Taki luźny wącisz na niepogodę.
Mój młody nawrzucał dziś do pustej (na szczęście) wanny zabawek. Próbując sie
po nie schylić wpadł do niej ( młody ma 13 mies). On dosłownie stał na głowie
w tej wannie nogami zaczepiony o kran. Najlepsze jest to,że ja byłam tuz
obok!!! akurat odwróciłam się od niego żeby zdjąc z podłogi ręcznik, który
własnie spadł. Skończyło się wielkim guzem i siniorem na środku czoła. Jak
wleciał centralnie na głowkę to mogł przeciez sobie kręgosłup złamać

Do tej
pory sie trzęsę.
Jak to wygląda u Was?