Dodaj do ulubionych

Jak ja się cieszę że moja córka nie jest gruba...

11.02.10, 19:26
Dziś moja 4latka przyszła z przedszkola z wiadomością że została wybrana do jakiegoś tanecznego przedstawienia.
Zaprezentowala mi swoj taniec"baletnicy" i od razu przyszła mi na myśle scenka...
Mam 6 lat,jestem w zerówce,Panie każą ustawić się wszystkim dziewczynkom i tańczyć w rytm jakiejś tam melodii(nie pamiętam już jakiej)
6letnia semida daje z siebie wszystko,myśli że naprawdę fajnie jej to wychodzi....ostatecznie jako jedna z niewielu nie zostaje wybrana do tanecznego przedstawienia...
Później okazało się że tylko pulpeciary się nie dostały...ja byłam największa z nich.
Cieszę się że córka nie przejęła po mnie tendencji do tycia,naprawdę się cieszę.Nie musi przezywać tego co ja przezywalam od najmlodszych lat.
Obserwuj wątek
    • marina0706 Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:29
      i dobrze. najgorzej jak sie człowieka upasie kiedy jest jeszcze dzieckiem, bedzie jej się lepiej zylo smile
      • doral2 Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:33
        ale dziecko nie jest grube samo z siebie... tylko z tego co mu kochający
        rodzice/dziadkowie/ciocie/wujki/nianie/opiekunki na talerz nałożą.
        tak myślę....
        • dlania Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:38
          No mnie zmuszano do jedzenia - np. picia mleka, jedzenia zup... Jjak podrosłam
          to szykowałam sobie w biurku słoiki i tam je wlewałam, a potem do kibla. Tak
          było prościej niż próbować przekonac matke że po stolówkowym obiedzie nie musze
          zgadać jeszcze 2 dań w domu...
        • semida Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:41
          Doral moje dziecko wcina dosłownie wszystko.Tłuste,nietłuste,fastfoody i marchewkę.No ma spust dziewczyna.Nigdy nie zmuszam jej do jedzenia-nie ma ochoty,nie je.Poprosi o np parowkę z chlebem grubo posmarowanym maslem-dostaje.
          Z tego co pamietam babka(nie moja ukochana tylko ta co zyje do dzis)biegala za mną po podworku z talerzem tlustej zupy i wpychala mi lychę owej jak bylam zainteresowana np kurą wysiadującą jajko.
          Mimo wszystko mam straszne tendencje do tycia:
          Moja ukochana Babcia była gruba
          Mój Tata jest gruby
          Ja jestem gruba
          Moja córka wcina wszystko co się da i jest szczupła...i daj jej Boże żeby taka została(po rodzinie mojej Mamy lub męża)
          • dlania Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:54
            Semida, ale ona będzie gruba - jak odziedziczy po tobie nawyki żywieniowe. To że
            teraz nie tyje po maśle, parówach i fastfoodach to nie znaczy, że nie zacznie.
            Z nielicznymi mutantami jako wyjatkami - nie ma bata: jak ktoś wpierdala to
            tyle. Ucz ją zdrowego odżywiania sie - na swoim przykladzie najlepiejwink
            Co do genów: moja babcia byłą gruba, moi rodzice są grubi, ja normalna, moje
            dzieci szczupłe.
            Nie zapomne, jak mi raz mąz starszej kuzynki powiedział (a miałąm wówczas z
            10-12 lat), że jak dorosne to będe mała i gruba jak moja mama. Tak mnie to
            siekło, że płakałam kilka nocy i powiedziałam sobie: ni chuja! Bywało kiepsko w
            okresie dojrzewania, ale potem udało sie sprawe opanować i obecnie moje jedynie
            patrzeć z wyższościa na owego męża kuzynki, któremu w miedzy czasie sporawy
            brzuszek piwny wyrósł.
            • semida Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 20:07
              Dlania raczej wątpię w to że moja córka będzie gruba.
              Właśnie dzięki mnie wcina brokuły,marchewkę,brukselki,fasolkę gotowane na parze bez soli.I jej to BARDZO SMAKUJE bo widzi że mama to wcina.
              Jak mąż ją odbiera z przedszkola i wracają razem to podaję obiad dla nich...Młoda czasami zje czasami nie.
              Nie namawiam,nie odmawiam.
              Córka ma full wypas.Chce-je,nie chce-nie je.
              Ogólnie rzecz biorąc ja w jej wieku wyglądałam jak kulka(miałam wkładane jedzenie do gęby wbrew mojej woli),córka wygląda normalnie(nawet podczas choroby jak nie chce jeść podaję jej tylko wodę coby się nie odwodniła)i jest dobrze
              P.S.Z tymi fast foodami też nie przesadzam bo Młoda rzadko chce cus takiego
              • dlania Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 20:11
                To jak ty na warzywach na parze jesteś to rozumiem, że chudniesz w oczach?
                • semida Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 20:18
                  Chudłam.Nawet 30kg w 3 miesiące.
                  Teraz wcinam te warzywa,nie jem nic słodkiego(dzis TCZ a ja ani pół pączka bo nie mam ochoty),piję około 4-5l plynow dziennie,zero soli i tyję.
                  Nie wierzysz w to że tyję?
                  Ja też nie...sad
                  • fabryka.lodow.napatyku Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 03:41
                    semida napisała:

                    > Chudłam.Nawet 30kg w 3 miesiące.
                    > Teraz wcinam te warzywa,nie jem nic słodkiego(dzis TCZ a ja ani pół pączka bo n
                    > ie mam ochoty),piję około 4-5l plynow dziennie,zero soli i tyję.
                    > Nie wierzysz w to że tyję?
                    > Ja też nie...sad

                    ja wierze, ze tyjesz, ale nie wierze, ze od warzyw
                    masz rozregulowany system, ale oprocz tego sama przed soba nie przyznajesz sie,
                    ze jesz rzeczy, ktorych nie powinnas.
                    I od nich wlasnie tyjesz.
                    30 kg w 3 miesiace?troche duzo w tak krotkim czasie i drastycznie
                    Znasz Montignaca?
                  • very.martini Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 17:31
                    > Chudłam.Nawet 30kg w 3 miesiące.

                    To nie chudnij tyle na drugi raz, bo to niezdrowe. 5 kg w ciągu
                    miesiąca to maks. Tłuszcz spod skóry nie ulatuje w powietrze, tylko
                    ktoś go musi przerobić - tak się składa, że jest to wątroba. Tępi
                    się ludzi, którzy jedzą tłuste mięcho, ale ktoś rzuci wątrobie do
                    przerobienia 10 kilo własnego tłuszczu w ciągu miesiąca, to jest
                    cacy.

                    16%VOL
                    22%VAT

                    --
                    takie tam... forum homeopatia
          • doral2 Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 20:19
            semida napisała:

            > Doral moje dziecko wcina dosłownie szystko. Tłuste, nietłuste, fastfoody i marchewkę. No ma spust dziewczyna. Nigdy nie zmuszam jej do jedzenia-nie ma ochoty, nie je.Poprosi o np parowkę z chlebem grubo posmarowanym maslem-dostaje..."

            no właśnie. żadnego systemu żywieniowego.
            raz marchewka na parze, drugi raz parówka (fuj, co za gówno!!) z pajdą chleba z masłem.
            czym skorupka za młodu i tak dalej... czyli jak podrośnie to nadal będzie jadła jak chce, bez żadnego umiarkowania na plus i minus.
            bardzo dobra droga na upasienie się za młodu.

            albo jemy cały czas zdrowo i dietetycznie, albo przestajemy udawać, że jemy zdrowo i dietetycznie.
            bo wybacz, ale taka huśtawka żywieniowa wcale dobra nie jest.
            • semida Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 20:38
              U mnie widzi zdrowe żywienie,jej Tata wcina mniej zdrowo.
              Nie będę jej zabraniać jedzenia takiego jakie je jej Tatuś.
              Im mniej zabraniam tym mniej ją ciągnie np do chipsów.
              Jak ma zawsze to co chce wybiera na ten przyklad gotowaną MArchewkę bez soli.
              Widzi że ja to jem to i ona wcina.
              Woli gotowaną marchewkę bez soli niż hot doga ale czasami hot dog przeważa(np na wypadzie na sanki)
              • totorotot Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 21:32
                Semida, skoro jesz niewiele, same warzywa itp. i nadal tyjesz, to idz przebadaj np. hormony. Poza tym byc moze cierpisz na zaburzenia metabolizmu-i albo da się to samemu wyregulowac (jedzac odpowiednie rzeczy), albo potrzeba bedzie Ci pomocy.
                Aha, picie 5 l wody dziennie to mit, ze zdrowo.
                Pozdrowionka smile
            • aguacate Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 00:49
              Zgodze sie z Doral.
              Ja bylam chuda jak szczapa, wiec mowili mi, ze mam jesc i nigdy nie
              zwracalam uwagi na to co i jak jem. Raz jogurcik a raz talerz
              frytek. I chuda bylam!
              Do czasu.
              Nagromadzony tluszcz dal o sobie znac po 25 roku zycia, a przy 30
              mimo "normalnej" wagi (w kg) wygladalam grubo. I teraz walcze z
              oponkami itp.
              Wiec nie chodzi tu o to, zebys ja karmila wylacznie marchewka na
              parze, ale zebys nie wmowila jej, ze "genetycznie" jest ochroniona.
              In my opinion.
              • teqilaa Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 12:57
                Aguacate jak bys pisala o mnie do 27 roku życia figura idealna, nie
                stosowałam zadnych diet ale nie moge powiedziec tez żebym jakos
                specjalnie szalala z zarciem. Jadlam normalnie ale cos mi sie
                poprzestawiało i dosłownie jakby mi ktos słomke w dupe wsadził i
                nadmuchał. Momentalnie zaczełam tyć!! masakra. Nie jest idealnie,
                dzieki ciązy zmieniłam nawyki żywieniowe ale do mojego idału to duuuzo
                mi brakuje. Latka lecą, a wiek tez nie pomaga. Tak wiec to ze dziecko
                jest chude wcale nei oznacza że zawsze tak bedzie.
              • totorotot Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 15:07
                marchewka gotowana za długo (niewazne, czy na parze czy w naparze) to bomba kaloryczna
                • teqilaa Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 15:12
                  dokładnie, tylko surowa jest dietetyczna smile
        • zocha16 doral 11.02.10, 22:54
          Nie do końca sięz Tobą zgodzę. Są dzieci które już genach mają
          zapisaną tendencję do tycia. Znam osobiście taka jedną dziewczynkę.
          Karmiona cycem, a od niemowlaka tak sie rozwijała że brakowało dla
          niej siatki centylowej - a była tylko na cycu. Później tez apetytu
          jej nie brakowało, nadal nie brakuje. Jest na prawdę duża i dorodna.
          Może powiem tak, jest parę lat młodsza od mojej dziesięciolatki, a
          niewiele niższa i waży tyle samo co moja. Jest poprostu gruba i taka
          już była od niemowlęctwa.
          • mathiola Re: doral 11.02.10, 23:37
            Dziecko upaść na cycu to nie sztuka. Mój starszak był upasiony niemożliwie. Do
            ok. roku, potem stopniowo zaczął smukleć i do dziś mu pozostało. Dziecko
            karmione cycem nabywa komórki tłuszczowe tzw. brązowe, które zanikają. Żarcie
            powyżej już produkuje komórki tłuszczowe typu białego, które nie zanikają, tylko
            powodują otyłość.
            • zocha16 Re: doral 11.02.10, 23:42
              a to nie wiedziałam, oświeciłaś mnie. Ja za to rodziłam kolosy. Mój
              syn np wcześniak - miesiąc przed terminem 4500 kg, a w 6 miesiącu
              życia miał niedowagę, spadł poniżej 10 centyla, a też na cycu.
        • lineczkaa Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 12.02.10, 19:03
          doral2 napisała:

          > ale dziecko nie jest grube samo z siebie... tylko z tego co mu
          kochający
          > rodzice/dziadkowie/ciocie/wujki/nianie/opiekunki na talerz nałożą.
          > tak myślę....

          to z lekka źle myślisz. Moja córka waży tyle co przeciętna wysoka 4,5
          latka, a wygląda na dużo więcej. Nie raz słyszy od obcych
          stwierdzenie, niby żartobliwe "ty mały klopsiku", "ale z Ciebie
          pulpet", "ale ty jesteś g.... yyy duża dziewczynka". Ani to dla niej
          miłe, ani potrzebne.
    • olinka20 Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:37
      Nie zawsze grubość decyduje.
      Ja byłam chuda jak przecinek- jak miałam 7 lat to ważyłam 17 kilo i
      tez mnie nikt nie wybierał. Lewa jak cholera do sportów,tańców itd
      byłam.
      Chodzenie po drzewach mi wychodziło, ale tego w przedzkolu sie,
      nietety, nie praktykowało.
      • grave_digger Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:39
        eee do tańców mnie też nie wybierali, bo ja po prostu tańczyć nie potrafię tongue_out
        za to pierwszą do rysowania i śpiewania. każdy ma coś w czym jest najlepszy i już.
    • amoreska Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 19:46
      Ja pamiętam, jak przykro mi było, gdy w podstawówce nikt nie chciał mnie wybierać do drużyny na WF-ie, bo za wolno biegałam...sad
      • mme_marsupilami Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 22:33
        Mnie nie wybierali do gry w siatkowke - WF mnie nudzil jak nic, zero zaangazowania.
    • annabetka Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 22:45
      Ale grubym można być z wielu powodówsad Troszkę się dziwię Sem że
      dowartościowujesz się wagą swojej córki,oczywiście gratuluję Ci jej sukcesów
      ........ale .....mam nadzieję,że jej tego nie mówiłaś?
      kurcze dla mnie to jakaś porażka jest....dumna jesteś z tego że nie zapasłaś
      córki,czy z tego że do tanecznego przedstawienia została wybrana?
      Tak czy tak gratki...
      • lolinka2 Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 22:58
        annabetka, dobrze kujesz moim zdaniem, z dobrej strony...

        semida, jeśli ty się nauczysz skad się wartośc człowieka bierze i
        zaczniesz się widzieć inaczej niż przez pryzmat wagi, to twoja córka
        - rozmiar 32 czy 52 czy coś pomiędzy - też będzie się czuła
        wartościowym człowiekiem. W przeciwnym razie spuszczasz po linii
        prostej pokoleniowej w dół swoją bulimię (która może pozostać
        bulimią, stać się anoreksją, stać się obzeraniem kompulsywnym albo
        tzw innymi zaburzeniami odżywiania) i obdarowujesz nią córkę.
    • karra-mia Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 22:59
      Sem pogratuluję ci córki, ale nie tego, że szczupła, ale tego że
      prawdopodobnie utalentowanasmile
    • mathiola Re: Jak ja się cieszę że moja córka nie jest grub 11.02.10, 23:32
      Grube dzieci są grube przez dorosłych. Dobrze, że twoja nie jest, ale pilnuj,
      żeby w przyszłości nie była. Sama wiesz, jak ciężko grubym dzieciom się żyje.
      Ja jestem przeczulona na punkcie dzieci z nadwagą. Jestem przerażona liczbą
      dzieci z nadwagą, jeszcze 15 lat temu były ewenementem na skalę szkoły, teraz
      jest ich baardzo wiele. Zbyt wiele.
    • gacusia1 Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 05:20
      Mieszkam w Kanadzie i tu to jest dla mnie rozpacz. Daleko nie
      szukajac,mojej sasiadki corka ma obecnie 6 lat. W wieku 4 lat wazyla
      40kg-tyle ile moja corka w wieku 13 lat. Jej matka nazywa to "baby
      fat"(niemowlecy tluszcz) i twierdzi,ze ona z tego wyrosnie. Dodam
      tylko,ze wzrostem jest prawie rowna z moim 4-letnim synem.
      To dziecko nie zna jedzenia gotowanego w domu-nie liczac domowych
      hamburgerow i hot-dog'ow.Chleb zna tylko tostowy i solone maslo. Ona
      jeszcze nie zdaje sobie sprawy,jaka ogromna krzywde wyrzadzili jej
      rodzice. A matka... cieszy sie gdy widzi z jakim apetytem corka je.
      Jak wielu nastolatkow jezdzi na wozkach inwalidzkich tylko
      dlatego,ze sa tak grube ze chodzic nie moga.
      • olinka20 Gacusia 12.02.10, 12:29
        O ja pierd...
        Słów mi brak, serio.
        Niby sie o tym czyta czy widzi czasem w filmach, ale jak opisze to
        osoba ktor widzi na wlasne oczy to rece opadają...
      • lolinka2 Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 12:42
        ja krzaczę.....

        40 kg... ja ważę o 4 więcej w tej chwili, tuż przed 30stką... i zdaje
        się, że jestem cokolwiek wyższa od tego dziecka...
        • teqilaa Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 12:46
          tiaa Kanada hehehehe jak mojego m kuzynka pojechała do Kanady to
          oglądali ją jak dziwadło. Dziewczyna wysoka,szczupła. Nie jakis wieszak
          ale szczupła.
          • grave_digger Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 13:02
            kiedyś miałam na podwórku koleżankę - chuda jak patyk. wiecie, dzieciństwo,
            większość dziołch chude i płaskie. i ona taka była. wyprowadziła się z rodziną
            do kanady. po roku przyjechała nas odwiedzić - po roku była gruba jak szafa.
            niesamowite...
            • bernimy Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 13:16
              Gacusia, to co piszesz to massakra.
              Nas też to czeka??? Mam nadzieję, ze nie, choć znam dużo ludzi, co
              dzień/śniadanie zaczynają w McD.
              • elan-o100 Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 13:19
                czeka nas czeka, co widac juz na ulicach i fast foodach uncertain
                • tabakierka2 Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 13:22
                  moja psiapsióła była w USA 3 miesiące -między studiami - pracowała w
                  knajpie i tam się żywiła. Jak wróciła wygladała jak monstrum!confused
                  przybyło jej prawie 20kguncertain zrzucała prawie cały rok akademicki.
                  • bernimy Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 13:40
                    Mój mąż przez miesiąc w USA, miał troszkę schudnąć big_grinbig_grinbig_grin Już to
                    widzę smile
                    • madame_edith Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 15:45
                      Też kiedyś wróciłam z USA jako kilkanaście % obywatela więcej i
                      sobie poprzysięgłam, że nigdy więcej... Ale to nie była reguła,
                      część dziewczyn tyła w oczach (ja np.), a część chudła (moja
                      kumpela).
                      • przeciwcialo Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 17:36
                        Może tam powietrze tuczy wink ?
                        • cudko1 Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 18:23
                          hehe mam takie same obserwacje ze stanów - wszyscy, dosłownie
                          wszyscy znajomi któzy jeżdzili na wakcje tyli od 8 do 15 kg. w dwa -
                          3 miesiące w stanach.... po prostu chyba im palma odbijała na widok
                          tych wszytskich fast foodów, a ja za każdym razem chudłam do 45 smile -
                          cięzka praca plus dużo imprez i normalne zdrowe domowe jedzenie bez
                          fast foodów - teraz by mi się przydaly takie studenckie wakacje w
                          stanach wink
      • przeciwcialo Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 17:34
        Baby fat- ale sobie wymysliła.
        • lolinka2 Re: Polska jest JESZCZE ok w tym temacie 12.02.10, 17:43
          no, laski w sile wieku mają midlife fat smile a staruszkowie elderly fat
          smile
    • mathiola a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 18:12
      ... próbowałam kilkakrotnie poruszyć na ematce. Temat jakiś wyjątkowo
      niepopularny jest widać, bo za każdym razem dowiadywałam się, że problem
      tyjących dzieci Polsce nie istnieje, bo więcej jest niedożywionych, że grube
      dzieci zazwyczaj są po prostu chore a w ogóle to się czepiam i jestem głupia wink
      A ja naprawdę nie mogę na to patrzeć - liczba grubych, tłustych, oponiastych,
      upasionych dzieci jakie widuję po prostu mnie szokuje. No, ale skoro jednak
      większym problemem jest niedożywienie... to ja pewnie źle widzę.
      • lolinka2 Re: a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 18:16
        dziewczynki 10+ wyglądają zdecydowanie gorzej niż ja....
        choć ja siebie za niedożywioną nie uważam
      • freederike Re: a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 19:09

        może chodzi o ton wypowiedzi? O to, że wartościuje się człowieka
        poprzez jego tuszę? Bo problem jest i to na pewno, tylko czasami nie
        tędy droga do jego rozwiązania.
        • mathiola Re: a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 21:04
          Ale jaki ton? Stwierdzam: co się dzieje z tymi dziećmi, czemu coraz więcej ich
          jest tak grubych? Odpowiedzi: a skąd wiesz, że grube od czipsów, a nie od
          cukrzycy (chłe chłe), a co cię to w ogóle obchodzi (no fakt, własne mnie głównie
          obchodzą, a jednak nie umiem przejśc obojętnie koło tego zjawiska), a
          sprawdzałaś badania? Bo badania mówią, że niedożywienie w Polsce jest większym
          problemem... i w ten deseń.
          Ja nikogo nie oceniam na podstawie jego wagi, ale jeśli widzę rodzica, który
          tuczy swoje dziecko śmieciami i nie widzi problemu, to mogę go oceniać przez
          pryzmat jego głupoty i krótkowzroczności, no nie?
          • dlania Re: a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 21:06
            No to ja sie ciesze, że u mnie w Bieszczadach sa biedne i przeglodzone dzieci -
            grubasow jest nie więcej niz za moich czasów. W klasie mojej córki jest tylko
            jeden chłopak nieco lepiej zbudowany, ale na pewno nie chorobliwie gruby.
            • mathiola Re: a w ogóle to temat grubych dzieci... 12.02.10, 21:57
              Czyli wygląda na to, że społeczeństwo powinno żyć w biedzie. Bo odrobina
              dobrobytu i z dziecka robi się stworek w ciąży i z piersiami.
              Z moim prywatnych obserwacji: dzieci w szkole mają rozdawane mleko. Darmowe jest
              to normalne, białe, a za to czekoladowe i waniliowe świństwo rodzice dopłacają
              kilkadziesiąt groszy. Dzień rozdawania mleka: Dzieci z brzuchem do kolan noszą
              pod pachą kartony mleka czekoladowego. Noż kurwa. A rodzic nie widzi, że dziecko
              należy trochę odchudzić? Na chusteczkę mu dopłaca do tego świństwa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka