A mianowicie za to, że gdzieś, nawet nie pamiętam na którym forum, nie pamiętam kto napisał (możliwe, że nie na maglu), że najbardziej beznadziejna muzyka to dokonania Serja Tankiana. Wyguglałam sobie kto to, że budzi takie emocje i...... OLŚNIENIE!!!!!
SOAD i Serj to to, czego szukałam. Muzyka dała mi siłę do przetrwania naprawdę bardzo ciężkiego okresu. Jadąc do pracy i słuchając właśnie tej muzyki, ładowałam akumulatory na cały dzień w pracy. A naprawdę było nerwowo i straszno, i perspektywy na przyszłość były fatalne. Wracając do domu miałam jeszcze siłę i energię na zabawę z bardzo aktywną córką. I na inne czynności również.
Tak więc, jeszcze raz dziękuję
PS. Nic nie piłam i nie mam 13 lat