Dodaj do ulubionych

ile Warszawiaków w stolycy?

25.09.09, 11:11
taki wątek zakładam, bo cholera ilekroć jestem w stolycy i nie mogę
znaleźć miejsca docelowego i pytam kogoś o drogę okazuje się, że ta
osoba akurat nie jest z Warszawy!tongue_out matko!
tak sie chciałam pożalić.
W Poznaniu to każdy Cię zaprowadzi za rękę w miejsce docelowe, a
tam - 'przepraszam, ja nie stąd' albo ' ja tu tylko
dojeżdżam', 'niestety nie pomogę - ja nie stąd'indifferent
ale nerw.
Zero cukru w cukrze?indifferent
Obserwuj wątek
    • osa551 Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:28
      No, hmmm - niestety tak bywa.

      Ja chwilowo mieszkam w miejscu, gdzie popularne jest wynajmowanie mieszkań -
      połowa rejestracji jest NIE z Warszawy.

      W moim dziale na 9 osób - warszawiaków 2 sztuki ...

      Poza tym ja się wychowałam w tym mieście to przez 30 parę lat zdążyłam się mapy
      nauczyć, a jak ktoś przyjechał 2 lata temu - to nie wymagaj od niego, żeby
      wiedział co i jak - pewnie zna drogę z domu do pracy i z powrotem ...
    • ajike Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:29
      Niestety tak właśnie jest sad
      Mam wrażenie, że w Warszawie jest więcej przyjezdnych niż tutejszych.

      Następnym razem jak będziesz się "do nas" wybierała, napisz na maglu skąd i dokąd chcesz się dostać. Napiszemy wszystko, jak dojść, dojechać, gdzie kupić bilet ile kosztuje, jaką taksówką ewentualnie podjechać.
      Nawet mapkę narysujemy jeśli będzie trzeba.
    • ez-aw Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:35
      Warszawa jest atrakcyjna, ze względu na pracę. Bardzo dużo osób tu przyjeżdża.
      Więc ciężko znaleźć Warszawiaka.
      Z drugiej strony, sama się tu prawie wychowałam, a jednak masa miejsc jest mi
      nie znana i posiłkuję się mapą. Ponieważ od jakiegoś czasu poruszam się
      samochodem, to jak mnie zapytają jak dojechać komunikacją miejską - nie mam pojęcia.
      • sanciasancia Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 13:58
        > Ponieważ od jakiegoś czasu poruszam się
        > samochodem, to jak mnie zapytają jak dojechać komunikacją miejską - > nie mam
        pojęcia.
        Ze względu na częstotliwość rewolucji komunikacyjnych i zmian tras autobusów,
        chyba nikt nie ma takiego pojęcia.
        Warszawa jest gigantyczna, mimo że mieszkam tu od urodzenia, nie znam wielu
        okolic, gorzej nawet, na takich Jelonkach to nigdy w życiu nie byłam.
    • bernimy Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:35
      No tak bywa, zresztą to nawet nie kwestia tylko tego, że ktoś
      mieszka od 2 lat, tylko też tego, że mieszka pod Warszawą a dojeżdża
      do pracy i nosa poza biuro nie wyściubi, choć dla mnie to dziwne!
      • tabakierka2 Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:43
        no tak, ale mam wrażenie, że nawet ochoty do pomocy braktongue_out
        u nas czesto spotyka sie sytuację,że Cię prowadzą tam, gdzie chcesz
        iśćsmile i idzie taka świeża studentka z babcinką, która zaczepia inne
        osoby więc w końcu ekipa kilkuosobowa prowadzi dziewczynębig_grin
        • ez-aw Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 11:51
          tabakierka2 napisała:

          > no tak, ale mam wrażenie, że nawet ochoty do pomocy braktongue_out

          To też. Ale często brak czasu. Warszawa jest miejscem osób zabieganych. Pamiętam, jak kiedyś pojechałam z koleżanką na urlop. Co chwila łapałyśmy się na tym, że chodzimy bardzo szybko. Oczywiście w porównaniu do innych osób smile
          Jeśli mam czas i wiem gdzie coś jest - zawsze chętnie wskażę kierunek. Jednak nie przyszło mi nigdy do głowy nikogo zaprowadzać tongue_out Chyba że idę w tą samą stronę wink
    • madameblanka Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 12:43
      ano tak bywasad
      rzeczywiście swych "rodaków" praktycznie nie spotykam, powyprowadzali sie czy jak??
    • wimperga Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 12:47
      He, he
      to skoro tak się postrzega warszawiaków to nie dziwię się, że kiedy na pytanie o drogę proponuję czasem, jeśli mam po drodze, podprowadzenie to pytającym kopara opadabig_grin.
      P.S. Nie jestem warszawiankątongue_out, raczej żywczanko/krakowianką.
    • agni71 Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 13:18
      Nie jestem rodowita warszawianką, ale jak wiem, to powiem, jak
      dojśc. Niestety, często nie wiem, bo poruszam sie po stałych swoich
      trasach i to co poza nie wykracza, to równiez wykracza poza moje
      umiejetności wskazania drogi. Nie podprowadzam wink
      • antyka Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 14:05
        W Warszawie mieszkam juz 13 lat, przeprowadzalam sie mnostwo razy i musze
        powiedziec, ze znam W-we duzo lepiej niz przeciety warszawiak,
        ale niestety, czesto, gdy ktos mnie zapyta o droge, numer bloku, to zwyczajnie
        nie wiem. Warszawa jest naprawde ogromna, trasy autobusow, tramwajow ciagle sie
        zmieniaja, wiec trudno czasami jest cos komus doradzic.

        Na usprawiedliwienie mieszkancow W-wy dodam, ze s toslicy bardzo czesto w taki
        sposob zaczepiaja akwizytorzy. Wyglada to mniej wiecej tak.

        - czy wie Pani gdzie jest teatr taki a taki?
        Stajesz i wyjasniasz, pokazujesz droge, a za chwile ktos wciska Ci "bezplatne"
        bilety w cenie tylko xyz zl.

        I sie wkurwiasz i wiecej nikomu nie pomagasz, idziesz po prostu dalej.


    • mearuless Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 14:06
      ja jestem rdzenna warszawinka;0
      tylko mam kurcze zaniki pamieci, a przez to czesto nie wiem gdzie jest ulica o
      ktora ptaja, albo na ktora mam isc.
      pozniej ide , przeklinam pod nosem swoja sklerozei najczesciej sobie przypominam...

      na ale teraz jest zumi.pl i w dupie juz nikogo nie pytamsmile
    • caffe_mocca Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 16:22
      Ja jestem i bardzo ale to bardzo nie lubie jak moje rodzinne miasto któs nazywa
      STOLYCĄ. Kojarzy mi sie z pogardliwym nazywaniem tego miasta i wg. mnie
      zwłaszcza niedpuszczalne jest u kogos spoza Warszawy.
      Ja innych miast i ich mieszkańców obrazliwie i z lekceważeniem nie okreslam -
      więc oczekuje że ktos nie robi tego w stosunku do mnie i mojego rodzinnego miasta.

      A! i bardzo tez nie lubie jak ludzie spoza W-wy którzy tu mieszkaja , żyja ,
      pracuja żle się o W-wie wypowiadają (a jest to tak powszechne ze aż głowa boli)
      Mam wtedy ochote powiedzieć - nie podoba ci się Warszawa?
      Jest wstrętna, chamska, snobistyczna, głupia , brudna, brzydka etc ? To wracaj
      do swojego "cudownego" miasta/miasteczka/wsi z której dziwnym trafem się
      wyprowadziłeś. nikt cie tu nie trzyma.

      ps. pozdrawiam serdecznie wszystkich rdzennych warszawiaków jak i osoby spoza
      Warszawy które tu sie przeniosły i szanuja to miasto.
      • antyka caffe mocca 25.09.09, 16:38
        Ostro napisane, ale zgadzam sie z tym w calej rozciaglosci.

        To napisalam ja, przybleda smile

        Ja tam lubie moja Warszawe i nie mam ochoty sie stad wynosic,
        no, chyba, ze na emeryture na wies w okolicach stolicy.
      • nutka07 Re: ile Warszawiaków w stolycy? 25.09.09, 17:15
        Az sie podpisze wink
      • ajike caffe_mocca 25.09.09, 17:25
        Zgadzam się z Tobą w 100%.
        Na słowo: stolYca reaguję wściekłością.

        Ale do Twoich słów dopiszę jeszcze, ze nie lubię kiedy ktoś kto pracuje w Warszawie i mieszka tutaj nadal odprowadza podatki u siebie. Bo ludzi stolica przyjmie wszystkich ale coraz większy bałagan i coraz gorszy stan naszego miasta.
        Wystarczy natomiast kilkanaście kilometrów od Warszawy odjechać i widać, ze te wszystkie mniejsze miasta i miasteczka tudzież wsie, rozwijają się i są tam ciągle nowe inwestycje. Powstają, bo pieniądze, które należą się stolicy są właśnie tam.
        • romashka Re: caffe_mocca 25.09.09, 18:28
          Mi stuknie dycha w Warszawie.
          Care mocca, zgadzam się, pięnie napisan! Z jednym małym "ale". Jełśi
          chodzi o stolYcę, to używam tego słowa żartem, pieszczotliwie,
          raczej się prześmiewająz z modnisiów, co mieszkaja miesiąc w
          Warszawie uważają, że sa pępkami świata smile

          >W Warszawie mieszkam juz 13 lat, przeprowadzalam sie mnostwo razy i
          >musze
          >powiedziec, ze znam W-we duzo lepiej niz przeciety warszawiak,
          Właśnie, też się pary razy przeprowadzałam i znam kilka dzielnic.
          Ale to duże miast i też się gupię. A do tego lubię historię, dzieki
          czemu znam kilka fajnych historyjek zw. z miejscami o Warszawie smile
          Kocham to miasto, to naprawdę piękne miejsce na ziemi!

          Zgadzam się tez co do podatków (ja płacę tu gdzie mieszkam!)

          I jeszcze jedno - gdyby mnie ktoś chciał odprowadzić po tym, jak
          zapytałam o drogę, to bym chyba uciekła z wielkim krzykiem przed tym
          zboczeńcem i psychopatą! big_grin
          • caffe_mocca Re: caffe_mocca 25.09.09, 21:47
            smile dziękuję ze się odezwałyscie bo prawde mowiac spodziewałam się razcej po moim wpisie małej "nagonki" na mnie smile

            Ja - zeby nie było - widze mase niefajnych rzeczy w W-wie.
            I widze i chamstwo i np. koszmarnych kieroców na ulicy (pieszy to praktycznie zwierzyna łowna której tylko z łaski sie nie przejeżdża , etc.)
            I bardzo mi przykro ze MOJE miasto jest generalnie źle odbierane w innych czesciach kraju (tylko że jak wiekszośc mieszkańców jest spoza Warszawy , to na kogo tak naprawdę narzekają ci co psiocza na "wawkę"?, na chamstwo etc, Hę?smile) - bo niestety daje ku temu czasami pwowody.

            Ja jeszcze bardzo lubie Wrocław (moja mama jest z Wrocławia i pare lat tam mieszkałam - i kocham to miasto i faktycznie widze tam cała mase fajnych rzeczy które strasznie chciałabym żeby zaistniały w W-wie. Ale chyba sie nie dasad
            Jednak specyfika miasta stołecznego, centrum biznesowo-iteresowego etc sprawia ze w W-wie króluje głownie pospiech, wyścig, ludziska zabiegani , znerwicowani itp. No niestety.
            Ale sa super miejsca w W-wie i cała masa swietnych osób - tylko może trzeba ciut poszukac i nie oceniac na pierwszy rzut oka.

            ps. romashka - ok smile jesli żartobliwie nie mam nic przeciwko smile ja odbieram ten wyraz źle bo w wiekszosci wypowiadane jest własnie w kontekscie negatywnym. jesli żartobliwym - absolutnie się "nie czepiam" smile)
            Tak samo nie czepiam się ludzi którzy krytykują W-we ale tu nie mieszkają, ne prowadzą interesów , nie czerpia korzyści z bycia w W-wie i omijaja te miesjce. Ok - tez mi przykro , ale przynajmniej sa konsekwentni. smile
            Najbardziej żałośni sa ci którzy mieszkaja tu (czesto dosłownie chwile) , czerpia pełnymi garsciami z tego co oferuje W-wa i z szans jakie daje a psioczą i bluzgaja jak najeci. Normalnie zawody w wymyslaniu w czym ta obrzydliwa W-wa im dojadła. No to po kiego tu siedzą? sad
            Jak tak gdzies indziej jest cudownie miło, mili ludzie i w ogóle raj na ziemi - po co sa w W-wie? Za karę?!smilesmilesmile

            Na szczescie znam wiele osób tzw "napływowych" którzy albo lubia to miasto albo przynajmniej daja mu szansę na polubienie. A jak nie - to chociaz szanują za to co dzięki mieszkaniu tu a nie gdzie indziej moga osiagnąc, dostac etc.
            • deela Re: caffe_mocca 25.09.09, 22:25
              a ja uzywam stolYca zartobliwie i niepejoratywnie
              to mowie ja
              przybleda
              • tabakierka2 Re: caffe_mocca 28.09.09, 07:09
                Niestety mam wyłącznie złe doświadczenia z pobytu w Warszawie suspicious
                (lepiej?suspicious ) - zostałam wielokrotnie wyzwana za zawracanie głowy indifferent,
                oszukana przez nieuczciwego taksiarza (dopiero jak poprosiłam o
                fakturę stwierdził, że cena, którą podał - no cóż, pomyliła mu
                się ...o 15zł!!! jak mówiłam, że do miejsca docelowego jest ok.10km,
                pan uparcie twierdził, że będzie z 15-16km - ściemniłam, że mam
                koleżankę z Wa-wy i ona powiedziała, że nie więcej niż 10!a pan 'no
                wie pani, to zależy jak się pojedzie' really??? nie wiedziałam!),
                przy kupowaniu/zamianie biletów też miałam wiele
                nieprzyjemności...Wszelkie pobyty w Wa-wie wspominam jako bardzo
                stresujące - pomimo, że byłam już wielokrotnie w tym mieście. Z taką
                dawką nieuprzejmości nie spotkałam się w żadnym innym mieście.
                Niestety tak to wygląda z mojej perspektywy. Niemniej Was,
                Warszawianki bardzo lubięwink więc może źle trafiam?suspicious
                • slimakpokazrogi Re: caffe_mocca 28.09.09, 12:45
                  a ja nie wspominam źle pobytów w wawie, ale przyznaję, że jej nie
                  lubię. Znam też parę osób, które przeprowadziły się tam i -
                  niestety - zrobiły się z nich karierowiczowskie snoby. Pewnie to też
                  zależy od charakteru człowieka, ale jak dla mnie, to stolica często
                  źle wpływa na ludzi.
                  To mówiłam ja - wrocławiankasmile No i też kocham swoje miasto i miałam
                  propozycję pracy za trzykrotną pensję w wawie ... i odmówiłam. We
                  wrocku też się da zarobić a jest jednak zupełnie inaczej....
    • attiya Re: ile Warszawiaków w stolycy? 28.09.09, 08:04
      taka prawda -a le jak tylko wysiadzie taki cudak z Paciejewa Dolnego na Dworcu
      Centralnym jedną noga to on zaraz Warszawiak z dużej pisany z krwi i kości sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka