Dodaj do ulubionych

no w morde ze mac!!!

25.02.10, 09:38

ale jestem zua!!!
kurcze blade, spie sobie smacznie godzina 7.50 -dzwoni telefon- moje dziecko!
zapomnialo plakatu na lekcje mimo ze tata jej go spakowal i postawil kolo
lustra w przedpokoju!

no i tak wkolo!
a to zeszyt a to ksiazka a to bluzka na wf-fak! jak maz jest jeszcze blisko to
wraca i zanosi ale jak odjedzie za daleko to wtedy ja musze wstawac!!!
dodam ze corka wstaje o 7- budzi ja tata,robi jej kanapke, czesze-daje kopa
na rozruchwink
a ja spie S.P.I.E!!! I NIKT nie ma prawa mnie budzic- a ta mala niedojda
ciagle mi zawraca tylek!!!

co z nia zrobic???

aha ona ma wszystko ustawione pod drzwiami -plecak, torbe i pomoce dodatkowe-
a i tak ciagle czegos zapomni!!!!!

A WY NOSICIE?
i co ja mam tak rano robic, kurfa??????????


dam jej kopniaka jak wroci,OOOOOOO!


jak oduczyc ja zeby sie sama troszcyla o swoje rzeczy?
Obserwuj wątek
    • kama_msz Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:42
      haha, mea nie pomogę, ale przypomniało mi się jak kiedyś kumpel z klasy
      zapomniał plecakabig_grin
      dojechaliśmy do nas na osiedle i go olśniło, że plecak w szkole zostałwink
      a nie mieliśmy wtedy po 10 tylko po 17 latbig_grin
      hahaha
    • ajhejciu Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:43
      Nie przygotowywać, nie przynosić. Inaczej zawsze będzie wiedziała, że może
      zadzwonić a ktoś jej to dowiezie. Za "naszych" czasów nie było telefonów do
      domu, że się czegoś zapomniało, trudno, dostawało się pałę, opiernicz
      nauczyciela i się pamiętało następnym razem. A jak się ma wszystko przygotowane
      to się o tym nie myśli.
    • moonshana Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:43
      zamknąć dziecia w piwnicy na 48h! o chlebie i wodziesmilesmilesmile
      a co, niech ma za swojesmile
      • mearuless Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:44
        nie mam piwnicy!
        mam łazienke- moze byc?
        spelnione beda kryteria lochow??smile
      • moonshana Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:45
        a tak na marginesie to nie potrafię Ci wspólczuć bo ja wstaję o 5.40. i jak
        słyszę że ktoś śpi do 7.50 to mnie zazdrosć ogarnia a nie współczuciebig_grin
        • mearuless ekhm.... 25.02.10, 09:50
          ja nie spie do 7.50 JA SPIE DO 10.30!!!
          wcesniej to dla mnie koszmar1 srodek nocy!!!

          no ale klade sie pozno!bo zawsze w nocy ogladam az do zesrania jakies filmy!
          • moonshana Re: ekhm.... 25.02.10, 09:54
            Mea, ja Cię kiedyś ubiję, zobaczysz! dlaczego mnie dobijasz, no dlaczego?!!!!
            nie musiałaś tego pisać, maupo!
            • mearuless moonshana 25.02.10, 10:04
              cholercia!
              chyba juz taka moja rola na emaglusmile
          • agusia79-dwa Re: ekhm.... 25.02.10, 09:55
            mea ty mnie nie dobijaj!
            tylko powiedz mi czy Ewkę masz w domu czy w przedszkolu? Ja wczoraj pierwszy raz
            od bardzo dawna wstałam o 10big_grin. Normalnie wstaję razem z Mysią po 7!!!sad
            jakieś rady??
            • mearuless Re: ekhm.... 25.02.10, 10:01
              no ewka w domu do wrzesnia!-pozniej przedszkole.
              ona tez spi tak jak ja:0
              no i ja tez musze budzic, ubierac iona tez jest niezadowolona!!!
          • stokrotka-23 Re: ekhm.... 25.02.10, 11:29
            mearuless napisała:

            > ja nie spie do 7.50 JA SPIE DO 10.30!!!

            a to to juz w ogóle niesprawiedliwość, kto rano wstaje temu...chce się spać big_grin

            --
            Kubuś (05.01.2008) smile
            --
            https://img1.jurko.net/avatar_1473.gif
      • agusia79-dwa Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:46
        mea gdyby nie to,, że ty masz córkę, to pomyślałabym, że to mathiolowy syntongue_out
        • mearuless Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:52
          smile
          no moze tak byc ze te wszystie dzieci, kazde z osobna i wszystkie w kupie maja
          cos z "wzoru dziecka widzianymi oczami mathioli"wink
    • wimperga Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 09:56
      Byłoby trudno, mieszkamy 25 km od szkoły/przedszkola moich dzieci.
    • cudko1 Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 10:07
      mea zapytaj math tongue_outtongue_out
      • 3-mamuska Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 10:19
        Moja mama nie nosila,moj tato zawsze.Powiem tak ze wolalam tate bo wiedzialam ze
        zawsze moge na niego liczyc ,ze jak mam problem to on mi pomoze,a mama mnie
        oleje.To tacie powiedzialam o pierwszym okresie przed mama ukrywalam,to on dawal
        kase na podpaski.Kurcze mase rzeczy mogalbym wymienic.A moje dzieci sa
        identyczne,ja taka byla i wyroslam z tego.
    • kodam3 Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 10:43
      nie zaniosłabym
      niech sobie radzi i sama ponosi konsekwencje
      i niech pakuje sobie plecak sama
      wtedy/być może/ sie nauczy
    • paskudek1 Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 11:12
      co prawda nie wiem w jakim wieku masz dziecko, aż tak nie sledzę magla, ale wydaje mi się, że podstawowa zasada - NIE ZANOSIĆ i tyle. I ciekawa jestem czy od września te zasadę zastosujęsmile młody idzie do 1 klasy hii. Ale z doświadczenia swojego szkolnego oraz okolicznych rodziców wiem - im więcej się dzieciaka wyręcza tym więcej zapomina, zawala itd. Mam teraz dobry przykład u siostry ciotecznej - dwóch synów, młodszy w podstawówce, starszy właśnie zaczął gimnazjum. Wszystkie siły poświęcała dotąd obu synkom, teraz skupia się wyłącznie na starszym i o dziwo młodszy szkoły nie zawala.
      Kurcze, chciałabym być taka mądra jak mój do szkoły pójdziesmile)
    • deela Re: no w morde ze mac!!! 25.02.10, 11:15
      zadnego zadzwoni zadnego dowiezie
      jak NIE MA CZEGOS NA LEKCJE to ponosi tego konsekwencje: uwaga, minus, ocena
      niedostateczna czy jak tam sie teraz pala nazywa
      czy za naszych czasow byly jakies telefony? donnie prac?
      a skad
      jak ktos byl szczesciaz i mieszkal blisko mogl na przerwie skoczyc i wziac, ja
      np mialam do szkoly kurewsko daleko i mialabym szanse jakbym ze dwie lekcje opuscila
      nie nauczysz jej odpowiedzialnosci nawet za wlasne rzeczy jak ja bedziesz wciaz
      wyreczac
      rozumiem - jednostkowy przypadek, zdarzylo sie
      ale nie non stop
      nie masz? masz pecha, nie mam czasu ci przyniesc ojciec tez nie ma czasu
    • turzyca A co by bylo, gdybys nie mogla doniesc? 25.02.10, 12:22
      Co zrobiloby Twoje dziecko? Przekonalo pania nauczycielke, ze zrobilo, ale
      zapomnialo i uprosilo, ze przyniesie po lekcjach? Ze przyniesie nastepnego dnia?
      Siedzialoby cicho i ponioslo konsekwencje - uwage, minus?

      Czy ktorys z tych wariantow bylby szkodliwy? Czy raczej rozwijajacy?

      I dlaczego w ogole "tata jej go spakowal"? Dlaczego nie spakowala go sama lub,
      jesli to zbyt skomplikowane dla dziecka, nie spakowali tego razem?


      Ale jako jednostka roztargniona sprzedam moj patent: jak juz wszystko sobie
      spakuje, to licze ilosc rzeczy. Ja potem juz pamietam, ze mam wziac np. 4
      pakunki. Ale corka moze sobie naklejac post-ita z odpowiednia cyferka na
      drzwiach wyjsciowych. Mam 4 rzeczy? To wychodze. Nie? Czego zapomnialam?



      > jak oduczyc ja zeby sie sama troszcyla o swoje rzeczy?
      A ten proces to sie nazywa wychowaniem. ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka