04.11.09, 11:45
Do mieszkania. Jakie muszą być, abyście je wybrały ? Przyznam, że temat
natchniony różowymi paskudami z wątku Iskierki. Większość z Was nie kupiłaby
tych dziecięcych mebli, bo tyle kasy na kilka lat za typowo dziecięce mebelki.
Większość z Was wyda masę kasy na firmowe buty i firmowe ciuchy dla dzieci, na
zaledwie 3-6 miesięcy. Wyniosłam to z domu (a może nie wyniosłam, tylko się
sprzeciwiam ingerowaniu w CUDZY pokój), że mój pokój, to moje królestwo. Na
meble wydałam niewiele (na zamówienie), czyli coś około 2000 zł. za całość do
pokoju gościnnego. Posłużą mi kilka lat, są dokładnie takie jak chciałam
(praktyczne i bez zewnętrznych półek), ale nie planuję ich trzymać do wieku
emerytalnego. Te kilka lat posłużyłyby też meble do pokoju dziecięcego (np. od
2 do lat 7). Czy fajnie by Wam było, gdyby np. teściowa jako osoba dłużej
żyjąca na tym świecie meblowała Wam mieszkanie ? Zakładam, że nie kupienie
mebli nie wiązałoby się z ewidentnym brakiem kasy. Zauważyłam, że dzieci
zwykle dostają w spadku meble po dorosłych, choć dorośli nie musieliby jeszcze
swoich z "gościnnego" wymieniać.
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: Meble 04.11.09, 11:55
      Meble służą mi tak długo, aż mi się podobają. Zmienia mi się
      koncepcja, meble robią wyjazd do innych ludzi, wjeżdżają nowe.
      Najczęściej co 3 lata. Dziecko ma trzy lata, drugi komplet mebli.
      Myślę, że posłużą mu jeszcze z dwa lata, a potem będziemy szukać
      czegoś innego.
      aha, kupuję najczęściej paździerze z IKEA. Mają odpowiadające mi
      wzornictwo i są w przystępnych dla mnie cenach.

      Mam parę antyków, szaf "zprzede wojny wink" piekne lustro. Ale te
      sprzęty czekają na odpowiedni metraż.
      • figrut Re: Meble 04.11.09, 12:07
        > Meble służą mi tak długo, aż mi się podobają. Zmienia mi się
        > koncepcja, meble robią wyjazd do innych ludzi, wjeżdżają nowe.
        A no właśnie. U mnie jest tak samo, o ile kasy oczywiście starczy. Jak kasy
        brak, to trzeba klecić z tego co jest. W mieszkaniu staram się mieć tak, jak
        mnie się podoba, ale pokój dzieciaków to ich królestwo. Zbyt dobrze pamiętam
        "jak będziesz na swoim" mojej mamy, kiedy chciałam tak a nie inaczej urządzić
        swój pokój kiedy tam mieszkałam. Miałam wielki żal o to, że nie mogę mieć tak,
        jak mnie się podoba.
    • wilma1970 Re: Meble 04.11.09, 12:05
      Meble mają się pięknie starzeć - więc laminaty dla mnie odpadają.
      Cenię sobie niewyszukaną oryginalność. A brak kasy był dla mnie zawsze
      inspirujący, czyli szafa z kartonu po lodówce, półki z desek z resztkami zaprawy
      wsadzone do rozstawionej drabiny...takie tam różne.
      Nie lubię się trząść nad meblami, żeby dziecko nie zniszczyło, kot nie zadrapał
      i z ulgą przyjmuję pierwsze dziewicze rysy na nowym stole, czy kółka od herbaty
      na komodzie. Wolę kupić 5 takich samych tanich kanap z IKEA niż jedną wymarzoną
      piękną i potem przykrywać narzutą.Mam już z głowy i luz.
      Niestety, moje dzieci nie wykazują żadnych ciągotek do organizowania sobie
      przestrzeni po swojemu. Mają u mnie zielone światło dla wszystkich
      ekstrawagancji, ale nie korzystają z przyzwolenia. A ja za bardzo się nie
      wtrącam, żeby się nie narzucać.
      • figrut Re: Meble 04.11.09, 12:22
        Wilma, żeby nie było, że ja fantazji na zrobienie czegoś z niczego nie mam tongue_out
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gg/hj/swog/49Kd1re9P7g8PNOWVX.jpg
        Pufa zrobiona z starej, biurowej skrzynki na dokumenty. Mam takie dwie i mają
        już 4 lata. Robiłam je dzieciakom, bo nie było mnie stać na prawdziwe meble. Też
        kocham robić coś z niczego i dawać nowe życie czemuś, co inny by wyrzucił. Takim
        sposobem mam np. krzesła, które ciotka mojego faceta wyrzuciła na podwórko do
        porąbania i spalenia.
        Pufa to zasłona z lumpeksu, gąbka wyciągnięta z złomowiska samochodów, bejca z
        lakierem. Otwiera się i trzymam w niej dzieciowe skarpetki. Lubię w pełni
        wykorzystane meble.
        • zebra51 Re: Meble 04.11.09, 12:29
          Bardzo pomysłowe. Spróbuj przemalowac dół, np. na biało, pufa zyska
          drugą młodość smile
          Za czasów młodości miałam szafke wiszącą w kuchni z 2m deski opartej
          na stalowych wspornikach, a z góry oświetloną halogenami. ależ to
          wyglądało kozacko!
          Też nie modlę się nad meblami, poplamione - mozna wyprać,
          porysowane - widać, że ludzie tu mieszkają.
    • deela Re: Meble 04.11.09, 12:27
      o nie nie nie
      ja dzieciom kupie TYPOWO dzieciowe mebelki
      cale zycie mialam rzeczy na wyrost: stol, krzesla, meble wszystko bo przeciez na pare lat szkoda kupowac
      MI nie szkoda
      np chlopakom kupie (najpierw Julkowi a potem benkowi) cos takiego do spania:
      https://photos02.allegroimg.pl/photos/oryginal/799/96/88/799968805
    • osa551 Re: Meble 04.11.09, 12:28
      Jeśli chodzi o meble - ja mam tylko:

      1. dziecięce
      2. kanapę w salonie
      3. łóżko w sypialni
      4. stół i krzesła w salonie

      Więcej nie mam - nie lubię, nie potrzebuję, mam garderoby i graciarnie od
      upychania rzeczy.

      Jeśli chodzi o meble dziecięce - córka ma takie jakie sobie wybrała, to jest jej
      pokój. To, że te meble posłużą jej może tylko kilka lat - nie ma dla mnie
      jakiegoś specjalnego znaczenia. Nie będę jej upychać dorosłych mebli w pokoju bo
      to "praktycznie" i "tanio". Praktycznie i tanio mam w tym wypadku w dupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka