Po ostatnich komplikacjach z netem wracam i sądzę, że nie wyjdę przez
kolejny miesiąc.
Braki się narobiły, a nie było mnie jakoś 3 tygodnie chyba.
u młodej stwierdzono dysplazje stawów biodrowych, aktualnie jestem na
etapie załatwiania orzeczenia o minimalnych stopniu
niepełnosprawności (mała kuleje prawą stopą,a lewą ciągnie po
podłodze)
No tak ogólnie to nic się nie działo.aaa sprzedaliśmy samochód i
rozglądamy się za nowym jakimś, tzn. K. bop ja to wolę piechotą
chodzić.
No to tyle
idę robić kawę i nadrabiać zaległości