mycie owoców

08.01.10, 12:37
dziewczyny cytrusy jak myjecie?? tzn. np banany sama woda spłukujecie czy
mydłem np??? moja teściówka myje w mydle może to dobry pomysł??? i czy jak
banany przechowujecie to myte czy nie???
    • orissa Re: mycie owoców 08.01.10, 12:44
      Myję wszystkie owoce poza poziomkami z babcinego ogródka, bo od aut daleko i wiem, że nie pryskane (obsikane przez koty mogą być ;P). Cytrusy prosto ze sklepu lądują we wrzątku i szoruję szczoteczką. Banany myję ale nie we wrzątku bo boję się, że na drugi dzień będą czarne. Mam takiego bzika po tym, jak koleżanka (przez 30 lat nie miała żadnych objawów jakiegokolwiek uczulenia) dostała wstrząsu na tle alergicznym po zjedzeniu niemytego grejpfruta na dodatek nie umyła rąk po obraniu.
      • karra-mia Re: mycie owoców 08.01.10, 12:47
        te mycie cytrusów we wrzątku to niezbyt mądre.
        Pod wpływem gorącej wodu środki, którym owe cytrusy sa pryskane,
        wnikają głębiej, a nie usuwają się.
        Cytrusy to jak już pod zimną wodą umyc, obrać i umyś ręcę, zanim się
        z nimi coś więcej zrobi.
        • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 12:49
          karra masz racje wrzątek to chyba nie bo faktycznie wnikają głębiej syfy, ale
          pomyślałam ze faktycznie wymyć w wodzie obrać a dopiero potem jeść.
        • orissa Re: mycie owoców 08.01.10, 12:59
          karra-mia napisała:

          > te mycie cytrusów we wrzątku to niezbyt mądre.
          > Pod wpływem gorącej wodu środki, którym owe cytrusy sa pryskane,
          > wnikają głębiej, a nie usuwają się.

          Może jeśli się je moczy albo wciera dłuższą chwilę.

          A jak pozbyć się z pomidorów białego nalotu, który osadza się przy ogonku? Nalot wyłazi mimo mycia (już po osuszeniu) a akurat pomidory myję zimną wodą.
    • karra-mia Re: mycie owoców 08.01.10, 12:45
      nie myję bananów ani cytrusów.
      Po obraniu np pomarańczy myję ręce, a dopiero potem rozkładam ją na
      części pierwszewink
      Myję jabłka, bo jemy ze skórką.
    • marina0706 Re: mycie owoców 08.01.10, 12:52
      banana mydłem??? ja bym zalecała tylko domestosa heheh
    • jowita771 Re: mycie owoców 08.01.10, 12:55
      Najpierw moczę w Domestosie, a potem piorę w pralce. Najlepiej ustawić
      gotowanie, wtedy są najlepiej umyte. Tylko bez wirowania, bo po wirowaniu
      trudniej oddzielić skórkę od jadalnych części.
      • agusia79-dwa Re: mycie owoców 08.01.10, 12:59
        smile
        nigdy wżyciu nie przyszło mi do głowy myć bananów
      • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:05
        jowita771 napisał:

        > Najpierw moczę w Domestosie, a potem piorę w pralce. Najlepiej ustawić
        > gotowanie, wtedy są najlepiej umyte. Tylko bez wirowania, bo po wirowaniu
        > trudniej oddzielić skórkę od jadalnych części.


        przed domestosem jeszcze pocieraj kretem i wybielaczem powinno pomóc .
        • madameblanka Re: mycie owoców 08.01.10, 14:06
          > przed domestosem jeszcze pocieraj kretem i wybielaczem powinno pomóc


          tak tak, bedzie ostrzejsze w smaku, bardziej wyraziste....
    • seniorita_24 Re: mycie owoców 08.01.10, 12:58
      Banany, a którą cześć - skórkę? Ja nie myję tylko ją ściągam. Inne owoce
      normalnie, samą, niezbyt ciepło-letnią wodą.
    • triss_merigold6 Re: mycie owoców 08.01.10, 12:58
      Myję jabłka, śliwki etc. te owoce, które zjadam ze skórką.
      Mycie cytrusów? Jeszcze nie oszalałam.
    • bernimy Re: mycie owoców 08.01.10, 12:59
      Myję (wodą, bez domestosa big_grin) ale przed spożyciem, nie zatraz po
      kupieniu).
      • tabakierka2 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:02
        bananów nie myję, cytrusów też nie (chyba, że cytrynę jak ma być do
        drinków).
        • prigi Re: mycie owoców 08.01.10, 13:23
          eee
          a arbuzy też się myje? bo ja nie mam tak dużego zlewu, to co w
          wannie?
          • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:37
            prigi napisała:

            > eee
            > a arbuzy też się myje? bo ja nie mam tak dużego zlewu, to co w
            > wannie?


            sie nie myje , myje ten kto nie chce zjeść robala hihihiih i piach.Mnie sie
            arbuz mieści w zlewie i owszem myję.
          • bernimy arbuzy też 08.01.10, 14:49
            bo jak sobie pomyślę kto i jakimi łapami to wymacał w sklepie a
            potem ja do buzi, bleeeeeeeeeeeee uncertain
            • doral2 Re: arbuzy też 08.01.10, 16:22
              myję arbuzy i te owoce które się jada ze skórką.
              bananów nie myję, banany obieram ze skórki big_grin
              cytryny myję, pomarańczy i mandarynek już nie.
              cytryny myję dlatego, że używam je ze skórką do herbaty.
              • prigi Re: arbuzy też 08.01.10, 17:57
                no, ale arbuza nie je sie ze skórką. chyba...
                żeby nie było, arbuza obmyję wodą wtedy, gdy jest oblepiony błotem
                itd.
      • fajny.brunio1 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:05
        ło matko!ja myje tylko jabłka i inne owoce ze skórką jadalnetongue_out czasem nawet nie
        umyje jabłka i po drodze ze sklepu wsunę całesmilecytrusów nigdy nie myłam i nie
        pomyślałam,żeby umyć ręce po ich obraniutongue_outale to może dlatego,że ja z tych
        niealergików jestemwink
    • olinka20 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:13
      Myję wszystkie owoce przed zjedzeniem.
      Ale ja mam alergie na cytrusy a i tak sie nimi zajadam...
      No bo co mam zrobić jak ja tak lubię grejfruty i pomaranczki???
      • inn-ka Re: mycie owoców 08.01.10, 13:34
        Myję wszystko z lenistwa. Pomarańczę sobie opłuczę w wodzie i już mogę z nią
        siedzieć w fotelu, obierać i jeść od razusmile Banany też przepłuczę, bo końcówkę
        zawsze wyciągam łapami, jakbym nie umyła to brudnymi (od skórki) dotykałabym
        owocu. Cytrynę sparzam jak wiem, że pódzie do herby czy drina ze skórką.
        U mojej mamy na działce wpierdzielam wszystko prosto z drzewa/krzaka/ziemi.
        Ostatnio rzodkiewki z brudu przepłukałam w beczce deszczówką i żyjęsmile
        • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:38
          inn-ka napisała:

          > U mojej mamy na działce wpierdzielam wszystko prosto z drzewa/krzaka/ziemi.
          > Ostatnio rzodkiewki z brudu przepłukałam w beczce deszczówką i żyjęsmile


          Pocieszę Cie tak od razu się nie umiera.
    • mamavinca Re: mycie owoców 08.01.10, 13:45
      Myje tylko te owoce ktore jem ze skorka.
      Do glowy by mi nie przyszlo umyc banana.
      • joanna266 Re: mycie owoców 08.01.10, 13:57
        myje tylko takie owoce która zjadam ze skórka.w zyciu mi sie nie
        zdazyło umyc bananasmile
        • marina0706 Re: mycie owoców 08.01.10, 14:24
          cholera przypomnialo mi sie ze zdarza mi sie jesc czeresnie i truskawki w drodze ze sklepu i czasem winogrona obskube zanim dojde do domu, kupione o zgrozo! na straganie. to jest chyba skrajna nieodpowiedzialnosc heheh ale Małej nie daję, zeby nie było ze zaraz opieka do mnie zapuka czy cus w podobie smile
    • arallia Re: mycie owoców 08.01.10, 14:32
      Myję to co jem ze skórką czyli jabłka, śliwki, gruszki czereśnie
      pomidory... Cytrusów nie myję, tylko cytryny, jeśli mam zamiar pić
      herbatę z cytryną w skórce. A mycie bananów w życiu mi do głowy nie
      przyszło.
      • aguacate Re: mycie owoców 08.01.10, 17:36
        Myc banany trzeba?? I prasowac z dwoch stron??

        Tez myje tylko to, co jem ze skorka. Mam taki specjalny plyn do
        myscia warzyw i owocow, ale nie wiem, jaki ma sklad. Niebieski
        jest smile
        • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 17:53
          aguacate napisała:

          > Myc banany trzeba?? I prasowac z dwoch stron??
          >
          > Tez myje tylko to, co jem ze skorka. Mam taki specjalny plyn do
          > myscia warzyw i owocow, ale nie wiem, jaki ma sklad. Niebieski
          > jest smile

          masz SPECJALNY płyn do mycia owoców ,a dziwisz się ze trzeba myć i pracować
          banany????
          • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 17:54
            pracować - prasować ma być hii
        • prigi Re: mycie owoców 08.01.10, 18:07
          taki?
          niebieski płyn
          • inn-ka Re: mycie owoców 08.01.10, 20:22
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • perlowy_dzem Re: mycie owoców 08.01.10, 20:33
              ale Wam się dzisiaj we łbach lasuje big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
              co wątek to sikam
              ja jeszcze czasami odkurzaczem jadę z wierzchu

              a tak na serio to nie myje nic, bo mi sie nie chce tongue_out
              chyba ze jabłko czasami mi się zdarzy pod kran wrzucić
              i tak to gucio da, zeby zmyć zarazki trzeba by właśnie w pralce na
              95 st prać
              • bluemadlen-1 Re: mycie owoców 08.01.10, 21:30
                perlowy_dzem napisała:

                > ale Wam się dzisiaj we łbach lasuje big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                > co wątek to sikam
                > ja jeszcze czasami odkurzaczem jadę z wierzchu


                szukaj nocnika laska szukaj szkoda dywanów jeśli masz.

                > a tak na serio to nie myje nic, bo mi sie nie chce tongue_out
                > chyba ze jabłko czasami mi się zdarzy pod kran wrzucić
                > i tak to gucio da, zeby zmyć zarazki trzeba by właśnie w pralce na
                > 95 st prać

                no jasne lepiej wogóle nie myć owoców lepiej juz nastawić pranie na 95 st, z
                czego się śmiałaś samo ci się nasówa, radze nastawić to pranie hihihihi.Ja się
                uśmiałam ale nie żeby sikać
    • fajka7 Re: mycie owoców 08.01.10, 21:20
      Wszystkie owoce myje w chlodnej wodzie od razu po kupieniu, a potem
      leza i juz mnie nie intersuje ich stan czystosci. Banany tez plucze.
      W sumie nie mysle o jakichs bakteriach straszliwych, ktore mnie
      zabija, ale wole miec te owoce obmyte z jakiegos kurzu czy piachu,
      bo nie wiem gdzie sie walały, ile lezały i jakie myszy po nich
      biegaly w magazynie.
      Dla mnie niewazne, ze z banana zjadam srodek, tylko, ze to co na tej
      skorze zostaje mi na dloniach, ktorymi potem dotykam siebie czy
      dziecka. A nie chce mi sie po zjedzeniu za kazdym razem zasuwac myc
      rece, nie wspominajac, ze nie zawsze jem owoc w poblizu lazienki,
      np. na dworze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja