papiki
19.11.10, 20:19
nowy przyjaciel męża nazywa się Alzheimer. Mąż jako ostatni wyszedł z domu do pracy i nie zamknął drzwi. Dosłownie - klamki nawet nie użył. Jak się okazało, wyszedł przez piwnicę, ale nie pomyśłał, żeby sprawdzic główne drzwi wejściowe. I alarmu też nie włączył. I tak sobie chałupa stała otworem.