poznańskiego.
Otóż byłyśmy we trzy - andziulec, medussa i ja i bylo bardzo
sympatycznie.
Żółtą kartkę dostała schiraz, która nas olała

alesio, która zainicjowała spotkanie i zrobiła jak wyżej wymieniona
oraz pół żółtej kartki princy, bo napisała maila, że jej nie będzie.
marysieńce wybaczymy, jeśli to się nie powtórzy
oo!
a na dzień dzisiejszy strzelamy mega focha na te, co obiecały i
olały!