Dodaj do ulubionych

Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na talerzu.

15.04.10, 19:53
Czy to oznacza, ze jestem dziwna???
Pocieszcie mnie, ze są tez takie dziwactwa jak jasad
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 19:56
      nie martw się, mój mąż na kanapce sobie zawsze układ poprawia, niezależnie od
      tego jak starannie bym mu tej kanapki nie zrobiła, więc już dawno porzuciłam tą
      staranność, bo szkoda mojego czasu, a jego widać to bawi big_grin
      • mona_mayfair Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 20:04
        ee tam , pewnie nie ty jednasmile kup sobie taki talezyk, jak dla dzieci, z
        przegrodkami tongue_out
    • bernimy Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 20:18
      Tak tak, ja już dawno wiedziałam, że do normalnych nie należysz big_grin
      Ale nie przejmuj się, jest nas więcej big_grin
      Akurat tego wariactwa nie posiadam, ale mój mąż mógłby całą listę
      wypisać moich dziwactw smile Mały przykład: nie ugryzę jabłka dokąd nie
      oderwę od niego ogonka big_grinbig_grinbig_grin
      • olinka20 Bern 15.04.10, 20:22
        Ja tez tak mam z ogonkiem od jabłka smile A jak bylam mała to wrzucałam
        je rodzicom za kanapę, kiedys sie wydało i oj.... sie działo smile
        • bernimy Re: Bern 15.04.10, 20:29
          O rany, jak miło poznać bratnią duszę smile Wariat wariata zrozumie, no
          nie? I w dodatku uzna Go za normalnego i zwykłego człowieka smile
          Ja to jak nie mogę oberwać (czasem takie uparte są, zwłaszcza młode
          jabłka) to odkładam i biorę następne i kręcę big_grinbig_grinbig_grin
        • aniazm Re: Bern 16.04.10, 18:57
          ja nie mogę oderwać ogonka, ogonek mi tylko z jabłka zostaje i nie miałabym za
          co ogryzka trzymaćtongue_out
    • jk3377 haha o rety..pęknę ze smiechu..sos tez oddzielnie? 15.04.10, 20:36

      • olinka20 Re: haha o rety..pęknę ze smiechu..sos tez oddzie 15.04.10, 20:48
        Sos ma leżeć obok i JA decyduje w jakich proporcjach go zmieszać.
        Ale najbardziej mnie wkurza jak na ziemniaki, kasze, ryz lub mieso
        ktos mi połozy surówkę, sałatkę itp.
        • figrut Re: haha o rety..pęknę ze smiechu..sos tez oddzie 15.04.10, 22:52
          Ale najbardziej mnie wkurza jak na ziemniaki, kasze, ryz lub mieso
          > ktos mi połozy surówkę, sałatkę itp.
          Tak mocno jak Ty to nie mam, ale nie mogę mieć jedzenia pomieszanego
          na talerzu, choć sos może sobie na ziemniakach być.
          Moja koleżanka z internatu gniotła sobie wszystko widelcem na
          talerzu, mieszała razem i tak zjadała. Wiem, że ludzie niektórzy tak
          jedzą i możecie się obrazić co niektóre, ale dla mnie to jak
          zmiksowane w korycie dla świń. Ziemniaki, sos, buraczki czerwone,
          surówka z słodkiej kapusty, kotlet mielony sprowadzone do jednej,
          pogniecionej brei. Do tej pory na samo wspomnienie kaszel wymiotny
          zaczyna mnie dusić.
      • buzka25 Re: haha o rety..pęknę ze smiechu..sos tez oddzie 15.04.10, 20:51
        hahaha, z jablkami tez tak mam, tzn z ogonkami, bede tak dlugo krecik az ukrece
        gowink, brzoskwini ze skorka nie zjem bo mnie gila po podniebieniu, musze najpier
        obrac ze skorki a ze leniwa jestem to wole sobie kupic nektarynke, jesli zas
        chodzi o potrawy to np jaja gotowanego nie zjem jak to zwykle posypanego sola,
        tylko z ketchupem, tak samo kanapki, maz sie dziwi jak mozna z ketchupem, ale
        widac mozna, hihi
    • exotique Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 22:34
      hehe
      dotykac u mnie sie moga, ale mieso musi byc po lewej, potem od niego w prawo
      ziemniaki-kasza-ryz czy makaron i potem salata smile
      inaczej krece talerzem i przekladam smile

      brzoskwini tez nie zjem bo mam wrazenie ze sie udusze-wole nektarynki smile
      no i jestem tutejszym dziwilongiem, bo nie pije podczas jedzenia. przed i po
      owszem smile
      • rudamarta4 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 23:38
        A ja tak jak exotique- mięso po lewej, dalej ziemniaki, ryż czy co
        tam dają i surówka.
        A jak coś piję- wodę, sok, colę- to liczę łyki. I to już tak
        odruchowo, samowolnie.
        • romashka Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 12:30
          rudamarta4 napisała:

          > A ja tak jak exotique- mięso po lewej, dalej ziemniaki, ryż czy co
          > tam dają i surówka.

          Dokładnie tak! I kręcę talerzem jak tarczą zegara dopóki to mięso po
          lewej nie będzie big_grin
          • zuzanka79 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 17:05
            A u mnie mięcho musi być po prawicy wink
            • aniuta75 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 17.04.10, 11:52
              U mnie też mięso po prawej, surówka po lewej a ziemniaki czy inny ryż na górze.
              Inaczej chora jestem tongue_out.

              Innych jedzeniowych chyba nie mam.

              A nie, przepraszam, z tymi brzoskwiniami też mam tak no i winogronowe pestki
              wypluwam tongue_out.
      • estel7 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 15:13
        ja też mam taką kolejność na talerzu smile
        I nieznoszę jak ktoś mi podjada z mojego talerza, je moją kanapkę itp - chętnie
        się dzielę na etapie robienia, ale nieznoszę gdy pytam sie np: "zrobić Ci
        kanapkę?" i słysze "nie", a potem ten ktos burzy mój plan prosząc mnie o kanapkę
        którą zrobiłam dla siebie.
        No i kanapki muszą być całe pokryte tym co ma na nich być - żadnych suchych dziur!!
    • mathiola Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 15.04.10, 22:54
      ja mam okrutny zwyczaj mieszania wszystkiego ze sobą, mój mąż ręce załamuje,
      stoi dwie godz. gotuje, komponuje, układa zgodnie z kolorami, dekoruje... a ja
      biorę widelec i robię rach ciach i wszystko jest ze wszystkim. Bo takie najlepsze wink
      • kotka.zielonooka Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 00:27
        Nie jestes dziwna.
        U mnie co prawda potrawy moga sie stykac ale jem w scisle ustalonej kolejnosci:
        zupa : najpierw "geste" , potem "rzadkie"
        drugie danie : najpierw ziemniaki/ryż potem surówka/ sałatka ***/pomidor itp
        (zielenina) na koncu ryba/mieso (no miesa prawie nie jadam ale kotlety z tofu
        czy soi owszem)
        deser: jak są to ciastka to warstwami - najpierw spód, potem posypka/polewa, na
        koniec najlepsze czyli srodek smile
        delicje - najpierw biszkopt potem czekolada a galaretka na koncu
        jak lody to najpierw caly lód a potem nienaruszony wafelek


        *** salatka tez etapami - np. taka grecka : najpierw wszystkie (!) oliwki, potem
        wszystkie kawalki fety, potem wszystkie czasteczki pomidora, potem ogórka na
        koncu cala sałata....
      • prigi Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 09:18
        eee, a to nie jest normalne? wszystko ma swoją kolejność i kto to
        widział, aby surówka była nie na swoim miejscu?!? koło mięsa??? phiii
    • mamolka1 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 08:56
      Dzieckiem będąc jadłam najpierw ziemniaki potem mięsko a na końcu zieleninę - teraz mi przeszło
      Nie zjem gołąbków bez kromki chleba
      Wafelki do teraz jem warstwami - dzieciom się udzieliło
      Delicje najpierw czekolada, potem obgryzam wokół galaretki, następnie galaretka i reszta biszkoptu na koniec
      Nie potrafię zjeść kostki czekolady bez podzielenia na cztery - cała kostka mnie zmula
      Nie lubię kanapek z dużą ilością składników - najlepsze są jednowarstwowe
      Mój Bruno nie ruszy potraw w których są wymieszane składniki - bigos, łazanki itp - musi widzieć z czego coś się składa. Kiedyś spagetti przeciągał miedzy palcami a sos zjadał osobno
      A kanapki też lubi jednowarstwowe - jak był mniejszy to je obracał do góry nogami żeby chleb był na górze
      • bernimy delicje 16.04.10, 09:03
        dokładnie tak samo jem:
        "Delicje najpierw czekolada, potem obgryzam wokół galaretki,
        następnie galaretka i reszta biszkoptu na koniec"
        big_grin
        • truscaveczka Re: delicje 16.04.10, 09:40
          Nie, nie, nie, to niesłuszne! Najpierw obgryźć, potem czekolada,
          potem galaretka z oblizaniem okruszków biszkoptu, na końcu biszkopt
          smile
    • moonshana Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 09:11
      wszystkie jesteście dziwnetongue_out
      jestem jedyną normalną osobą w tym gronie. bo czyż wyjadanie fusów od herbaty
      jest czymś dziwnym? albo rozwarstwianie wafelków? tzn. należy rozwarstwić i
      najpierw zębami zdrapać krem a potem zjeść już czystego waflasmile albo obgryzanie
      oliwek? (z tym walczę) albo paniczne próby pozbycia sie z buzi kawałka
      tłuszczyku jeśli przypadkiem się trafi?
      tak. jestem normalna. a Wy to dziwaki pierwszej klasysmilesmilesmile
      • olinka20 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 09:54
        Moon ja też tak jadam wafelki a jak Truskaveczka delicje smile
        Dlatego tych słodkości nie jadam w towarzystwie, chyba że przy moich
        rodzicach, mieli czas sie przyzwyczaić smile
    • moofka Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 11:58
      jak tu zupe zjesc z takim pierdolcem?
      • olinka20 :) 16.04.10, 12:12
        Zupa to inna kategoria smile
        Ja o drugim mowię. Wiesz jaki horror przeżywałam na koloniach i
        obozach?? wink
    • prigi Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 20:00
      szczytem dziwactwa według mojego męża (i jego rodziców teżwink) jest
      to, że konkretna zupa ma konkretny makaron. no bo jak zjeść rosół
      bez nitek, a pomidorową z innym makaronem niż świderki? nie wiem co
      w tym takiego dziwnego, phi
      • asiaiwona_1 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 16.04.10, 21:27
        ale przecież to oczywiste, że do rosołu są nitki, a do pomidorówki
        świderki (choć akurat pomidorową to ja wolę z ryżem). No jaki to
        inny makaron miałby do rosołu pasować????
        Ja drugie danie też lubię mieć poukładane. Blisko mnie ziemniaki, po
        prawej stronie mięso, a z tyłu surówka. Sosem polane ma być mięso a
        nie ziemniaki. Chleb ma być tak posmarowany masłem, żeby nie było
        "nieposmarowanych ramek". Jak jem tort to od spodu do góry. Delicje
        - najpierw zlizuję czekoladę, potem wygryzam galaretkę, a na końcu
        biszkopt. No i ptasie mleczko - najpierw obowiązkowo obgryzam
        czekoladę, a potem delektuję się środkiem.
        • prigi Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 17.04.10, 10:48

          No jaki to
          > inny makaron miałby do rosołu pasować????

          według mojego męża-każdy.a do pomidorowej to już w ogóle bez
          różnicy.no ja się pytam: jak można w ogóle zjeść pomidorową z
          makaronem kolanka?uncertain ach, ci faceci

          a ptasie mleczko też często tak obskubujęwink
          • zales239 Re: Nie lubie jak mi sie potrawy dotykają na tale 17.04.10, 16:11
            mój teść je rosół z ziemniakami,nie ma innej opcjisuspicioussmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka