Dodaj do ulubionych

glutaminian, chabanina i burdel

15.02.10, 16:33
POwiedzcie mi:
a) kto kuzwa wkupuje te setki rodzajow zuped, sosów w proszku, przypraw w
granulkach i rosołków? Bo schodzi to jak chuj, a na forum to wszyscy świezych
zioł uzywają
b) kto kupuje wędliny w sklepach z przedziału cenowego 20-30 zł? Bo ktos
kupuje, skoro wieczne kolejki w moim mięsnym. Tymcazsem na forum to każda ma
albo swoja ubojnnie, albo wędzarnie i chłopa na wsi, albo w najgorszym wypadku
kupuje mięsiwo za 50 zł kilo
c) gdzie sa te moje koleżanki, które maja dzieci i rozpiwrdol w domu -
zabawki, wywalone szafki, upchniete byle jak rzeczy. na forum ich ni ma;-(
Coraz realniejsza wydaje mi sie teoria światów równoległychwink
Obserwuj wątek
    • dlania eory za literówki 15.02.10, 16:33

      • dlania sory kurwa;-) 15.02.10, 16:34

        • agusia79-dwa Re: sory kurwa;-) 15.02.10, 16:40
          dlania, ale co ja poradzę, że mieszkam na zadupiu i mam świeże szynki, boczusie
          i kiełbaski od rzeźnika? A świnkę morduję za tydzień w sobotę- świnka pochodzi z
          chlewika mojego wuja. A przypraw używam suszonych i to nie są żadne
          glutaminiany. Poza tym mam rozpierdolnik bo obecnie mam lenia na sprzątanie
    • mona_mayfair Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:37
      Glutaminianow za bardzo nie uzywam, ale zdarza sie czasem. przypraw w granulkach
      nie, suszone ziola tak.

      Ja kupuje wedliny w sklepach, z tym, ze rzadko je jem ( mezu zjada)

      Rozpierol mam w domu straszny, wszedzie fruwa styropian tongue_out Poukladane mam tylko
      reczniki i posciel tongue_out

      pomoglam?tongue_out
    • mearuless Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:38
      swiatow jak swiatow ale m sie zdaje ze ten "twor" to istoty nieskazitelne
      powolane do zycia przez netwink

      a jesli chcesz przedstawicielke powyzszych punktow to prosze: oto ja jestem tu!
      kupuje, dodaje, rozpierdalam, nie sprzatam za to doprawiam i kupuje w miesnym oboksmile
      • adkam77 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:41
        Gotowych staram się nie kupowac głównie ze względu na brak mojej
        tolerancji glutaminianu. Wędliny kupuję w mięsnym ba nawet w
        biedronce smile. Bałagan miewam koszmarny a w szafkach prawie nigdy nie
        mam poukładane. Sprzatam czasami.
    • aniuta75 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:40
      Tam zaraz równoległych tongue_out. Pewnie strach się przyznać, bo zaraz będzie
      naskoczenie, że ktoś woli 3 plasterki za 50zł/kg niż 20dkg za 30zł/kg.

      Jeżeli chodzi o mnie to:
      a) częściowo dotyczy
      b) dotyczy
      c) jak najbardziej dotyczy

      Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale czy świat trochę bardziej normalny
      się wydaje dzięki moim odpowiedziom? suspiciousbig_grinbig_grinbig_grin
    • totorotot Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:41
      w czarnej dziurze som, a gdzies Ty myslala?

      wedliny za dwie dychy ja kupuje, przypraw i rosolkow nie uzywam, za to nieziemskie ilosci pieprzu ziolowego, czarnego, papr slodkiej, prowansal itp. malo soli uzywamy, cukru niemal wcale. a lubie slodkie ;D
      burdlu raczej nie mam, ale za to mam bardzo malo rzeczy dookola, totez burdel sie nie robi, bo nie lubie sprzatac. W kuchni wprowadzilam system 'sprzatamy atychmiast po zrobieniu malensiego burdelku', totez maz lata ze sciera i nawet 1 noz odklada do zmwarki, a dotad czekalimy i wkladalismy hurtem, a blaty to obecnie z 10 razy dziennie wycieramy, ZARAZ PO ZACHLAPANIU wink i wyobraz sobie caly czas jest w kuchni porzadek, no niewiarygodne
      dziecko umie samo zanosic pieluchy do kosza, samo jednak rowniez umie uzywac mopa, nastawiac pralke itp., wiec JEDNAK troche roboty jest.
      A co Cie tak w dupe ugryzlo, ze sie tak spytam? Nie masz wiekszych problemow? Bo te, co masz, to akurat Cie predystynuja do wziecia kupba kawy i usadzenia dupy przed maglem, do niczego wiecej, zapewniam ;DDD
      • dlania Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:46
        Nic mnie w dupe nie ugryzło, nawet mąz nie bardzo - bo obrazony. Ot tak mnnie
        ciekawi ta rzeczywistośc forumowa, która zupełenie nie pasuje do tego, co
        obserwuje na co dzień (te kolejki w mięsnym;0).
        No ale jak sie okazuje nie sam ideały tu som, więc juz mi lepiejwink
        A zdjęcie moich ręczników trzasne potem, ku pamięciwink I na pohybel.
        • asiaiwona_1 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:49
          dlania jeśli jestem twoją koleżanką to punkc c jest mój big_grin

          Mięso zresztą też kupuję w sklepie. Wędliny takowoż - z przedziału
          20-30 też. Nie patrzę na cenę, a na ich wygląd. I no b. lubię
          mielonkę tyrolską za niecałe 20 za kg tongue_out
        • wilma1970 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:50
          Ja nie będę udowadniała, że nie jestem wielbłądem.
          Powiem krótko - u mnie w domu Pippi Langstrump czułaby się jak u siebie w domu.
          A nie, sorry, nie mam konia na stanie.
        • beata132 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:04
          Zażeram się między innymi tym


          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ih/ga/t9ne/Hb4QalTv6pqBqaKxbX.jpg


          I mam w nosie czy to szkodzi czy nie. Jem, bo mi smakujetongue_out

          Wędliny kupuję w normalnych mięsnych. Ceny od 20-30 zł.

          W domu mam artystyczny nieład (czyt. burdello bum bum). Gdybym mieszkała sama miałabym porządek, a że mieszkam z mega bałaganiarzem i dwójką dzieciorów to jest jak jest. Nie mam zamiaru ciągle wisieć na szmacie. Wyjątek jak zapraszam zapowiedzianych gości. Wtedy staram się odpicować chatę na cycuś glancuśwink
          • mamaivcia Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 19:49
            to ja też się przyznam do tego kurczaka wink
            pyszny jest
            czasem używam rosołków w kostkach
            a reszty zupek proszkowych to nie uznaję
            a i jeszcze sosy gotowe czasem kupuję, te w słoikach
      • grave_digger Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 16:50
        o przepraszam bardzo, przeca ja zawsze tu piszę, że gotować nie lubię i nie
        czynię, więc sosy to tylko gotowce - o resztę proszę babcie, a jak one gotują to
        nie wiem tongue_out

        i w całej rozciągłości podpisuję się pod c), bo jak nie mam pierdolnika a
        burdel. pierdolnik to ma mea... chociaż nie, ona ma tylko dwa ciuchy w kącie tongue_out
        sprzątam tylko jak ktoś ma przyjść. a tak to tylko ogarniam by się nie zabić wink
        • mona_mayfair Re: grave, offtop. 15.02.10, 16:51
          doszly rajtuzy?
          • grave_digger Re: mona 15.02.10, 17:03
            jeszcze nie.
            • mona_mayfair Re: mona 15.02.10, 17:11
              hmm... jak dojda daj znac. A jak nie dojda max do srody, tez daj smile Ja portret
              odebralam, jeszcze tylko jakas ramka i siup na scianesmile Piekny jest, masz
              wieeelki talentsmile
              • grave_digger Re: mona 15.02.10, 17:20
                ok, dam znać jak dojdą.

                cieszę się, że portret się podoba. możesz go włożyć w antyramę. smile
                • mona_mayfair Re: mona 15.02.10, 17:24
                  Mogę, ale chcialabym cos innego. Tzn, chcialabym taka cienka ramke, duzo szkla,
                  i cienka obwodka wokol. I passportue. Mam kawal wolnej sciany i chce jakos ją
                  zajactongue_out
        • mearuless Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:01
          nie nie o nie! i stanowcze nie!smile
          jak mam burdel to mam a jak mnie cos najdzie to mam blysk!
          dzis mam sajgon, i nie robie z tym nic bom sie juz zmeczyla![tym siedzeniem z wami]
          • grave_digger Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:03
            sajgon, czyli trzy bluzki w kącie i jedne gacie? big_grin
        • tedesca1 Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 08:23
          o to to grave, witam w klubie, właśnie mnie opisałaś,
          pomijając te babcie, bo dla mnie niestety nie gotują buuuu
          ale reszta się zgadza
    • seniorita_24 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:02
      a) w proszku nie, ale kupuję sosy w słoikach. Zioła mam suszone i w doniczce 1.
      b) zdarza się, wędliny jemy mało, głównie w sałatkach i nie kupuję jej za dużo
      c) u mnie jest rozrzucony żwirek i kłaczki, które tępię po przyjściu z roboty
    • madameblanka Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:23
      zupek w proszku nie kupuje ale rosołki-koguciki tak;
      uwielbiam salcesony, pasztetowe, kaszanki /z musztardą lubie opierdolić/ - więc
      u mnie wędlina schodzi poniżej 10zeta;
      Co do burdelu w domu to nie mam, gdyż jestem siedzącą w domu, wykorzystującą
      męża kurą domową, to se sprzątne, a cowink
      • dlania Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:54
        Nie, no ok, kurom domowym, jeszcze z liczba dzieci 1 lub 2 - wolno miec
        porządekwink))


        madameblanka napisała:

        > zupek w proszku nie kupuje ale rosołki-koguciki tak;
        > uwielbiam salcesony, pasztetowe, kaszanki /z musztardą lubie opierdolić/ - więc
        > u mnie wędlina schodzi poniżej 10zeta;
        > Co do burdelu w domu to nie mam, gdyż jestem siedzącą w domu, wykorzystującą
        > męża kurą domową, to se sprzątne, a cowink
        >
        • cura_domestica Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 19:52
          dlania napisała:

          > Nie, no ok, kurom domowym, jeszcze z liczba dzieci 1 lub 2 - wolno miec
          > porządekwink))
          dobrze ,że nie ujęłaś 3 bo bym się załapała, a u mnie pierdolnik pierwsza klasa big_grin

          Co do ulepszaczy , ja wykorzystuje gulasz Knorra bardzo mi i moim kurczakom
          smakuje i nie interesi mnie co tam jest choć maniaczką czytania wszelakich
          ulotek jestem wink to akurat te kuchenne omijam szerokim łukiem.
          Wędliny kupuje w osiedlowym sklepie , fakt zawsze kolejka bo to jedyny sklep we
          wsi tongue_out
    • figrut Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 17:27
      > POwiedzcie mi:
      > a) kto kuzwa wkupuje te setki rodzajow zuped, sosów w proszku, przypraw w
      > granulkach i rosołków? Bo schodzi to jak chuj, a na forum to wszyscy świezych
      > zioł uzywają
      Żadnych sosów w proszku. Dla mnie niemożliwy jest do zrobienia sos mięsny bez
      mięsa. Sosy tylko z tego co się wypiecze i lekko zaciągnięty mąką (tak, tak,
      zaciągam tą niezdrową mąką tongue_out). Kupuję rozołki w kostkach których czasami używam
      do potraw z piersi kurczaka i warzyw. Kupuję też curry i inne mieszanki
      przyprawowe (część z nich jest z polepszaczami smaku). Przypraw wszelakich mam
      chyba więcej niż w statystycznym domu, cynamon trzymam w zakręconym słoiczku bo
      jak go poczuję, dostaję gęsiej skórki (przesyt ryżu z cynamonem, tłuszczem i
      cukrem który serwowali w przedszkolu). Koperek, pietruszkę (natkę i korzeń) mam
      zamrożone jak i inne warzywa których mam nadmiar i nie mam co z nimi zrobić. Do
      zup i szybkich dań są idealne.
      > b) kto kupuje wędliny w sklepach z przedziału cenowego 20-30 zł? Bo ktos
      > kupuje, skoro wieczne kolejki w moim mięsnym. Tymcazsem na forum to każda ma
      > albo swoja ubojnnie, albo wędzarnie i chłopa na wsi, albo w najgorszym wypadku
      > kupuje mięsiwo za 50 zł kilo
      Z wędlin kupuję kindziuk (ponad 40 zł. za kilogram, ale wbrew pozorom tanio
      wychodzi), kiełbasę strogonow i salami. Wszystko inne robię sama z całego
      kawałka mięsa pieczonego lub smażonego i idealnie do tego celu nadaje się
      łopatka z Biedronki za 9.99zł., albo karkówka bez kości za 14 zł. kg.
      > c) gdzie sa te moje koleżanki, które maja dzieci i rozpiwrdol w domu -
      > zabawki, wywalone szafki, upchniete byle jak rzeczy. na forum ich ni ma;-(
      Tu jestem big_grin
      • totorotot Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 19:21
        1.co to jest ten kindziuk?
        2.jak robisz wędliny z łopatki domowym sposobem?
        • figrut Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 22:05
          Kindziuk to taka kiełbasa z wielkich kawałków mięsa. Wygląda to tak, jak gdyby
          już przed zrobieniem kiełbasy mięso było podsuszone i po zrobieniu kiełbasa
          ostatecznie też. Widać tam to mięso w kawałkach z wszystkimi włóknami jakie są w
          mięsie, a nie czerwonawą masę która przypomina mięso, ale w rzeczywistości to
          woda z mięsem. Kindziuk jest drogi, ale trzeba go kroić na bardzo cienkie
          plasterki (inaczej jest twardy) które mogą długo leżeć bo suche i z prawdziwego
          mięsa i do tego głupie 20 deko kindziuka to naprawdę w tych plasterkach dużo.
          Strogonow to też kiełbasa (tak myląco nazwali), ale mięso nie jest wysuszone,
          choć kiełbasa zwarta i widać w niej również prawdziwe mięso i prawdziwy,
          zmielony boczek. Taki specjał miejscowej masarni.
          Łopatki nacieram przyprawami, zostawiam na minimum dwie godziny (najlepiej na
          całą dobę), pakuję do rękawa foliowego i piekę. Przyprawy zawsze kombinowane,
          żeby za monotonnie nie było. Ostatnio domownicy mają fazę na duszoną łopatkę jak
          do obiadu, tylko w całości i później krojona na plasterki. Często do łopatki
          robię też miksturę w której leży parę godzin przed pieczeniem - trochę oleju,
          pół słoiczka musztardy, łyżka miodu byle jakiego (może być sztuczny albo nawet
          bardzo gęsty sok owocowy) i przyprawa do pizzy.
          • totorotot Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 22:41
            dzieki smile
    • ceres9 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 19:42
      JA kupuje sosy w proszku
      JA kupuje wedliny w sklepie
      JA co prawda dzieci nie mam,ale upchniete byle jak rzeczy w szafie-jak
      najbardziej^_^
    • pszczolaasia Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 19:57
      ad. a- no ja niestety nie. swiezych moze nie uzywam ale suszone juz takbig_grin
      ad. b a to juz jawink chlopa mam na wsi co wedzi ale hwilowo za duzo zdzieratongue_out
      ad.c - ja! ja! ja!!!!!
      • pszczolaasia chwilowo na Boga.....n/t 15.02.10, 19:58

    • lolinka2 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 20:09
      dlania, ty złe posty czytasz smile
      ja kupuję przyprawy w granulkach i mam to szczerze w de^&* że się
      komu nie podoba. Jadam lasagne z Lidla, wędliny z Biedronki, kurczaka
      w woreczku z Winiar robię (bo szybko i łatwo). W zadzie mam
      glutaminiany wszelakie poza kostką rosołową której nie używam, bo mi
      wątroba nie pozwala (w każdej zupie wyczuję i mam sensacje, w
      przyprawach nie czuję...). Burdel mam masakryczny na codzień, jak
      dziewczyny na balety mają przyjść to się sprząta smile mężem i dziećmi.
    • lineczkaa Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 20:15
      O wypraszam sobie! wink
      Ja o dietę dbam bardzo, nic sztucznego do dań nie dodaję, za to zawsze glony i miso. W miesiącach wiosenno-letnich w kuchni makrobiotyka. Moje dziecko tak wyszkolone, że jak widzi danonki to mówi, fuuuuuj niezdrooooooweeeeee. Mięso też wysokiej jakości, ale czasem i mielonka w galarecie w lodówce wink. Ha! nawet się w sobotę na parówkę dałam namówić wink... czyli na kilka miesięcy mam spokój z parówkami wink.

      Porządek też mam... tylko, że nie bardzo potrafię to miejsce znaleźć. Zaraz się porozglądam i poszukam. Hmmmm, o! już mam. Lodówka big_grin.
    • mathiola Oj Dlania Dlania 15.02.10, 20:26
      > a) kto kuzwa wkupuje te setki rodzajow zuped, sosów w proszku, przypraw w
      > granulkach i rosołków? Bo schodzi to jak chuj, a na forum to wszyscy świezych
      > zioł uzywają

      ja nie, przysięgam smile Nienawidzę tych glutaminianowych świństw. Ale w domu mam i
      kucharka i nawet kostki - czasem się przydają, ale czasem.

      > b) kto kupuje wędliny w sklepach z przedziału cenowego 20-30 zł? Bo ktos
      > kupuje, skoro wieczne kolejki w moim mięsnym. Tymcazsem na forum to każda ma
      > albo swoja ubojnnie, albo wędzarnie i chłopa na wsi, albo w najgorszym wypadku
      > kupuje mięsiwo za 50 zł kilo

      za 50 zł?? Chyba by mnie musiało pojebać.
      Ja kupuję z czasu kiełbasę wiejską za 26 zł, liczy się? smile Poza tym ostatnio
      mnie naszło na smaki dzieciństwa i kupuję sobie czasem... mielonkę turystyczną i
      pasztet podlaski wink

      > c) gdzie sa te moje koleżanki, które maja dzieci i rozpiwrdol w domu -
      > zabawki, wywalone szafki, upchniete byle jak rzeczy. na forum ich ni ma;-(
      > Coraz realniejsza wydaje mi sie teoria światów równoległychwink

      a ty nie byłaś u mnie w domu tak? wink
      Przynajmniej wiem, że ciebie mogę bez stresu zaprosić wink
      • doral2 Re: Oj Dlania Dlania 15.02.10, 20:48
        kurde, moja mamunia kupuje te gówna z glutaminianem, te rosołki, te zupy
        proszkowane, maggi do zupy, wegetę i inne syfy glutaminianowe i usiłuje mnie tym
        karmić. nie daję się.
        wędliny akurat mamy własnej roboty, ojciec robi.
        pierdolnik mam ogarnięty, nie lubię nieogarniętego bo się wtedy xle czuję....
    • guderianka Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 20:51
      1) no zabij-nie używam
      2) kupuję
      3)nie lubię bałaganu

      To mamy 1 do 3-czyli co, koleżanka juz nie jestem ?
      • dlania Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 20:55
        No jesteś jesteś...wink
        Z taka doral to mam problem, żadnego z 3 kryterium nie spełnia, chyba ja musze
        usunąc z maglawink
        • doral2 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:44
          dlania napisała:

          > Z taka doral to mam problem, żadnego z 3 kryterium nie spełnia, chyba ja musze
          usunąc z maglawink.."


          yyyyyyy...a czy uratuje mnie fakt, że czasami żrem chińskie zupki tao-tao??
          >
          • dlania Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 22:06
            Absolutnie cie ratuje - tego radomsko-chińskiego wytworu to nawet ja nie jadam,
            mimo żem miłosnik glutaminianuwink
    • migotka-2 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:02
      Pierdolnika nie mam, bo starsze przyuczone do pomocy, w ramach wielkich
      porządków przychodzi pani, która pomaga.
      I jak ja lubię w pracy zeżreć ogórkową knorra, a i borowikową i ser w ziołach!
      W domu restrykcyjnie: zdrowe żarcie ze względu na dwa zespoły jelita drażliwego
      (starsze dzieci)!
      To w takim razie do którego cholera ja świata się łapię?
    • agik82 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:07
      ad.1 ja tam kupuję, co nie znaczy, że nonstop
      ad.2 ja, ale i mięsiwa piekę tymi ręcami, i czsem coś "od baby" dostanę/ kupię
      ad.3 jako, że niewolnictwo zostało już jakis czas temu zniesione, to i ja przestałam być niewolnikiem porządku w chałupie i połączenie burdelu z pierdolnikiem w chałupie posiadam

      i mam tym samym nadzieję, że z powodów wyżej podanych z magla nie zostanę usuniętabig_grin
    • deela Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:10
      a) ja
      b) ja
      c) ja
    • karra-mia Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:39
      > a) kto kuzwa wkupuje te setki rodzajow zuped, sosów w proszku,
      przypraw w
      > granulkach i rosołków? Bo schodzi to jak chuj, a na forum to
      wszyscy świezych
      > zioł uzywają

      sosy i barszcz kupuję w proszkutongue_out
      świeżych ziół nie uzywam, bo się u mnie nijak żadne kwiatki nie
      trzymają, zdychają w kilka godzin

      > b) kto kupuje wędliny w sklepach z przedziału cenowego 20-30 zł?
      Bo ktos
      > kupuje, skoro wieczne kolejki w moim mięsnym. Tymcazsem na forum
      to każda ma
      > albo swoja ubojnnie, albo wędzarnie i chłopa na wsi, albo w
      najgorszym wypadku
      > kupuje mięsiwo za 50 zł kilo

      dziś kupiłam za 32 zł za kg, ale pewnie w innym sklepie będzie za 25
      a jeszcze w innym za 50, Taki rynek...nie zawsze cena oddaje
      prawdziwą jakość.

      > c) gdzie sa te moje koleżanki, które maja dzieci i rozpiwrdol w
      domu -
      > zabawki, wywalone szafki, upchniete byle jak rzeczy. na forum ich
      ni ma;-(

      A TO JA!!!!! ale ja pedantka jestem.
    • jkk74 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:47
      a) ... kupuję i w domu posiadam, choć fakt faktem patrzę CO kupuje i CO TO MA na
      składzie... a i używam nie aż tak często...
      b)... w przedziale 20-30 zeta kupuje podsuszaną, czasem pasztetową lub kaszankę
      jak mnie najdzie... wędliny od pewnego czasu kupuję albo w Kredensie albo u
      siebie na bazarku, mniej niż 35 (w promocji) niestety nie płacę...
      c)... nie znoszę bajzlu, dlatego dzieci nauczyłam że zabawki mają trzymać w
      swoim pokoju, na regałach mało mam dupereli, ogólnie nie lubię jak mi coś szwęda
      niepotrzebnie...

      w każdym razie ideałem nie jestem, oj nie...
      wink
    • milva_barring Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 21:50
      ad a) przyznaję się do kupowania sosów (bo nie umiem ugotować) i do rosołków
      (gotuję na nich kotlety sojowe mężowi)
      ad b) kupuję w sklepach. Nie mam znajomego chłopa, rzeźnika, masarza - a szkoda...
      ad c) lubię porządek. W domu mam bałagan. Nie chce mi się sprzątać, a jak już
      nabieram ochoty, to dziecko krzyczy, żeby się nią zająć.
      • tysia77 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 22:55
        Czesem do zupy dodaję kostkę smaku,rosół zawsze mam z vegetą(bez
        niej nie ma smaku).Kupuję szynkę po 49.99 ale je ją tylko mąż i
        dziecko kiklka plasterków na tydzień.Nie przekraczam 25zł na wędliny
        na cały tydzień.Kupuję też droższe sery bo mi smakują.Z porządkiem
        róznie bywa,aktualnie nie najlepiej ale jutro się to zmienismile
        • bryanowa-1 Re: glutaminian, chabanina i burdel 15.02.10, 23:10
          eee ja kupuje najtańsza szynke,salami i parówkitongue_out sos w granulkach(dla męza)

          i jak maz wraca z pracy i wchodzi do salonu to mówi,,o kurwa ale
          burdel''(zabawki młodego sa wszedzie dosłownie wszedzie!

          ogólnie ogarniam wszystko spoko spoko
          • tedesca1 Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 08:29
            no ale to kurwa ja się pytam to co ja mam jeść???
            no zobaczcie te pomidory w sklepie, jak one wyglądają?
            albo te ogórki, nosz kurde co mam se kupić kawałek ziemi (ale nie za blisko, bo
            na śląsku mieszkam, wiadomo jakie powietrze) i tam sobie najpierw pouprawiać,
            żeby potem jeść? cokolwiek teraz nie kupisz w sklepie to jest jeden wielki syf,
            a prawda jest taka, że w wielu przypadkach nawet nie mamy pojęcia co jemy

            MAM PROPOZYCJĘ

            wiemy co niezdrowe, to napiszcie proszę co kupujecie sklepie, a co jest w 100%
            "nieszkodliwe" i można to bez obaw kupić
    • truscaveczka Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 08:07
      2 i 3 to nie wiem, ale 1 to mam obserwacje - emerytki i emeryci.
      Kiedyś mnie taka pouczała, że bez zupki w proszku to zupa niesmaczna
      i dziecku powinnam dawać bo naturalnej jeść nie będzie.
      Wiem też jak moja teściowa robi takie dobre zupy tongue_out
    • arachnela Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 08:43
      a) sosy w proszku kupuję, przyprawy też, a nawet bulionetki używam do każdej
      zupy bo mnie brzydzi mięso i się go nie tykam więc bym nie przyrządziła bulionu sama
      b) jeśli już kupuję wędliny mężowi czasami to właśnie w cenie 25-35 zł i uważam,
      że to te droższe, bo są takie za 10-20 zł, zdarza nam się raz do roku załatwić
      na święta coś ze wsi
      c) będę się trzymać i nie puszczę stwierdzenia, że mam największy syf na świecie
      w mieszkaniu, jest mi z tym źle ale za cholerę nie chce mi się sprzątać, nawet
      mi się nie chce tłumaczyć czemu nie sprzątam
    • margotka28 Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 08:59
      1. Mój syn bez maggi zupy nie tknie, więc obowiązkowo na stanie mam.
      Poza tym ofkors na oknie w doniczkach zioła wink
      2. Ja kupuję takie wędliny. Masarza nie znam, w drodze wyjątku sama
      piekę schab albo szynkę
      3. Pierdolnika nie mam, bo nie cierpię go mieć.

      Łapię się na teorię światów równoległych czy nie?
    • magiczna_marta Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 09:02
      a) kupuje, bo mi smakuje
      b) kupuje takie po 10 i po 15 pasztetowe, (uwaga uwaga, usiasc bo
      sie niektore zapowietrza) PAROWKI!!!, kaszanki ect
      c) burdel mam na codzien chyba ze ktos ma przyjsc to godzine przed
      jest deburdelizacja (w kuchni wiecznie mam zmywanie, nie stac mnie
      na zmywarke)
      • figrut Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 09:08
        (uwaga uwaga, usiasc bo
        > sie niektore zapowietrza) PAROWKI!!!, kaszanki ect
        Nie mam się co zapowietrzać. Nie jadam parówek bo mnie brzydzą, a nie
        dlatego, że skład jest niezdrowy. Miałabym w nosie ten skład, bo
        parówki mi smakują ale obrzydzają bardziej niż smakują. Z takiego
        samego powodu nie jadam czerniny, bo choć uwielbiam jej smak, to myśl
        o tym, że to ugotowana krew mnie obrzydza.
        • margotka28 Re: glutaminian, chabanina i burdel 16.02.10, 09:55
          mam tak jak ty Firgut suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka