Będzie na luzie, chociaż do napisania poniższego "natchnął" mnie przejmująco smutny wątek red truskawy o samotnym ojcu, ale do rzeczy:
Za chodzenie w ciąży, za rodzenie dzieci, opiekę nad nimi i wszysto, co z tym się wiąże, powstaję przed Wami Kobietki i kłaniam się nisko!
Ale reszta, - te jakieś tam pms-y, ta nieposkoromiona miłość do butów, szmatek i świecidełek, no to już tak niekoniecznie...