hmmm jakis czas temu sie napalilam na koncert Marilyn Manson
tylko ze zanim objawienie mnie naszlo to biletow w eventim daaaaaaaawno nie bylo
ale spoko mysle se - pewnie ktos kupil i zrezygnuje se kupie na allegro jak
wystawi, albo od konika jak sie na allegro wystawi
pojawily sie bilety w tragicznych cenach 300 zl (nominalne 176zeta) w koncu
wystawil koles za 200 zl
mysle ok te 24 zeta za swoje gapiostwo moge doplacic - zycie
gosciu wystawil 6 biletow -dzwonie do niego (podal numer na aukcji) ze ja bym
chciala jeden i hjak go moge odebrac (gosciu z wawki) a facet mowi ze jak chce
jeden to spoko ale nie ma sensu licytowac bo on ma jeszcze dwa bilety oprocz
tych 6 i mi sprzeda jeden z nich
mysle konik jak nic ale ok nie zalicytowalam umowilam sie, kase dalam do lapy
bilet wzielam (widzialam jak wygladaja bilety z eventim wiec ten nie budzil
moich zastrzezen - zreszta w domu mam jeszcze bolety na placebo - kupione w
eventim na 100% oryginalne - ten na MM wygladal tak samo, taki sam papier i w
ogole)
no i stalam sie szczesliwa posiadaczka biletu na koncert
a dzisiaj
dzwoni do mnie po 21 ktos z zastrzezonego, w sumie rzadko odbieram ale mowie -
hmmm moze cos waznego i to ktos znajomy
odebralam
dzwoni do mnie koles od biletu i mowi ze on tych biletow nie kupil w eventim
tylko od kogos i ze one sa chyba podrobione i zebysmy sie spotkali to on mi da
taki na 100% oryginalny
umowilam sie z nim na jutro
koles mowi jeszcze ze on mnie bardzo przeprasza bla bla bla i ze ma brata w
policji i to juz jest zgloszone i ze da mi dowod i numer do siebie zebym migla
sobie spisac dane itd
a ja: nie mam dowodu ze mu jakas kase dalam (ja durna jestem czy po prosu
wierze w ludzi?) mam ten bilet ktory wyglada na oryginalny, ale jak nie jest
to mnie nie wpuszcza, nie mam nawet kom do kolesia - bo wtedy numeru nie
zapisalam, aukcji juz na allegro dawno nie ma a dzisiaj dzwonil z zastrzezonego
ok zalozmy optymistycznie ze on mi jutro zamieni bilet na prawdziwy (???) co
mam zrobic zeby sie jeszcze zabezpieczyc przed utopieniem 200 zl?
wymyslilam
- spisze dane z dowodu osobistego (ale skad bede wiedziala ze jest prawdziwy?)
- wezme nr kom (moge zadzwonic zeby sprawdzic czy mu tel zabrzeczy, ale jak to
na karte - to ani nie zarejestrowany a wywalic karte sim i wsadzic nowa to
zaden problem)
- moze wziac jakies oswiadczenie ze wzial ode mnie 200 za bilet (nawet jesli
sie podpisze nieprawdziwnym nawiskiem to grafologa nie oszuka)
- wziac namiar gdzie sprawe zglosil (ktory komisariat)
i co jeszcze?
fuck ale mam zagwozdke