wsiadam zaladowana jak wielbladzica z mloda w samolota i lece do W-wy. Ciesze
sie jak gwizdek, pierwsza gwiazdka malej wypada w Polsce. Chyba sie stesknilam
i chce rodzinnych swiat bo nawet placze na reklamie coca coli
Pakuje sie od 3 dni i nadal nie jestem spakowana, no katastrofa jakas.