Dodaj do ulubionych

padłam ......jak to przeczytałam na MD

12.11.09, 14:14
"Mój 2 latek pije kompot z "swoich" owoców słodzony cukrem muscovado
nierafinowanym lub stewią, wodę z cytryną i miodem lub bez, mleko,
sok ze świeżo wyciśniętych owoców. Picie przygotowuje mu na bazie
wody krzemowej ( przefiltrowanej oczywiście). "
No ja taka dobra mamusia nie jestem hihihi picie przygotowuje na
bazie normalnej wody a jak słodze to cukrem zwykłym hehehehe , wg
mnie lekka przesada chyba hihihi
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:20
      przesada czy nie przesada, ja bym chciala zeby mi sie tak chcialowink na pewno z
      pozytkiem dla dziecka by bylosmile
    • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:23
      Mozesz sie smiac, ale gdyby Twoje dziecko mialo problemy z nawracajaca grzybica
      i pasozytami, ktore pustoszylyby jego organizm,
      chwytalabys sie kazdej deski ratunku.

      Ja swojemu dziecku nei podaje cukru, bo na tym pasa sie lamblie,
      myslalam o stewii, ale jakos nie mam czasu kupic.
      A co do krzemu - badania naukowa wskazuja, ze pasozyty sa pozeraczami krzemu
      niestety, wiec krzem najlepiej sie wchlania z woda...

      Zycze Ci, zebys sie mogla smiac z tego do konca zycia.
      Serio. I zebys nigdy nie musiala zaglebiac tematu krzemu.

      Mowie Ci to jako matka trzylatki, ktora non stop lapie lamblie,
      ktore w jej akurat przypadku, czynia w organizmie ogromne spustoszenie
      (grzybica, anemia, nawracajace infekcje, zahamowanie wzrostu i wagi, oraz alergie).

      Z lambliowym podrowieniem smile
      • nowel1 Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:35
        A czym było leczone na te lamblie?
        • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:38
          pierwsze leczenie
          furasolidon - 2 serie lekow z przerwa 10 dni
          potem ziola - balsam kapucynski


          drugie leczenie
          furasolidon + azytromycyna - 2 serie lekow
          w miedzyczasie rapacholin
          za tydzien zaczynam podawanie balsamu kapucynskiego

          do tego leczenie grzyba, nystatyna i jakimis preparatami sanum, czy jakos tak,
          sok noni, olej z pestek dyni
      • rybalon1 Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:43
        a myslisz , że to dziecko ma własnie takie problemy ????bo ja raczej
        myślałam, że mama z tych nadgorliwych i obstawaiam raczej , że na
        forum się za dużo naczytała bo jak czytam , że mamy odrobaczają
        profilaktycznie i same podają te środki w zasadzie ot tak sobie bo
        się naczytały to mnie z lekka trzęsie
        Owszem jeśli tak trzeba i jest to jakas deska ratunku to O.K. ale
        jeśli jest to działanie " bo wyczytałam , że tak robią " to mi się
        nie podoba ...
        • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:47
          Ja nie odrobaczam i nigdy nie odrobaczalam profilaktycznie.
          Moje dziecko rok temu mialo zdiagnozowane lamblie.
          Lecze dzieciaka, daje mu spokoj na jakis czas i obserwuje,
          jak widze, ze gady rosna, atakuja dziecko (ma b. charakterystyczne objawy), to
          wzywam lekarza i odrobaczamy - juz bez badan, bo nie sa mi one do niczego potrzebne.

          Ja obstawiam, ze dzieciak tej babki ma grzyba i pasozyty - swiadczy o tym ta
          stewia i krzem. Na 100 proc.
    • deela Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:47
      to to jest sreednie, bo chociaz pije cos innego niz woda
      mnie bawi jak mamusia z duma oznajmia: moje dziecko pije TYLKO wode
      moze ja jakas dziwna jestem ale dziecinstwo to slodycze (jesli dziecko moze),
      oranzada itd!!!
      nie chcialabym pic TYLKO wody
      a juz na pewno nie jako dzieciak
      owszem jesli dziecko od poczatku pije tylko wode to jest przyzwyczajone, tylko
      po co go przyzwyczajac?
      • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:49
        mi mojej tez zajebiscie szkoda, bo ona lubi slodycze,
        ale u nas akurat slodycze = wielkie problemy
        siebie mi tez szkoda, bo nie moge jesc takich rzeczy


        mam nadzieje, ze Mary kiedys wyrosnie z robali...
        i ze Helenka nie bedzie lapac tak czesto

        ech... przejebane to wszystko
        • rybalon1 Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:52
          antyka , a mogę wiedzieć jakie to są te charakterystyczne objawy
          roblai u Twojej córki ????
          • rybalon1 Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:56
            a jeszcze ona pisze , że dziecko pije wode z miodem .......a to
            cukru nie mozna a miód można wtedy ????
        • deela Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 14:54
          moze nie bedzie
          kazde dziecko jest inne
        • przeciwcialo Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 15:52
          A jak z odpornościa u dziecka jak? Bo pewnie kiepsko skoro lapie te
          lamblie co chwile. Zdrowy organizm zyje z pasozytami w symbiozie
          albo sam je eliminuje. farmakologia jest dobra raz czy dwa a nie
          cyklicznie. W końcu pasozyty uodpornią sie na leki. Nawet u zwierząt
          zmienia sie grupy leków.
          Polecam wizyte u immunologa.
          Swiata nie odrobaczysz.
          Żeby walczyc trzeba wiedzieć czym i z czym. Na razie wiesz z czym,
          nie bardzo chyba poznaliście mechanizmy takiej podatności na
          zakazenie.
          Zdrowia zycze.
          • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 16:01
            Dobra mysl. Znasz jakiegos dobrego immunologa z Wawy?
            • przeciwcialo Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 16:12
              Z Krakowa jestem ale moge popytac. Szukaj w Centrum Zdrowia Dziecka
              czy jakims dziecięcym szpitalu tam gdzie sa poradnie immunologiczne.
              Skierowanie od rodzinnego i szukaj terminu. Pozbieraj wszystkie
              wyniki które masz, leczenie z ostatniego czasu. Im więcej tym
              łatwiej cos zdiagnozowac.
    • babsee Re:Antyka 12.11.09, 14:59
      Napisz do mnie na priva jak chcesz babsee@wp.pl
      My pozbylismy sie lamblii raz na zawsze mieszanką ziolową.Podam ci
      przepis.
      • antyka Re:Antyka 12.11.09, 15:13
        Miodu nie wolno, bo to tez cukier,
        ale wiele osob uwaza, ze miod to nie cukier smile
        Dziwi mnie to strasznie, no, ale takie jest przenonanie.

        A co do mojej corki, to miala cale mnostwo objawow:
        - budzila sie w nocy z placzem,
        - miala niedowage, w wieku 2 lata i 5 m-cy wazyla 10,5 kilo,
        - zelazo 23 (norma od 35)
        - alergia na mleko, a potem chyba juz prawie na wszystko
        - pokrzywka na rekach
        - nie jadla zbyt wiele
        - czesto chorowala (ale nie byly to powazne infekcje)
        - since pod oczami

        Nie miala zadnych objawow zwiazanych z kupami - byly normalne, wiec w zyciu bym
        na to nie wpadla, ze to robale, gdyby nie lekarz, ktory do nas przyszedl akurat
        na wizyte. Od razu trafnie zdiagnozowal robale - tylko po wygladzie, nie wiedzac
        o innych objawach.

        Po odrobaczeniu mialam pol roku spokoju.
        Potem Mary znow zaczela zle spac, mniej jesc w przedszkolu. Chcialam juz lapac
        kupy, zeby zrobic badania, az jednego dnia pojawila sie jej na lapach char.
        pokrzywka lambliowa. Od razu stwierdzilam, ze to lamblie, pediatra potwierdzil.

        Bydlaki wylazily i sie chowaly w trakcie leczenia. Po pierwszej serii lekow
        wydawaloby sie, ze juz ich nie ma. Po 7-miu dniach podalam rapacholin na wymiane
        zolci, i skurwiele wylazly z niej.
        Znow je dobilam lekami.
        Teraz mamy przerwe w leczeniu - za kilka dni znow podam rapacholin i zaczne
        balsamem kapucynkskim.
        A do do mieszanki - to podaj prosze, lapie sie kazdej deski ratunku...
        • w_miare_normalna Re:Antyka 12.11.09, 17:25
          Moja 17 miesięczna córka również budzi się w nocy z płaczem o ile w
          ogóle śpi bo często po prostu się wierci, również sińce pod oczami,
          niewiele je, ma 17 mies. a też waży ok.10 kg, ma uczulenie na mleko,
          kurz, cytrusy, sierść zwierząt, jet generalnie marudnym dzieckiem,
          choruje ze 2-3 razy w miesiącu. Dlaczego moja lekarka nigdy nie
          wpadła na to by zrobić jakieś badania w kierunku takich bakterii ?
          Dodam, że od urodzenia ma bakterie w moczu i krwi i podwyższone
          leukocyty i limfocyty .
          Przy następnej wizycie zapytać o tę lambilie ?
          • antyka Re:Antyka 12.11.09, 17:45
            Nie pytaj, bo Ci odpowie:
            - ze kupe dzieci to ma
            - albo, ze to niemozliwe, ze ma, bo skad lamblie u takiego dziecka
            - da Ci skierowanie na badanie kalu do labu, w ktorym nic nie wyjdzie

            CHUJNIA NA MAKSA JEST!!!!!!!!!!!

            Serio.

            Zalozylam wlasnie strone na temat tego gowna, to sobie poczytaj co robic.

            lamblioza.blox.pl/html
            Wyslij kupy do Felixa z Wawy - tam badaja b. dokladnie.
            I bedziesz wiedziala, co i jak.

            Acha, strona nie jest do konca gotowa - musze poprawic literowki, ale tresc jest ok.
            Zrob badania i bedziesz wiedziala.
      • pszczolaasia Re:Antyka 13.11.09, 08:40
        Babsee czy ja moge sie rowniez zwrocic z prosba o sklad ziol?
        • antyka Asia 13.11.09, 10:32
          wyszlo Ci cos w badaniach?
          • pszczolaasia Re: Asia 13.11.09, 10:59
            no jasneindifferent lamblia gardia i kandidia tropicalis czy jakos tak...jestesmy po 1
            serii furanidozalu czy jakos tak. ciezko bylo bo nie chcialy tego jesc. a my
            metronidazon. czekamy teraz jeszcze tydzien i jeszcze 6 dni na dobicie. potem
            robie powtorke z kupska. wizualnie jest troche lepiej. tylko troche... no ale
            nie nastawiam sie ze bedzie od razu super. chcialabym zeby tylko przestalo ja po
            wsyztskim absolutnie wszytskim wysypywac, zeby spala dobrze w nocy. nie musi
            jesc mleka jogrutow, slodyczy, bialego chleba. ale niech ja wreszcie pzresatnie
            wsyypywac po wsyztskim, neich znikna te since pod oczami, niech wreszcie spi
            spokojnie i da tez spac nam. o tym marzewink duzo troche co nie?
    • babsee Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 15:02
      A w ogole skad jestes?jesli z Dolnego Sląska to dam ci namair na
      nasz cudowną lekerke ktora wyciągnela nas ziolami z gronkowca a
      potem z lamblii wlasnie.
      • antyka Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 15:15
        Jestem z Wawy - mamy zajebistego pediatre - dr. Ozimka.
        On specjalizuje sie w leczeniu pasozytow.
        A mala i tak bedzie lapac, bo lazi do przedszkola.
        A tam brudasy zmieniaja reczniki raz na 2 tygodnie, a posciel piora dwa razy do
        roku.
        Ciekawe, co ile kible myja sad
      • figrut Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 15:30
        Babsee, to Ty może dawaj tą mieszankę tu na forum. Pewnie nie jedna z nas by
        chciała przepis wink
    • novembre Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 15:12
      Jeśli coś jest zdrowe, a matka ma na to czas i pieniądze, to dlaczego ma tego
      nie robić? Jeśli jest tak, jak jak pisze Antyka, czyli dla zdrowotności, to tym
      bardziej, jeśli jest to widzimisię matki, nie szkodzące zdrowiu dziecka, a wręcz
      przeciwnie, to też niech ma.

      Mnie natomiast dziwi zawsze, po co słodzić dziecku picie. Osobiście cukier
      uwielbiam pod postacią ciast przeróżnych (trochę mniej go uwielbiam jak mi się
      odkłada...smile), ale nigdy młodemu nie słodziłam picia. Sok taki do rozcieńczania
      rozcieńcza się z wodą i tyle, herbatę pijemy gorzką, niezbyt mocną (młody się w
      ogóle ode mnie nauczył pić czerwoną smile), też często pije samą wodę - zwłaszcza
      wieczorem po umyciu zębów, wtedy nie ma w domu nic innego do picia, no chyba że
      pójdzie jeszcze raz umyć zęby..

      Każda z nas robi wszystko w najlepszej wierze, żeby dziecko było zdrowe i w
      najlepszej kondycji. I patrząc z boku, innym może się to wydawać śmieszne bądź
      niezrozumiałe.

      Obyśmy tylko takie problemy miały wink
    • exotique Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 17:17
      Nie mam swoich owocow, warzyw- ale mam zaufanego uprawce- i od niego kupuje
      warzywa i owoce. I dla malej i dla nas. Mieso tez od rzeznika, wszystko w opcji
      BIO. Bo mam dostep, bo nie jest nafaszerowane chemia. Bo mnie na to stac (ok
      30-40% wyzsze ceny). Sloiczki tez daje- ale tez holle (wersja bio).

      Jak bede miala swoj dom z ogrodem to warzywa beda z ogrodu. Nie rozumiem czemu
      to dziwne, ze matka dba o zdrowie dziecka. Ma czas, srodki, ochote- tylko brawo
      bic.
      Ja tez malej nie daje cukru poza tym naturalnym jaki siedzi w pozywieniu. Byly
      przypadki, kiedy zwracano mi uwage, ze dziecko tzrba przepajac koniecznie woda z
      glukoza. Znam mamy, co pasa polroczne dzieci ptasim mleczkiem. Ich dzieci i ich
      sprawa.
      Margola pije wode, herbatke z kwiatu pomaranczy (bez cukru). Sokow nie- bo sa
      cholernie slodkie. A nadmiar cukru szkodzi.
      Smak slodkiego pozna, ale nie oznacza ze bede ja zapychac gotowymi, pelnymi
      tluszczu palmowego ciastami, ciasteczkami czy batonikami.
      Kazda mama robi jak moze, jak lubi, jak chce. A wg mnie, jak karmi zdrowo- to
      tylko brac z niej przyklad. O ile oczywiscie nie popada w paranoje smile
    • caffe_mocca Re: padłam ......jak to przeczytałam na MD 12.11.09, 17:46
      podziwiam kobiete ze jej sie chce ( ciekawe czy "zaiwania " w robocie po 10
      godzin i czy choc wieczorem ma odrobine czasu )
      ja mojej najchetniej kranówe bym dawala smile - no ale mnie bija po glowie to daje
      przegotowana lub z butelki
      Jestem mega leniem (i wyrodna samicą pewnie też smile) ktory by znalazl milion
      rzeczy ciekawszych do roboty niz takie chece dla dzieciaka,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka