              wkładania gaci a i zdejmowania niestety potrzebuje sztab ludzi.

              Może jakiś taki normalny by się zdał...........tylko gdzie szukać.
              Jak znajdziesz to napisz gdzie też poszukam wink
              • bsl Re: serduszko 15.09.09, 14:05
                carrymoon , ja ci powiem gdzie szukac wink
                • carrymoon Re: serduszko 15.09.09, 14:08
                  Gdzie gdzie?!

                  ale może po cichu i na priva bo wiesz jak się inne wywiedzą to sie
                  moge nie załapać big_grin
                  • ciociacesia ja tez chce wiedziec! 15.09.09, 14:09
                    ja na razie nie skozystam bo postanowiłam zyc przez rok w celibacie i ascezie,
                    ale na przyszlosc sie przyda smile
                    • carrymoon Re: ja tez chce wiedziec! 15.09.09, 14:12
                      ciociacesia napisała:

                      > ja na razie nie skozystam bo postanowiłam zyc przez rok w
                      celibacie i ascezie,
                      > ale na przyszlosc sie przyda smile

                      wytryzmałam 7 miesięcy i uznalam, że za młoda jestem na umartwianie
                      się wink
              • ciociacesia mój pierwszy strzał 15.09.09, 14:08
                to koncert kultu. za rok sobie ide i podrywam ksieciuniów i parobków smile w pracy
                wszyscy sparowani i dzieciaci, studia skonczone, znajomi znajomych nieciekawi.
                lipa. na woodstok znów nie pojade szukac, takie mi sie zgniłe jajo za pierwszym
                razem trafiło. mam wizje ze bede siedziec w pubie i czekac na spozniona
                kolezanke i dosiadzie sie cud miod ideal i potem to juz tylko zyli długo i
                szczesliwie. ostatnio zaczełam nawet rozmyslac o poprzednim exie, ale on sie
                chyba ustatkowal i rodzine załozył, zreszta ma do mnie uzasadniony zal za
                zerwanie kontaktow. umre otoczona stadem kotów smile
                • prigi Re: mój pierwszy strzał 16.09.09, 06:30
                  "na woodstok znów nie pojade szukac, takie mi sie zgniłe jajo za
                  pierwszym
                  > razem trafiło"

                  eee, nie jest chyba tak źle, ja tam trafiłam nawet na fajny
                  egzemplarz. od 5 lat jest moim mężem wink
                  • ciociacesia moj przez 3 lata byl narzeczonym 16.09.09, 09:30
                    i zyłam w przekonaniu ze to juz na zawsze. chyba zalezy gdzie sie szuka. ja
                    mojego wychaczyłam w pociagu a dopadłam w wiosce piwnej smile
    • madameblanka Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 13:38
      ja z niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy. Komórke wyczaj po przyjściu
      księcia od "dziekana", może nowa księżniczka przysłała mu jakiego ciekawego smsikabig_grin
      • ciociacesia kobieto 15.09.09, 13:48
        oni smsuja jak wsciekłe gimnazjalistki. toz jak on spi, ja nawet nie zdaze
        przeczytac co w ciagu dnia napisali byli do siebie. jednak zauwaza ze stracił
        facet styl i zaczyna szukac po omacku.
        pierwsze smsy do kasi były piekne. miały powab i były niemal kopia rzeczy które
        dokladnie 3 lata wczesniej wypisywal do mnie smile czyli milosc. prawdziwa i na
        zawsze, po grób, bo on romantyk, a romantyk prawdziwy to tylko milosc po grób.
        no i miłosc umarła smile uschła jak powiedział, i to ja ja zabiłam smile
        a teraz sie miota chłopaczyna. tu by sie z była przespał, tam poderwał na
        koncercie licealistke, te smsy juz nie takie romatyczne. szkoda, szkoda.
        • kowalowa Re: kobieto 15.09.09, 14:28
          o matko... czy ja o sobie czytam?wink

          u mnie podobna sytułacja wyszła w sobotę?, tak; zobaczyłam esemesy
          (tak, tak wiem nie ładnie, ale chociaż dzięki temu świadoma jestem,
          a zainteresował mnie jego tel. jak dzień wcześniej coś o rozsttaniu
          wspominał, bo się nie dogadujemy..uncertain )

          tylko ze u mnie sprawa bardzo świeża; jeszcze się stara i zapewnia
          ze to nic takiego, ze mnie kocha i bla bla bla.. ale mi się już nie
          chce, i jak mu mówię, ze już teraz żadnych oporów nie powinien mieć
          coby się z nią przespać, to on nie chce... widocznie zakazany owoc
          smakuje lepiejwink
          • ciociacesia kawalowa 15.09.09, 14:40
            bo ty sie kobieto szanujesz. ja w pierwszym szoku błagałam zeby został,
            obiecywałam złote góry a on i tak powiedzial ze mnie jusz nie kocha. kurwa.
            schudłam jakies 5 kilo w 2 tygodnie. z tej rozpaczy. teraz jest mi po prostu
            smutno i mam poczucie ogólnej niesprawiedliwosci, bo wiem ze w jego wersji
            swiata on jest ten biedny cierpiacy i nierozumiany, ja wydziwiam, wymyslam i go
            oczerniam i nie wiedziec czemu wymysliłam sobie ze on jako ojciec ma
            zoobowiazania wobec dziecka i jeszcze mu wmówic próbuje ze dziecko wazne jest i
            olaboga rownie wazne jak spotkanie z 'przyjaciółka'. bo on ma przyjaciółki,
            kolezanki i znajome. ukochana jest jedna. Kasia, ale z nia byc nie moze, co jest
            oczywiscie moja wina bo tesciowej powiedzialam jak sie sprawy maja jak zaczea
            wypytywac czy sie pokłócilismy
            • liwilla1 ciociacesia 15.09.09, 14:44
              glupi ten twoj chlop, glupi i ciemny jak tabaka w rogu (srryyyy tabaka tongue_out)
              a ja Ciebie ubostwiam smile kurcze, mezczyzni to sa jednak denni, bez kitu. taka
              zajebista babka, ze swietnym podejsciem do siebie, zwiazku i zycia ogolem, nie
              rozumiem czemu tak sie dolujesz zupelnie smile
              • liwilla1 Re: ciociacesia 15.09.09, 14:48
                btw chcialam dodac, ze tylko niewyrosniety miegusowaty chuj ceni sobie czas z
                dzieckiem mniej niz z lafirynda-podfruwajka.
                oby mu owrzodzilo.
                • ciociacesia a bo wiesz. to dziecko to małe jeszcze 15.09.09, 14:52
                  ani nie pogadasz, piwa sie nie napijesz, zdazy sie z nim jeszcze nabawic, a
                  podfruwajki poznajduja se facetów i on sam jak kołek zostanie, a on sam przez
                  zycie isc nie moze bo on romantyk
                  a straty nie moge odzałowac bo w łozku fantastyczny był. eh. i kurwa stalowe
                  nerwy musze miedc jak sie łasic zaczyna. chociaz po tym jak mu ostatnio kazałam
                  na drzewo spadac chyba juz nie zacznie. i tak zle i tak żal
                  • turzyca Re: a bo wiesz. to dziecko to małe jeszcze 17.09.09, 15:35
                    To se moze fuckfrienda znajdz?
                    Albo chocby hugfrienda? Do tego drugiego swietnie nadaja sie koledzy-geje. wink
                    • ciociacesia kolegom gejom to ja juz nie ufam 19.09.09, 11:50
                      od kiedy wiem ze sie z moim bylym całowali smile i rad udzielali mu w stylu -
                      'przeciez zyje sie głownie dla siebie'. mi sie nihilisty satanisty hedonisty
                      zachcialo to teraz mam. ale ja chrzescijanina nie chce, bo jestem zrazona do tej
                      religii sad buu faceta z zasadami, uczuciami, wygladem i jeszcze najlepiej
                      nadzianego. takich juz nie robia, na pewno nie w mojej kategorii wiekowej. fuck.
                      a fuckfrienda to sie boje, bo jak juz sie z nim przespie to jeszcze se wmówie ze
                      chce z nim byc, tak jak ostatnio smile i trzy lata z zyciorysu i sprawa o alimenty
                      z dupkiem. nie chyba mi celibat zostaje
                      • turzyca Re: kolegom gejom to ja juz nie ufam 21.09.09, 17:21
                        Ze Twoj byly krecil kolegow gejow to chyba normalne i przewidziane przez nature?
                        Ale jak Ty bedziesz krecic, to to nie bedzie gej tylko jakas biseksualna
                        podrobka. wink A dobrze miec faceta, z ktorym sie mozna przemiziac nieerotycznie i
                        bez robienia nadziei ktorejs stronie.

                        A co do reszty - robia, robia, tylko miedzy Odra a Bugiem ich nieco malo. W
                        mojej okolicy placze sie ich calkiem niezla ilosc.
                        • ciociacesia daleko do ciebie? 22.09.09, 15:09
                          mialam kontaktów z dzieckiem nie utrudniac ale on si na kontakty wypina wiec
                          moge jechac gdzie badz
              • ciociacesia bo to fajny chłopak był 15.09.09, 14:49
                nie wiem co sie z nim porobiło. przerosło go wszystko. ze praca ciezka, ze
                daloko dojezdzac, ze dziecko, ze ja czesto gesto marudna, ze brak perspektyw na
                poprawe, ze gdzies mu uciekła szalona młodosc i sie wyszalec nie zdazył. ja
                myslałam ze zaczeka az dziecko odchowamy troche i bedziemy razem szalec, ale
                chyba za duzo negowalam i marudzilam i sie mu mnie obraz wypaczyl, i szuka bidak
                idealnej kobitki. bo ile on mial zapału i ognia w sobie, zeby mnie niewierzaca
                przekonac ze milosc istniee i ze oto on mi ja na tacy podaje razem ze swym
                sercem i zyciem całym. chyba kazda by sie w koncu zakochała. no a ja jak kocham
                to po grób. i nie ma ze sie odwidziało. zawsze juz chujka bede kochac. chociaz
                pomstowac bede, wkurwiac sie i pisa ze gnojek to kocham go i jego brak
                charakteru tez. kurwa. i kto tu jest romantykiem. fan goethego piepszony
                • kowalowa Re: bo to fajny chłopak był 15.09.09, 14:58
                  "bo ty sie kobieto szanujesz"...

                  ja już z nim po prostu za dużo przeszłam...i dlatego już nie mam
                  siły...
                • liwilla1 Re: bo to fajny chłopak był 15.09.09, 15:01
                  to ile on ma lat, ze mu ta mlodosc juz przeminela? tak mas menos smile
                  to taki romantyczny niespokojny duch. trywializm i codziennosc go nudzi. cesia,
                  niech spierdala. lepiej zeby na scianie stracic niz dac łajzie satysfakcje.
                  mysle, ze jak go olejesz, to wroci na kolanach.
                  • ciociacesia nie moge sie zdobyc 15.09.09, 15:06
                    na to zeby go szczerze olac, a blefowac nie umiem. zreszta jak go w koncu
                    szczerze oleje to niech wypierdala szczerze smile on lat ma 23. i to samo juz wiele
                    wyjasnia, nie ?
                    • zebra51 23? 15.09.09, 15:09
                      Jeju, ceśka....
                      Toż to dzieciuch.
                      A ja to dinożarł już jestem uncertain...
                    • liwilla1 23??? 15.09.09, 15:11
                      ??? o kurwa, to masz kobieto przerabane... wzielas sobie chloptasia marzyciela,
                      a nie mezczyzne. a w dodatku hedoniste. trza by go bylo przez kolano i zloic
                      dupsko, bo zdaje sie tylko taki rodzaj prostej konsekwencji tylko do niego
                      przemawia...
                      • triss_merigold6 Aaaaaa 15.09.09, 15:18
                        Aaaaaaaaaa 23-latek...
                        Wszystko jasne. Rozumiem, że autorka pokrzywdzona ale, że odbija 23-
                        latkowi, który od roku ma dziecko też rozumiem. W zasadzie jemu nie
                        odbija, dość typowo w stosunku do swojego wieku się zachowuje.
                        • zebra51 Re: Aaaaaa 15.09.09, 15:20
                          niestety, muszę się zgodzić z przedmówczynią...
                          23 lata? jak ja miałam 23 lata... a jak mój stary miał 23 lata....
                          • triss_merigold6 Re: Aaaaaa 15.09.09, 15:50
                            Jeso pamiętam siebie jak miałam 23 lata, to była jedna studencko
                            imprezowa szajba, dopiero koło 30-tki mi przeszło. Wymaganie od 23-
                            latka stabilności wszelakiej jest mocno absurdalne.
                    • margotka28 Re: nie moge sie zdobyc 15.09.09, 15:26
                      o w mordę. 23-latek toż to dziecko jeszcze mentalne. Dziwota, że mu
                      odbija?
                      Cesia - cieszę się, że się ogarnęłaś. Gratuluję.
            • anorektycznazdzira Ale 16.09.09, 19:21
              Cesia, Ty się w niego nie wczuwaj czasem, Ty się go nie staraj
              zrozumieć ani przewidzieć, miej W DUPIE jego zdanie na jego własny
              temat, a także na temat Twój, tej całej kurwa Kasi i kogo tam
              jeszcze. Uznaj, że to debil a debila zdanie Ciebie nie interesuje.
              Nie da się zachować zdrowia psychicznego i równowagi emocjonalnej
              wnikajac w subtelną psychikę niedojrzałego egoisty, z którym sie
              aktualnie użerasz.
              • totorotot Re: Ale 16.09.09, 22:02
                >ej całej kurwa Kasi

                Anorektyczna Zdziro, widzę, że masz problemy z deklinacją rzeczownika w dopełniaczu. Poprawię Cię więc, gdyż być winno:

                'kurwy Kasi'

                wink
                • ciociacesia e w kasie juz moge sie wczuwac 16.09.09, 23:06
                  w koncu zostawil ja dla młodszej. a tak jej tego zyczylam z calego serca. juz
                  prawie nie mam ochoty jej zglanowac smile
                • nutka07 Re: Ale 19.09.09, 09:33
                  A mysle, ze to mial byc przecimek slowny wink
    • margerytka69 Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 15:27
      ło matko, dobrze, że już jest eksem smile
    • karra-mia Re: perypetie miłosne mojego exa 15.09.09, 21:50
      ciotka ty powinnas to rzeczywiści opisac
      kuźwa piękna opowieśc, o ile historia nie za fajna, ale opowieśc
      superowasmile

      takie smsy na komórce eksa to fajny ubaw, jak już go zlewasz
      a no i mama księcia dzwoniąca do matki kochanicy księcia - -piekne
      • agik82 Re: perypetie miłosne mojego exa 16.09.09, 20:09
        karra-mia napisała:

        > ciotka ty powinnas to rzeczywiści opisac
        > kuźwa piękna opowieśc, o ile historia nie za fajna, ale opowieśc
        > superowasmile
        >
        > takie smsy na komórce eksa to fajny ubaw, jak już go zlewasz
        > a no i mama księcia dzwoniąca do matki kochanicy księcia - -piekne

        o tak, piękne

        ale całości sytuacji nie zazdroszcze
        • ciociacesia co nas nie zabije 16.09.09, 23:08
          jak mowia wzmocni.
          moze bede w koncu ciut madrzejsza. a co se wycierpie to moje. chociaz ze
          cierpienie uszlachetnia to mnie nikt nie przekona
    • bernimy ciociacesia :-) 17.09.09, 12:37
      Medal za takie podejscie do gnojka!!!
      Szkoda w tym wszytskim tylko Młodej, bo Ty musisz się otzrpać,
      wstrząsnąć piórkami i poszukać księciunia, aby tylko mądrzejszego od
      poprzedniego!

      Tylko jedno mnie zaniepokoiło: czy gdyby przyszedł i się pokajał,
      jakich głupot narobiłi tylko Cię miłuje, to Ty byś temu zdechłemu
      księciuniu wybaczyła????????????? Nie, plissss, napisz, że nie
      zrozumiałam, bo nie mogłam tak szybko wyczytać wszystkiego! To
      niemożliwe, aby kobiety takim cudakom wybaczały głupio się łudząc...
      • ciociacesia teraz to juz chyba nie 17.09.09, 17:01
        chociaz wczoraj jeszcze tak. on mlody, ma prawo na przestrzenii dziejów
        zmadrzec. ale dzis wszystko sie zmienilo. xhociaz poczekam z obwieszczeniem tego
        na forum, moze ja czegos nie kumam
        • totorotot Re: teraz to juz chyba nie 17.09.09, 22:13
          sranie w banie. Znam wiele przykładów, ze mezczyzna wczesno dwudziestoletni przejmuje odpowiedzialnosc za splodzone dziecko i za swoja kobiete. Fakt posiadania lat 23 nie jest usprawiedliwieniem dla puszczania sie na prawo i lewo. Nowa rola- nowy scenariusz i niezaleznie od wieku. Jak on tego nie zakumał jescze, to kij mu w oko
          • liwilla1 toto 18.09.09, 06:50
            ja tez znam paru o jakich piszesz (moich kumpli pare lat temu, wykrety byly z
            nich niezle, ale porzadni i uczciwi w stosunku do pan). i mooooorze facetow,
            ktorzy niestety w wieku 23 lat zachowywali sie jak meskie nastoletnie podfruwajki.
      • cudko1 bernimy 18.09.09, 08:31
        > niemożliwe, aby kobiety takim cudakom wybaczały głupio się
        łudząc...


        ja cię proszę tylko nie cudakom, nie cudakom tongue_out

        to lajza jest niedojrzała ot co, i to pewnie z gatunku tych co to
        nigdy nie dojrzewają
    • ciociacesia hit - uwaga bedzie cytat z maila 18.09.09, 10:39
      uwaga bedzie cytat, zeby nie bylo podejrzen o bledna interpretacje:
      zem napisala tak:
      CytatA i mam taka niesmiala propozycje - nie moglbys ustawic auto przelewu na
      Nine - tak jak zrrobiles na tajne konto? Zeby zaraz po wypłacie kasa leciała.
      Oboje wiemy ze jak masz na koncie to wydasz chyba ze bedzie tego niewyobrazalnie
      duzo smile Przeciez to nie przeciwko Tobie i nie na moje waciki. Moi rodzice cienko
      przeda, sie nie przyznaja ale tata długów narobil, twoi sa hojni, ale w tym celu
      muszisz ich zbajerowac, a to zdaje sie juz malo prawdopodobne smile no i mam opory,
      bo beda mi truc zeby ja ochrzcic i w ogole bardzo sie wtracac. Od wracania sie i
      placenia (niestety) to jestes tu ty, i moze niech tak zostanie.
      Dasz rade przychodzic do niny na sobote i jakies dwa wieczory/poranki?
      Nie lubie cie ale ona tak i chcialabym zeby cie miala za tate. Sam wiesz ze
      znalezienie nowego nie bedzie łatwe, zwłaszcza ze dostałby mnie w pakiecie. Bo
      jak juz jestes i ci sie chce to jestes swietnym ojcem i dobrze to wiesz. Ale
      dziecko potrzebuje jakiejs regularnosci tych spotkan. Dla zdrowia psychicznego.
      Chyba nie chcesz zeby z niej wyroslo cos tak powalonego jak ja.

      a w odpowiedzi cegła na głowe :
      CytatDla zdrowia psychicznego, wolę nie przychodzić wcale. Pomyśl o tym.
      Czy
      naprawdę lepsze jest robienie jej takiej wody z mózgu? Niby jestem jej tatą, ale
      mnie nie ma. Prędzej czy później, pojawi się jakiś inny tata i będzie nas
      dwójka. To dopiero chore. I te wszystkie pytanie, a gdzie tata? A dlaczego? I
      tak dalej... Od początku o tym myślałem, ale mnie sterroryzowałaś. Uważam, że
      lepiej dla Niny będzie, jeśli mnie po prostu nie będzie.

      Ok., będę płacił. Mieliśmy iść do sądu. Nie wierzę Ci. Kiedyś przyjdziesz i
      powiesz, że Ci nie płaciłem. Albo przyniesiesz Ninę, zostawisz i powiesz "to też
      twoje dziecko". Ja dziękuję.

      kurtyna. on dziekuje
      • prigi Re: hit - uwaga bedzie cytat z maila 18.09.09, 13:03
        ceśka, abstrachując od dialogu i jego miejszej czy większej
        złośliwości, ten facet to, przepraszam za wyrażenie, złamas.
        znudziła mu się gra w tatę, to co? zabiera zabawki i idzie bawić się
        dalej? żartujesz, chyba? to mi sie nie mieści w głowie. z tego co
        zrozumiałam zalezy ci na tym, by dziecko znało swojego ojca. pytanie
        tylko czy warto. współczuję, na twoim miejscu straciłabym resztki
        szacunku dla tego typka
      • karra-mia Re: hit - uwaga bedzie cytat z maila 18.09.09, 13:08
        o ja pierdolę
        to może lepiej niech nie przyłazi, jak dla nie go to ma być takie
        niezdrowe psychicznieuncertain
        tatuś niech go jasny ch... strzeli
      • edittt Re: hit - uwaga bedzie cytat z maila 18.09.09, 14:40
        historii współczuję jak nie wiem, bym takiego do domu nie wpuściła i egoistycznie i wrednie i niemądrze do dziecia nie dopuściła

        jedno pocieszające, że teraz to emocje, żal itakdalej ale za jakiś czas to on może i zmięknie
        bo skoro sama piszesz że jak mu się chciało to supertata z niego był - tego się tak szybko nie zapomina
        zatęskni za małą i może się uda te relacje jeszcze naprostować

        ale ty sama to się za nic przebłagać mu wtedy nie daj
        takich rzeczy się nie wybacza.
      • anorektycznazdzira Re: hit - uwaga bedzie cytat z maila 18.09.09, 19:01
        Cesia, spuść w klopie tego debila. Idź do sądu, załatw orzeczenie o
        jego winie i ustal alimenty. Koniecznie, nie daj sie nabrać na
        bzdety o niepraniu brudów i się dogadywaniu. Ten koleś jest nierówny
        emocjonalnie, tylko na wlocie do własnej odbytnicy skoncentrowany i
        ogónie jest egzaltowanym idiotą. Nie zarażaj się od niego
        egzaltowanym idiotyzmem, bo dzić coś ustalicie a za dwa miesiace lub
        dwa lata pan zmieni zdanie i wyrżnie ci taki numer, jakiego się
        tylko nie spodziewasz. Zmieni zdanie jeszcze kilka razy, zamin Wasze
        dziecko osiagnie pełnoletność. W międzyczasie ten niedojrzały zlamas
        zniszczy dziecku wyobrażenie o facetach a Tobie wszelkie resztki
        nerwów.
        Cesia: krótko, bez wdawania się w rozważania i SĄDOWNIE.
        Samozaparcia życzę.
        • ciociacesia a dziekuje 18.09.09, 22:07
          w poniedziałek jestem umówiona z adwokatem smile mam nadzieje ze inwestycja sie opłaci
      • liwilla1 MĘSKA KURWA 18.09.09, 19:51
        i tyle w tym temacie na razie, musze ochlonac...
    • edittt Re: perypetie miłosne mojego exa 18.09.09, 14:43
      cesia - zacznij pisać blog, może z tego jakiś bestseller wyjdzie, będizesz
      sławna i bogata, film na tej podstawie nakręcą i dopeiro wtedy ten twój
      księciunio dostanie wylew że takie cudo zostawiłsmilesmile
      a ty wtedy pod drzwiami będizesz miała kolejkę księciuniów i tylko wybierrac

      dobrze ci radzę, pisz blogsmile talencik forumowy widzę, potencjał....
      • grave_digger Re: perypetie miłosne mojego exa 18.09.09, 19:23
        kurczę, pytanie w takim razie czy on kocha ninę?
        • ciociacesia ostatnio jak temat milosci do dziecka byl grany 18.09.09, 22:10
          to kochał ja rownie mocno co nowa dziewczyne. tylko ze ta nowa dziewczyna to juz
          od tygodnia przeszłosc wie sama rozumisz...
          egzaltacja mu porami skóry wychodzi. egzaltacja, melodramatyzm i cała
          werterowska sieczka. fenk ju gad, jestem uleczona z miłosci do niego!
          • totorotot Re: ostatnio jak temat milosci do dziecka byl gra 19.09.09, 11:17
            Cesia, a jakby mu tak wpierdol spuscic, jak uważasz? Ale taki konkretny wpierdol, zeby sie nie mógł kurwa podniesc? Piszesz, ze jest chudszy od Ciebie, to rczej bys dała rade?
            Poza tym skoncz juz z tym słodko pierdzącym tonem w stosunku do fiuta
            • ciociacesia ja wcale nie taka słodko pierdzaca 19.09.09, 11:41
              w koncu z jakies przyczyny sie odkochal, nie? smile
              a wpierdol jest opcja kuszaca. marze o tym lezac wieczorami w lozku jak zasna
              nie moge. ale w starciu bezpposrednim to ja sznas nie mam - jednak to jest
              facet, o głowe wyzszy i te 20 kilo ciezszy. chwalilam sie juz ze mam 47kg? smile
              i wiecie co? on chowa od paru dni telefon w majtach jak spi, zebym mu znów
              miłosnych planów nie zniszczyła donoszac tesciowej czy cos smile szkoda bo mialam
              chrapke zeby udokumentowac przygode z kasia smile ale teraz w sumie mnie juz wali
              co on znów wymysli, wiem juz do czego jest zdolny i nie zapomne. a jakbym miala
              zapomniec to se zajrze do maila - wydrukuje i na lodowce powiesze, zeby sie nie
              dac oglupic smile
            • mariolka99 Re: ostatnio jak temat milosci do dziecka byl gra 22.09.09, 09:41
              Przepraszam ze się tak wtrące niezapraszana: jak niedawno moją kumpelę
              facet zostawił w 9 miesiącu ciąży (na którą sam ją namówił, bo ona
              średnio chętna była) to mój facet zapytał czy może z kolegą złamasa
              dorwac, do lasu zaciągnąć i szyszkę mu w d*upe wsadzić.
              Więc może ten patent tutaj też zastosować, zamaiast obijania mordy?
              Taką dużą, dłuuuuugą, kanciastą szyszkę...wiecie...
              --
              Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
              • ciociacesia jeszcze by mu sie spodobalo 22.09.09, 10:26
                i by ci meza zaczal podrywac, bo to jego jedyna i prawdzia milosc na cale zycie?
              • totorotot Re: ostatnio jak temat milosci do dziecka byl gra 22.09.09, 17:29
                a co jest jeszcze lepsze niz szyszka? dwie szyszki! tylko pilnować, zeby wkladac 'pod wlos'wink
    • mama-dzwoni Re: perypetie miłosne mojego exa 18.09.09, 22:52
      chore to to.
      • efii Re: perypetie miłosne mojego exa 18.09.09, 23:17
        wow!
    • madame_zuzu Re: perypetie miłosne mojego exa 19.09.09, 11:10
      cesia aż sie nie chce wierzyć, że tacy panowie debilowie chodza po ziemi.

      Ex maz mojej soirty mial podobne podejscie. Nie odwiedzał córki, bo strasznie mu
      to na psychike siadało, bo on tak to przezywał, ze nie był w stanie z rozpaczy
      jej odwiedzac. kasy tez nie dawał. Po wielu latach kiedy siostra ulozyła sobie
      zycie na nowo i jest w trakcie wyjazdu na stałe do Australii spotkała sie z
      córką z ex mezem. Musiał podpisac jakis papier, ze zgadza sie na emigracje corki
      do Austr. Siostra mowila ze plakał im, ze je OBUDWIE bardzo kocha i takie
      tam..krokodyle łzy.. Ale jego córka ma juz 16 lat i powiedziała mu kilka
      niemiłych tekstów i ogolnie ze ma go w dupie teraz jak on ja kiedys...

      Mysle ze w tym przypadku u Ciebie bedzie podobnie...
      • ciociacesia szkoda dzieciaka 19.09.09, 11:45
        bo to jednak ryje psychike. taki tatus-dupek. ja bede na rzesach stawac zeby jak
        najmniej, ale sama jestem nie do konca poukladana wiec efekty beda niewiadomo
        jakie. no i czy ja kiedys znajde kogos sensownego i sie z nim sensownie zwiaze?
        ogolnie w moim sercu teraz strach przewaza.
        mysle o przeprowadzce do jakiejs małej dziury smile sie naogladałam filmów
        amerykanskich i tam male dziury sa zawsze taaakie przyjazne smile
        wczoraj eczyłam 'where the heart is' no uwielbiam ten film. zawsze chciala byc
        jak natalie portman. smile
        • bernimy Re: szkoda dzieciaka 19.09.09, 12:39
          Hej no nie układaj swojego życiowego scenariusza wg książki, pliss.
          A Małej mi strasznie szkoda.
          I pierwszy raz słyszę, że facet tak elegancko dla dobra dziecka
          zrzeka się z Nim kontaktów. Masakra sad
          Ile On ma lat?
          • ciociacesia zaraz tam wg ksiazki 19.09.09, 18:09
            po prostu sie zastanawiam co mnie jeszcze trzyma w warszawie. praca, ktora mi
            nie starczy na utrzymanie? molochowate szkoly i smog? przeprowadzka doo czegos
            mniejszego nie brzmi wcale tak głupio zeby tylko prace sensowna znalezc
    • ciociacesia wrócił 21.09.09, 10:22
      wczoraj o 12 smile
      wyszedł w sobote o 16. tlumaczylam zeby dal znac kiedy wróci, zebym klucze mu w
      skrytce zostawila, czy cos. i prawie dotarło. w sobote o 22 dostalam smsa ze
      chyba nie wie kiedy wróci, ale przyjmijmy ze rano smile przez dwa dni. jeden znak
      zycia smile i jaki precyzyjny smile
      w niedziele o 12 przyjechali jego rodzina na urodzinki smile przywiezli tort i
      ogromna hustawke. i mega wielka lalke szmaciana smile szał byl. dziecko wyjadlo
      dziure w torcie, babcie i prababcia sie popłakały, ogólnie sajgon. a ja sobie
      plułam w brode ze zapomnialam tego rosołu ugotowac i rodzice o torcie z herbata
      siedzieli (byly tez ciastka smile)
      wujowa ze mnie gospodyni. juz wiedza czemu adrian mnie zostawil smile
      • bernimy Re: wrócił 21.09.09, 10:29
        Czyli jakby nic się bawiliście na imprezie? Rodzina nic nie wie?
        • ciociacesia no co ty 21.09.09, 10:37
          wiedza i rozpaczaja i zadaja debilne pytania w stylu ze jak to sie stalo, oni
          sie nic nie spodziewali (a ja kurwa sie spodziewalam)
          nawet rozmowa byla zebym kontaktoow nie zrywala, bo oni tak ninke kochaja.
          babcia z prababcia na te okazje sie łzami zalały, prababcia ciagle chyba myslała
          ze on lada chwila przyjdzie. jako rodzice gdzies musieli dac ciala, ale jako
          dzadki sa całkiem ok.
          • talusia Re: no co ty 21.09.09, 12:50
            a po co ty się go pytasz kiedy wróci, nie zadba o siebie żeby mieć
            jak wejść do domu to jego problem a nie twój, Kobieto szanuj się
            bardziej, bo to wygląda na sytację, że jakby książę pare miłych
            gestów zrobił w stosunku do Ciebie to byś w podskokach wróciła w
            ramiona Pana i władcy, więcej szacunku dla siebie bo zasługujesz na
            szacunek i miłość a nie na jakieś ohłapy
            • cudko1 czeska poklnę za Ciebie 21.09.09, 13:16
              to jest kurwa gnój, złamas debil dekiel, nieodpowiedzialny fiut
              darzący miłością tylko wlasne dupsko i fiuta i nic kurwa więcej,
              wielki jebany pan łaskawca, który będzie płacił na własne dziecko,
              takich kurwa elektrowstrząsami leczyc bo wpizdu nigdy nie dorosna,

              psia mać znam mnóstwo facetów (no "mój" tatuś bucek do nich nie
              należy tongue_out ) w tym wieku a nawet młodszych gotowcyh wziąć
              odpwoiedzialność za swoej czyny i dziecko, kochać je i szanować a
              nie traktować jak stary samochodzić, który się znudził,


              no kurwa gnój nad gnoje,

              aha trzymaj te wspaniałe maila od niego, będą jak znalazł w sądzie suspicious

              aha i powiedz mu niech się skurwiel choć raz zachowa z honorem w
              swoim całym marnym życiu i wypierdala z chaty po dobroci.
              • ciociacesia dzis wyjezdza na wczasy 21.09.09, 13:40
                jak tylko dziecko do snu utuli i juz raczej nie wróci
                • pszczolaasia Re: dzis wyjezdza na wczasy 21.09.09, 13:56
                  niedojrzaly gowniarz. dosc dsc na rzeczy Cudko napisala...
                  spakowal sie? jak nie to ty go spakuj i wywal walizeczke za okno, zamki zmien,
                  numer telefonu, dzwonek wypierdziel. keidy masz rozmowe z tym adwokatem?
                  • ciociacesia jutro 21.09.09, 14:02
                    zamkow nie zmienie, bo w niedziele tez sie wyprowadzam. tylko jeszcze kurwa nie
                    mam gdzie. na razie do mamy. fak. wez znajdz mieszkanie w warszawie we wrzesniu
                    • pszczolaasia Re: jutro 21.09.09, 14:21
                      w warszawie nie pomoge. w gdyni bym ci nawet znalazla...wink gorzej z praca.
                      powinnas dostac order. ja bym go kurwa patelnia pogonila.
              • ciociacesia no gnojek 21.09.09, 13:45
                moja pierwsza reakcja byla rownie burzliwa smile chociaz ja se w brode plułam jak
                moglam tak slepa byc i dziecko skrzywdzic takie cos mu na ojca proponujac. ale
                jestem zen. ego najlepszy kumpel powiedzial mi wprost - im szybciej o nim
                zapomnisz tym lepiej dla was obu. i jeszcze zebym na niego nie liczyła, bo to
                nie ma sensu zadnego. i po tych słowach mi emocje opadły troche i juz jestem
                zen/. jest to jest, nie ma go to jeszcze lepiej, bo przynajmniej na niego
                patrzec nie musze
                • carrymoon Re: no gnojek 21.09.09, 14:03
                  no gnojek gnojek i to do entej potęgi

                  jak on tak podchodiz do tematu to Ty go od razu teraz o alimenty ale
                  i o ograniczenie praw rodzicielskich czy cus takiego podaj

                  Bo jak będzie miał pełnię praw to będziesz musiala z nim kontakt
                  utryzmywać. A to paszport a to podanie do szkoły czy przedszkola itp.

                  Nie chce mieć z dzieckiem kontaktu, trudno ale w takim razie niech
                  to oficjalnie powie i potwierdzi.

                  Pewien mój znajomy, który akurat bardzo chciał mieć kontakty z córą
                  miał specjalny zeszyt. Zapisywał w nim kiedy i na ile dziecko wziął
                  a mamusia potwierdzala. Ty miej coś takiego na wszelki wypadek.
                  Chocby dla samej siebie bez jego podpisu. Wypociny pana również
                  zachowaj.

                  To, że rozstał się z Tobą, że zdradził skrzywdził trudno taki lajf
                  ale za podejście do dziecka to żadnej litości. Wykastrować, bo nie
                  powinien dzieci mieć sad
                  • ciociacesia moze jeszcze sie zmieni 21.09.09, 14:33
                    i dla kolejnych dzieci za 15 lat bedzie super tata. kuzynki ojciec, ktory jej
                    nigdy nawet na oczy nie widzial a alimenty przestal kolo jej 7 urodzin placic to
                    nawet do parlamentu z listy LPR startował smile tak wyporzadnial przez lata.
                    z ta pełnia praw to ja sie musze adwokata zapytac, chetnie bym odebrala choc
                    troche, skoro on mna moja propzucje wspóldecydowania wyjezdza z propozycja w
                    ogole nie widywania
                    na razie mi wyszło 800zl kosztów biezacych na dziecko i sie boje zarzutu ze
                    zawyzam. bo do tego jeszcze niania i mieszkanie. i sie robi kwota ze oczy
                    wychodza... rozrzutna jestem nie ma co
                    • anorektycznazdzira Re: moze jeszcze sie zmieni 21.09.09, 20:33
                      Cesia, proszę Cię, jak chcesz kolejnego kopa z rozmachem, to przyjmij założenie, ze taki debil sie zmieni. A CO TO KURWA KOGO OBCHODZI, jak on sie za 15 lat zmieni?! Może mu się jakis kawałek mózgu wyhoduje, a może zdebilnieje do reszty, a może będzie w więzieniu siedział, a może na coś umrze. Jakie to ma w ogóle znaczenie, co będzie (być może!) mówił kiedyś, jeśli teraz mówi właśnie to, co usłyszałaś. Za te kurestwa i brednie w 100% odpowiada.
                      A w temacie czy 800 zeta kosztów utrzymania dziecka jest zawyżone- nie bądź jeleniem. Polecam wątek o alimentach (nie kosztach, alimentach!) 1500 zeta:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,88104,99889075,99915784,Re_Sonda_alimenty.html

                    • totorotot Re: moze jeszcze sie zmieni 22.09.09, 16:51
                      1. złóż o zrzeczenie sie praw do dziecka. Przynajmniej tatuncio sie nie obudzi za 20 lat i nie zazada od Niny alimentów. Jako dowod niechcenia praw rodzicielskich masz emaila. Czytelny jak cholera

                      2. podanie o alimenty pisz do sądu warsszawskiego- ponoć zasądzają wyższe alimenty niz w innych częściach Polski

                      3. Jak podasz 800 zł utrzymania, to tatusiowi zasądzą max 500 zł i będzie Ci dziecko ścianę gryźć. Policz szczepienia, słoiczki, nianię, ubranka itp. Na pewno wyjdzie Ci więcej
                    • totorotot Re: moze jeszcze sie zmieni 22.09.09, 16:54
                      bo w LPRze usadziły się właśnie te najgorsze śmierdzące gnidy
                    • dlania Re: moze jeszcze sie zmieni 22.09.09, 16:58
                      Ceska, weź sie nie wygłupiaj, 800 zl, jaka ty skromna. A skonczy sie tak, że mu
                      jeszcze dopłacisz. Nianie albo złobek liczyłas?
                      • ciociacesia a bo to własnie bez niani jeszcze 22.09.09, 21:35
                        i bez mieszkania. samo tzw 'zycie'.
                        i po rozmowie z adwokatem na ktorego mnie nie stac stwierdzam ze niech placi te
                        800 na ktore sie tak entuzjastycznie zgadza i oby tyle placil a ja se poradze.
                        gorzej jak mu sie odwidzi, bo przy takiej kwoie ni odloze raczej zaskórniaków
            • ciociacesia chodzi o dzwonek 21.09.09, 13:36
              nie mam mozliwosci go uciszyc, a juz pare razy mi sie dobijał w nocy do drzwi,
              jak na dzwonek udawalam ze spie to telefonem dzwonil. dziecko mi obudzil. ja sie
              chandryczyc nie lubie. juz mi nie zalezy, wiec nawet małych zlosliwosci mi sie
              robic nie chce smile
              • joanna515 Re: chodzi o dzwonek 21.09.09, 15:19
                bardzo bardzo bardzo Ci współczuję, że też istnieją takie pojebane mózgi! ten
                tok myślenia ( z e-maila) jest tak CHORY że nie mam słów... mój mąż jest
                prawnikiem bardzo ciętym na takich ojców, jak chcesz pogadać to mój nr gg: 7479494
    • ciociacesia no ja nie moge 21.09.09, 18:41
      mam mu doradzic ktora wybrac. bo teraz ma dylemat - kasia czy karolina. obie sa
      chetne smile moze dam wam linki do profili na nk i doradzicie smile wg mnie kasia
      ladniejsza, ale chyba głupsza smile
      • ciociacesia całkiem go kurwa pojebało 21.09.09, 18:51
        co to w ogole za człowiek jest, ja sie pytam? no fakfakfak
      • prigi Re: no ja nie moge 22.09.09, 07:07
        ale ci się typ trafił. załamka. powiedz mu, że nie doradzisz, bo nie
        chcesz świadomie narażać którejkolwiek na dłuższe kontakty z nim.
        • ciociacesia nie wierzy jak tak mowie :P 22.09.09, 08:33
          przciez on jest fajny i wszyscy go kohaja tylko nikt nie rozumie
          • cudko1 Re: nie wierzy jak tak mowie :P 22.09.09, 08:51
            odpowiedz mu że jak dla Ciebie to może się bzykać nawet z jeżem i ze
            Ciężycie takiego KURWISZONA JAK ANI HUHU nie obchodzi

            JEBANY BEZMÓZGOWIEC, NIECZUŁY, EGOISTYCZNY FIUT,

            OBY GO BYK WYRUCHAŁ uncertain
            • karra-mia Re: nie wierzy jak tak mowie :P 22.09.09, 09:18
              cudak ale on tego i tak nie przeczyta, a szkoda...
              gnojek
              • cudko1 CZEŚKA 22.09.09, 09:49
                TY MU WYDRUKUJ TEN WĄTEK< COBY MOJE BLUZGI NIE POSZŁY NA MARNE<
    • ciociacesia i znow mi wszystko opadło 22.09.09, 10:09
      jestem zła bo dałam sie podpuscic i obrzuciłam go kurwami, kiedy mi z drwiacym
      usmiechem powiedzial ze w sadzie on sie wyprze tego ze dzieckiem sie zajmowac
      nie chce. powie ze zdanie zmienil. znaczy nie on powie a jego adwokat. jestem na
      niego tak wsciekla ze mam ochote mu tchawice przegryzc. ale boje sie isc z nim
      na wojne. na wojnach zawsze pełno łez i ofar, a pozytek z tego zaden, bo on i
      tak bedzie trwal w przekonaniu ze biedny jest i przez swiat nierozumiany i
      krzywdzony.
      przez ostatnie pare dni zylam w naiwnym przekonaniu ze z tym nieodwiedzaniem
      dziecka to taki szantaz tylko i ze juz odpuscil. ale wczoraj zdanie podtrzymal i
      sie glupio pyta czemu ja nie moge jego decyzji uszanowac
      pierdole to wszystko biore wolne do konca tygodnia
      • anorektycznazdzira Re: i znow mi wszystko opadło 22.09.09, 15:06
        Może Ci się dziewczyno wdaje, ze tak nie jest, ale jest: ustawił Cię
        sobie pod kreseczkę. Da Ciebie stanowi cały czas punkt odniesienia
        to, co on myśli. A w dupie to miej. jeśli jest zadowolonym z siebie
        fiutem, to nim pozostanie. Masz misję, żeby go wychować, albo mu coś
        wyjaśnić? Chcesz na niego wpłynąć i coś w nim zmienić? No i pan
        osiąga to, co najbardziej lubi: cały problem kręci sie nadal wokół
        niego. Twoje myśli krążą wokół tego, co on mysli i jak to odbiera,
        ma Twoje zainteresowanie nawet, jeśli deklarujesz, ze jesteś
        wściekła. Interesujesz się- więc ma na Ciebie wpływ i może
        manipulować. No i robi to, bo cokolwiek powie- Ty dostajesz zawrotów
        głowy.
        Wyprowadź się albo jego. I skończ jałowe dyskusje z nim.
        • ciociacesia masz racje 22.09.09, 15:13
          nawet nie mam dosc sil zeby mu powiedziec zeby sie zabierał. kurwa, sama nie
          wiem na co icze. ze mu sie odmieni i jednak bedzie ojcował małej
          problemów w takiej sytuacji przewiduje mnostwo, moje zszargane nerwy, ale jak
          zniknie na pare lat i wtedy mu sie odwidzi to bedzie jeszcze gorzej. w sobote
          sie wyprowadzamy oboje, wiec wiecznie to trwac nie bedzie
          • anorektycznazdzira Re: masz racje 22.09.09, 15:22
            Cesia, nie planuj na następną dwudziestolatkę, planuj na TERAZ.
            Chłop TERAZ przegina, teraz jest fiutem i nie sprawdza sie ani jako
            Twój facet ani jako ojciec. No to won. Jeśli dozna on cudownej
            przemiany, to możecie do siebie i do jego ojcowania małej wrócić w
            kazdym dniu i każdym roku, kiedy się będzie do tego nadawał. Ale
            gwrantuje Ci, że tęsknie wygladając tej przemiany u jego boku
            doczekasz sie poniżeń, oszustw, przykrych niespodzianek i serce Ci
            będzie pękać, jak traktuje małą. TERAZ on się do bycia mężem i ojcem
            nie nadaje, wiec niech zjeżdża. Układaj sobie zycie, bo taki stam
            może trwać juz zawsze, albo np. lat 15 czy 35 i wtedy zdąży
            zniszczyć zycie Wam obu. A tego nie polecam.
    • ciociacesia i jeszcze dowiedzialam sie 22.09.09, 10:20
      ze to moja wina ze mala jeszcze nie chodzi (wczoraj rok skonczyla) a kolegi syn
      juz chodzil. to moja wina bo prowadzac nie pozwalam. myslalam ze se jaja robi,
      ale on tak na powaznie. i co dobrego wyniklo z moich fanaberii?
      zbieram szczeke z podłogi i sie zastanawiam co ja z nim robiłam?
      • cudko1 Re: i jeszcze dowiedzialam sie 22.09.09, 10:27
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        aaaaaaaaaaaaaaa
        \

        przysięgam na więcej nie mam sił
        PALANT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




        daj mu ten wątek do poczytania, BAŁWAN!!!!!!!!!!!!!!!

        PATAFIAN!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        GNIDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • lubie.garfielda Re: i jeszcze dowiedzialam sie 22.09.09, 11:17
        Co z nim robiłaś? Cóż... dobrze się bawiłaś bo to duże dziecko,
        nawet podobno dorosły więc się bawił w dorosłe rzeczy... Z tego co
        piszesz wynika że jest młody i pełen energii czyli wymarzony partner
        do zabawy... tylko że to Piotruś Pan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka