doral2 15.12.10, 21:01 czujecie już te święta? w kościach albo co? atmosfera jakaś świąteczna? albo choinka ubrana? albo no nie wiem co... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaiwona_1 Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:05 choinkę ubiere w łikęd. Czekam na Pana męża mego żeby mi ją przytachał z piwnicy do mojej wieży na 4 piętrze. Nie słyszałam jeszcze w radio last christmas (mało radia słucham, tylko w aucie), więc jeszcze się nie poczułam świątecznie. Choć nie mogę się już doczekać wigilii, ale to głównie dlatego , że uwielbiam patrzeć na podjarane ze szczęścia dzieci rozpakowujące prezenty i nie mogące się zdecydować czym się w danym momencie zacząć bawić Odpowiedz Link
karra-mia Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:07 narazie jeszcze tak średnio nic jeszcze nie kupione, narazie nie ma nawet za co, więc jak słyszę, z eświęta za tydzien prawie już są, to robię wielkie oczy Odpowiedz Link
cura_domestica Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:25 o widzisz karra , to możemy sobie rękę podać Już pisałam , że najchętniej to bym się schowała gdzieś na 2 tygodnie albo zasnęła jak niedźwiedź . Odpowiedz Link
karra-mia Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:42 cura a jak dzieciaki? zdrowe? bo u mnie kurna na zmianę i w sumie chyba tej zimy może z trzy razy wyszłam z dwójką na spacer ja pierdzielę Odpowiedz Link
cura_domestica Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 22:04 karra , nie jesteś sama ja z całą trójcą jeszcze nie byłam , udało mi się dwa razy wyjść tylko z dziewczynami na sanki .Majka od wczoraj znowu antybiotyk zapalenie oskrzeli (już nie liczę które z kolei) połączone z zapaleniem spojówek bidna jest taka , że płakać się chce. I automatycznie Jasiek na dwór nie wychodzi bo przecież Majki samej w domu nie zostawię . Odpowiedz Link
karra-mia Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 22:12 o to Majka ma to, co mój młodszy, ino u niego najpierw zapalenie spojówek, a teraz kaszle paskudnie, ale narazie bez antybiotyku. Odpowiedz Link
prigi Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 09:23 dziewczyny. może wam sie przyda-na początkowe zapalenie spojówek działa super przepłukanie oka solą fizjologiczną. tak ca.2-3 razy dziennie po 1-2 kropli do worka spojówkowego (przy samym nosie). zadziałało zarówno na mnie (a juz sklejały mi się mocno powieki:/) jak i na początkowe stadium u mojej córy. zawsze warto spróbować, a nóż pomoże Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 22:49 ja nie cura ale melduję, że Miśka od trzech tygodni ma paskudny katar. I też raczej jestem uziemiona. A Miśka buty znosi pod drzwi i papa woła, płacze bo chce na śnieg. Żal mi dziecka bo się męczy bidulka. Jakiś wirus paskudny znowu ją dopadł. No i zapomniałam o najważniejszym - świąt nie czuję, mało tego. Na drzwiach mojego mieszkania do dziś wisiał wieniec wiosenny z narcyzem Odpowiedz Link
ez-aw Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 23:11 Dołączam do grona matek z chorymi dziećmi. Młody dziś od rana 39,5. Do lekarza dopiero na jutro jestem zapisana, bo dziś oczywiście nie było numerków. Szlag Odpowiedz Link
ez-aw Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:13 Jeszcze do mnie nie dotarło. Właśnie się zorientowałam, ze młodemu prezent trzeba kupić Odpowiedz Link
annabetka Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 15.12.10, 21:48 Dotarło Zakupy porobione,Mikołaj w szafach zapakowany,jeszcze odrobina śniegu nam tutaj została ,dziecko chodzi i śpiewa We wish you a merry christmas (bo się w szkole nauczyło ,bo przedstawienie mają) w sobotę porządki,ubieranie choinki i......świętujemy!! Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 03:34 Na choinke rzuce sie jak chlop mi z piwnicy wyciagnie, czyli pewnie w Wigilie. Krew mnie juz zalewa na samo gadanie o prezentach, bo kazdemu z osobna musze tlumaczyc, ze mam juz spokoj od 6 grudnia i wiecej nie bedzie - tu wiekszosc "fspułczóje mojemu dzieckó". Zarelko zrobie jak zwykle, nie zamierzam w urzadzac szajby sprzataniowej (nie zapuszczam domu do stanu nieuzywalnosci, wiec ogarne jak zwykle), specjalnie sie wiec nie wkrecam w atmosfere "przedswiatecznego galopu". Wybieram swiateczna dekoracje i ciezko idzie w zalwie kiczu i tandety, a jako zem nierencozdolna, to musze wlozyc energie w szukanie. W przyszlym roku obiecalam sobie ze wykupie w sklepie caly asortyment swiatelek, zamontuje to na balkonie i wlacze - swiecic sie bedzie tak nieziemsko jak ruski sputnik albo neon agencji towarzyskiej (pierniczyc rachunek za prad i nocne omylkowe dzwonienie domofonem od spragnionych uciech cielesnych). Odpowiedz Link
zales239 Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 09:37 U nas już prawie świątecznie, coś się tam świeci w oknach i pierogi zamrożone,uszka i bigos postny też ,mięcho do upieczenia wepchane do zamrażary Mikołajowe prezenty jakies 3,4 dni temu przywiezione przez DHL i UPS i PP Już chyba mieli nas dosyc ci dostawcy Ale tak ogólnie to się nie cieszę,do dupy jest-rodzinnie!!! Odpowiedz Link
cudko1 Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 10:08 taaaaa czuje przygniatający ich cieżar... konieczność zakupu prezentów na które nie mam kasy... ale jakoś damy rade, u mnie choinka swieża a więc ubierana będzie albo w samą wigilię albo dzień przed, młoda jeszcze za młoda i nie kapuje mikołaja, ale mam nadzieje z prezentów cieszyć się będzie no i co to za święta w poniedziałek do pracy trzeba iść. w ogóle do kitu Odpowiedz Link
czarneoczy Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 10:20 u mnie święta daleko... Zakontraktowany zapierdziala przy remoncie chałupy naszej przyszłej, na 7 idzie do pracy, potem zaraz na "miejsce zbrodni" i nie ma go po 16 w domu, ja przy Klusce wysrać się nie mogę spokojnie nie mówiąc o porządkach, choinki nie ubierzemy, bo Kluska pełza, dopełznie i pożre razem z bombkami, Mamik przeprowadzona na parter chałupy naszej przyszłej ugrzęzła w milionie całkowicie_niezbędnych_rzeczy_które_trzeba_wyrzucić_bo_są_w_cholerę_niepotrzebne. i jak ktoś mówi do mnie o Świętach to mi ogień z pyska idzie... prezenty chociaż mam kupione Kluska dostanie sanki i zabawkę, Mamik kuchenkę i całą łazienkę , ja i Zakontraktowany książki i płyty... może Kluska i bratanek dostaną też książki o ile poczta zdąży dostarczyć... pierwszy raz jesteśmy ze Świętami w tak głębokiej dupie... Odpowiedz Link
czarneoczy Re: wącik atmosferowo-świąteczny czyli.. 16.12.10, 10:21 czarneoczy napisała: > u mnie święta daleko... > Zakontraktowany zapierdziala przy remoncie chałupy naszej przyszłej, na 7 idzie > do pracy, potem zaraz na "miejsce zbrodni" i nie ma go po 16 w domu... po 16 godzin miało być.... Odpowiedz Link
asiaiwona_1 czarneoczy 16.12.10, 11:04 jeśli chodzi o połączenie choinka i małe dziecko, to ja w tym roku na okoliczność posiadania Kudłata zanabyłam bombki plastikowe. Wyglądają jak szklane - jeszcze się z mężem w sklepie kłóciłam i kazałam mu rzucać nimi. tak więc Kudłat będzie sobie mógł macać bombki ile wlezie. Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: czarneoczy 16.12.10, 11:26 Jeśli chodzi o połączenie choinka i małe dziecko to ja przed wczoraj mało się małżem nie rozwiodłam Powiedział, że jak ja sobie żywą choinkę wyobrażam, przecież Miśka może się pokłóć Pajac Tyle szumu zrobił o parę zielonych gałęzi. Tymczasem od wczoraj u Fila stoi choinka wielkości Miśi i ... nie robi na dziecku prawie żadnego wrażenia. Podotykała tych drewnianych pajacyków i bałwanków, jednego jej zdjęłam i olewa choinkę. Lampek nawet nie tknie. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Wącik wącik, 16.12.10, 11:05 mallard napisał: > a może wątuś, co?! była sukieniunia to może i wąciuniunio? Odpowiedz Link
sewa.49 Re: Wącik wącik, 16.12.10, 18:54 W tegoroczne swieta jestem w przaslowiowej czarnej dupie. Mam pare prezentow kupionych i to wszystko. Chalupa nie posprzatana, bo mi sie nie chce, a pozatym w styczniu sie przeprowadzam. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 A ja, ponieważ 16.12.10, 19:18 nadal nie trafiłam w radio na Last christmas, to puściłam sobie i Kudłatowi na youtubie All i want for christmas is you i sobie żeśmy razem potańczyły i jest git Odpowiedz Link
ez-aw Re: A ja, ponieważ 16.12.10, 21:54 Święta zapowiadają się cudnie. Mama u której jest Wigilia na zapalenie oskrzeli. Mogłabym ją odciążyć (i pewnie częściowo tak będzie), ale jestem udupiona z młodym który ma anginę Szlag by to trafił. Całe trzy dni był zdrowy. Do tego przypomniałyście mi o choince. do tej pory choinka stała na stole, przywiązana u góry do ściany. A teraz tego stołu nie ma i już sama nie wiem, gdzie ją postawić. Będę teraz myśleć nad tym. Ehh.. Odpowiedz Link