Dodaj do ulubionych

Kurdę no!

07.04.10, 08:50
Ja to mam zawsze pod górkę uncertain Wczoraj wróciliśmy ze świąt od mojej
siostry. Przed chwilą do mnie dzwoniła, że jedno z jej dzieci ma
ospę. Chyba cudu by trzeba żeby Kudłatek się nie zaraził. A 18.04
mają być chrzciny... Jak znowu będę musiała je przekładać to się
wkurzę... To akurat 2 tygodnie do chrztu, czyli tyle ile potrzeba na
wylęgnięcię się tej pieprzonej ospy...
Obserwuj wątek
    • migotka-2 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:00
      Asiowa spokojnie!
      Karmisz piersią więc jest duże prawdopodobieństwo, że ospa się nie przyczepi!
      U mojej koleżanki kilka tygodni temu czworo z piątki chorowało, piersiowy do tej
      pory nie załapał, minęło jakieś 4 tygodnie od ostatniego wysypu.
      Choć nigdy nic nie wiadomo!
      • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:04
        dzięki - ciut mnie uspokoiłaś. Ale ja już sama nie wiem czy znowu
        przekładać te chrzciny czy nie. Najpierw miały być w listopadzie -
        to chrzestny zrezygnował. Potem miały być w marcu - to nie bo
        teściowa na operację szła. Mają być teraz - teściowej i tak nie
        będzie bo musi wrócić do szpitala na rehabilitację. Mojej mamy
        też nie bo jest w sanatorium. Chrzestna ma wyjazd służbowy ale
        zgodzili się ją puścić do domu wcześniej i mój mąż musi po nią
        jechać w sobotę o 23!!! Kurde - ciągle pod górkę. A ja bym już
        chciała ochrzcić Lenkę, bo będę się czuła "spokojniejsza". No i dziś
        najpóźniej jutro musimy zarezerwować restaurację, więc pewnie i
        jakiś zadatek trzeba będzie wpłacić. O matko, no!
      • bernimy Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:05
        Yyy, to faktycznie szczęściara jesteś uncertain
        Ale trzymam jednak kciuki aby nie tym razem złapała!
        • migotka-2 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:18
          Ja zrobiłabym tak:
          -Nie przekładałbym
          -Załatwiłabym chrzest bez mszy ( w ramach dmuchania na zimne)
          - I catering do domu
          Z tego co mówisz wynika, że impreza nie będzie jakaś wielka. W domowych
          warunkach młoda będzie czuła się zdecydowanie lepiej.
          I bez stresu jest szansa, że nic nie załapiecie.
          Ale to oczywiście moje zdanie, i w moich warunkach byłoby takie postępowanie ok,
          Ty musisz dopasować pod siebie i swoją rodzinę!
          • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:25
            catering w domu odpada - mimo kilku braków i tak będzie trochę osób.
            No i w naszej parafii nie ma opcji chrztu bez mszy. Postanowiłam, że
            nie przekładam. Najwyżej poproszę fotografkę, żeby wyretuszowała
            kropki big_grin
            • migotka-2 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:27
              Asia????????????????
              Jak to nie ma opcji chrztu bez mszy???????????????????
              • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:34
                tzn - nie pytałam się nigdy o to, ale nigdy też nie widziałam, ani nie
                słyszałam by ktoś miał w tej parafii sam chrzest. Zawsze jest na mszy.
                I tylko w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca.
                • tabakierka2 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:37
                  musi być opcja chrztu bez mszywink
                  dopytajwink
                  • migotka-2 Re: Kurdę no! 07.04.10, 09:43
                    Sakramenty udzielane wiernym nie są nierozerwalnie związane z eucharystią!
                    Chrzest, ślub, pogrzeb, namaszczenie chorych nie muszą być udzielone w czasie
                    trwania mszy.
                    Moje dzieci tak właśnie były chrzczone, w pustym kościele, w wielkim spokoju i
                    skupieniu!
                    • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 10:07
                      oooo! To nie wiedziałam. Idę dziś zanieść zaśw. chrzestnego więc
                      zapytam na wszelki wypadek.
                • dtz czyżby parafia bemowska? 07.04.10, 11:56
                  w sumie można tam dużo załatwić, ale proboszcz straszny formalista i
                  trzeba się nachodzić - pewnie jak wszędzie - służę radą
                  • tysia77 Re: czyżby parafia bemowska? 07.04.10, 12:01
                    Pech straszny,ale może akurat nie złapie.Trzymam kciukismile
                    • asiaiwona_1 Re: czyżby parafia bemowska? 07.04.10, 13:20
                      nie, nie. To nie bemowo. A z ospą to liczę, że jeśli już (tfu tfu)
                      miałaby ją dostać to może wysypie ją w poniedziałek po chrzcinach. I
                      tego się trzymam. ALe mam teraz inny problem. Kudłątek w 1,5
                      miesiąca przytyła tylko 30 gram sad Muszę jej dawać 2 słoiczki
                      obiadków dziennie a nie jeden.
                      • kowalowa Re: czyżby parafia bemowska? 07.04.10, 13:54
                        o chrzcinach się nie wypowiem bo nie wiem..
                        ale co do słoiczków to
                        może jeden duży? a może sama gotuj? wiem, wiem...mi też sie nie
                        chciało..ale jak sie przemogłam..to gotowałam raz na tydzień lub 10
                        dni..mroziłam i miałam i spokój i więcej kaski w kieszeniwink
                        • asiaiwona_1 Re: czyżby parafia bemowska? 07.04.10, 14:04
                          ja czasami gotuję dla Lenki, więc ok. Kasą póki co się nie martwię.
                          Martwi mnie to, że ona nie je mało a tak mało przybiera. No i je
                          właśnie duży słoik na obiad.
    • zuzanka79 Re: Kurdę no! 07.04.10, 14:56
      Asiowa, jak mój Fifi w zeszłym roku miał ospę, to bratanek małża
      mego ( a miał jakieś 8 miesięcy) się nie zaraził, choć cały jeden
      świąteczny dzień spędziliśmy razem. Zaraziły się zaq to
      przedszkolaki mojej kuzynki big_grin Więc jest szansa, że Kudłatek ospy
      nie złapie. Poza tym, z tego co wiem, to niemowlęta zarażają się
      trudniej.

      Co do chrztu bez mszy, to właśnie tak była chrzczona moja Marysia, z
      tym, że mąż był na mszy o 8 rano, ja na sumie o 11.00, a rodzice
      chrzestni wg uznania na mszach w swoich parafiach. I nikt nie robił
      z tego powodu żadnego problemu. Siostra zakrystianka została przez
      mnie po sumie poinformowana, że nas na popołudniowej mszy nie
      będzie, że przyjdziemy z dzieckiem o 16.30 tylko na samą ceremonię
      chrztu.
      Logistycznie zorganizowałam to tak że chrzciny odbywały się w domu
      moich rodziców, o 15.00 była kawa i ciasto, potem wiadomo do
      kościoła, w międzyczasie mój brat i mąż kuzynki przygotowali do
      ciepłej kolacji, o 17.00 przyjechała obiadokolacja, potem przystawki
      sałatki inne takie.
      • zuzanka79 Acha 07.04.10, 14:59
        tak mi się jeszcze przypomniało, że jak na ospę chorował syn mojego
        kuzyna, to ja specjalnie zaprowadziłam Filipa do Krzysia by się ospą
        zaraził i ... nic.
        • asiaiwona_1 Re: Acha 07.04.10, 15:16
          zuzanko - oby twoje przepowiednie się sprawdziły. Dzięki za te
          info. smile
          • cura_domestica Re: Acha 07.04.10, 19:39
            Asiowa wyluzuj , pamiętasz jak pisałam o moim szpitalu w ferie ? Starsza
            przyniosła ze szkoły ospę , nie izolowałam jej w ogóle , nie załapała młodsza i
            Jasiek też nie załapał , mąż załapał więc na swego uważaj ;P Kudłatek ma
            odporność od Ciebie , będzie dopsz smile
    • halkatia Re: Kurdę no! 07.04.10, 20:02
      Asiowa a moze to znak ze masz nie chrzcic Lenki?smile
      • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 20:14
        halkatia napisała:

        > Asiowa a moze to znak ze masz nie chrzcic Lenki?smile

        No właśnie jakiś szatan strasznie mąci, żeby tylko odwlec chrzciny.
        Dlatego ja się mu przeciwstawię i ochrzszczę (o jezu jak trudno się
        pisze tyle spółgłosek na raz big_grin)
        • asiaiwona_1 Re: Kurdę no! 07.04.10, 20:15
          kurde - chyba jednak ochrzczę - bez sz w środku...
          • halkatia Re: Kurdę no! 07.04.10, 20:25
            Hahaha,z tym "sz" wygląda jak "oszczę"wink
    • kajos5 Re: Kurdę no! 07.04.10, 20:16
      u nas też przy strszym był chrzest bez mszy tzn msza była, ale że to w
      lutym było, kościół jeszcze w budowie i bez ogrzewania to ksiądz sam
      zaproponował, żeby małego dopiero po mszy dostarczyć i wtedy go
      ochrzcił.
      ----
      https://www.suwaczki.com/tickers/0158
io4p9l60xp0s.png
    • pikka6 Re: Kurdę no! 07.04.10, 23:44
      bez paniki! ja przechodziłam półpasiec jak Jasiek miał chyba ze 4 miesiące. Nie
      zaraził się choć pediatra mówiła że jest to prawie niemożliwe. Więc o to tym
      bardziej bym sie nie martwiła.
      • malgkrzys Re: Kurdę no! 08.04.10, 01:17
        Absolutnie sie nie martw.Jak karmisz to male sznse zlapania,a jesli
        nawet to sie lekko bardzo przechodzi.Moge isc o zaklad ze ospy nie
        bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka