mial byc dzisija żurek, miało minąć 5 dni zakwas miał być gotowy...
juz pachniał, już czułam zapach.. taaa tylko ze mój wspaniały cudny
braciszek w szale sprzątnia, który go nachodzi dokładnie raz na 6
miesięcy wylał mój gotowy zakwas...

no prawie gotowy. bo
biedaczek nie wiedział co to jest... a mu nie pachniało aaaaaa a
trąbiłam o tym żurku na prawdziwym zakwasie niemalże tydzień
wwwrrrrr no i znowu muszę czekać aż się zakisi..a jeszcze nawet nie
postawilam