Dodaj do ulubionych

wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY

07.05.10, 21:06
moj 3.5 latek bardzo wulgarnie mówi, wiem ze nie z przedszkola,wiem ze nie z domu,
przynjamniej nie aż takie sformułowanie, wiec sie pytam skad?? i zadnej siły nie
ma zeby mu to przeszło, bo tylko tak mowi w domu, np dzis proszac go o
posprzatanie mowi mi"ty być cicho bo ci przypier w pysk" lub wczoraj do babci
"nie wcinaj sie bo pier........lisz gupoty" uszy nam juz więdną i niewiadomo jak
reagowac, ja juz wymiekkam, wstyd mi z nim gdzies isc, nasza pani psycholog
rozkłada rece, kazuje nieragowac, ale jest coraz gorzej, tymbardziej ze on
zasłyszy cos, do tegp dołozy cos swego, rprzeksztalci i wyjdzie mu jego
słowotwór, takich przykładów moge dać o wiele więcejsad POMOCY!!!!!!
Obserwuj wątek
    • dorotamakota1 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:12
      Tylko i wyłącznie REAGOWAĆ!
      Jeżeli tłumaczysz, że tak nie wolno a on nadal będzie to robił to karać za
      każdym razem.
      Tym bardziej, że (jak piszesz) w dom nie używacie takich słów i powinniście mu
      wytłumaczyć, że to co robi jest złe i zakazać tego.
      Bo niby skąd taki trzylatek ma wiedzieć, że przeklinanie jest złe skoro wszyscy
      dookoła nie reagują na te słowa. Widocznie to dla nich normalne - myśli...
      • buzka25 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:19
        jak reagowałam tez nie było poprawy, najpierw tłumaczyłam ze to bardzo brzydko,
        ze można komuś przykrość zrobić, potem dogadałam sie ze za kązde brzydkie słowo
        bedzie oodawał mi 1 swoja zabawke która sie akurat bedzie bawił, dopoki sie nie
        skonczyły oddawał potem histeria ze nie ma zabawek i same h,k,i inne leciały
        zeby mu je oddac, kolejna karą było ze bedzie po minucie siedział na fotelu i to
        juz mu nieodpowiadało bo ON MUSI BYC W RUCHU i dla niego siedzenie to juz jest
        jakby kara, ale tez bez skutku, siedział, wiercił sie, milczał, przeklinac nie
        przestał, po 2 dniach stosowania tego powiedziła mi :kurwa mac mama sama se
        usiądź jak chcesz" nie pomaga reakcja ani nierakcja, czuje sie bezkarny ,i wie
        ze moze wkurzyc tym kogos i zszokowac, w pon byli goscie u nas, przetrzymywałam
        go w drugim pokoju włanczałam bajki, wymyslałam zabawy które moze sam robic, co
        chwile przchodziłam sie pobawic z nim tylko po to zeby nie zaczoł łaciny przy
        gosciach,sad
        • dorotamakota1 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:29
          Czyli ta kara z zabawkami byłaby super skuteczna gdybyś była bardziej
          konsekwentnawink.
          Mówisz mu, że od dziś nie przeklina i tłumaczysz dlaczego.
          Gdy złamie regułę zabierasz najulubieńsze zabawki i zatykasz sobie uszy na jego
          bunt i wzmożone przeklinanie. Obiecując jednocześnie, że gdy przestanie tak
          mówić oddasz mu zabawki. Łatwo nie będzie ale tylko konsekwentne stawianie
          granic może Ci pomócwink.
          Odbierasz gazetowego maila?
          • buzka25 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:33
            odbieram gazetowego mailasmile
            • dorotamakota1 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:44
              No to Ci list miłosny wysłałamsmile
              Uwaga bo listonosz w stringach go niesiewink
      • rysia.z.poczty Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:20
        Dużo ludzi mówi żeby nie zwracać uwagi, Ja zwracałam zawsze,
        tłumaczyłam a nawet straszyłam np."język Ci zczarnieje i odpadnie",
        i skutkowało . Córa ma 6 lat zna dużo przeklenstw ale nie
        powtarza,czasem tylko ze ktoś w szkole powiedział słowo n k... itp.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:24
      Zanim zaczniesz prostowac dziecko, to wyprostuj osobe, ktora takich zwrotow przy
      twoim dziecku uzywa, a nawet jesli nie takich zwrotow to takiego tonu i formy
      wypowiedzi.

      Sorki, ale nie wmowisz mi, ze takie teksty to sam sobie dzieciak wymyslil, i sam
      wymyslil ze moze sobie pozwolic TAK mowic do innej osoby
      • buzka25 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:31
        no akurat dam sobie głowe uciąć ze w domu nikt tak nie mowi, mi sie czasem
        wykmksnie cholercia. i tyle, wokkól mnie sa 3 budowy, wiec pewnie od robotników
        bo oni sie nieograniczają w wypowiedziach, a im uwagi nie bede zwracac, bo co,
        cały swiat mam zmienic?
    • karra-mia Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 21:46
      nie wiem, co ci doradzić, bo u mnie jedyne brzydkie slowo, jakie mój 3.5 latek mówi to "glupia/głupi". Tępię jak się da. W dupie mam gadkę, z enie nalezy reagowac. Uważam, ze nalezy. Jeżeli młodemu się wymsknie takie hasło, po protsu przerywam rozmowę z nim i mówię, ze nie będe z nim rozmawiała, bo ja tak do niego nie mówię i jest mi smutno, gdy on tak do mnie mówi. Nie udalo mi się go uleczyć do końca, ale widze, ż ejak wyjdzie mu z ust słowo głupi, to zaraz się poprawia, że nie chciał tak powiedziec, więc sobie myślę, ż eidziemy ku dobremu.
      Przekleństw jako takich nie używa, bo jak ktokolwiek zaklnie przy nim, to ja głośno upominam albo mówię, ze tak nieładnie, zeby wiedział, że wujek np nieładnie mówi i tak nie wolno.
      • bei Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 07.05.10, 22:12
        -pokazujesz oburzenie-pytaj, kto tak mowi
        -IGNORUJ ale minę miej nieprzystępną
        i odpuści.
    • ankh_morkpork Gdzie i od kogo on te przekleństwa słyszy? 08.05.10, 22:48
      Proponuję to ustalić na początek, np. wypytując dzieciaka mimochodem, i bezwzględnie odizolować od źródła "inspiracji". W piaskownicy od kolegów? Zmienić piaskownicę na inną. Od robotników na pobliskiej budowie? Powiadomić dzielnicowego / straż miejską, skarżąc sie na zakłócanie spokoju lub cokolwiek w tym stylu, i omijać okolice tych budów. Kuzyn gimnazjalista? Przestać się z nim spotykać.

      No i sorry, ale reagować i KONSEKWENTNIE karać. Zabieranie zabawek skutkowało? Zabierać za każdego bluzga. Po zabraniu bluzga dalej? IGNOROWAĆ choćby histeria trwała 3 godziny. Powiedział babci "spier..."? Natychmiast za drzwi / do innego pokoju i nikt z rodziny nie rozmawia z nim np. przez godzinę albo dwie. Jednocześnie jasno tłumaczyć, dlaczego i za co jest karany. Albo odmawiać przytulania / całowania, bo "jak przeklinasz to ci z buzi śmierdzi i ja cię przytulać nie bedę". Znasz dziecko, znajdź coś, co zadziała.
      • buzka25 Re: Gdzie i od kogo on te przekleństwa słyszy? 08.05.10, 22:56
        jesli chodzi o panów robotników to akurat nie ma bata, bo ja sie nie bede
        wyprowadzac a rozmawiałam z kolega ze starzy miejskiej - to zadnego
        przestepstwa, zakłocania nie ma, wulgaryzmów w miejscu publicnzym tez nie bo to
        teren prywatny hehehe,teraz juz (od 2 dni dni) reaguje, kara za kazde brzydkie
        słowo, i nie skutkowąło, a kary byly surowe, np ze nie pojdzie na dwór (a pogoda
        az sie prosiła o to) przed obiadem, histeria była, i brzydkie słowa tez
        skierowane do mnie bo ja taka niedobra, ale niepopusciłam, potem juz na dworze
        nie przeklinał, ale znów jak musiał wracac do domu to znow sie zaczeło
    • triss_merigold6 Nie kłam 09.05.10, 16:45
      Nie kłam kobieto. Przede wszystkim nie kłam.
      Moje ma 5,5 roku, brzydkie wyrazy zna, mnie się zdarza zakląć i dziecko nie
      powtarza. Miał kiedyś b. krótki epizod z kilkukrotnym powtórzeniem "kurwa" i
      przeszło jak sen złoty.
      W przedszkolu panie reagują na próby używania wulgaryzmów, sądzę, że nie tylko w
      moim przedszkolu.
      Piaskownica? Nie chodzę na blokowiskowe place zabaw.
      Budowy? Wokół też mam budowy, bywa, że panów widuję w najbliższym sklepie i
      jakoś ostentacyjnie nie klną przy dzieciach.
      Tv jest jednak cenzurowana pod tym względem, chyba, że dziecko ogląda filmy
      wybitnie dla dorosłych i słucha takowej muzyki.

      Nie ma opcji, ktoś w Twoim bliskim otoczeniu albo Ty używa regularnie takiego
      języka i nie widzi w tym nic nagannego.
      Pojedyncze wulgaryzmy mogą się przedszkolakom zdarzać ale nie całe frazy
      kierowane bezpośrednio do dorosłych. Chyba, że dziecko żyje w menelskim klimacie
      i taki język dziecko słyszy na co dzień.
      • buzka25 Re: Nie kłam 09.05.10, 16:53
        akurat dziecko nie zyje w melinie!!!!, i nie uzywamy na codzien takie
        jezyka!!!!, pisąłam wczesniej ze jak usłyszał jakies brzydkie słowo to potem sam
        je przektałcał, i wychodzą rózne rożności. Cale zdania tego nawet pani psychol
        nie wie skad sie wzieło, dzieci lubią tworzyc nowe słowa, zaczelam stosowac
        jedną metode która magielka podpowiedziała że jak powie brzydko to " ale ci
        brzydko pachnie z buzi,i nie bede z tobą rozmawiać" i powiem ze troche
        skutkuje, ale jak ma nerwy to sypie jak z rękawa.
        • triss_merigold6 Re: Nie kłam 09.05.10, 17:04
          Poczytaj własne posty. To nie jest język kogoś kto używa poprawnej polszczyzny i
          przebywa wśród ludzi używających poprawnej polszczyzny. Właściwie nie ma takich
          sytuacji, żeby ktoś bardzo niegramatycznie, niechlujnie, niepoprawnie
          stylistycznie piszący, MÓWIŁ ładnym językiem. To nie jest język osoby
          zwracającej uwagę na to w jaki sposób wypowiada myśli i mówiącej starannie.
          A język, sposób budowania zdań, ekspresji, dobór słownictwa dziecko wynosi z domu.
          Mogłabym spacerować do woli po budowie z potomkiem i gwarantuję Ci, że by nie klął.
          Dzieci lubią tworzyć nowe słowa? Bez przesady, robią to na tyle na ile
          pozwolisz. Ja każdy wychwycony błąd w odmianie korygowałam i koryguję
          bezwzględnie, podobnie jak przekręcanie słów, (nie mylić z zabawą językiem i
          rymami.)
          • buzka25 Re: Nie kłam 09.05.10, 18:17
            to, że nie uzywam poprawnej polszczyzny, pięknie brzmiącej, nie znaczy że klne
            jak szewc i nie zwracam uwagi na to, w jaki sposób wyrażam myśli. To że ktos
            używa pospolitszego języka, mówi gwarą, zrozumiale bez owijania w bawełne, nie
            znaczy że żyje w patologii, melinie i tym podobnym miejscu czy zachowuje sie w
            ten sposób!!
            • edycja_kopiuj_wklej Re: Wedlug mnie tak to wyglada.... 09.05.10, 19:06
              Troszke Triss ma racje, ja napisalam to w poprzedniej notce, ale jeszcze raz
              podkresle, nie chodzi o przeklenstwa, ale sposob mowienia z wyraznym brakiem
              szacunku do osoby starszej.
              Nie mowie, zeby dziecko mialo mowic per "Szanowna mamo", ale nie wyobrazam
              sobie, zeby mi corka mowila na "TY" do mnie lub do babci, a juz tak nisko
              nacechowane emocjonalne przekaz, bez wzgledu na to czy z kurwa w srodku czy bez.
              Ktos po kims w waszej rodzinie niezle jezdzi z odzywkami i wskazaniem, ze
              kobietom nie trzeba okazywac szacunku i mozna ich polecenia ignorowac.
              • iwoniaw Re: Wedlug mnie tak to wyglada.... 10.05.10, 17:50
                CytatKtos po kims w waszej rodzinie niezle jezdzi z odzywkami i
                wskazaniem, ze
                > kobietom nie trzeba okazywac szacunku i mozna ich polecenia
                ignorowac.
                >


                Zgadzam się z Triss i Edycją. Dziecko może powtórzyć jakieś
                przekleństwo, nawet bez łapania kontekstu do końca, dla testowania
                rodzica etc., ale bez przesady - to, o czym piszesz (tzn. foram i
                skala) to skutek przebywania w towarzystwie ludzi, którzy bluzgają
                non stop nawet już tego nie słysząc.
    • mamula_to_ja Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 09.05.10, 19:23
      Faktycznie dziwna sprawa.
      Ale przyczyna musi być zdecydowanie bliżej niż myślisz...
      Moja córa jest w zbliżonym wieku i wiem że sama nic nie wymyśli takiego. Te
      przykłady które podałaś nie są przekształceniem jakiegoś brzydkiego słowa po
      dziecięcemu. To są w poprawnym,że tak powiem,kontekście wypowiedziane słowa i
      zdania.

      Fakt faktem nie znam bliżej tego problemu-Młoda w szczycie złości mówi ,że mnie
      nie lubi i że sobie idzie. No i idzie sobie do pokoju.

      Natomiast wiem że konsekwentnie wprowadzane kary przynoszą efekt.
      Kara z zabawkami była dobra. Trzeba było dalej to robić. Nie wiem czy nie byłaś
      troszkę za miękka. Z jakiegoś powodu dziecko Cię nie szanuje.

      A Tata co na to?
      • buzka25 Re: wulgarne słówa u 3,5 latka POMOCY 09.05.10, 20:07
        przy tacie dziecko jest jak aniołek, jest grzeczne, brzydko nie mówi.wogole
        calkiem inne dziecko, gdybysmy przeklinali w domu to bym mogla zrozumiec ze to
        od nas, cąly czas jestem z nim i nie ma nikogo kto by mógł tak mowic, Tv jest
        cenzurowana a i tak oglada bajki, w przedszkolu jest OK< duchy jakies normalnie,
        ale np dzis jak zaczełam to ze mu brzydko pachnie z buzi i jest spokoj, wiec mam
        nadzieje ze jakos z tego wybrniemy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka