dezetta
25.11.10, 17:15
co prawda jeszcze stoi pod blokiem ale oddałam dokumenty, kluczyki i wszystkie inne papiery. W sobotę zniknie z moich oczu. No i teraz nie mam wyjścia, będę musiała się poruszać kolubrynką mojego męża. Módlcie się do bóstw wszelakich żebym sobie poradziła bez szkód dla auta.