Dodaj do ulubionych

Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku

10.11.09, 18:25
to moge osobno dogotowac?
czy raczej odlac wody?
Obserwuj wątek
    • myga Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:32
      ja zawsze kasze gotuje osobno., dopiero pozniej wkladam do zupy,wtedy zupa nie
      jest metno-niebieska. Spokojnie mozesz dogotowac. Na przyszlosc na osobe dwie
      lyzki kaszy bierz.
      • 18_lipcowa1 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:34
        myga napisała:

        > ja zawsze kasze gotuje osobno., dopiero pozniej wkladam do
        zupy,wtedy zupa nie
        > jest metno-niebieska. Spokojnie mozesz dogotowac. Na przyszlosc na
        osobe dwie
        > lyzki kaszy bierz.

        mialo byc na 3 l wody - jeden woreczek kaszy
        ale za malo wyszlo
        dogotuje
        dzieki
      • 18_lipcowa1 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:34
        myga napisała:

        > ja zawsze kasze gotuje osobno., dopiero pozniej wkladam do
        zupy,wtedy zupa nie
        > jest metno-niebieska. Spokojnie mozesz dogotowac. Na przyszlosc na
        osobe dwie
        > lyzki kaszy bierz.

        mialo byc na 3 l wody - jeden woreczek kaszy
        ale za malo wyszlo
        dogotuje
        dzieki
    • totorotot Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:33
      Sypnij ryzu i splun przez lewe ramię. Postaraj sie trafic do garnka.
      • doral2 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:37
        mętno-niebieska robi się jak posolisz.
        krupnik soli się dopiero po ugotowaniu kaszy, wtedy dodaje się ziemniaki i sól.

        co do ilości kaszy mam zawsze ten sam dylemat, albo za mało, albo za dużo.
        na czuja daję 3 łyżki do zupy, ale nie zawsze utrafię..
        • doral2 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 18:40
          zapomniałam dodać, że kasże ofkors można dogotować osobno, ale gotowana w zupie
          daje jej kleistość i gęstość.
          no, ale w sytuacjach awaryjnych trza sobie jakoś radzić smile
          • aguacate Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 19:31
            Wlasnie wczoraj robilam krupnik. Na ok 2,5 - 3L wrzucilam jeden
            woreczek (rozciety, kasza gotowala sie luzem). do tego jeden wielki
            ziemior i marchewka. Wyszlo sporo, ale moj luby wtrynil 2 michy i
            oto dzis azaliz gotowac obiad uncertain Zawsze jak robie polskie zupy z
            mysla o dwoch dniach, to brakuje.
            I nie mam pomyslu. Albo cos z mielonego miesa albo z krewetek. Help.
    • inia33 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 10.11.09, 23:15
      jeszcze nie udało mi sie za rzadkiego krupniku zrobić, zawsze mi
      wychodzi za gęsty i muszę wody dolewać...

      a żeby nie wychodził mętny-ja zawsze płuczę baaardzo dokładnie
      kaszę przed dodaniem, zawsze mi wychodzi jasny i przejrzystysmile
    • mathiola Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 00:06
      Nie lubię krupniku - teoretycznie. Bo jeśli zrobi go moja mama, czasem zjem.
      Nielubienie to zaszłości z wczesnej młodości (obiady szkolne). Krupnik = sina
      wstrętna breja z wielką kaszą w środku.
      Krupnik jest siny jeśli posoli się go za wcześnie - rady mojej mamy.
      Jeśli coś jest za rzadkie - dogotowuję obok w garnku produkt, którego jest za
      mało. smile
      • emigrantka34 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 00:22

        Ja tez mialam wstret do krupnika, bo bylam stolowkowym dzieckiem.
        Odkad jednak zaczelam go sobie gotowac sma wedlug starych przepisow,
        jest to jedna z moich ulubionych zup na jesien i zime.
        • gorgolka emigrantka 11.11.09, 10:30
          przepis plizzzzzzzzzzz

          emigrantka34 napisała:

          > Odkad jednak zaczelam go sobie gotowac sma wedlug starych
          przepisow,
          > jest to jedna z moich ulubionych zup na jesien i zime.

          wstyd się przyznać że 32 letnia baba umiejąca gotowac, piec mięsa
          itd. nie potrafi zrobić najprostszego krupniku.
          No nie umiem a na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że w
          dzieciństwie nienawidziłam i do zeszłego roku wogóle go nie jadałam.
          Zjadłam raz u kogoś i mi zasmakował, ale ugotować się do tej pory
          nie odważyłam.....
        • mamolka1 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 16:28
          Mimo że nie byłam dzieckiem stołówkowym szczerze nienawidzę krupniku. To chyba jedyna zupa której nie dotknę nawet kijem bez względu na to czy gotuję sama czy robi ktoś inny. Żeby było śmieszniej to jedna z ukochańszych zup moich dzieci i sporo samozaparcia kosztuje mnie gotowanie tego świństwa - ta kasza śmierdzi mi tak że mnie cofa... inne zupy nie wywołują u mnie tak intensywnych uczuć wink
    • emigrantka34 Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 00:19
      Mozesz osobno dogotowac.
      Ja zawsze gotuje kasze w krupniku, poniewaz krupnik jest zupa kaszowa i
      smak kaszy przechodzi do niego w trakcie gotowania kaszy wlasnie.
      Jezeli jednak masz za malo kaszy w krupniku - dogotuj kasze w osobnej
      wodzie i ugotowana dolej do zupy.
      • aguacate Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 00:41
        Ja tez mialam wstret do krupniku....az zatesknilam. Teraz im sinszy
        tym lepszy smile
    • madameblanka Re: Jak mi wyszlo za malo kaszy w krupniku 11.11.09, 10:19
      lipcowa ja zawsze myślałam e tyś z gotowania mistrzunio, bom cie widziała albo na "jedzeniu, kuchni albo galerii potrawwink
      po za tym jedna odpowiedź jak i druga są ok, możesz odlać wodę = szybciej lub dogotować kaszy = dłużej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka