Dodaj do ulubionych

znowu ta nasza nauczycielka

03.11.09, 16:05
Napiszcie pls czy olać kwestię czy pogadać z panią...
Sytuacja 1:
pamiętacie niedawny atak zimy i śnieżycę (chodzi mi teraz głównie o w-wę). No więc po tym wydarzeniu dzieci w szkole omawiały co już było w pogodzie tej jesieni. Moja młoda się zgłosiła i powiedziała, że padał śnieg. Odp pani: nie Agatka, śniwgu nie było...

Sytuacja 2:
młoda przyniosła do domu 1 część książki, którą już cała przerobili. Postanowiłam obejrzeć ją sobie.I znalazłam to:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/fc/ce/5ro7/6epmt3kypah4UzynlB.jpg
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:08
      Pani się czepia moim zdaniem.
      Czym jej podpadłaś, przyznaj się suspicious.
      • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:09
        no niczym. nawet sie do 3 klasowej zapisałam
        • corkaswejmamy Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:14
          a ja bym poszła i zapytała jaki jej zdaniem jest to kolor, jesli nie czerwonybig_grin
          No parodia jakaś, slowo daję.
          • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:18
            nie moge pójść bo wszystkie sprawy należy z panią załatwiać w zeszycie
            korespondencji big_grin
            • aniuta75 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:20
              No to jej napisz w tym zeszycie (co to za durny pomysł? tongue_out), że na stronie
              takiej i takiej napisała, że nie czerwony, więc Ty się grzecznie zapytowywujesz
              jak nie czerwony to jaki? pomarańczowy? No i napisz, że tej jesieni śnieg padał
              i juś!

              Durna baba nooo big_grin.
              • opium74 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:22
                olałabym kwestię zeszytu do korespondencji i poszła do głupiej pindy!
                Od tego jest nauczyciel żeby z rodzicem pogadał czasem i już!
              • zoja.pl Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:22
                Hahahah, a co ta pani sobie popija na przerwach? big_grin
              • przeciwcialo Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:23
                Zrób zdjecie, wydrukuj i wklej do zeszytu korespondencji. Popros
                grzecznie o wyjaśnienie.
                • w_miare_normalna Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 20:28
                  przeciwcialo napisała:

                  > Zrób zdjecie, wydrukuj i wklej do zeszytu korespondencji. Popros
                  > grzecznie o wyjaśnienie.


                  TOTOTO
            • ceres9 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:22
              lolaboga
              zanim my sie dorobim dzieci to trza bedzie korespondencyjne wiadomosci na gg
              wysylac?0_o
              • agik82 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:27
                ja bym pani w zeszycie do korespondencji napisała, że w najbliższym czasie się do niej na rozmowę wybieram i miałabym w nosie jej zdanie, żeby wszystko poprzez zeszyt załatwiać

                a jeśli ten kolor czerwony nie jest, to moze pani daltonistką jest, co?
              • grave_digger Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:27
                asiowa, ale mnie wqrwia ta twoja nauczycielka - jako nauczycielkę i rodzica.
                co to qrwa za zeszyt!! nie wyobrażam sobie nie mieć kontaktu z rodzicami moich
                dzieci, do jasnej ciasnej. ani nie wyobrażam sobie, bym nie mogła pogadać z
                wychowawczynią mojego dziecka. to jakiś kosmos. co to za szkoła. co to za
                zeszyt? kto go wymyślił??

                nauczycielka się mega czepia. że niby jaki to kolor? może ona się z powołaniem
                minęła.

                no uniosłam się.
                ale mi ciśnienie podniosła, a ja zawsze niskie mam wink
                • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:31
                  zeszyt to zeszyt korespondencji z rodzicami. Pani powiedziała, że
                  nie wyobraża sobie rozmawiania o dzieciach na przerwie, poza tym ona
                  ma dyżury i nie ma czasu na takie rozmowy. Mozna sie za pomocą
                  zeszytu umówić na rozmowe, ale istnieje duże ryzyko ze po przyjściu
                  pani i tak powie, ze nie ma czasu...
                  • grave_digger Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:34
                    mam wrażenie, że ta pani wyżej widzi niż sra.
                    też mam dyżury i rozmawiam z rodzicami jak trzeba na przerwach. ale też i się
                    umawiam na konkretne terminy.
                    nie wiem o co kaman tej kobiecie, ale ewidentnie nie lubi tej pracy.
                  • paskudek1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 05.11.09, 14:18
                    dyżury to ta pani ma i owszem, i te na przerwach i te dla rodziców, raz w tygodniu POWINNA BYC DOSTĘPNA dla rodziców coby każdy mógł do niej przyjśc i porozmawiać. A terminy tych dyżurów ma obowiązek podać rodzicom na wywiadówce oraz powinny być wywieszone np. na tablicy ogłoszeń albo na stronie internetowej szkoły. To jest jej OBOWIĄZEK
                • dlania Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:33
                  Asiowa, ty to niespotykanie spokojna kobieta jesteś. ja bym juz ta nauczycielke
                  zjebała kilkukrotnie, najlepiej na dywaniku u dyra! ta kobiecinka do warzywniaka
                  sie nadaje, a nie do uczenia dzieci.

                  A JAKI TO JEST KURWAAA KOLOR!!!???? POPIERDOLONY????

                  Weźc zbierz swoje uwagi i udaj sie do dyra, albo list napisz, niech wiedzą jaka
                  kretynke zatrudnili, i te druga, co dzieci zostawia 7-letnie same w obcym miejscu.
                  • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:34
                    tylko, że ja sie boję, że się będzie potem na młodej mścić sad
                    • dlania Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:36
                      Chyba żartujesz, zesra sie ze strachu i bedzie bardzo uważała, żeby znowu nie
                      podpaśc.
                  • dlania Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:35
                    I nie wiem, czy to obowiązek, może niech sie grabarzowa wypowie, ale mojej córki
                    nauczycielka ma normalny dyzur 45-minut DLA RODZICÓW raz w tygodniu.
                    Łaske kurde mloda picza Ci bedzie robic. Idz do niej i powiedz że wolałas
                    przyjśc niz pisac, bo nie jestes pewna czy potrafi czytac.
                    • mathiola Dlania 03.11.09, 16:41
                      Idz do niej i powiedz że wolałas
                      > przyjśc niz pisac, bo nie jestes pewna czy potrafi czytac.


                      Nie poznaję cię kobieto big_grin
                      • dlania Re: Dlania 03.11.09, 17:09
                        mathiola napisała:

                        > Nie poznaję cię kobieto big_grin

                        A kto mnie dzis rano krytycznie nastawił do rzeczywistości?wink
                    • grave_digger Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:44
                      różne szkoły różnie to rozwiązują. pewnie inaczej jest w podstawówkach a inaczej
                      w gimnazjach. w moim jest tak, że co m-c w każdy ostatni wtorek m-ca są tzw.
                      konsultacje w szkole rodziców z nauczycielami i siedzę w niej do równo 18:00.
                      poza tym rodzice przychodzą do mnie w trakcie lekcji i przez myśl mi nie
                      przeszło by robić z tego problem. a wręcz przeciwnie.

                      asiowa, ty się nie bój tylko mów co o tym myślisz.
                    • mme_marsupilami Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:49
                      Dobrze ujete. Nie poszlabym na rozmowe do dziwnej nauczycielki, tylko umowilabym sie z dyrektorem szkoly. Raz zazadalabym wyjasnienia dotyczacego zeszytu korespondencji (co to do cholery jest ??? W moim liceum wzywano na rozmowy rodzicow nieobecnych na zebraniach!), a dwa z zapytaniem kiedy bedzie najblizsza wywiadowka. Wspomnialabym tez o konkursie i zachowaniu Pani. Nie odpuszczaj. Powodzenia.
                  • totorotot Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 11:32
                    Dlania do jakiego warzywniaka? Poprosi ja ktos o paprykeczerwoną to poda ziemniaki!
              • lidia341 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 18:37
                Poszłabym..ja chodze hehehe
            • corkaswejmamy Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 18:01
              asiaiwona_1 napisała:

              > nie moge pójść bo wszystkie sprawy należy z panią załatwiać w zeszycie
              > korespondencji big_grin

              współczuję nauczycielki. Może zostaw jej w zeszycie korespondencji skan kartki z
              ćwiczeń z zapytaniem jakie to jest kolor. I cierpliwie czekaj na odpowiedźtongue_out
        • w_miare_normalna Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 20:25
          pytanie brzmi czy ona tak do twojej córy się doczepiła czy wszystkie
          tak traktuje.
    • bsl Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 16:41
      ciekawe jak ta pani przechodzi przez ulice z sygnalizacja świetlną
      jak nie wie jak czerwony wygląda , moze daltonistka smile
    • inia33 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:02
      jestem nauczycielką i rodzicem i nigdy przenigdy nie odmówiłam
      rodzicowi mojego ucznia rozmowy! ani mnie nie odmówiono rozmowy,
      jak chciałam o moim dzieciu pogadać!
      jakaś paranoja z tym zeszytem, u mnie w gimnazjum też są comiesięczne
      dyżury i w podstawówce też, ale od 4 klasy, bo w 1-3 rodzice
      praktycznie codziennie widzą się z nauczycielami i mogą porozmawiać

      ja bym olała zeszyt, poszła do pani z prośbą o wyjaśnienie, gdybym
      nie uzyskała odpowiedzi i/lub została olana-do dyrekcji, sorry, ale
      dzieci są najważniejsze!

      pani jest daltonistką, więc być może powinna zmienić zawód, wg mnie
      dyrektor(ka) powienien zobaczyć to ćwiczenie...

      pamiętam, jak raz pani będąca w 3 kl. na zastępstwie (takim dłuższym,
      kilkumiesięcznym), podczas hospitacji oznajmiła, że kwadrat nie jest
      prostokątem, ale była afera!...wink
      • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:07
        niedługo będzie w szkole "dziń otwarty", czyli taka nieobowiązkowa
        wywiadówka. Wezmę więc tą książkę i pokażę pani. O konkursie i
        nieodpowiedzialnej nauczycielce, ktora zostawiła dzieci same też
        powiem.
    • cura_domestica Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:05
      Wiesz co , u mojej córy w szkole też jest obowiązkowy zeszyt do korespondencji
      ale działa on bardziej na zasadzie zawiadamiania rodziców przez Nauczycielkę o
      zebraniach , planach wycieczek, konkursach itp. właściwie jest udogodnieniem dla
      rodziców bo nie każde dziecko odbierane jest ze szkoły przez rodzica i nie każdy
      ogląda tablicę ogłoszeń. Oprócz tego zebranie jest co dwa miesiące w pierwszą
      środę miesiąca , i co dwa miesiące jest godzina informacyjna dla rodziców. Tej
      kobiecie się coś pomyliło , nie wiem zawód , stanowisko??? Czy w innych klasach
      nauczycielki też wprowadzają grafik spotkań z rodzicami???
      Na Twoim miejscu poszłabym do Pani i porozmawiała, o kolorze czerwonym też tongue_out a
      jak Pani nie miałaby czasu powiedziałabym ,że no cóż skoro ona nie może
      poświęcić Tobie 5 minut to może Pani/Pan dyrektor znajdzie 5 minut.
    • beata7305 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:12
      Ty to masz cierpliwość. Podziwiam. Nie wyobrażam sobie, żebym nie mogła
      porozmawiać z wychowawcą mojego dziecka. A co dyrekcja na to?
      • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:16
        nie wiem co dyrekcja. Przewodnicząca trójki, która zwykle chodzi na
        zebrania rady rodziców z dyrekcją nie może przyjść w tą środę.
        Chciałam pójść ja i druga mam z trójki. Okazało się, że na takie
        zebranie móżę iść tylko przewodniczący. A jeśli dyrekcja się zgodzi
        to my możemy pójść z zastępstwie, ale bez prawa głosu. Nosz kuźwa
        nic w tej szkole nie można. Jak dzwoniłam kiedyś do sekretariatu z
        pytaniem o akcję owoce w szkole to pani nie chciała mi udzielić
        informacji tylko odesłała do kogoś innego kto wogóle nie odbierał
        telefonu...
        Bosz... co ja za szkołę wybrałam sad
        • beata7305 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 17:44
          Dyrektor powinien mieć wyznaczone godziny, w których przyjmuje
          rodziców, nie tylko tych z trójki. Pytając co na to dyrekcja miałam na
          myśli, czy dyrektor wie, że wychowawca zabrania rodzicom przychodzić do
          szkoły. Kto to wymyślił? W szkole mojego dziecka mogę nawet przyjść na
          lekcję gdyby mi się coś nie podobało. W mojej szkole rodzic, gdyby
          chciał przyjść na moją lekcję też mógłby bo ja NIE MAM NIC DO UKRYCIA.
          Dziwi mnie to, że nie możesz wchodzić do szkoły i rozmawiać z
          wychowawcą.
        • w_miare_normalna Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 20:27
          o kurde a może to ta szkoła, która w uwadze przed chwilą była. Z tą
          dyrektorką nieteges tongue_out
    • jk3377 a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 17:40
      (nie czytalam wszystkich tu odpowiedzi)...tam najpierw nie byl kolor
      czerwony, tylko inny???? i dziecko pozniej dobrze poprawilo,a uwaga
      zostala? i ze po poprawie mogla pasc juz tylko pochwala ustna? nie
      ma obowiazku powtornej uwagi pisemnej...
      wypytalas w ogole o to dziecko?
      mysle,ze tak moglo byc, zamiast robic z nauczycielki debilke, ktora
      sie na kolorach nie zna...juz predzej dziecko moglo sie pomylic,do
      czego ma prawo...z gory zle nastawione jestescie chyba jak widze....
      • asiaiwona_1 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 17:43
        Oczywiście, że spytałam córkę. Na żywo widać dokładnie, że tam nie
        było nic poprawiane. Poza tym jedyne co tam mogło być to kolor różowy,
        a różowej kredki moje dziecko nie ma.
        • amoreska Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 17:45
          Idź do pani. To raz.
          Jak konkurs? To dwa.
          • asiaiwona_1 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:28
            amoreska napisała:

            > Jak konkurs? To dwa.

            Nie wiem. Ale muszę zwrócić honor pani, która z nimi była. Bo
            pisałam, że pani nie poczekała z dziećmi na wyniki. Otóż okazało
            się, ze wyniki będą dopiero w tym lub przyszłym tygodniu. I szkoła
            zostanie powiadomiona pisemnie czy dziecko przeszło dalej czy nie
        • jk3377 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 17:55
          ja tam nie trzymam niczyjej strony i pewnie sama bym poszla
          pogadac,skoro juz od dluzszego czasu widac ze cos jest nie tak...

          ale tekst z rozowa kredka mnie powalil hahahha pozyczyc nie mogla?
          hahahahh swietnebig_grin
          • grave_digger Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:20
            "Okazało się, że na takie
            zebranie móżę iść tylko przewodniczący. A jeśli dyrekcja się zgodzi
            to my możemy pójść z zastępstwie, ale bez prawa głosu. "

            że co? doprawdy, gdzieś ty dziecko posłała?
            moja trójka rodziców chodzi na spotkania na zmianę i każdy z nich ma prawo
            głosu!! to od czego wy jesteście? to po co te pozostałe 2 osoby?
            co to za szkoła??
            • asiaiwona_1 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:26
              grave_digger napisała:

              > co to za szkoła??
              >

              normalna podstawówka w stolicy, na ochocie...
              • ciociacesia powiedz która 04.11.09, 12:14
                bo ja tez na ochocie, to chce byc uprzedzona
                • asiaiwona_1 Re: powiedz która 04.11.09, 14:38
                  3 budrysów - sp nr 175
                  • turzyca Re: powiedz która 04.11.09, 23:07
                    No popatrz, popatrz, a w moich czasach to byla taka sensowna szkola. (Przy czym
                    moje czasy to dawno temu i do tego wcale nieprawda, bo sie nagle w wakacje
                    przeprowadzilismy. Ale riseczyk mamusia po sasiadkach zrobila.)
          • asiaiwona_1 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:25
            jk3377 napisała:

            >
            > ale tekst z rozowa kredka mnie powalil hahahha pozyczyc nie mogla?
            > hahahahh swietnebig_grin

            pożyczyć nie mogła bo akurat to zadanie to była praca domowa i
            robiła je w domu. Więc nie miała od kogo pożczyć różowej kredki
          • dlania Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:40
            Ja juz pomine idiotyzm pisania do dziecka "to nie jest czerwona kredka" w
            ksiąxce, z której to dziecko teoretycznie dopiero sie uczy literek i aktualnie
            njest może przy piatej czy szóstej.
            Skoro nie do dziecka to do ciebie pani pisała - weź Asiowa napisz pod spodem: "a
            jaka?" i niech dziecko pokaże paniwink))))
      • mamolka1 Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 19:22
        No ja Ciebie bardzo proszę.....
        Przecież to pierwszak kolorował - niedokładnie, z pozostawionymi białymi miejscami, jakim cudem miała pokolorować innym kolorem i poprawić tak, żeby nic nie było widać ??? Przecież tam jest jeden kolor i to ewidentnie czerwony
        • jk3377 mamolka 03.11.09, 19:41
          Przecież to pierwszak kolorował - niedokładnie, z pozostawionymi
          białymi miejsc
          > ami,

          no wiesz,pierwszak to juz koloruje elegancko,ze tak powiem...5-6
          latki nie dociagaja lub wyjezdzaja za linie,ale to tylko niektore-
          wiekszosc pieknie wypelnia kolorem.a i potrafia poprawic sprytnie.

          a tak poza tym,moze ta pani sie czepia faktycznie, ew siedziala
          gdzies w zlym oswietleniu i dla niej to byl braz albo cus innego
          nieokreslonego...a moze juz ja grypa zlapala hahah
          • asiaiwona_1 Re: mamolka 03.11.09, 19:45
            jk3377 napisała:

            >
            >
            > no wiesz,pierwszak to juz koloruje elegancko,ze tak powiem...5-6
            > latki nie dociagaja lub wyjezdzaja za linie,ale to tylko niektore-
            > wiekszosc pieknie wypelnia kolorem.a i potrafia poprawic sprytnie.
            >
            Jak widać nie każdy pierwsa pięknie koloruje. Choć moja potrafi to
            na początku robiła wszystko na odwal się. Przetłumaczyła jej
            dobitnie, że jak się nie będzie starała to nie zda do następnej
            klasy i wszystkie jej koleżanki pójdą do drugiej, a ona zostanie na
            drugo rok w pierwszej. Więc już wie, żeby kolorować dokładnie i w
            jednym kierunku.
            co do poprawiania koloru - podpytywałam. Powiedziałam nawet, że jak
            poprawiła to odobrze, że posłuchała pani. Ale ona uparcie twierdzi,
            że nic nie poprawiała. Użyła czerwonej kredki. I koniec.
          • mamolka1 Re: mamolka 03.11.09, 19:49
            ja doświadczona mać pierwszoklasistów jestem - teraz właśnie ostatnie z trójcy w pierwszej klasie jest wink
            wiem jak mogą być dokładne i niedokładne takie prace - środkowy nie miał cierpliwości i wyglądało to tak jak wyżej.
            Jednak wg pani wychowawczyni ma wyraźny problem z wykonywanym zawodem, trochę w szkołach jako rodzic już posiedziałam i naprawdę nigdzie mnie i mojego dziecka nie traktowano tak jak robi to ta pani
            Teraz naprawdę sporym problemem jest trafić na fajnego i zaangażowanego nauczyciela lubiącego swoją pracę i dzieciaki
            • caffe_mocca Re: mamolka 03.11.09, 19:57
              Mimo ze jestem dzieckiem "pani od polskiego" i generalnie staram sie bronic nauczycieli - to w tym przypadku musze neistety napisac że "wasza " pani jest jakas "jebnieta"

              Kolor jest czerwony (a nawet jakby był malinowy, pomarańczowy, ciemnorózowy) to tez mozna podciagnac pod czerwony.
              Ale on JEST czerwony!
              Nie wiadomo - smiac się czy płakać

              Ja bym w zeszycie cwiczen złosliwie napisała coś w stylu : wg. producenta kredki firmy X i informacji umieszczonej na produkcie - zastosowany kolor jest kolorem CZERWONYM spełniającym certyfikat ISO oraz zalecenia Uni Europejskiej, z powazaniem - caffe_mocca, mama Korneli smile"
          • grave_digger Re: mamolka 03.11.09, 20:01
            "no wiesz,pierwszak to juz koloruje elegancko,ze tak powiem.."

            nie każde dziecko to urodzony matejko. dajmy każdemu dziecku rozwijać się po
            swojemu, na litość boską.

            mam autystycznego chłopca w I klasie gimnazjum i kurna chata też wielu rzeczy
            nie potrafi, ale sobie radzi!! i wcale nie musi być taki jak reszta. chociaż on
            to max uzdolniony plastycznie i ma niesamowitą pamięć do dat to i tak wielu
            rzeczy od niego nie wydębię, że się tak wyrażę. on ma być sobą i ja mam to
            akceptować i pozwolić mu rozwijać się po swojemu. i tak też chcę traktować
            resztę. wszystkich moich uczniów. nie wszyscy będą umieli pięknie rysować. nie
            wszyscy będą umieli trafić piłką do kosza wink każdy jest inny, czy to tak trudno
            zrozumieć.

            kurna chata, coś podminowana dziś jestem tongue_out
            a ja taki spokojny człek wink
            idę zapalić smile
            • grave_digger Re: mamolka 03.11.09, 20:02
              "Ja bym w zeszycie cwiczen złosliwie napisała coś w stylu : wg. producenta
              kredki firmy X i informacji umieszczonej na produkcie - zastosowany kolor jest
              kolorem CZERWONYM spełniającym certyfikat ISO oraz zalecenia Uni Europejskiej, z
              powazaniem - caffe_mocca, mama Korneli smile" '

              caffe mocca toś mi humor poprawiła big_grin
      • w_miare_normalna Re: a nie pomyslalyscie moze, ze.......... 03.11.09, 20:33
        jk3377 napisała:

        > (nie czytalam wszystkich tu odpowiedzi)...tam najpierw nie byl
        kolor
        > czerwony, tylko inny???? i dziecko pozniej dobrze poprawilo,a uwaga
        > zostala? i ze po poprawie mogla pasc juz tylko pochwala ustna? nie
        > ma obowiazku powtornej uwagi pisemnej...
        > wypytalas w ogole o to dziecko?
        > mysle,ze tak moglo byc, zamiast robic z nauczycielki debilke, ktora
        > sie na kolorach nie zna...juz predzej dziecko moglo sie pomylic,do
        > czego ma prawo...z gory zle nastawione jestescie chyba jak
        widze....

        no w sumie możliwe
        rzeczywiście coś mi się wydaje, że wcześniej był brąz
        ale to nie zmienia faktu, że nauczycielka się z choinki urwała.
    • karra-mia Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 19:55
      Asiowa pierdol zasady, jak istaliła pani. wkońcu po to są zasady, ze
      je łamać. Tu nie chodzi o dobro pani, a twojego dziecka, którego się
      pani czepia. Jak to nie jest kurwa czerwony kolor, to ja jestem
      Alicja Bachleda-Curuśwink

      Weź idź do tej nudy i na chama się wepchaj w ten jej dyżur. Chcesz
      pogadać nie o makiujażu, a o dziecku, które ona uczy, więc jej
      zasrany obowiązek udzielic ci kilku informacji.
      • mamolka1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 19:57
        ja jestem
        Alicja Bachleda-Curuś

        a taka niepodobna - ciąża cię zmieniła wink
    • mama-dzwoni Re: znowu ta nasza nauczycielka 03.11.09, 19:56
      Wzięłabym ten zeszyt, poszła do Pani i spytała jaki to jej zdaniem jest kolor?
      Czarny?
    • totorotot Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 11:30
      Nauczycielka pewnie czyta to forum. Ja tam bym do niej poszła i pogadała. PO OCHŁONIĘCIU smile
    • deela Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 12:23
      buhahahhah
      jaka DEBILKA
      kto tej pizdzie pozwala dzieci uczyc?
      • rybalon1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 12:36
        hehehe napisz jej, że daltonistka jest może skoro wg niej to nie jest czerwony
        kolor smile))........matko kto teraz nasze dzieci uczy ...olaboga !
    • osa551 Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 12:36
      Asiowa, sorry, ale jak tak czytam o tej nauczycielce - to ktoś musi być tu
      jebnięty i wychodzi mi, że chyba jednak nauczycielka, bo Ciebie nie podejrzewam.
      Jam bym się udała do dyrektora szkoły z uprzejmym pytaniem czy sam załatwi tę
      sprawę, czy mam ją zgłosić do kuratorium?

      Zeszyt korespondencji z rodzicami - odmowa kontaktu rodzica z nauczycielem,
      niemożność wyjaśnienia wątpliwości uważam w tym wypadku za niedopuszczalne.
      • asiaiwona_1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 14:41
        ja tam nie chcę iść na ognie, więc poczekam do zebrania (jakoś chyba
        16 listopada). Pójdę z tą książką i poproszę o wyjaśnienie. Mój mąż
        również wyraził chęć pójścia na zebranie i widzę, że on jest
        bardziej bojowo nastawiony.
        A dziś młoda dostała uwagę (oczywiście w zeszycie korespondencji),
        że "córka korzystając z toalety staje na muszli" big_grinbig_grinbig_grin
        • sylki Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 14:46
          Nie rozumiem cię, chcesz czekać do połowy listopada?
          Tym bardziej, że to nie poerwsze dziwne zachowanie wychowawczyni?
          Kurcze, tej babie przydałby się mój syn w klasie, szybko by ją do
          pionu postawił.
          • bernimy Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 15:00
            Powiem tak: nie wpadłam na pomysł, ale faktycznie mógł być wcześniej
            inny kolor.

            Co do nauczycielki - nie podoba mi się i nie załatwiałabym sprawy z
            Nią tylko z dyrektorką! Wpisywanie do zeszytu, umawianie się i
            ryzyko, że jednak nie będzie Jej to w obecnych czasach (permanentny
            brak czasu) jest dla mnie nie do przyjęcia!
        • olinka20 Asiowa 04.11.09, 14:52
          A to pani nauczycielka podglada dzieci, ze wie jak mała sika?
          A swoją droga jak przypomne sobie stan toalet w mojej podstawowoce
          to sie nie dziwie, ze staje na muszli.
          Ja powstrzymywalam sie od sikania z obrzydzenia, co przyplacilam
          poważnymi problemami z pecherzem i nerkami...
          • asiaiwona_1 Re: Asiowa 04.11.09, 15:04
            no właśnie nie wiem skąd pani to wie. Poza tym moja młoda przyznaje
            się tylko do stawania na murku a nie na muszli. Więc nie wiem jak
            było naprawdę.
            Co do rozmowy od razu z dyrekcją to wolę dać najpierw pani "szansę"
            na wytłumaczenie się. Co do nie mania (tak sie to pisze?) czasu dla
            rodzica to wiem tylko z opowiadań, że ktoś się umówił a pani i ak
            nie miała czasu. Ponieważ nie wiem jak było faktycznir to nie mogę
            tego zgłosić dyrekcji.
            • bernimy Re: Asiowa 04.11.09, 15:36
              Wiesz co, Ty się boisz aby nie było gorzej, ale jak widzisz wcale
              nie jest lepiej.
              Chyba nie miałabym tyle cierpliwości!
        • totorotot Re: znowu ta nasza nauczycielka 04.11.09, 15:12
          Akurat taki sosób załatwiania się jest normalny i tylko wypada pochwalić Twoją córkę- przynajmniej nie przywlecze jakiejś grzybicy
    • ceres9 ja wwieeemmm!!!! 04.11.09, 23:59
      olsnilo mnie wiem czemu takowa sytuacja zaistniala.
      otoz asiowa zmeczona z roboty wracala,wpadla do pierwszego lepszego(!)sklepu,a
      ze ostatnia kredka tam byla akurat koloru rozowego,wziela ta ostatnia
      kredke,nawciskala glupot malej ze to czerwony(bo zmeczona po robocie sily szukac
      kredki czerwonej nie mialasuspicious) i tera sie pani czepila
      no soooory,ale zeby taki kit dziecku wciskac?wstydz sie,wstydz.;/
      • asiaiwona_1 Re: ja wwieeemmm!!!! 05.11.09, 07:33
        ceres pudło - przecież ja od dawna do pracy nie chodzę. Najpierw
        zwolnienie, teraz macierzyński tongue_out ALe postanowiłam dziś rano
        zaprowadzając młodą pokazać pani książkę i zapytać o co kaman. Więc
        nie mogę się już doczekać wyjścia...
        • asiaiwona_1 a tak wogóle 05.11.09, 07:46
          to dowiedziałam się, że na 7 lat pracy w zawodzie pani zaliczyła już 5
          szkół...
          • lysa.spiewaczka Re: a tak wogóle 05.11.09, 07:54
            Czemu jednak nie pójdziesz? np. na długiej przerwie załatw sprawę i
            już. Albo dorwij panią zaraz po lekcjach. Ja notorycznie mam problem
            z pieniędzmi na różne składki. Pieniądze dziecko dostaje, wpłaca, a
            potem cudem jej na liście płacących nie ma. Za każdym razem musiałam
            sprawę wyjaśnić. Teraz chyba poproszę o pisemne pokwitowanie wpłaty
            w zeszycie do korespondencji, który u nas też funkcjonuje.
            Do 16tego daleko, a córce pokazać trzeba jak należy dbać o swoje
            interesy i wszelkie niedomówienia załatwiać. Gdy Pani odmówi rozmowy
            należy niezwłocznie udać się do gabinetu dyrektorki i tam próbować(
            dla szefowej czas pewnie znajdziesmile).
            Wszystkie drogi prowadza do LOBBY BIUSCIASTYCH
            • agik82 Re: a tak wogóle 05.11.09, 08:43
              asiowa, ty to jednak święta kobieta jesteś!
              ja juz dawno bym była po rozmowie z tą pseudonauczycielką i dyrem!
              kuźwa, sama też uczę i dla mnie oczywiste jest, że rodzić może przyjść do szkoły i chcieć porozmawiać o dziecku! a nie jakieś durne zeszyciki korespondencji

              a skoro to już któraś z kolei szkoła, gdzie baba próbuje uczyć, to musi być coś na rzeczy, nie ma bata!!!
          • karra-mia Re: a tak wogóle 05.11.09, 09:14
            prosimy o relację z rozmowysmile
            • asiaiwona_1 po rozmowie 05.11.09, 09:47
              Podeszłam do pani. Jako, że zaczełm rozmowę od przyjemnego tematu to
              pani spokojnie stała i ze mną rozmawiała - zgłosiłam się do
              zrobienia kokardek na pasowanie na pierwszaka... Następnie wyjełam
              książkę zza pazuchy pokazałam i pytam "czemu to nie jest kolor
              czerwony". Pani stwierdziła, że nie pamięta czemu tak napisała. To
              było dawno i widocznie coś musiało być na rzeczy, na przykład praca
              nie była dokończona. Po czym zaczeła nerwowo się śpieszyć na lekcję.
              Czyli GÓWNO się dowiedziałam...
              • agik82 Re: po rozmowie 05.11.09, 09:53
                czyli baba durna i tyle
                ja bym do dyra poszła, skoro pani ma cię gdzieś
              • sylki Re: po rozmowie 05.11.09, 09:53
                Kurcze, mało stanowcza jesteś.
                Skoro się spieszyła trzeba było pindzie powiedzieć, że chcesz z nią
                porozmawiać np po lekcjach, jeżeli nie znajdzie czasu zwrócisz się
                do dyrekcji o ustalenie terminu.
                Szlag mnie trafia przy takich nauczycielach
              • lolinka2 Re: po rozmowie 05.11.09, 09:54
                asiowa, za panią się wchodzi do klasy na lekcję i odmawia opuszczenia
                sali aż do momentu wyjaśnienia sprawy - to z elementarza upierdliwej
                matki smile
                • asiaiwona_1 Re: po rozmowie 05.11.09, 09:59
                  lolinka2 napisała:

                  > asiowa, za panią się wchodzi do klasy na lekcję i odmawia
                  opuszczenia
                  > sali aż do momentu wyjaśnienia sprawy - to z elementarza
                  upierdliwej
                  > matki smile

                  Nie mogę tak, bo pani przy dzieciach nie chce rozmawiać o dzieciach.
                  Jestem ciekawa co powie na wywiadówce na temat dzieci. Bo w
                  październiku nazwała naszą klasę "najgorszą" sad
                  • agik82 Asiowa 05.11.09, 10:40
                    nie przejmuj się, każda klasa do której chodziłam ja, albo ktoś z moich znajomych była 'najgorsza'big_grin

                    teraz w szkole, gdzie pracuję, są same najgorsze, obojętnie, kto jest ich wychowawcą
                    • asiaiwona_1 Re: Asiowa 05.11.09, 10:44
                      aha, od dyrektorki dowiedzieliśmy się, ze nawet jak napiszem skarge i
                      podanie o zmianę nauczyciela to i tak to nie pomoże bo ta pani była
                      jedynąosobą zaintresowaną pracą w tej szkole i poprostu nie mają
                      nikogo innego chętnego...
                      • sylki Re: Asiowa 05.11.09, 10:48

                        asiaiwona_1 napisała:

                        > aha, od dyrektorki dowiedzieliśmy się, ze nawet jak napiszem
                        skarge i
                        > podanie o zmianę nauczyciela to i tak to nie pomoże bo ta pani
                        była
                        > jedynąosobą zaintresowaną pracą w tej szkole i poprostu nie mają
                        > nikogo innego chętnego


                        Co nie znaczy, że nie możecie złożyć na nią skargę.
                        Zawsze macie podkładkę w razie gdybyście musieli interweniować aż w
                        kuratorium.
                        Twoja córka z tego co zrozumiałam jest w pierwszej klasie, pomyśl że
                        będziecie się z tą nauczycielką (to chyba za duże słowo) męczyć
                        jeszcze ponad 2 lata.
                      • agik82 Re: Asiowa 05.11.09, 10:50
                        kurcze, dziwne to dla mnie! może dyro ma z nią jakieś układy i taką odpowiedzią chciał cię zbyć?
                        pisałaś to już kolejna szkoła, w której ta pani uczy- ciekawe, dlaczego w innych nie zagrzała długo miejsca?

                        a poza tym jakoś nie chce mi się wierzyć, że nikt inny się nie zainteresował pracą! tylko jeden kandydat? taaa, jasne

                        • agik82 Re: Asiowa 05.11.09, 10:54
                          jeden chętny to mógł być, ale z polecenia!
                          nie, no teraz to już się sama wkurzyłam!!!

                          Asiowa, piszcie skargę, w razie czego będzie jakaś podkładka, że interweniowaliście, a jak to nic nie da, to trzeba do kuratorium!

                          na boga, ta baba bedzie jeszcze ponad 2 lata takie cyrki urządzać, jak tego nie ukrócicie
                          • asiaiwona_1 Re: Asiowa 05.11.09, 11:34
                            tyle, że dziwci ją bardzo lubią,ma babka do nich podejście. Więc nie
                            jestem pewna czy nasz (rodziców) problem komunikacyjny z panią jest
                            ważniejszy od dzieci...
                      • lolinka2 Re: Asiowa 05.11.09, 11:42
                        asiowa, historia brzmi znajomo. Czy ta pani to nie ma przypadkiem
                        obcobrzmiącego nazwiska...?
                        • asiaiwona_1 Re: Asiowa 05.11.09, 11:50
                          nie, nazwisko "normalne". Inicjały AC
                          • sisterofnight79 Re: Asiowa 05.11.09, 12:03
                            Asiu, nie wierzę w to co czytam.
                            pani jet jakaś "nietiges", tym bardziej że zmienia szkoły jak rękawiczki.
                            Tobie brakuje stanowczości,mam wrażenie że taki z Ciebie uczniaczek wyłazi co
                            sie boi powiedzieć coś do pani nauczycielki.
                            może męża wyślij na rozmowę z panią ???
                            bo tej sytuacji tak zostawić nie można.
                            • asiaiwona_1 Re: Asiowa 05.11.09, 12:21
                              sister - ja jestem kłótliwa, i to baaardzo. Ale tutaj chodzi o mije
                              dziecko, które mogło by mieć "pod górkę" przeze mnie. Dziś
                              ustaliliśmy z rodzicami, że co pani powie na wywiadówce, czy dalej
                              będzie się migać od rozmów.
                              A z tą książką i  tym, że pani nie pamięta czemu tak napisała to w
                              sumie trochę mojej winy, bo mogłam codziennie przeglądać książkę
                              młodej i pójść do pani od razu po tym zdarzeniu. Teraz postanowiłam
                              codziennie kartkowa książkę w poszukiwaniu "kwiatków"
                              • sisterofnight79 Re: Asiowa 05.11.09, 13:52
                                heh, jeśli miałoby pod górkę po Twojej interwencji to wtedy byłby kolejny dowód
                                na to że pani jest niekompetentną i złośliwą jędzą
    • bluemadlen-1 Re: znowu ta nasza nauczycielka 05.11.09, 13:50
      ja bym poszła do nauczycielki pogadała o co chodzi????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka