Od jutra mam ferie, to aby nie przeleciały bezproduktywnie, nauczę się piec i gotować? I stanę do konkursu z zuzanką, bo konkurencja jej się przyda
Może jak nauczę się gotować, to jakiś man się mną zainteresuje, bo wiadomo przez żołądek do serca?
I przestanę mieć tyle kompleksów czytając kulinarne wątki na emaglu?
Dobry pomysł nie jest zły
Kurczę
jak ja nie lubię chodzić do spożywczego...