11.10.10, 12:50
Dzieć mój ma mieć jutro zęba leczonego w narkozie, no i się boję jak diabli, ale byliśmy już 4 razy i nie dał sobie nic zrobić.
Weź albo rozwiej moje obawy albo nastrasz tak że z nim jutro nie pójdę.
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Kama_msz 11.10.10, 15:19
      Marta,jesli moge to ja cie usokoje,moja corka rok temu w wieku 6 lat miala wyrywane 4 zeby pod narkoza,i 4 leczone,maz z nia byl bo momentu zasniecia,tylko jej wenflon zakladali zanim uspili,bez problemu bez placzu (ale dostala znieczulenie zanim sie wkuwali)zabieg trwal jakie 30 minut.
      Po narkozie bylam juz nia ja,zaraz w pokoju obok sali operacyjnej.
      Poglaskalm po glowie bo zaczynala plakac,powiedzialm ze jestem przy niej,usnela.Potem razem z przejechalismy na oddzial,kazali obserwowac czy klatka piersiowa sie unosi i opada ,miala na palcu pulsometr(tak to sie chyba nazywa)
      Obudzila sie po jakis 40 minutach i juz normalnie rozmawiala.Byla glodna i chciala jesc,i pic,wiec jej dalismy cos miekkiego,mieli jogurty,i takie zwykle miekkie bulki.
      Musielismy odczekac 2 godziny zanim wenflon wyciagleli(na wypadek wymiotow po narkozie)
      Musiala zjesc cos wypic i zrobic siku,i moglismy isc do domu.
      Wez jakies bajki czy co tam dziecko lubi,bo po jeszcze troche kreci sie w glowie ,a juz sie dziecku nudzi.Normalnie pojechalismy do domu szla o wlasnych silach.
      Powiedziala ze bardzo jej sie podobalo w szpitalu.
      Ale wierze ci ze sie denerwujesz,ja nie moglam nia byc jak ja usypiali bo chyba bym sie poplakala.Bedzie dobrze.
      • kama_msz Re: Kama_msz 11.10.10, 17:18
        hm, narkoza to zawsze jakieś zagrożenie, ale zepsute zęby też nie są obojętne dla organizmu.
        na pocieszenie powiem ci, że mój szef tez swoim dzieciom leczy żeby w narkozie, więc imo - lepiej tak niż wcale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka