25.11.09, 22:24
Tak sie dobrze układało - sprzedalismy stary samochód, zamówilismy sobie meble
i w ogóle, tak sie cieszyłam, że wreszcie na prostej...
No i własnie nam sie wjebał jakis dziadek w nasz nowy samochód, nic sie nam
nie stało, ale samochód do naprawy kompletnej, pewnie to potrwa z 3 tygodnie,
buuuuuu;-(
Dlaczego nie mozna wlączyć riplej, po chuj mi te soki ze sklepu były, trza
bylo na dupsku siedzieć w domu.
Dziadek wyjechał z podporzadkowanej i ciął na wprost, nie było szans
wyhamować, "bo ja nie widział pana".
Obserwuj wątek
    • deela Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:28
      ty sie ciesz ze cali jestescie
      co tam woz to tylko zlom
      dobrze ze sie w trumne nie zamienil
    • semida Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:30
      Dlania dobrze ze Wam nicsmile
      I nie doluj sie,moi Rodzice maja teraz takie klopoty z odebranie mieszkania(samowola budowlata,od 2 miechow remont,byl gosc a i tak sie dopierdolil do drzwi-maja 70tki a nie wolno)...
      A tez mialo być tak pięknie...
      • doral2 Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:38
        po pierwsze zapytaj o samochód zastępczy na czasookres naprawy.
        po drugie nie bucz. mnie baba wjechała w koło, dzięki czemu mam teraz nowy,
        bardziej zajebisty samochód, więc niech się babie dobrze dzieje smile
        po trzecie, małżonek mój kiedyś samochód rano kupił, a wieczorem tramwaj wjechał
        mu w drzwi. a jeszcze nie zdążył ubezpieczyć. naprawił i 2 miesiące później
        jakiś debil wjechał mu w te same drzwi. opyliliśmy wóz, bo jakiś, kurna,
        niefartowny był..
        • dlania Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:44
          W opcji OC, jaką mamy wykupioną, nie ma zastepczego samochodu. NOgum
          zapierdalanum nas czeka, i autobusy.
          • marsjanka1999 Re: Buuu;-( 26.11.09, 10:33
            ale to dziadek w Was wjechał, więc to z polisy dziadka, i naprawianie, i
            zastępcze auto
      • dlania Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:42
        Ja wiem, i sie ciesze (jeszcze jestem troche w szoku).
        Ale wkurwia mnie że przez taka glupote sie pieprzy wszystko. Przez moja
        zlosliwośc, bo mi sie soków zachciało, a męzus wyypil kostatni - to musialam mu
        udowodnic jak baaaardzo chce mi sie pic.
        No i jeszcze jedno: do wczoraj mielismy stary samochód na parkingu!!!! Mozna by
        było nim jeździć zanim ten bedzie naprawiony, a tak mamy w dupe jakies 1,5
        godziny dziennie więcej przeznaczona na dojazdy do i z pracy i do i z
        przedszkoli i szkoł.
        Wczoraj sie cieszylismy, że sie stary ramol sprzedał, a dzis on nam pokazałnna
        pożegnanie fige.
        Fige, kurwa - faka nam pokazał!
        • denea Re: Buuu;-( 26.11.09, 09:05
          Rany, rozumiem że zgrzytacie zębami sad
          Z drugiej strony całe szczęście, że nic Wam się nie stało !
          Poza tym limit pecha to macie chyba na jakieś dwa lata wyrobiony,
          więc teraz głowa do góry.
          Nie dałoby się pożyczyć od kogoś auta na czas naprawy Waszego ??
          Przynajmniej byście się tak nie uszarpali transportowo sad
    • aniuta75 Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:44
      Buuuuuuuuuuuuu
      Jak nie urok to przemarsz wojsk jak mawiają. Łącze się w bólu negatywnych
      niespodzianek samochodowych wyskakujących ni z gruchy ni z pietruchy smile.
    • sebaga Re: Buuu;-( 25.11.09, 22:48
      dobrze, ze jesteś cała smile
      ps. tez bym się wkurwiła
    • mathiola ojjj dlania.... 25.11.09, 23:20
      Ty z takimi pierdołami a ja mam kurwa jedną nogę krótszą! I stąd te kłopoty z
      kręgosłupem. I jak ja mam sobie nogę wydłużyć?? Wy samochód za 3 tyg.
      zreperujecie.... A ja????

      P.S. Ty się nie martw, ty się ciesz. Profesor z żoną jechali (znaczy z mojego
      miasta) w identycznej sytuacji - on nie żyje, ona została sama. Wielki człowiek
      (tyż nauczyciel akademicki) poszedł... Bo z porządkowanej mu wyjechał pijak idiota.
      • aguacate Re: ojjj dlania.... 25.11.09, 23:36
        Hej, ale to nie jest zlosliwosc, ze ci sie soku zachcialo!! To NIE
        jest twoja wina.

        Math, ja tez mam jedna noge krotsza (jak nikt tego nie zauwazyl
        przez moje 30 lat??) i problemy z kregoslupem. Lazilam do kregarza,
        naprawil mnie, a teraz chodze na pilates i sie rozciagam i juz nie
        boli.
    • net79 Re: Buuu;-( 25.11.09, 23:46
      ja tam toast wznoszę za to żeście cali, na zdrówko kobiety.
      Dlania tulę do wielkiego cyca, tylko uważaj cobyś uchodząc z życiem z wypadku w
      cycu się nie poddusiłatongue_out
    • lisek78 Re: Buuu;-( 25.11.09, 23:49
      ja mam trzy graty,jeżdżę jednym.
      chcesz coś pożyczyć?wink

      wyluzuj,to tylko samochód,a i 3 tygodnie to nie wieczność przecież
    • karra-mia Re: Buuu;-( 25.11.09, 23:59
      cali jesteście i to najważniejsze
      a samochód... cóż, wiem że kurwicy można dostać, jak ktoś nam
      rujnuje to, co mamyuncertain
      • agusia79-dwa Re: Buuu;-( 26.11.09, 00:47
        dlania nie przejmuj się- najważniejsze, że wam się nic nie stało.
        • cudko1 Re: Buuu;-( 26.11.09, 09:28
          wiesz we wszystkim można znaleźć cos pozytywnego, tutaj też:
          1. nic wam nie jest,i to najwazniejsze, 2. naprawa pójdzie z jej OC
          a nie z waszego ubezpieczenia więc nie starcicie znizek itp.
          • dlania Nie jest tak źle 26.11.09, 09:38
            Przespacerować sie bladym świtem całą rodzinką za łapki, popodsłuchiwać, o czy
            ludzie gadają w MKSach...wink
            Dzis mi już hierarchia rzeczy istotnych, mniej istornych i nieistotnych wróciła
            do dawnego stanu, to tylko samochód, ale wczoraj i tak mi sie płakac chciało.
            Bo truje staremu od zawsze, że ja wiem, że on dobrze jeździ, ale że musi brać
            poprawke na to, że inni jeżdzą źle. I co? I tak raz do roku stłuczka albo
            wypadek - jeszcze nigdy nie z naszej winy. Ja to bym najchętniej jeździła 30 km
            na godzinewink))
            Dzieki za dobre słowa, kobietywink
            Net, dzieki za linka z obrusami, skorzystam jak sie wygrzebiemy z remontów
            (samochodowych i domowych)wink
            • net79 Re: Nie jest tak źle 26.11.09, 15:06
              poglądowo ja Ci kobieto wysłałamsmile Cieszę, że światopogląd wróciła do pionu,
              albo poziomu, zależy jak patrzećtongue_out a spacer za łapki i owszem, niezastąpiony,
              samochód wyklepią i będziesz pękać z dumy, ze nikt tak dobrze wyklepanego jak ty
              nie ma... a co do pewności o poziom jazdy męża mam tak samo, z nim czuję się
              bezpieczna, ale nie czuję się bezpieczna patrząc na tych nie zawsze dobrze
              mijających nas na ulicach i tak mu życie zatruwam gadkami o bezmyślności innych,
              która może być silniejsza od jego umiejętności....ale ja to ogólne zeschizowana
              jestem, schiza, schizkę schizką poganiatongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka