usuwanie migdałków

03.05.10, 08:18
czy ktoras z Was miala usuwane migdalki w wieku juz doroslym? albo
moze pamieta, jak to jest po usunieciu?
chodzi mi o nastepujaca rzecz- za 2 tygodnie mam isc na usuniecie
migdalkow i mam w domu male dziecko, ktore wazy obecnie ok 7kg
czy zaraz po zabiegu bede mogla ja podnosic? boje sie, ze jak wroce
ze szpitala i ja podniose to moge sobie cos tam w gardle poobrywac

tylko bez smiechow, bo wiem, ze jak sie ma operacje na oczy to tez
jakis czas nie wolno nic podnosic ciezkiego
i tak sie zastanawiam, czy z migdalkami jest podobnie

a cala rzecz rozbija sie o to, czy prosic tesciowa o pomoc przez np
tydzien po usunieciu czy nie
    • mkotecek Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 10:14
      Witam, stawiam wszystkim, bo ja tu nowa smile. Ale miałam usuwane
      migdałki niecały rok temu więc czuję się wywołana do odpowiedzi.
      ja miałam po wycięciu masakryczny ból przez tydzień a bolało jeszcze
      ze 2 tygodnie. musiałam isc na 2tygodniowe zwolnienie i mialam
      zalecenie od lekarza zeby nie podnosic dziecka przez tydzien a moze
      i 2, i zeby ogólnie odpoczywac. i fak, jak raz poltora tygodnia po
      wycięciu ponosiłam dziecko to mi troche gardlo zaczelo krwawic.
      Ogolnie Ci nie zazdroszcze, ale idzie przezyc. ale pomoc bedzie Ci
      niezbedna. i zalecenie tutejszych lekarzy (nie mieszkam w Polsce)
      jesc rzeczy drapiące gardło, żadne tam lody i jogurciki. kazali
      tosty jeść i rzeczywiscie pomagało. trzymaj się, nie będzie źle, za
      to potem nie ma angin smile
      • mamaivcia Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 12:51
        ja nie miałam ale miał mój syn, jakiś miesiąc temu
        do 2 tygodni to zero wysiłku, bo może gardło krwawić
        a jeśli robione metodą tradycyjną to nawet do miesiąca trzeba uważać
        przez pierwsze siedem dni był na syropach przeciwbólowych i to nie tych
        lajtowych dla dzieci, tylko mocniejszych
        siódmego dnia sam powiedział, że już nie chce nic na ból
        ale gardło nadal jest bolesne do 14 dni, szczególnie przy połykaniu

        i tu potwierdzę, że u nas lepiej się sprawdziło normalne jedzenie, niż te
        zalecane lody, serki z lodówki i papki
        syn na drugi dzień po zabiegu zażyczył sobie pomidorową - dałam po prostu lekko
        ciepłą ;P
    • exotique Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 15:03
      mialam we wrzesniu. mloda byla na cycku, wazyla 10 kilo.
      zakaz noszenia 10 dni- bo moze byc krwotok.
      w ogole- to jak nie masz ropieni i takich cudow- to wez migdaly zostaw w spokoju.
      ja na morfinie wylam z bolu (polowe dawki tylko bralam-bo karmilam), ale w zyciu
      nie polece tego wycinania jak nie ma zagrozenia zycia (u mnie bylo-ropienie
      rosly jak wsciekle i powodowaly niemoznosc oddychania) u doroslego.
      jesc zaczelam w miare normalnie po miesiacu, a wieksze kawalki lykac bez bolu po 2.
      schudlam cholernie- a nie mialam z czego.

      jak masz ok stosunki z tesciowa- to birz ja do pomocy- bo na serio z bolu
      wyjesz, po morfinie spisz i nie nadajesz sie do opieki nad dzieckiem.
      • zales239 Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 16:00
        A dlaczego tak jest ,że dorośli tak ciężko przechodza te wycinanie
        migdałów?
        Ja mogę napisać tylko,że mój 5 latek miał wycinane i po paru
        godzinach juz podnosił palec na sali szpitalnej,że on tez chce
        kotleta a nie tylko wodnistą zupkęsmile
        Nic go nie bolało,nawet nie musiałam nic dawac przeciwbólowego.
        Ale widziałam nastolatków po takich zabiegach to leżeli jak betki na
        lóżkach.
        • exotique Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 16:21
          Zales, ja w szpitalu tez nomalnie zjadla- wszystko przemielone ale zjadlam- bo
          bylam jeszcze na kroplowce i konskiej dawce przeciwbolowych.
          po dojechaniu do domu jak mnie kroplowka puscila- to nawet sliny przelknac nie
          moglam.

          o tym ze 2 tygodnie smierdzi z pyska jak z kompostownika to nie wspomne smile

          dlatego twierdze-albo wycinac dzieciom albo wcale hehe. porod przy tym bolu to
          pestka.


          Lekarka mi powiedziala, ze kiedys na zywca wyrywano migdaly- i dzieci znosily
          prawie bezproblemowo- dorosli tracili przytomnosc.
          i tez sie wahala by mi je wycinac ale jak sie okazalo, ze mus to mus- bo w
          szpitalu zyc nie moge do konca zycia- to ostrzegala, ze bol jest ogromny.
      • princy-mincy Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 18:33
        niestety mam ropne przewlekle zapalenie migdalkow
        u mnie akurat to bezobjawowo, ale z powodow problemow z nerkami i
        jelitami kazali mi usunac
        nawet z powodu nerek wpisali mnie na szybszy termin wiec wskazania
        do usuniecia sa uncertain
        • exotique Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 18:44
          No to wspolczuje.
          nie rob za bohaterke- i jak tesciowa moze i 2 tygodnie ci w domu pomoc- to
          korzystaj. Bo ja tej pomocy nie mialam (maz niby tydzien z domu pracowal-ale to
          ani pomoc ani praca).
          i proponuje bys przed operaja porobila jedzenie i pomrozila. kup zapas kisieli i
          budyni (wchodza najlatwiej), woreczki z lodem (kostki ssalam nieustannie,
          niewiele ale pomagalo) i lody big_grin
          i lykaj wszystkie przeciwbolowe jakie ci dadza- to ze bedziesz pieknie nacpana
          to inna sprawa- ale warto smile
        • kannama Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 21:13
          Ja miałam usuwane w 25 roku życia. Szczere, to jakoś bólu specjalnie nie
          pamiętam. Nie bolało gorzej niż porządna angina. Tyle, że ja spędziłam 2
          tygodnie w szpitalu, bo gdy już miałam wychodzić z powodu KICHNIĘCIA dostałam
          krwotoku, dużej utraty krwi (żołądek ma to do siebie, że jak się krew tam
          dostanie to wywołuje wymioty, te znów napędzają krwotok i tak w kolko) więc
          anemii. Jeśli Ci ktoś może pomóc- korzystaj. Inaczej jak nie będziesz uważać z
          kilku dni "uważania" zrobi się kilkanaście.
          • zales239 Re: usuwanie migdałków 03.05.10, 21:33
            Mój ojciec w zamierzchłych czasach-rocznik 1941 miał ze swoją siorą
            wycinane migdały na żywca.
            Trzymała ją za warkocze pielęgniara,ojca też skutecznie
            unieruchomilismile
            A potem pomaszerowali na lody,tak mi zeznawał-szok normalnie.
Pełna wersja