dzidaa 03.12.09, 19:16 popierdoliło ich zupełnie...tylko w polsce tak dziac sie może Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 19:19 Idac dalej tym tokiem myślenia- po co w takim razie sa kursy prawa jazdy? Odpowiedz Link
dzidaa Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 19:32 link dla niewtajemniczonych kursantka skazana Odpowiedz Link
funkcjonariusz_angua Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 19:36 A jak robiłam kurs na prawko, to instruktorzy nas przekonywali, że w razie wypadku kursant nigdy nie ponosi kary. Gdybym teraz miała iść na kurs, to nie podchodziłabym do jazd tak lajtowo jak wtedy. Przecież to nienormalne, żeby za wypadek winić kursantkę. Co robił instruktor w czasie, kiedy ona jechała z niedozwoloną prędkością?! Odpowiedz Link
dlania Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 19:59 Ci najbardziej winni - zarzadca nieodsniezonej drogi i firma - właściciel samochodu z niezmienionymi oponami - bezkarni. Odpowiedz Link
mathiola Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:29 No nie, właściciel skazany na 2,5 roku bez zawiasów Odpowiedz Link
mathiola Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:29 znaczy pod warunkiem, że instruktor jest właścicielem auta. A mniemam, że tak. Odpowiedz Link
dlania Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:30 Instruktor skazany. Instruktor = wlaściciel? Jesli tak to sory. Odpowiedz Link
denea Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:33 dlania napisała: > Instruktor skazany. Instruktor = wlaściciel? Jesli tak to sory. Nie, po prostu instruktor. Właściciele szkoły jazdy nawet nie mieli przedstawionych zarzutów - swoją drogą błąd, moim zdaniem. Odpowiedz Link
mathiola Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:35 No nie wiem, tak mi się jakoś skojarzyło, z racji tego że ja u dwóch instruktorów się szkoliłam i obydwaj byli jednocześnie właścicielami Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:23 jest to kara za nieumyslne spowodowanie smierci gdybys Ty,nieumyslnie,obciela komus glowe,tez ponioslabys za to konsekwencje. Odpowiedz Link
mathiola Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:34 akurat ten paragraf jest dla mnie bardzo kontrowersyjny. Normalny człowiek, bez zapędów morderczych idzie siedzieć do paki z mordercami, bo w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności pozbawił kogoś życia.... Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:39 no dla mnie tez;] ja nie mowie,ze to dobrze,ale takie jest polskie prawo Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:47 chociaz to,ze idzie do wiezienia razem z mordercami jest wina systemu penitencjarnego a nie prawa jako takiego w ogole dostala kare to dobrze,natomiast ktos powinien zastanowic sie z kim powinna zostac osadzona Odpowiedz Link
mathiola Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:56 ale karę za co? Za to, że źle obsadziłaś szybę w oknie i ona wyleciała i obcięła komuś głowę? Idziesz do paki? I co w tej pace, będą cię resocjalizować, uczyć wstawiania szyb, czy dają ci czas na przemyślenie swojego życia?? Odpowiedz Link
dlania Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:01 Ale wiecie, ona dostała wyrok wzawieszeniu. Więc tak naprade są d jej nie ukarał, to kara symboliczna. Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:07 no wlasnie wiec w sumie to siedziec z mordecrami nie pojdzie;] myslicie,ze bardziej sprawiedliwe byloby gdyby nie dostala zadnej kary? Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:05 no widocznie dopuscila sie niedbalstwa,szyba wypadla z okna i czlowiek poniosl smierc. jezeli istnieje jakies ryzyko nalezy je uwzglednic i dostosowac do sytuacji tak samo jak w wypadku zlych warunkow na drodze i niedostosowania do nich predkosci. jesli nie masz umiejetnosci nie wstawiasz szyb w okna ani nie prowadzisz samochodu z predkoscia ktora przekracza twoje mozliwosci zapanowania nad pojazdem. Odpowiedz Link
denea Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 20:32 Bo ja wiem... Nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby zgadnąć, że taka prędkość przy śniegu/mokrej jezdni/koleinach to porządne przegięcie. Jak babka dopiero się uczyła, tym bardziej. Sąd zaznaczył przecież, że większa jest wina instruktora że dopuścił do takiej prędkości oraz jazdy na letnich, łysych oponach. Ale pani co, gazu dodawała na obcej drodze (twierdzi, że nie wiedziała, że tam są taaakie koleiny), w fatalnych warunkach i nagle zonk ? Dwa trupy ? Swoją drogą to mnie frapuje: "Do wypadku doszło, gdy samochód nauki jazdy jechał z prędkością przekraczającą 60 km na godzinę. " - o ile przekraczającą ? Bo znam osobiście wypadek czołówki, w której pojazdy miały podobne prędkości jak tu i wiem, jakie były obrażenia ofiar i stan samochodów. Ale OK, nie czepiam się bo każda sytuacja jest inna. Mnie się tu bulwers nie włącza. Instruktor dostał więcej + zakaz nauczania, ona dostała zawiasy. No jakoś nie mogę pojąć że hulała sobie w takiej sytuacji (ups, koleiny ? Czyli obca droga ? Czyli wypadałoby zwolnić, zwłaszcza że pogoda paskudna ) bez cienia refleksji i nagle dwie osoby straciły życie Odpowiedz Link
olinka20 Denea a propos kolein 03.12.09, 20:38 Polecam jazde "gierkówką" od Siewierza w strone Częstochowy. Mnie kilka razy zaskoczyła zerwana nawierzchnia- jechalam po ciemku i nagle jakby mnie z pasa wywaliło. Koszmar. Odpowiedz Link
dzidaa denea 03.12.09, 21:02 ale nie zmienia to wszystko faktu, że ona jest uczniem a facio nauczycielem, to on ma uważać, zwracac uwagę, tłumaczyć etc, to facio pod nogami ma pedały których ma używac w razie nieodpowiednich "ruchów" kursantki. Wg mnie to on i tylko on tu zawinił. Odpowiedz Link
dzidaa Re: 03.12.09, 21:06 a swoją drogą zamiast uczyc pierdół o np silnikch to zaserwowali by naukę jazdy w trudnych warunkach np jak wyjść z tak zwanym poślizgiem. Odpowiedz Link
ceres9 Re: denea 03.12.09, 21:08 ten facet ma tylko sprzeglo i hamulec ona miala pedal gazu Odpowiedz Link
dzidaa Re: 03.12.09, 21:13 no sory ....i co z tego, on ma większą władzę w tych dwu pedałach niz ona. Ona za szybko jedzie on reaguję słownie , pedałem... Odpowiedz Link
ceres9 Re: 03.12.09, 21:16 no dobrze,ale dlaczego jechala za szybko?nie posiadala zadnego doswiadczenia bo 30 godzin jazdy nie mozna nazwac doswiadczeniem nie pamietacie tego wrazenia jak pierwszy raz przekroczylyscie predkosc 50 km/h? Odpowiedz Link
ceres9 Re: 03.12.09, 21:17 oczywiscie,ze jego wina jest wieksza ale nie oznacza to ze jej wina jest zadna Odpowiedz Link
dzidaa Re: 03.12.09, 21:27 dla mnie myśl ze zabiłabym dwoje ludzi byłoby wystarczającą karą, pewnie nigdy już do auta bym nie wsiadła jako kierowca Odpowiedz Link
dzidaa Re: 03.12.09, 21:24 ceres9 napisała: > no dobrze,ale dlaczego jechala za szybko?nie posiadala zadnego doswiadczenia bo > 30 godzin jazdy nie mozna nazwac doswiadczeniem... no właśnie, bo gdyby miała to doświadczenie to wiedziałaby czym ewentualnie to grozi. Odpowiedz Link
ceres9 Re: 03.12.09, 21:32 kurde,przeciez osoba,ktora nie opanowala techniki prowadzenia pojazdu czuje ze predkosc jest za duza nawet taka ktora pozneij wydawac sie bedzie smieszna zmieniajac biegi czesto porusza kierownica,w nieodpowiednich momentach operuja sprzeglem wiele z tych rzeczy powinien skorygowac instruktor ale jadac szybko z pewnoscia czula ze cos jest nie tak. Odpowiedz Link
ceres9 Re: 03.12.09, 21:35 " z > pewnoscia czula ze cos jest nie tak."\ no chyba,ze nie ma predyspozycji do tego zeby prowadzic pojazdy mechaniczne. sama siebie cytujezle ze mna;/;p Odpowiedz Link
dzidaa Re: 03.12.09, 21:37 > INSTYNKT SAMOZACHOWAWCZY????? gdzie go mają brawurowcy, mistrzowie prostej??? Odpowiedz Link
mathiola Re: 03.12.09, 21:38 Ja pamiętam jak przekroczyłam, bo co chwilę przekraczałam, a mój instruktor się darł: noga z gazuuuu! Odpowiedz Link
karra-mia Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:38 mimo wszystkich argumentów, jakie tu przeczytałam, nadal uważam, ze kursant nie powinien ponosić odpowiedzialności. Bo jeżeli tak, to po cholerę te instruktor? Niech kursantów samych do auta wsadzą i już. Wiedziała , nie wiedziała, czy prędkośc dobra czy zła... nieważne, instruktor jest od tego, żeby ją upomniec i tyle. A ta kara mimo, że symboliczna, może byc przeszkodą w życiu. Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:42 zatem uwazacie ze instruktor ponosi wylaczna odpowiedzialnosc za to co sie stalo? Odpowiedz Link
karra-mia Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:49 tak instruktor ma obowiązek pilnowania kursanta, pod różnymi względami np nie wpuszczac do samochodu pod wpływem alkoholu, kazać zwolnić, zatrzymac się itd kursant ma się go słuchać jak wyroczni, a jak nie to wypad z auta. Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 21:55 ok stwierdzam ze dyskusja jest bezzasadna mamy ewidentnie odmienne zdanie na ten temat^_^ Odpowiedz Link
princy-mincy Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:12 Zupelnie nie rozumiem, czemu ukarano kursantke skoro: - instruktor pozwolil na jazde z taka predkoscia - w takich warunkach pogody - na takiej drodze (koleiny) - bez zimowych opon- mozna bylo przeciez jazde przelozyc instruktor winny ( i dobrze ze dostal wyrok bez zawiasow) i ja bym postawila jeszcze zarzut wlascicielowi szkoly, ze samochod dla tak niewprawnych kierowcow nie mial zimowek Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:18 kurde,naprawde nie rozumiecie?zostala przeszkolona jakie sa predkosci dozwolone w Polsce wina instruktora jest to ze nie zareagowal a JEJ WINA JEST ZE PRZEKROCZYLA PREDKOSC noo malo tego w wyjatkowo niesprzyjajacych warunkach atmosferycznych malo tego nauczono ja tez na kursie o ile wydluza sie droga hamowania na oblodzonej nawierzchni.jesli droga miala koleiny z pewnoscia dalo sie wyczuc ze samochodem nosi a to powinno byc dla nich obojga sygnalem ostrzegawczym.nie tylko dla instruktora. Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:19 chcialabym rowniez zauwazyc ze w 3 dni po otrzymaniu prawa jazdy nie mialaby wiele wiekszych kwalifikacji i co,wtedy bylaby baaardzo winna wedlug Was,prawda?bo przeciez zostala przeszkolona itp itd... Odpowiedz Link
karra-mia Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:20 ceres ale jako kursantka ciągle bez prawa jazdy ma nad sobą opiekuna- instruktora, który powinien nie dopuścić do takich przekroczeń rozumiesz? No przecież po to są kursy prawda? A gdyby już była pełnoprawnym kierowcą to co innego, ale nie była. Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:23 tak,ale ona jest WINNA no o to chodzi to jest takie same nieumyslne pozbawienie zycia czlowieka jak kazde inne poza tym to nie jest tak ze ona byla nieswiadoma niczego osobka ktora zostala wrzucona do strasznej maszyny.od tego by stac sie pelnoprawdym kierowca dzielilo ja tylko zdanie egzaminu.jej umiejetnosci po zdaniu egzaminu nie bylyby wcale wieksze to tylko kwestia formalna.ona nie byla pozbawiona mozgu to ze ma nad soba opiekuna nie zwalnia jej z myslenia z pewnoscia inaczej bylaby osadzona gdyby stalo sie to w pierwszy dzien zajec praktycznych. Odpowiedz Link
mondovi Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:42 oczywiście, że jest winna. i ona i instruktor. Odpowiedz Link
dzidaa Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:51 no to drogowcy tez są winni bo odwalili fuszerkę (koleiny)... Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 22:54 to tez jest prawda ja osobiscie nie slyszalam zeby w polsce osoba odpowiedzialna za stan drogi zostala skazana jako winna wypadku a czasami powinna. drzewa w poboczach przejscia dla pieszych w niewidocznych miejscach absurdalne oznaczenia Odpowiedz Link
dzidaa Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 23:07 idąc takim tokiem to winic nalezy system PL bo : -drogowiec jako ludź w zasadzie nie jest do konca wcale winny bo szef kaze pracownik musi. -przetargi na roboty są pożal sie boże, wygrywa nie ten co robi dobrze tylko ten kto zrobi to szybko i po niżej tzw kosztów, liczy sie płynność, nie masz płynnosci wypadasz z rynku. proste? i głupie!!!! Odpowiedz Link
ceres9 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 23:15 ale dlaczego glupie?odpowiedzialny jest zarzadca drogi ale zarzadzca drogi czesto nie ma srodkow na remont powinien miec te srodki zapewnione bo przeciez placimy podatki ktos jednak temu bajzlowi jest winien. Odpowiedz Link
dzidaa Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 03.12.09, 23:21 głupie jest to ze w przetargach nie wygrywa jakosc... winni bajzlowi??? a tu kochana to juz czysta polityka Odpowiedz Link
denea Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 04.12.09, 08:57 dzidaa napisała: > idąc takim tokiem to winic nalezy system PL bo : > -drogowiec jako ludź w zasadzie nie jest do konca wcale winny bo szef kaze > pracownik musi. > -przetargi na roboty są pożal sie boże, wygrywa nie ten co robi dobrze tylko te > n > kto zrobi to szybko i po niżej tzw kosztów, liczy sie płynność, nie masz > płynnosci wypadasz z rynku. > proste? i głupie!!!! A WRRRRR !!! W moim mieście obecnie trwają remonty dróg w kilku miejscach - skutcznie paraliżując ruch, ale ja nie o tym W jednym z bardzo ruchliwych miejsc trwa dłubanie przy kanalizacji i o ile nawet się z tym zwijają, jak już coś rozgrzebią, tak... no żesz kurrrrwa jasna maćććć, to co zostawiają po sobie, to po prostu krrrew zalewa !! OK, asfalt na rok-dwa nawet równy... a w tym studzienki strategicznie rozmieszczone, żeby nie daj Bóg nie dało ich się ominąć. I ANI JEDNA nie jest równa z poziomem jezdni, w każdą musisz wpaść i jedziesz jak pociągiem: bum-bum, bum-bum. O jak mnie to potwornie wkurrrrwia ! Zarządca jest winien, zleceniodawca, który odbiera robotę i płaci za nią. Przy tym znam chłopaka, który pracuje w firmie która też startowała do przetargu i on przyznał, że przegrali, bo mieli droższą ofertę. Ale za to mają specjalny sprzęt do równania tych pieprzonych pokryw z jezdnią co do milimetra Ale wiecie co ? Chyba się dym zrobił, bo powycinali dziury, ustawili znaki i chyba będą te studzienki poprawiać. O tyle miło, że teraz szybciej się nowe dziury będą robić Odpowiedz Link
moonshana Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 04.12.09, 08:46 a ja ni diabła nie rozumiem. gdzie tu wielka wina kursantki? prawko zrobiłam stosunkowo niedawno. pamiętam jak instruktor pokierował mnie za miasto, na prostą, pustą drogę abym mogła poczuć jak to się jedzie z magiczną 50 na liczniku. a jak w mieście raz, jeden jedyny raz miałam 52 na liczniku ( jakiś z tyłu na mnie zatrąbił że niby za wolno jadę, to dodałam gazu ) instruktor się wydarł, przyhamował, poinformował mnie że jak nie chcę przestrzegać przepisów to wypad z auta itd. ni hu, hu nie rozumiem JAK instruktor mógł dopuścić do przekroczenia prędkości przy złych warunkach. zaspał? zamyślił się? czy kobieta powinna być ukarana? ja tu jej winy nie widzę. ale nie wolno zapomnieć że zabiła dwie osoby. nieumyślnie ale jednak zabiła. i mam zagwozdkę. skazując ją sąd przyznał że działała niejako świadomie: przekroczyła dozwoloną prędkość. ale do diabła, to kursantka. uczennica. jeśli kursant ponosi odpowiedzialność za błędy podczas nauki - to jakieś chore jest. po co w takim razie tam siedział instruktor? nie wiem, po prostu nie wiem. Odpowiedz Link
czarneoczy zaraz, zaraz... 04.12.09, 09:09 czyli idą tym tokiem myślenia, student medyzyny na praktykach, jak poda przykładowy pavulon niechcący, bo on student przecież, to też będzie wina lekarza-opiekuna? bo co z tego, że się na studiach uczył, ze pavulonu się na katar nie podaje, jak on uczeń i mógł się pomylić? i czysty on i niewinny jako ta lelija biała? sorry winettou, jak dziewcyzn ywczesniej pisały, fakt bycia kursantem nie zwalnia z obowiązku myślenia, miała teorię, bo ZANIM wsiądzie do L-ki to ma zakończyć częśc teoretyczną, gdzie jak krowie na gtranicy, łopatologicznie miała wtyłumaczone, z jaką prędkością może się poruszać i jaką ma droge hamowania w stosownych warunkach. dostała wyrok w zawiasach, za NIEUMYŚLNE spowodowanie śmierci dwóch osób. i to jest słuszny wyrok, IMO. jechała w kiepskich warunkach, zaśnieżoną, nieznaną sobie droga, no przepraszam, ja po ponad 15 latach za kierownicą na obcej drodze pod śniegiem nie przekraczam 50... myślę po prostu... bezsprzeczna i ewidentna jest wina i kara dla intruktora-właściciela samochodu, za bezmyślność, zaniedbanie i w dupiemanie co podopieczny robi. bo jest od tego w samochodzie, żeby pilnować, czy kursant głupoty nie robi. Odpowiedz Link
esse-lte Re: zaraz, zaraz... 04.12.09, 09:29 Podpisuję się pod postem czarneoczy. Instruktor pilnuje,poucza,radzi,kontroluje.Kursantka się uczy ale też musi mieć oczy i uszy czujne. Nie zmianie faktu,że skoro jedzie samochód L to myśli tylko instruktor a kursant mechanicznie wykonuje polecenia.Idąc tym tropem to jeśli po uzyskaniu prawka siada w auto i wjeżdza w grupę ludzi to wina instruktora bo żle uczył czy egzaminatora,że przepuścił kogoś kto nie myśli? Zdając na prawo od pierwszego dnia musimy myśleć.Instruktor powie nam tylko o tym kiedy wrzucić dwójkę,kiedy przyhamować a kiedy można zacząć wyprzedzać.Znaki drogowe,otoczenie,warunki drogowe to MUS NAUCZENIA się dla kursanta. Dobrze,że została ukarana ,przy koleinach,złych warunkach prędkość trzeba kontrolować a nie liczyć na dwa pedały hamulca. Odpowiedz Link
moonshana Re: zaraz, zaraz... 04.12.09, 09:33 a student medycyny może samodzielnie aplikować choremu leki? czy robi to lekarz? nie , bycie kursantem nie zwalnia z obowiązku myślenia. ale także bycie kursantem daje prawo do popełniania błędów. nauka jazdy to właśnie popełnianie i korekta błędów. ja po ośnieżonej drodze także ciągnę z zawrotną prędkością 15 -20 km/h. ale pamiętam doskonale że: kurs robiłam wiosną, egzamin miałam latem. gdy nadeszła zima i miałam pierwszy raz ruszyć w drogę w takich warunkach, facet mój prywatny, wieloletni kierowca nakazał abym na pustej drodze kilkakrotnie dodała gazu i przyhamowała. oburzyłam się jak głupia, bo jak to, czepia się , ja przeciez umiem jeździć. a on swoje, twierdził że na oblodzonej , zaśnieżonej drodze jeździ się inaczej, auto reaguje inaczej i teoria mnie tego nie nauczy. muszę spróbować i on woli aby zrobiła to na pustej drodze. spróbowałam. było inaczej. chodź samochód miał zimówki - było inaczej. ja myślę że wiele z Was jeździ od dawna i nie potrafi sobie wyobrazić jak to jest gdy ktoś pierwszy raz jedzie po oblodzonej, zaśnieżonej drodze. gdzie dodaje się lekko gazu a samochód wyrywa do przodu. dla mnie teraz to też rzeczy oczywiste.ale wtedy to oczywiste nie było. na kursach uczą że należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze. dla mnie jest to prędkość niewielka. dla mojego faceta - dużo większa. ale ja jestem jeszcze dupa a nie kierowca a on jest połączony pępowiną ze swoim autem. nie bronię kursantki. mam mętlik w głowie. ale nie potrafię zrozumieć , jak pisałam , co robił instruktor? jego wina jest bezsporna. kursantka mogła jechać 30km/h docisnęła lekko gaz i poooszła. a on był od tego aby: nie kierować kobiety która po śniegu nie jeździła w miasto oraz użyć magicznego pedału hamulca. albo kobieta jest po prostu .... głupia. nie bardzo sobie wyobrażam aby dorosła kobieta chcąca zdać państwowy egzamin , wykupująca sobie przed nim dokształty - szalała na mieście z niedozwoloną prędkością. dla tych które zapomniały: na ostatnich jazdach przed egzaminem jeździ się mega poprawnie.uważa się na wszystko i wszystkich.człowiek myśli o egzaminie i stara się jak może. każdy chce w końcu egzamin zdać i nie wykupuje dodatkowych lekcji za ciężką kasę aby sprawdzić ile w L-ce fabryka dała. Odpowiedz Link
prigi Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 04.12.09, 10:13 na początku też byłam zbulwersowana, że jak to-kursantkę oskarżyć? a potem doczytałam, że ona kurs już skończyła, tylko dokupywała lekcje po oblanym egzaminie. to moim zdaniem zmienia postać rzeczy- to nie była dziewczyna, która pierwszy raz wsiadła za kółko i nie wiedziała do czego służy pedał po prawej stronie. gdyby zdała za pierwszym razem teraz nie byłoby dyskusji kto ma rację. oczywiście wina instruktora jest Odpowiedz Link
koralik12 Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 04.12.09, 10:21 Tak samo uważam. Nie można powiedzieć ze była zupełnie niczego nieświadoma. Kara słuszna, a wyrok tez słusznie ze w zawiasach. Odpowiedz Link
moonshana Re: kursantka skazana-tylko tak w PL 04.12.09, 10:41 to tym bardziej nie rozumiem. oblała jeden egzamin, wykupiła dokształty i co? szaleje celowo ponad 60km/h? zupełna kretynka? przecież płaci się za godzinę jazdy więc raczej nie pomyślała: "tu przygazuję, szybciej dojadę do bazy i polecę na zakupy". nie po to się wykupuje lekcje dodatkowe. zabiła dwoje ludzi. to jest tragedia. nic co zrobimy tego nie wróci. kwestia winy i kary jest sporna. nie podoba mi się mówienie że : kurs skończyła więc jeździć umiała. otóż nie. nie umiała. o tym czy ktoś umie jeździć decyduje egzaminator. idąc tym tokiem myślenia że skończyła-umiała nie trzeba by było chodzić na egzamin. bo i po co skoro po ukończeniu kursu człowiek jest traktowany jako ktoś kto daną umiejętność posiada. nauka prawa jazdy jest nauką specyficzną. tu teoria nigdy nie zastąpi praktyki. reasumując: moim zdaniem rzecz w tym czy owa pani celowo docisnęła pedał gazu wiedząc jaka będzie reakcja samochodu na danej powierzchni ( świadomie, z premedytacją przekroczyła prędkość zdając sobie sprawę z reakcji auta), czy coś poszło nie tak (jechała jak do tej pory nie zdając sobie sprawy z zachowania auta na śliskiej nawierzchni, a tego jak pisałam z teorii nauczyć się nie da, trzeba to przećwiczyć). tego się raczej nie dowiemy. Odpowiedz Link