13.02.11, 20:04
Od jutra mam ferie, to aby nie przeleciały bezproduktywnie, nauczę się piec i gotować? I stanę do konkursu z zuzanką, bo konkurencja jej się przyda tongue_out

Może jak nauczę się gotować, to jakiś man się mną zainteresuje, bo wiadomo przez żołądek do serca?

I przestanę mieć tyle kompleksów czytając kulinarne wątki na emaglu?

Dobry pomysł nie jest zły wink

Kurczę
jak ja nie lubię chodzić do spożywczego... tongue_out
Obserwuj wątek
    • prigi Re: Kurczę 13.02.11, 20:36
      na pocieszenie ci powiem, że czytając Zuzę i jej podobne, wpadam w kompleksy, które na szczęście szybko się ulatniająwink
      a w ogóle to te kuchary mnie przerażająsmile
    • fajka7 Re: Kurczę 13.02.11, 21:46
      Mój kolega stwierdził, że szuka żony, a że "przez żołądek do serca", najpierw otworzył pizzerię smile
    • zuzanka79 Grave !!! 14.02.11, 16:40
      Co ugotowałaś? tongue_out
    • karolina17w Re: Kurczę 14.02.11, 16:53
      A można wiedzieć, co do tej pory jadłaś nie gotując? I powodzenia życzę smile Ja wciąż uczę się gotować. Mój sukces to: za każdym razem solę! A wcześniej było - soliłaś? Nie... A czemu? Bo zapomniałam!
      • zales239 Re: Kurczę 14.02.11, 17:04
        Jak się wyprowadzałam z domu lat temu ho,ho,ho.....
        Mama napisała mi 3 kartki:
        Jak zrobic placki z mleka zsiadlego z jabłkiem,
        jak zrobic pierogi leniwe,
        przepis na rybę po grecku,
        jesli chodzi o resztę to była dostepna na telefonsmile
        Wszyscy żyją a małżon nawet ma nadwagęsuspicious
        Także grave dasz rade,nie jestes taka całkiem straconatongue_out
        • grave_digger Re: Kurczę 14.02.11, 18:22
          zuzanka to: big_grin
          https://opakowania.com.pl/photoNewsGalery/big/54254_big.jpg
          • grave_digger Re: Kurczę 14.02.11, 18:27
            karolina
            jem sobie serek wiejski
            wędzoną rybę
            owoce
            jogurty
            kefirki
            warzywka surowe

            ale jeśli mi ktoś ugotuje to też zjem. raz na tydzień to jest. najczęściej gotują moim dzieciom wink
            • doral2 Re: Kurczę 14.02.11, 18:37
              grabarzowa, całkiem zdrowo się odżywiasz, nie zmieniaj tego smile
        • zuzanka79 Re: Kurczę 14.02.11, 19:41
          Możecie mi wierzyć albo nie, ale ja gotuję od IV klasy szkoły podstawowej. Moim obowiązkiem po przyjściu do domu było obranie i nastawienie ziemniaków oraz mięsa przygotowanego rano przez mamę. Musiałam to wszystko potem ugotować, przypilnować by się nie poprzypalało. Potem zaczęłam samodzielnie gotować proste zupy a potem to już ...samo poszło. I pamiętam jak wracając ze szkoły z moim o dwa lata starszym kolegą który mieszkał dwa domy dalej licytowaliśmy się co kto gotuje. I jego i moi rodzice w pracy do 15 czy 16 a jeść się chciało. No i dalej jakoś tak samo poszło wink
          Mój staż przy garach to jakieś 20 lat big_grin
          • grave_digger Re: Kurczę 15.02.11, 11:03
            jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem.
            ja jedynaczka trzymana pod kloszem, ale zarazem mało ode mnie wymagano. byłam takim warzywkiem podlewanym. nic więcej. nie uczono mnie zaradności i samodzielności. wszelkie próby tłamszono w zarodku.
            do dziś mama się nie przejmuje tym, że nie gotuje i mi pomaga w tej kwestii. jak dzieci pójdą do szkoły to będę bardziej zmuszona, bo raczej to, co robię jest jadalne. ale mało wyszukane.
            podobno robię najlepsze schabowe - z filetów z kurczaka - na świecie - chociaż od 15 lat nie jem mięsa big_grin niedawno eks zadzwonił, jak ja robiłam tę pastę jajeczną, bo była zajebista wink oczywiście takiej nie zrobił sam.
            ale mówię, to są proste niewyszukane rzeczy... ale ja tak nie lubię siedzieć w kuchni... mam tam teraz taki syf... rany chyba pójdę posprzątać.
            • olinka20 Re: Kurczę 15.02.11, 11:14
              Grave, ale to chyba zalezy od rodziców, a nie od ilosci rodzenstwa.
              Sama mam 2 młodszego rodzenstwa, a rodzice nigdy ode mnie nie wymagali czynnosci kuchennych.
              Czasem obralam ziemniaki, ale robiłam to tak koslawo, ze mama albo tata woleli sami to zrobić.
              Pierwsza potrawa jaka zrobiłam ( mama z blizniakami byli na koloniach) to upieczone nogi indyka, ja tego nie jadłam, tata i pies zjedli.
              Mialam nosa, bo tata do dzisiaj wspomina godziny spedzone na kibelku big_grin
    • w_miare_normalna Re: Kurczę 14.02.11, 20:11
      łe tam. ja nie umiem gotować, co gorsza wcale nie lubię się uczyć bo nie lubię stać przy garach. Niestety zawsze coś na obiad muszę wykombinować, ze względu na małą.
      Jednak piec chciałabym umieć, niestety mam zepsuty piekarnik indifferent

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka