exotique 07.02.10, 11:26 to tutaj bede: i najem sie jak bak, moze kursik zrobie. Bardzo sie ciesze, weekend zaplanowany, dziecko wstepnie sprzedane. o popatrzcie. mozecie zazdraszczac PIC Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babowa Re: a w marcu... 07.02.10, 12:13 ola boga, faktycznie, wielka mi tu wycieczka i jest sie czym chwalic, phi przyjedziesz do mnie to ja takich atrakcji zapewnie ze zapamietasz do konca zycia moge ci tez kurs sprzatania albo gotowania załatwic, darmowe praktyki u mnie Odpowiedz Link
doral2 Re: a w marcu... 07.02.10, 12:17 nie odzywaj się do mnie przynajmniej przez 30 sekund! Odpowiedz Link
exotique Re: a w marcu... 07.02.10, 12:58 olaboga, kursik tanca na desce z zelazkiem, tego mi potrzeba poprosze lekcje u mnie Odpowiedz Link
minerallna Re: a w marcu... 07.02.10, 22:18 Ale o co chodzi, hmm? No nie kumam, jakieś wskazówki? Bo jak jedziesz tam na weekend to co w tym dziwnego? Odpowiedz Link
exotique Re: a w marcu... 07.02.10, 22:24 minerallna napisała: > Ale o co chodzi, hmm? > No nie kumam, jakieś wskazówki? > Bo jak jedziesz tam na weekend to co w tym dziwnego? Chodzi o to ze sue chwale. Podle, bezczelnie sie chwale. Jade na weekend, bylam w tej knajpie 4 lata temu. Jedyna kobieta we Francji, co ma 3gwiazdki michelina. Cudnie gotuje, od niedawna prowadzi kursy kulinarne- i moze dostane taki dzienny kurs w prezencie. Ciesze sie jak gwizdek- ale nie wiem czy to dziwne. Odpowiedz Link
annabetka Re: a w marcu... 07.02.10, 22:32 To jest PIC na wodę i fotomontaż ,Fcale Ci nie zazdroszczę Ty wstrętna chwalipięto! Oby Ci włos w zupie podaliDD A poważnie,baw się dobrze(i zazdroszczę jak cholera,nooo!) Odpowiedz Link
minerallna Re: a w marcu... 07.02.10, 23:10 Aaa, no teraz kumam. Faktycznie wyjazd wygląda obiecująco, a tego kursu z całego serca życzę. p.s: Jakieś sekretne przepisy podeślesz? Wiesz, Walentynki nadchodzą Odpowiedz Link
exotique Re: a w marcu... 08.02.10, 00:01 a mow na co chcesz :d miecho, trawa, pasty mam troche na stanie Odpowiedz Link
mathiola a ja w końcu lutego 07.02.10, 22:48 znowu jadę kochaną Irelandię pozwiedzać. I znowu będę się taplać w zielonym deszczu i wśród białych owieczek pomykać i chłonąć tą morską bryzę i te kamienne murki głaskać i te opactwa kamienne wzrokiem omiatać... i tym wstrętnym guinessem się poić Odpowiedz Link
exotique Re: a ja w końcu lutego 07.02.10, 22:51 tez pieknie math same dobre niusy. ginesa nie zazdraszczam, bo sie nie lubuje w nim Odpowiedz Link
mathiola Re: a ja w końcu lutego 07.02.10, 23:03 > ginesa nie zazdraszczam, bo sie nie lubuje w nim ja też nie. Jedynie z sokiem porzeczkowym jakoś go znoszę. Dlatego zagramanicą szukam zazwyczaj Tyskiego, narażając się na szykany Odpowiedz Link
minerallna Re: a ja w końcu lutego 07.02.10, 23:26 W kwestii piwa mogę pomóc..., sama tego ginesa nie cierpię Odpowiedz Link
exotique Re: a ja w końcu lutego 08.02.10, 11:44 z takim normalnym sokiem? czy zageszczonym? Odpowiedz Link