dorkasz1
12.08.12, 20:45
Pogoniłam właśnie mojego Sz. z tarasu, bo się wziął zalegać z ksiomżkom na łóżku tarasowym. Nie dosyć, że ciemno, to zimno tak, że mało mi zęby nie powylatywały. Piję teraz gorącą herbatę, a na dworze całe 11 stopni. Lato? No żeż... a ja dopiero za tydzień na wakacje wyjeżdżam. To już chyba jaką zimową kurtkę zabiorę?