Stoi u nas od wczoraj.Miasteczko norweskie, ale obsługa w większości
polska.Dzisiaj wybraliśmy się z dziećmi.Mąż kupił dwa karnety po 6 biletów (
w sumie 12 biletów) i wybieramy atrakcje dla dzieci.I co wsadzimy dzieci do
karuzeli i chcemy dać bilet, to słyszymy że jesteśmy rodacy i dzieciaki maja
gratis

.Nie chcieli brac od nas biletów. W końcu mój mąż do mnie mówi,ze
bilety chyba sobie w ramkę oprawimy.
Właśnie wróciliśmy do domu , mamy jeszcze 7 biletów do wykorzystania

(miasteczko stoi do poniedziałku

).