moj 3.5 latek bardzo wulgarnie mówi, wiem ze nie z przedszkola,wiem ze nie z domu,
przynjamniej nie aż takie sformułowanie, wiec sie pytam skad?? i zadnej siły nie
ma zeby mu to przeszło, bo tylko tak mowi w domu, np dzis proszac go o
posprzatanie mowi mi"ty być cicho bo ci przypier w pysk" lub wczoraj do babci
"nie wcinaj sie bo pier........lisz gupoty" uszy nam juz więdną i niewiadomo jak
reagowac, ja juz wymiekkam, wstyd mi z nim gdzies isc, nasza pani psycholog
rozkłada rece, kazuje nieragowac, ale jest coraz gorzej, tymbardziej ze on
zasłyszy cos, do tegp dołozy cos swego, rprzeksztalci i wyjdzie mu jego
słowotwór, takich przykładów moge dać o wiele więcej

POMOCY!!!!!!